
{"id":1177,"date":"2022-01-12T20:09:18","date_gmt":"2022-01-12T19:09:18","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=1177"},"modified":"2022-04-08T13:26:14","modified_gmt":"2022-04-08T11:26:14","slug":"gdy-tata-nie-pisze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2022\/01\/12\/gdy-tata-nie-pisze\/","title":{"rendered":"Gdy Tata nie pisze"},"content":{"rendered":"\n<p>Przy laptopie siedzi le\u0144. Nic nie robi ca\u0142y dzie\u0144. O, wypraszam sobie. Przecie\u017c klikam, skacz\u0119 po linkach, serfuj\u0119, oznaczam, komentuj\u0119, lajkuj\u0119. Z fotela, kanapy b\u0105d\u017a innego mebla zast\u0119puj\u0105cego wsp\u00f3\u0142czesne dyby, oddalonego od ekranu na odleg\u0142o\u015b\u0107 ramion, cz\u0119\u015b\u0107 z nas sp\u0119dza\u2026 No w\u0142a\u015bnie. Ile godzin czasu ekranowego, tzw. <em>screen time<\/em>, zaliczaj\u0105 Pa\u0144stwo w ci\u0105gu dnia?<\/p>\n\n\n\n<p>Ekranowy czas, czyli komputer, ale te\u017c smartfon. I, no w\u0142a\u015bnie. Ile godzin trwa Pa\u0144stwa dzie\u0144? Ekrany wyd\u0142u\u017cy\u0142y dzie\u0144, nie pisze si\u0119 w pracowni przy \u015bwietle, tylko czasem po nocach. Czy co\u015b z tego ekranowego czasu wynika pr\u00f3cz b\u00f3lu kr\u0119gos\u0142upa, nadwagi oraz pogorszenia wzroku? Staram si\u0119 pilnowa\u0107 higieny. Ekranowy czas wydzielam sobie i dzieciom. Wy\u0142\u0105czaj\u0105c dzieciom kompa czy konsol\u0119, po prostu stanowczo m\u00f3wi\u0119, \u017ce nie robi\u0119 tego, bo jestem &#8222;najgorsz\u0105 matk\u0105 \u015bwiata\u201d, jak czasem bywam wtedy okre\u015blana, ale w trosce o bezpiecze\u0144stwo naszej rodziny. Tak, to m\u0119cz\u0105ce, bo dla konsoli czy sieci trzeba wymy\u015ble\u0107 dzieciom &#8222;atrakcje\u201d w realu. Ale czy decyduj\u0105c si\u0119 na dzieci, ktokolwiek uwa\u017ca\u0142, \u017ce rodzicielstwo nie b\u0119dzie wymaga\u0142o ogromu pracy, czasu i stres\u00f3w?<\/p>\n\n\n\n<p>Ekran jest o wiele mniej zdrowy ni\u017c kartka papieru. Usiad\u0142am teraz do pisania, bo m\u00f3j tata jest chory. Nie mo\u017ce na razie pisa\u0107. Dla niego, jak dla wielu os\u00f3b z jego rocznik\u00f3w (urodzony w 1938 &#8211; s\u0142uchacze <a href=\"https:\/\/www.polityka.pl\/podkasty\/passentpassent\">naszego podkastu<\/a> wiedz\u0105!), ekran komputera jest li tylko nowocze\u015bniejsz\u0105 form\u0105 bia\u0142ej kartki. Aleksander So\u0142\u017cenicyn w &#8222;Pruskich nocach\u201d wspomina, jak pl\u0105druj\u0105c zdobyte Mazury, wje\u017cd\u017ca konno na jak\u0105\u015b poczt\u0119, chyba w Olsztynie (?), i widzi kartki. Kradnie w\u0142a\u015bnie je, a nie urz\u0105dzenia czy monety. Co\u015b sobie mo\u017ce po nocy \u017co\u0142nierskich gwa\u0142t\u00f3w i maruderstwa napisze.<\/p>\n\n\n\n<p>Starsze pokolenia papier szanowa\u0142y, bo to dobro luksusowe. Nie tylko pozyskane z umar\u0142ych drzew, ale drogie i trudno dost\u0119pne. Jak robi m\u00f3j tata notatki? Nie w smartfonie, ale na papierze w linie. I nie byle jak, ale oszcz\u0119dnie. Nie dlatego, \u017ce my\u015bli skapuj\u0105 mu sk\u0105po. Ale dlatego, \u017ce felieton to gra skojarze\u0144, a nie faszerowanie statystykami czy wiedz\u0105. Oszcz\u0119dnie, bo papier liniowy jest drogi. Najlepiej &#8222;upcha\u0107\u201d dwie linijki pisma mi\u0119dzy linie papieru.