
{"id":1165,"date":"2022-01-02T17:34:36","date_gmt":"2022-01-02T16:34:36","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=1165"},"modified":"2022-04-08T13:26:21","modified_gmt":"2022-04-08T11:26:21","slug":"na-klifie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2022\/01\/02\/na-klifie\/","title":{"rendered":"Na klifie"},"content":{"rendered":"\n<p>Krzysztof Daukszewicz notuje w swojej nowej ksi\u0105\u017cce &#8222;Jak p\u0142ynie w\u00f3deczka na wsi i w miasteczkach\u201d taki dowcip:<\/p>\n\n\n\n<p><em>Lekarz do pacjenta mocno sponiewieranego przez alkohol i \u017cycie:<br>&#8211; Za du\u017co pan pije, a za ma\u0142o je.<br>&#8211; C\u00f3\u017c zrobi\u0107, na wszystko nie wystarcza.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>By\u0107 mo\u017ce lecz\u0105 Pa\u0144stwo niedyspozycj\u0119 posylwestrowo-noworoczn\u0105. Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119, polecam \u017cur lub bulion warzywny. A mo\u017ce, tak jak ja, sp\u0119dzili\u015bcie sylwestra bez alkoholu. Ciesz\u0119 si\u0119 bardzo na podwy\u017ck\u0119 akcyzy, zdopingowa\u0142a mnie do po\u017cegnania si\u0119 z alkoholem. (Jasne, wraz z podwy\u017ck\u0105 powinna trwa\u0107 kampania NFZ i Ministerstwa Zdrowia na temat leczenia uzale\u017cnie\u0144, ale niczego od tego rz\u0105du nie oczekuj\u0119 &#8211; wszystko psuj\u0105, bo to nieudacznicy). Nie jestem abstynentk\u0105, ale z p\u00f3\u0142 kieliszka wina raz na kilka dni &#8222;stoczy\u0142am\u201d si\u0119 do p\u00f3\u0142 kieliszka wina lub naparstka nalewki z pigwy raz na miesi\u0105c.<\/p>\n\n\n\n<p>Dro\u017cej\u0105 koszty \u017cycia, szaleje inflacja i klasa \u015brednia musi zaakceptowa\u0107 fakt, \u017ce czasy, w kt\u00f3rych ka\u017cdy rok by\u0142 dla nas lepszy, to przesz\u0142o\u015b\u0107. Maj\u0105c wyb\u00f3r: u\u017cywki albo jedzenie, zawsze wybior\u0119 to drugie. Wbrew pozorom nie tylko covid zabija Polak\u00f3w. Uzale\u017cnienia, nie tylko od alkoholu, ale te\u017c od lek\u00f3w, psychotrop\u00f3w, drag\u00f3w, sieci, autoagresji, chorej mi\u0142o\u015bci, dr\u0105\u017c\u0105 wszystkie pokolenia. Milenialsi nie mog\u0105 z wy\u017cszo\u015bci\u0105 patrze\u0107 na H\u0142ask\u0119, M\u0119traka, Osieck\u0105, Pilcha czy Kaczmarskiego. M\u0142odzi te\u017c nie panuj\u0105 nad swoim \u017cyciem, te\u017c znajduj\u0105 sobie codziennie pow\u00f3d, \u017ceby si\u0119 napi\u0107, poci\u0105\u0107 albo wci\u0105gn\u0105\u0107, te\u017c \u017cyj\u0105 w kulturze picia i otacza ich wrogi system.<\/p>\n\n\n\n<p>To, \u017ce &#8222;umiem pi\u0107\u201d, to znaczy tylko tyle, \u017ce umiem kontrolowa\u0107 ilo\u015b\u0107 alkoholu w moim \u017cyciu. Nie znaczy jednak, \u017ce moja relacja z alkoholem jest pouk\u0142adana. Wiele lat, o wiele za du\u017co, sp\u0119dzi\u0142am w roli wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnionej. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od bycia c\u00f3rk\u0105 bohaterk\u0105, bardzo nie lubi\u0119 tej szuflady, bo nie lubi\u0119 pozycjonowa\u0107 si\u0119 jako ofiara i zaprawd\u0119 ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0105 ju\u017c dawno nie jestem, sama mam dw\u00f3ch syn\u00f3w. Ale faktem jest, \u017ce my, DDA, mamy wiele cech wsp\u00f3lnych. Jedn\u0105 z nich jest to, \u017ce \u0142atwo nas oszuka\u0107, \u0142atwo nami manipulowa\u0107 i \u0142atwo osobom uzale\u017cnionym nas zauroczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0119sto nie widzimy sygna\u0142\u00f3w picia, bo po prostu nie chcemy ich widzie\u0107. \u0141atwo nam wm\u00f3wi\u0107, \u017ce \u015bwiat pije przez nas. \u0141atwo nas zwabi\u0107, bo wsp\u00f3\u0142uzale\u017cniona, tak jak ja, cho\u0107 sama nie pije, to te\u017c co\u015b z takiej relacji ma. Nie wiem, jak to wygl\u0105da\u0142o u innych wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnionych DDA, ale ja miewa\u0142am &#8222;kopa\u201d z tego, \u017ce czu\u0142am si\u0119 lepsza. Trze\u017awa, odpowiedzialna, zaradna. Im bardziej alkoholik czy alkoholiczka pili, tym bardziej ja dba\u0142am o swoje zdrowie, o ratowanie zwi\u0105zku i, a jak\u017ce, o domowe finanse.<\/p>\n\n\n\n<p>Picie jest bardzo drogie. Trze\u017awy musi zatem na to wszystko zarobi\u0107. Nie tylko kosztuje chorego rozpad osobowo\u015bci, na ko\u0144cu zwykle te\u017c rozpad rodziny, ale po drodze osoby uzale\u017cnione &#8222;przepalaj\u0105\u201d setki tysi\u0119cy. Mogliby kupi\u0107 sobie, matce lub c\u00f3rce za t\u0119 fortun\u0119 kawalerk\u0119 w mie\u015bcie albo domek w Borach Tucholskich.<\/p>\n\n\n\n<p>Miewa\u0142am te\u017c jako wsp\u00f3\u0142uzale\u017cniona napady zazdro\u015bci. Bo zawsze \u015bwiat\u0142o ramp pada na tych uzale\u017cnionych. Po\u015bwi\u0119ca si\u0119 im liczne podkasty, publikuje tysi\u0105ce ksi\u0105\u017cek o nich: poradnik\u00f3w, piciorys\u00f3w, opis\u00f3w odwyk\u00f3w czy &#8222;relaps\u00f3w\u201d. Glamour filmy typu &#8222;Zostawi\u0107 Las Vegas\u201d, superrola, hit. Ach, te ich rauty, te napady w\u015bciek\u0142o\u015bci, to l\u0105dowanie na do\u0142ku czy po pijaku w rowie.<\/p>\n\n\n\n<p>A w niusach &#8211; zatrz\u0119sienie. A to poka\u017c\u0105 \u017co\u0142nierza, co si\u0119 ud\u0142awi\u0142 w\u0142asnymi wymiocinami, albo policjanta, kt\u00f3ry na szkoleniu wypad\u0142 pijany z okna. Bardzo zapad\u0142a mi w pami\u0119\u0107 opowie\u015b\u0107 znajomej Basi, dzi\u015b niepij\u0105cej ju\u017c ponad dziesi\u0119\u0107 lat alkoholiczki, o tym, jak o ma\u0142o nie spali\u0142a siebie i trzech c\u00f3rek, bo pijana zostawi\u0142a co\u015b na gazie. Na szcz\u0119\u015bcie przyszed\u0142 do domu w por\u0119 m\u0105\u017c i zabra\u0142 si\u0119 z dzie\u0107mi raz, a dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>A my? Nudne wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnione kujony, ma\u0142o kto o nas arcydzie\u0142a do niedawna sma\u017cy\u0142. Za to w\u015br\u00f3d tytu\u0142\u00f3w o alkoholikach znajduj\u0105 si\u0119 arcydzie\u0142a gatunku. &#8222;Rehab\u201d, &#8222;Litacja\u201d, &#8222;Alkoholizm: grzech czy choroba\u201d to fenomenalne ksi\u0105\u017cki prof. Wiktora Osiaty\u0144skiego, kt\u00f3re pozwoli\u0142y mi wiele zrozumie\u0107 i w pewnym momencie po prostu \u017cy\u0107. Chc\u0105c zrozumie\u0107 rodzic\u00f3w pij\u0105cego