
{"id":960,"date":"2009-06-09T08:00:06","date_gmt":"2009-06-09T06:00:06","guid":{"rendered":"http:\/\/adamczewski.blog.polityka.pl\/?p=960"},"modified":"2009-06-06T16:36:31","modified_gmt":"2009-06-06T14:36:31","slug":"zygzyg-marcheweczka-o-holender","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/2009\/06\/09\/zygzyg-marcheweczka-o-holender\/","title":{"rendered":"Zyg,zyg marcheweczka, o Holender!"},"content":{"rendered":"<p>Oj jak ja nie znosi\u0142em marchewki. Ale to by\u0142o w dzieci\u0144stwie. Dzi\u015b lubi\u0119 j\u0105 w ka\u017cdej postaci. Prawie tak Jamie Oliver, kt\u00f3rego wynurzenia na ten temat przytaczam:<\/p>\n<p>&#8222;Wszyscy przywykli\u015bmy do pomara\u0144czowych marchewek. Czy wiesz, \u017ce pierwotnie wcale nie by\u0142y pomara\u0144czowe, tylko raczej czerwone, a nawet fioletowe? Marchew pochodzi ze \u015arodkowego Wschodu, gdzie jada si\u0119 j\u0105 od tysi\u0119cy lat, lecz dopiero Holendrzy w szesnastym wieku zacz\u0119li uprawia\u0107 jej pomara\u0144czow\u0105 odmian\u0119 dla uczczenia barw swego Domu Panuj\u0105cego. Tymczasem istnieje bardzo wiele odmian marchwi, kt\u00f3rej korzenie maj\u0105 inn\u0105 barw\u0119 i kszta\u0142t. Spr\u00f3buj ich poszuka\u0107 w dobrych supermarketach albo zam\u00f3w nasiona przez internet. By\u0107 mo\u017ce uda ci si\u0119 natrafi\u0107 na \u017c\u00f3\u0142te, r\u00f3\u017cowe, bia\u0142e, czerwone, a nawet fioletowe i czarne. To naprawd\u0119 fascynuj\u0105ce! Najlepiej zacznij uprawia\u0107 je samemu. Je\u017celi masz w ogrodzie mato miejsca, posiej je na grz\u0105dkach razem z kwiatami. Ja w minionym roku uprawia\u0142em marchew nawet w wiaderkach, r\u0119kawach foliowych i doniczkach. To warzywo nigdy ci\u0119 nie zawiedzie. W por\u00f3wnaniu z marchwi\u0105, buraki s\u0105\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 niedoceniane.\u00a0\u00a0\u00a0 Najcz\u0119\u015bciej\u00a0\u00a0\u00a0 kupujemy zwykle buraki czerwone marynowane\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 w s\u0142oikach. Tymczasem, podobnie, jak w przypadku marchwi, istniej\u0105 r\u00f3\u017cne\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 kolorowe odmiany burak\u00f3w &#8211; od bia\u0142ych, przez \u017c\u00f3\u0142te, a\u017c po pasiaste. Jak ju\u017c wspomnia\u0142em,\u00a0 mo\u017cna je przyrz\u0105dza\u0107 tak samo jak marchew. Wyobra\u017a sobie, \u017ce stawiasz na stole fantastyczn\u0105 piecze\u0144 z chrupi\u0105cymi ziemniakami, a obok\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 tego co\u015b zupe\u0142nie zaskakuj\u0105cego &#8211; pieczone buraki. Kto wie, czy nie oka\u017c\u0105 si\u0119 gwiazd\u0105 wieczoru? Buraki mo\u017cna ugotowa\u0107 w zupie, ugotowa\u0107 i poda\u0107 z sosem, upiec, ugotowa\u0107 na parze, kr\u00f3tko\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 usma\u017cy\u0107 albo doda\u0107 na surowo do sa\u0142atki lub sur\u00f3wki. Nie ograniczaj si\u0119 tylko do przeczytania tego rozdzia\u0142u. W\u0142\u0105cz i\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 buraki na sta\u0142e do swego jad\u0142ospisu!&#8221;<\/p>\n<p>Ja ju\u017c dawno w\u0142\u0105czy\u0142em. A Wy?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Oj jak ja nie znosi\u0142em marchewki. Ale to by\u0142o w dzieci\u0144stwie. Dzi\u015b lubi\u0119 j\u0105 w ka\u017cdej postaci. Prawie tak Jamie Oliver, kt\u00f3rego wynurzenia na ten temat przytaczam: &#8222;Wszyscy przywykli\u015bmy do pomara\u0144czowych marchewek. Czy wiesz, \u017ce pierwotnie wcale nie by\u0142y pomara\u0144czowe, tylko raczej czerwone, a nawet fioletowe? Marchew pochodzi ze \u015arodkowego Wschodu, gdzie jada si\u0119 j\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/960"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=960"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/960\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=960"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=960"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/adamczewski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=960"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}