<\/p>\n\n\n\n<p>Dlaczego starsze pokolenie robi notatki? Bo, zgodnie z w\u0105tpliwo\u015bciami Jerzego Stempowskiego, nie czerni papieru na marne. Jednak pisanie dla taty to nie tylko dzielenie si\u0119 z czytelnikami i redakcj\u0105 swoimi opiniami, komentarzami, anegdotami, efektown\u0105 szermierk\u0105 s\u0142own\u0105 czy pikantn\u0105 polemik\u0105. Tata jest z rodziny pisz\u0105cej. Niedawno opowiada\u0142 nam w podka\u015bcie, \u017ce odkry\u0142 artyku\u0142 Bernarda Passenta na temat zagadnie\u0144 agrarno-ogrodniczych w jakim\u015b lwowskim przedwojennym tytule.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedni chodz\u0105, \u017ceby zrozumie\u0107 albo \u017ceby nie zwariowa\u0107 czy \u017ceby si\u0119 skupi\u0107. Inni \u0107wicz\u0105 jog\u0119 czy medytuj\u0105. Wiele kobiet nuci sobie co\u015b pod nosem, nawet je\u015bli s\u0105 same w domu. Mo\u017ce m\u0119\u017cczy\u017ani te\u017c to robi\u0105, ale cz\u0119\u015bciej s\u0142ysz\u0119 to u pa\u0144. Nucenie do nikogo jest form\u0105 komunikacji ze wszech\u015bwiatem. P\u00f3ki nuc\u0119 &#8211; ludzie wiedz\u0105, \u017ce jestem. Po nutce do k\u0142\u0119bka. Nucenie jest jak por\u0119cz czy lina dla alpinistki. Czego\u015b si\u0119 chwytasz. Nucenie uspokaja my\u015bli i pomaga np. znale\u017a\u0107 zgubiony kwit, klucze, uspokoi\u0107 nerwy, gdy c\u00f3rka czy matka nas zwymy\u015blali od z\u0142ych matek czy dzieci. Inni zamiast nuci\u0107, z\u0142orzecz\u0105 pod nosem. Krz\u0105taj\u0105c si\u0119 po domu, czekaj\u0105c na autobus &#8211; z\u0142orzecz\u0105 na \u015bwiat. Zion\u0105 \u017c\u00f3\u0142ci\u0105, prychaj\u0105, wyzywaj\u0105 wrog\u00f3w (najcz\u0119\u015bciej to bliscy) od k&#8230; i ch\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>A m\u00f3j tata zamiast tego ma pisanie. Teraz nie czuje si\u0119 dobrze, nie mo\u017ce pisa\u0107 i wiem, \u017ce to jak odebra\u0107 dzikiemu zwierz\u0119ciu mo\u017cliwo\u015b\u0107 wybiegania si\u0119 albo z\u0142otej rybce zanieczy\u015bci\u0107 wod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Niepisanie mojego taty to na pewno trudny moment dla nas wszystkich, jego czytelniczek i czytelnik\u00f3w. Daniel nas wychowa\u0142 do systematyczno\u015bci. Nigdy nie s\u0142ysza\u0142am, \u017ceby moi rodzice skar\u017cyli si\u0119, \u017ce s\u0105 &#8222;zarobieni\u201d albo &#8222;nie wyrabiaj\u0105\u201d, albo \u017ceby ukrywali si\u0119 przed wydawcami, albowiem nie zd\u0105\u017cyli z tekstem. By\u0107 mo\u017ce to jest te\u017c do\u015bwiadczenie tych rocznik\u00f3w: oni po prostu nie maj\u0105 problemu z posiadaniem szef\u00f3w. Ciesz\u0105 si\u0119, \u017ce maj\u0105 jak\u0105\u015b prac\u0119 i tyle. Za to moje roczniki kw\u0119kaj\u0105 sporo. Bior\u0105 lewe zwolnienia, bo czuj\u0105 si\u0119 mobbowani. Albo niedoceniani. P\u0142ace s\u0105 za niskie. Albo salwuj\u0105 si\u0119 r\u00f3\u017cnymi dopalaczami czy terapi\u0105. Cz\u0119sto s\u0142ysz\u0119 milenialki, kt\u00f3re &#8222;padaj\u0105 na twarz\u201d lub te\u017c nie wyobra\u017caj\u0105 sobie, \u017ce pr\u00f3cz pracy mog\u0142yby jeszcze &#8222;ogarnia\u0107 dzieci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko ci\u0119\u017ckie choroby powodowa\u0142y i powoduj\u0105 u moich rodzic\u00f3w przerwy w pisaniu, tudzie\u017c zajmowaniu si\u0119 dzie\u0107mi. Oczywi\u015bcie mo\u017cemy powiedzie\u0107, \u017ce to oni, te starsze roczniki, maj\u0105 jak\u0105\u015b blokad\u0119 