partnera, przeczyta\u0142am wiele lat temu &#8222;My, rodzice doros\u0142ych dzieci\u201d Ewy Woydy\u0142\u0142o-Osiaty\u0144skiej. Poruszy\u0142a mnie par\u0119 lat temu powie\u015b\u0107 autobiograficzna &#8222;Najgorszy cz\u0142owiek \u015bwiata\u201d Ma\u0142gorzaty Halber, w kt\u00f3rej bohaterka zaczyna pi\u0107 ju\u017c jako uczennica podstaw\u00f3wki. Ta powie\u015b\u0107 &#8222;wyr\u00f3wna\u0142a\u201d m\u00f3j gniew i niesmak, jaki wzbudzi\u0142o we mnie &#8222;Pod mocnym anio\u0142em\u201d Jerzego Pilcha &#8211; cacuszko stylistyczne, w kt\u00f3rym autor narcystycznie upaja si\u0119 sam sob\u0105 i swym uzale\u017cnieniem, a osoba wsp\u00f3\u0142uzale\u017cniona przedstawiona jest jako anielica zawsze stoj\u0105ca obok i str\u00f3\u017cuj\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem wyrwanie si\u0119 z kr\u0119gu wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnienia te\u017c jest nie\u0142atwe i wymaga si\u0142y, determinacji i odwagi, by powiedzie\u0107 sobie: chc\u0119 zacz\u0105\u0107 sama kontrolowa\u0107 swoje \u017cycie, a nie &#8222;ustawia\u0107 si\u0119\u201d wzgl\u0119dem pij\u0105cego partnera czy rodzica, brata itd. U mnie bez kolejnej pomocy terapeutycznej si\u0119 nie dawa\u0142o, ale na szcz\u0119\u015bcie proszenie o pomoc przychodzi mi w \u017cyciu \u0142atwo. To chyba m\u00f3j najwi\u0119kszy talent. Bezradno\u015b\u0107 to te\u017c co\u015b mojego i daj\u0119 sobie do niej prawo. S\u0105 przyjaci\u00f3\u0142ki, rodzina, bliscy, fachowcy od terapii, jest o\u015brodek pomocy spo\u0142ecznej, s\u0105 &#8222;zasoby\u201d. Wsp\u00f3\u0142uzale\u017cniony musi sam zrobi\u0107 to ci\u0119cie, bo alkoholicy czy alkoholiczki rzadko porzucaj\u0105 cudown\u0105 rodzink\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>No przecie\u017c! To logiczne. Je\u015bli trze\u017awy braciszek lub m\u0105\u017c, nasze anio\u0142ki, sponsoruj\u0105 nasz pijacki na\u0142\u00f3g, no to mamy cenniejszy skarb u swego boku ni\u017c z\u0142oty pier\u015bcie\u0144 Nibelunga. Je\u015bli alkoholik\u00f3w czy tzw. os\u00f3b pij\u0105cych problemowo s\u0105 w Polsce miliony, to pomy\u015blmy, ile jest nas: wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnionych. Nie jestem sama.<\/p>\n\n\n\n<p>Ze mn\u0105 jest te\u017c bohaterka biograficznej powie\u015bci &#8222;Wilcza rzeka\u201d Wioletty Grzegorzewskiej. To powie\u015b\u0107 pandemiczna w sensie \u015bcis\u0142ym. Oto literatura nad\u0105\u017ca za wirusem, a s\u0105dzi\u0142am, \u017ce na powie\u015bci dotycz\u0105ce pandemii przyjdzie nam czeka\u0107 dekady, bo pisarki b\u0119d\u0105 potrzebowa\u0142y dystansu. Ale mo\u017ce w\u0142a\u015bnie w czasach zarazy pisarkom my\u015bli, czuje i pisze si\u0119 szybciej, wszak l\u0119ku przed uduszeniem si\u0119 nie da si\u0119 przykry\u0107 maseczk\u0105 lub zawi\u0105za\u0107 mu &#8222;twarzy\u201d szalikiem. Bohaterka &#8222;Wilczej rzeki\u201d to ciut m\u0142odsza ode mnie matka samodzielnie wychowuj\u0105ca dzieci, kobieta, kt\u00f3ra ju\u017c jakby wyrwa\u0142a si\u0119 ze wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnienia, ale trudno jej rozkwita\u0107, ruszy\u0107 do przodu, bo pandemia, zamykaj\u0105ce si\u0119 granice, r\u00f3wnie\u017c te europejskie, ale i te, kt\u00f3re sami sobie stawiamy, zatrzaskuj\u0105 j\u0105 w zat\u0119ch\u0142ej klatce, z kt\u00f3rej narracja ch\u0119tnie kieruje si\u0119 tam, gdzie mo\u017ce &#8211; czyli raczej wstecz, do wspomnie\u0144 z lat 90. i p\u00f3\u017anego PRL.