
{"id":1018,"date":"2021-05-24T23:26:55","date_gmt":"2021-05-24T21:26:55","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=1018"},"modified":"2021-05-25T00:15:07","modified_gmt":"2021-05-24T22:15:07","slug":"a-ty-jaka-masz-superniemoc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2021\/05\/24\/a-ty-jaka-masz-superniemoc\/","title":{"rendered":"A ty jak\u0105 masz superniemoc?"},"content":{"rendered":"\n<p>Bo pi\u0107 trzeba umie\u0107. To ekspresowe streszczenie wybitnego filmu &#8222;Na rauszu\u201d. Ten film mnie poruszy\u0142, ale o tym za chwil\u0119. Jad\u0105c do warszawskiego kina Luna rowerem, by\u0142am ju\u017c w stanie wskazuj\u0105cym. Wskazuj\u0105cym na rodzaj haju w\u0142a\u015bnie, b\u0105belki rado\u015bci szumia\u0142y mi w sercu, ale nie dlatego, \u017ce spo\u017cy\u0142am artyku\u0142 monopolowy b\u0105d\u017a by\u0142am jeszcze &#8222;wczorajsza\u201d. To by\u0142 stan podniecenia, jaki towarzyszy nam na randkach po d\u0142ugiej roz\u0142\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wracamy do kin, kino i my wyszli\u015bmy z wi\u0119zienia, dobry pan nas wypu\u015bci\u0142, tak, st\u0119sknili\u015bmy si\u0119, pojawia si\u0119 stan rozmerdania, ta manipulacja psychiczna si\u0119 udziela. A to nas do kozy wrzuc\u0105, a to nam wr\u00f3t uchyl\u0105. Przecie\u017c to normalne, \u017ce idziemy do kina, to dlaczego cieszymy si\u0119 jak wtedy, gdy kierowniczka w mi\u0119snym wyj\u0119\u0142a co\u015b spod lady?<\/p>\n\n\n\n<p>Czy my si\u0119 z kinem jeszcze poznamy? Czy po pierwszym razie nie uznamy, \u017ce 27 z\u0142 za bilet to w sumie tyle, ile p\u0142acimy za abonament na kolejny kana\u0142, w kt\u00f3rym jest sto film\u00f3w dziennie do wyboru? Kino podzieli los p\u0142yt, fotografii czarno-bia\u0142ej. Zostan\u0105 tylko kina studyjne i luksusowe butikowe salony kinowe. W kt\u00f3rych rekiny biznesu b\u0119d\u0105 le\u017ca\u0142y na stosie winogron otoczone masa\u017cystkami robi\u0105cymi im w czasie seansu refleksologi\u0119 st\u00f3p. Pariasi b\u0119d\u0105 podawali koktajle z biojarmu\u017cu, szoty z kolostrum, a miast popcornu jagody kamczackie na potencj\u0119. Szampan to ju\u017c dzi\u015b nudna sztampa.<\/p>\n\n\n\n<p>Szybko peda\u0142owa\u0142am do kina Luna, bo wiem, \u017ce to stare miejskie kino mo\u017ce kolejnych wizyt nie do\u017cy\u0107. Kino z czerwon\u0105 kotar\u0105, kt\u00f3ra zapomnia\u0142a, po co tu wisi, i lastrykiem, kt\u00f3re nie wie, \u017ce kiedy\u015b by\u0142o zast\u0119pstwem za marmur, a dzi\u015b jest postgierkowsk\u0105 awangard\u0105. Te\u017c tak si\u0119 czuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Na rauszu\u201d to film o krucho\u015bci m\u0119\u017cczyzn. Niby-uniwersalny, o delikatnej materii, jak\u0105 jest cz\u0142owiek, ale jednak czterej g\u0142\u00f3wni bohaterowie to odwrotno\u015b\u0107 Czterech Pancernych. Biali Du\u0144czycy w wieku \u015brednim, wykszta\u0142ceni, zadbani, obyci, oczytani. Przyjaciele z pracy &#8211; ucz\u0105 w dobrym liceum. Czy to komedia, czy dramat &#8211; na to pytanie re\u017cyser Thomas Vinterberg jest za m\u0105dry; on tworzy w osobnej kategorii &#8211; u niego jest na przemian. Hu\u015bta widzem jak ma\u0142ym kutrem na Morzu P\u00f3\u0142nocnym, ju\u017c mamy zarechota\u0107, ale widzimy, \u017ce pod nami jest przepa\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten film to komedia grozy. Czterech bohater\u00f3w spotykamy jeszcze przed zakr\u0119tem, za kt\u00f3rym czeka ich kryzys. Nie tylko wieku \u015bredniego. Ka\u017cdy ma swoje utrapienia. Czasem \u017cycie kawalerskie okazuje si\u0119 do dupy, czasem bycie skromnym m\u0119\u017cem, p\u0105czusiem pi\u0119knej \u017cony milionerki &#8211; poni\u017caj\u0105ce. Ot, pantoflarz na posy\u0142ki. W tej czw\u00f3rce ka\u017cdy ma swoj\u0105 superniemoc.