i problemy, bo nie potrafi\u0105 si\u0119 skar\u017cy\u0107 i narzeka\u0107 na nadmiar pracy czy obowi\u0105zk\u00f3w. Osoby po osiemdziesi\u0105tce maj\u0105 cz\u0119sto silne przywi\u0105zanie do w\u0142asno\u015bci. Pracuj\u0105 dla dzieci. Dla wnuczek. &#8222;Patrz, to b\u0119dzie kiedy\u015b twoje\u201d &#8211; m\u00f3wi dziadek Micha\u0142a z pi\u0119knej debiutanckiej ksi\u0105\u017cki Marcina Turowskiego &#8222;Dziadka nie ma\u201d. A m\u0142odsi nie chc\u0105 aut, nie chc\u0105 dom\u00f3w, nie s\u0105 w stanie nie\u015b\u0107 odpowiedzialno\u015bci z wielu powod\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy tata nie pisze, ja czuj\u0119 si\u0119 bezradna. Musimy od nowa stworzy\u0107 sobie Daniela to\u017csamo\u015b\u0107. Daniel, kt\u00f3ry nie pisze. To zadanie na teraz. Nigdy nie widzia\u0142am \u017cadnego z moich rodzic\u00f3w w stanie niepisania, bo przecie\u017c nawet, gdy fizycznie nie byli przy kartce czy ekranie, to my\u015blami pracowali nad tekstem. Zmierzenie si\u0119 z bezradno\u015bci\u0105 to co\u015b, czego starsze roczniki nas nie nauczy\u0142y. Nasi dziadkowie czy ojcowie albo byli twardsi, albo po prostu nie wypada\u0142o obarcza\u0107 \u015bwiata swoimi s\u0142abo\u015bciami. Albo zapijali sw\u0105 bezradno\u015b\u0107. Do pracy nap\u0119dza\u0142a ich ambicja albo po prostu przyzwyczajenie i kindersztuba.<\/p>\n\n\n\n<p>Tata zawsze daje rad\u0119 i zawsze dawa\u0142 rad\u0119. Nigdy nie s\u0142ysza\u0142am, \u017ceby j\u0119cza\u0142 z powodu obowi\u0105zk\u00f3w rodzicielskich, a dzi\u015b rodzice ci\u0105gle narzekaj\u0105. A to trzeba zapisa\u0107 do przedszkola. A to pilnowa\u0107 nauki, globus kupi\u0107, na zaj\u0119cia dodatkowe prowadzi\u0107, na wycieczki rowerowe je\u017adzi\u0107, motywowa\u0107, pokazywa\u0107 dziecku \u015bwiat, zdrowe posi\u0142ki szykowa\u0107, do lekarzy prowadzi\u0107, a czasem i na terapi\u0119. Jeszcze kilka dni temu ojciec upomina\u0142 mnie, \u017ce nie szukam jakiej\u015b ambitniejszej szko\u0142y dla mojego syna. Wiem, \u017ce tata nie leni si\u0119, wiem, \u017ce systematycznie pracuje nad tym, \u017ceby wr\u00f3ci\u0107 na te \u0142amy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przy laptopie siedzi le\u0144. Nic nie robi ca\u0142y dzie\u0144. O, wypraszam sobie. Przecie\u017c klikam, skacz\u0119 po linkach, serfuj\u0119, oznaczam, komentuj\u0119, lajkuj\u0119. Z fotela, kanapy b\u0105d\u017a innego mebla zast\u0119puj\u0105cego wsp\u00f3\u0142czesne dyby, oddalonego od ekranu na odleg\u0142o\u015b\u0107 ramion, cz\u0119\u015b\u0107 z nas sp\u0119dza\u2026 No w\u0142a\u015bnie. Ile godzin czasu ekranowego, tzw. screen time, zaliczaj\u0105 Pa\u0144stwo w ci\u0105gu dnia? Ekranowy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":1179,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1177"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1177"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1177\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1181,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1177\/revisions\/1181"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1179"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1177"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1177"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1177"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}