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo niby dok\u0105d teraz, hola, hola? Przysz\u0142o\u015b\u0107 w zarazie i czasie apokalipsy jest, hm, niewyra\u017ana. Grzegorzewska pisze: &#8222;Pokiwa\u0142am oboj\u0119tnie g\u0142ow\u0105 albo mo\u017ce tylko udawa\u0142am, \u017ce mnie to obchodzi. Po dwudziestu latach wsp\u00f3lnego \u017cycia jego bajeczki wci\u0105\u017c mnie troch\u0119 denerwowa\u0142y. Odk\u0105d si\u0119 rozeszli\u015bmy, (\u2026) od kiedy od niego uciek\u0142am, nie pyta\u0142am o wypady, bibki. (\u2026) Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego powiedzia\u0142 mi, \u017ce po pandemii pojedzie zaszy\u0107 si\u0119 do polskiej przychodni w Londynie. Domy\u015bliwszy si\u0119, \u017ce zmienia narracj\u0119 i puszcza nowy bajer, nic nie odpowiedzia\u0142am. (\u2026) Chcia\u0142am wspi\u0105\u0107 si\u0119 na klif nad zatok\u0105 i krzycze\u0107: To on pi\u0142, a nie ja&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Empatyzuj\u0119 z bohaterk\u0105, dzi\u0119kuj\u0119 za t\u0119 proz\u0119 i podobnie jak bohaterka codziennie, niezale\u017cnie od kartki w kalendarzu, smakuj\u0119, jak to jest nie by\u0107 dope\u0142nieniem czyjego\u015b uzale\u017cnienia. Nie tylko z picia wychodzi si\u0119 trudno, a potem cieszy si\u0119 cz\u0142owiek trze\u017awic\u0105. My, wsp\u00f3\u0142uzale\u017cnieni, te\u017c cieszymy si\u0119 ka\u017cdym dniem samodzielno\u015bci na klifie! Tylko, do kaduka, na tej akcyzie ode mnie ma\u0142o Obajtki zarobi\u0105 na swe dzia\u0142ki i pa\u0142ace.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzysztof Daukszewicz notuje w swojej nowej ksi\u0105\u017cce &#8222;Jak p\u0142ynie w\u00f3deczka na wsi i w miasteczkach\u201d taki dowcip: Lekarz do pacjenta mocno sponiewieranego przez alkohol i \u017cycie:&#8211; Za du\u017co pan pije, a za ma\u0142o je.&#8211; C\u00f3\u017c zrobi\u0107, na wszystko nie wystarcza. By\u0107 mo\u017ce lecz\u0105 Pa\u0144stwo niedyspozycj\u0119 posylwestrowo-noworoczn\u0105. Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119, polecam \u017cur lub bulion warzywny. A mo\u017ce, tak [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":1169,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1165"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1165"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1165\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1168,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1165\/revisions\/1168"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1169"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1165"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1165"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1165"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}