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyr\u00f3\u017cnia si\u0119 superniemoc niekwestionowanej gwiazdy tego filmu &#8211; Madsa Mikkelsena. Nie widzia\u0142am go nigdy wcze\u015bniej, jak wiecie, jako Matka Polka rzadko bywam w kinie, a film\u00f3w w smartfonie nie toleruj\u0119. Nie \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce boskiego Madsa nie widzia\u0142am, bo oczywi\u015bcie minione dekady cierpia\u0142abym jako zakochana beznadziejnie w tym ob\u0142\u0119dnie przystojnym Wikingu. Teoretycznie ta posta\u0107 powinna budzi\u0107 si\u0119 codziennie z ogromnym u\u015bmiechem na ustach i w ta\u0144cu wdzi\u0119czno\u015bci wykonywa\u0107 fiko\u0142ki, krzycz\u0105c: budz\u0119 si\u0119 w najlepszym z mo\u017cliwych \u015bwiat\u00f3w! Jest przystojny, ma prac\u0119 (uczy historii), ma atrakcyjn\u0105 pod ka\u017cdym wzgl\u0119dem \u017con\u0119, przepi\u0119kny dom jak z katalogu skandynawskiego dizajnu i dw\u00f3ch zdrowych syn\u00f3w &#8211; gimbaza i liceum.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale jego twarz to maska. Nie maseczka FFP2, tylko zastyg\u0142a, t\u0119\u017cej\u0105ca sk\u00f3ra, kt\u00f3ra powoli staje si\u0119 skorup\u0105. Z biegiem lat Mads tak si\u0119 zasklepi\u0142, \u017ce ani \u017cona, ani dzieci, ani uczniowie nie umiej\u0105 si\u0119 do niego zbli\u017cy\u0107. Widzi \u015bwiat zza pleksi. Jak to wyre\u017cyserowa\u0107, nie robi\u0105c nudnych d\u0142u\u017cyzn? Maj\u0105c dobrego operatora portrecist\u0119 (klimaty nieco jak z Rembrandta &#8211; kameralne, ciasne zbli\u017cenia w ciemnych wn\u0119trzach pokazuj\u0105 milimetrowe ruchy twarzy Mikkelsena, kt\u00f3re nawet nie s\u0105 grymasami). Wieloletni zwi\u0105zek (&#8222;od zawsze byli\u015bcie razem, od zawsze byli\u015bcie pi\u0119kn\u0105 par\u0105\u201d) z blisko\u015bci przeradza si\u0119 w mijank\u0119. Pary mijaj\u0105 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Pandemia nas z mijanek nieco wyrwa\u0142a, z r\u00f3\u017cnym skutkiem. \u0141atwo by\u0107 razem, ale si\u0119 nie widywa\u0107. On rano wychodzi do szko\u0142y, a \u017cona, lekarka, ma nocne dy\u017cury. Dzieci odchowane, \u017cyj\u0105 swoim \u017cyciem, starzy ich nie interesuj\u0105 &#8211; jest kolacja, jest Wi-Fi. I tyle \u017cycia rodzinnego.<\/p>\n\n\n\n<p>Do tego dochodzi znu\u017cenie ludzi zamo\u017cnych. Uderza w tym filmie poziom \u017cycia, na kt\u00f3rym s\u0105 du\u0144scy nauczyciele! Sta\u0107 ich na kolacje z winem, obrusami, na mie\u015bcie. Sta\u0107 ich na auto, ksi\u0119gozbiory, domowy gabinet z widokiem i sprz\u0119t graj\u0105cy dobrej jako\u015bci\u2026 A szko\u0142a, w kt\u00f3rej ucz\u0105? Kiedy w polskim pokoju nauczycielskim tak b\u0119dzie si\u0119 rozwi\u0105zywa\u0107 konflikty szkolne? Pisz\u0105c, \u017ce jest to film o s\u0142abo\u015bci wsp\u00f3\u0142czesnych m\u0119\u017cczyzn, nie mog\u0119 nie doda\u0107, \u017ce sprawa dotyczy te\u017c nastolatk\u00f3w i dzieci. S\u0105 tu wzruszaj\u0105ce epizody: ch\u0142opczyk okularnik nie daje sobie rady na WF, a chorobliwie chudy maturzysta o gru\u017aliczym spojrzeniu jest jednym wielkim l\u0119kiem szkolnym.<\/p>\n\n\n\n<p>Z nudy i poczucia izolacji (pobrzmiewa tu klimat ibsenowski) naszych czterech kumpli postanawia wyrwa\u0107 si\u0119, uczestnicz\u0105c w eksperymencie. Jeden z nich, psycholog, nie bez trudu namawia koleg\u00f3w do codziennego popijania niewielkich ilo\u015bci alkoholu, tak by by\u0107 na lekkim rauszu i osi\u0105ga\u0107 pe\u0142ni\u0119 \u017cycia. Dlaczego to robi\u0105? \u017beby co\u015b si\u0119 dzia\u0142o. Do czego to prowadzi? Jak zwykle, jak wsz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale na pocz\u0105tku, jak zawsze, jest zabawnie, m.in. dlatego, \u017ce miast klubu anonimowych alkoholik\u00f3w mamy tu rodzaj regularnych spotka\u0144 klubu pocz\u0105tkuj\u0105cych alkoholik\u00f3w. W Niepodleg\u0142ej te\u017c pij\u0105 wszyscy. Dzieci w \u0142onie matek. Ka\u017cdy dzie\u0144 to okazja. Po pracy, przed prac\u0105 dla kura\u017cu, na placyku zabaw, na chrzcinach, na stypie, po maturze, po treningu, lekarz po zabiegu, narciarz w g\u00f3rach dla rozgrzewki, na sp\u0142ywie dla och\u0142ody i na spotkaniach z kolegami &#8211; no co ty, stary, z nami si\u0119 nie napijesz? O Skandynawach lubimy m\u00f3wi\u0107: &#8222;oooo, tam si\u0119 pije\u201d, ale to u nas ma\u0142pki s\u0105 towarem luksusowym, a ka\u017cdy wujek, ciocia i ksi\u0105dz potrafi nastawi\u0107 domow\u0105 naleweczk\u0119, bo zawsze warto odkazi\u0107 si\u0119 po zjedzeniu czego\u015b niestrawnego.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak &#8222;Na rauszu&#8221; to kino o wiele bardziej zniuansowane ni\u017c &#8222;Drog\u00f3wka\u201d Smarzowskiego. Czy da si\u0119 zast\u0105pi\u0107 w \u017cyciu rausz czym\u015b od wewn\u0105trz i nie si\u0119ga\u0107 po kusz\u0105cego b\u0105belkami i mg\u0142\u0105 sch\u0142odzenia paruj\u0105cego szampana? Sk\u0105d wzi\u0105\u0107 si\u0142\u0119 na to, by nie ulega\u0107 z\u0142udzeniu panowania nad swoimi nawykami, nad odruchem stadnym? Czy picie jest dziedziczne? Czy mo\u017cna po dionizyjsku by\u0107 wsp\u00f3lnot\u0105, ale jednak na trze\u017awo? Jak przesta\u0107 pozwala\u0107 sobie na drobniutkie k\u0142amstwa, o kropelk\u0119, o ciut, o jeden centymetr za daleko\u2026 Czy powinni\u015bmy tak gloryfikowa\u0107 m\u0142odo\u015b\u0107? &#8222;Nigdy nie b\u0119dzie takiego lata\u201d, ironizowa\u0142 poeta Marcin \u015awietlicki. Mo\u017ce lepiej robi\u0107 codzienne \u0107wiczenia z utraty?<\/p>\n\n\n\n<p>Film ko\u0144czy brawurowa scena. Gorzka wi\u015bnia na torcie. Otwarte zako\u0144czenie czyni ten film sw\u0119dz\u0105cym. Po paru dniach wci\u0105\u017c drapiemy si\u0119 w umys\u0142 i zastanawiamy: czy to by\u0142 taniec rado\u015bci i przebudzenia do \u017cycia, czy raczej wszyscy uczestniczymy w ta\u0144cu \u015bmierci?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bo pi\u0107 trzeba umie\u0107. To ekspresowe streszczenie wybitnego filmu &#8222;Na rauszu\u201d. Ten film mnie poruszy\u0142, ale o tym za chwil\u0119. Jad\u0105c do warszawskiego kina Luna rowerem, by\u0142am ju\u017c w stanie wskazuj\u0105cym. Wskazuj\u0105cym na rodzaj haju w\u0142a\u015bnie, b\u0105belki rado\u015bci szumia\u0142y mi w sercu, ale nie dlatego, \u017ce spo\u017cy\u0142am artyku\u0142 monopolowy b\u0105d\u017a by\u0142am jeszcze &#8222;wczorajsza\u201d. To by\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":1020,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1018"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1018"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1018\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1026,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1018\/revisions\/1026"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1020"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1018"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1018"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1018"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}