
{"id":1199,"date":"2022-02-06T11:43:32","date_gmt":"2022-02-06T10:43:32","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=1199"},"modified":"2022-04-08T13:26:01","modified_gmt":"2022-04-08T11:26:01","slug":"nigdy-nie-chodze-sama","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2022\/02\/06\/nigdy-nie-chodze-sama\/","title":{"rendered":"Nigdy nie chodz\u0119 sama"},"content":{"rendered":"\n<p>Studni\u00f3wki niekt\u00f3rzy poodwo\u0142ywali. Noga do poloneza si\u0119 rwie, ale gdy ka\u017cdy w izolacji lub na kwarantannie, to trudno o udany korow\u00f3d. Im bardziej dzie\u0144 si\u0119 wyd\u0142u\u017ca ku \u015bwiat\u0142u, tym wi\u0119cej masek le\u017cy na chodnikach, niekt\u00f3re pe\u0142zaj\u0105 po ziemi, w lesie spod \u015bniegu wyzieraj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypomnia\u0142a mi si\u0119 kole\u017canka ze studi\u00f3w, kt\u00f3ra mieszka\u0142a w akademiku na Ochocie i w malutkim pokoiku zmie\u015bci\u0142a terrarium z w\u0119\u017cem. Chyba boa. W\u0105\u017c zosta\u0142 magistrem germanistyki i nie wiem, dok\u0105d to dalej pope\u0142z\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>My te\u017c zrzucamy maseczki, taka wylinka na wiosn\u0119, bo ju\u017c jeste\u015bmy za szorstcy, nie mo\u017cemy si\u0119 w nich porusza\u0107. W moim mie\u015bcie remont placu Pi\u0119ciu Rog\u00f3w. Podczas wykop\u00f3w znaleziono szabl\u0119 pochodz\u0105c\u0105 najprawdopodobniej z 1921 r. Czy po tej bitwie na \u015bmier\u0107 i \u017cycie z wirusem nasza bro\u0144 b\u0119dzie wy\u0142azi\u0142a spod ziemi &#8211; a to kawa\u0142ek respiratora, a to maski? Ohydne plastikowe przy\u0142bice, symbol naszej bezradno\u015bci, kt\u00f3re wstyd b\u0119dzie w kolekcji muzealnej obok, dajmy na to, masek, kt\u00f3re tworzyli w Liberii arty\u015bci z ludu Dan, zaprezentowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142am te maski w Muzeum Brookly\u0144skim; niekt\u00f3re zrobione ze sk\u00f3r ma\u0142p, niekt\u00f3re drewniane. Zak\u0142ada\u0142y je duchy lasu, \u017ceby m\u00f3c pojawi\u0107 si\u0119 bezpiecznie w mie\u015bcie. Skarby. A nasze maseczki? Pude\u0142ko za grosze w dyskoncie.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142asn\u0105 studni\u00f3wk\u0119 wspominam podle. Dr\u0119two. Uczy\u0142am si\u0119 w liceum w Stanach Zjednoczonych, a nastolatki ameryka\u0144skie narzuca\u0142y presj\u0119 na drogie suknie. W dodatku bia\u0142e suknie. Jak bezy! Pami\u0119tam, \u017ce kupi\u0142am co\u015b, zachowa\u0142am paragon, metki nie obci\u0119\u0142am i ca\u0142y wiecz\u00f3r sp\u0119dzi\u0142am, martwi\u0105c si\u0119, \u017ceby nie poplami\u0107 sukni. Nast\u0119pnego dnia odda\u0142am, bo chodzi\u0142o mi o zwrot pieni\u0119dzy. Ale \u017cal mi m\u0142odych ludzi, kt\u00f3rym odwo\u0142ano studni\u00f3wki, podczas gdy &#8222;doros\u0142a\u201d ludzko\u015b\u0107 t\u0142oczy si\u0119 w knajpach, pij\u0105c piwo i zajadaj\u0105c serki udaj\u0105ce oscypki.<\/p>\n\n\n\n<p>W takim krajobrazie pandemicznym prze\u017cy\u0142am w pi\u0105tek swoje urodziny. Moje pierwsze w \u017cyciu urodziny, w kt\u00f3re nie s\u0142ysza\u0142am si\u0119 z tat\u0105, bo tata nadal w szpitalu. W tej sytuacji sp\u0119dzi\u0142am urodziny z moim miastem. Has\u0142o &#8222;Nigdy nie b\u0119dziesz sz\u0142a sama\u201d nie dotyczy mnie, bo ja czuj\u0119 tak\u0119 symbioz\u0119 z moim miastem, o jakiej pustelnik z ukwia\u0142em nie mog\u0105 nawet pomarzy\u0107. Jestem grzybem tucz\u0105cym si\u0119 na korzeniach Warszawy. Du\u017co chodz\u0119 sama, ale zawsze czuj\u0119, \u017ce system miasta mnie ochrania.<\/p>\n\n\n\n<p>W po\u0142udnie zabra\u0142am si\u0119 do Muzeum Sztuki Nowoczesnej nad Wis\u0142\u0105, gdzie trwa wystawa &#8222;Kto napisze histori\u0119 \u0142ez. Artystki o prawach kobiet\u201d. Ba\u0142am si\u0119 wystawy eseistycznej, takiej bardziej do czytania ni\u017c do ogl\u0105dania, ale nie. Uff. S\u0105 rze\u017aby, malarstwo, wideo, i to z ca\u0142ego \u015bwiata artystki wybrane. Zosta\u0142y we mnie g\u0142\u0119boko dwie prace. Jedna formatu \u015bcierki do wycierania naczy\u0144; w poziomie. Jaka\u015b tkanina przypominaj\u0105ca faktur\u0105 i grubo\u015bci\u0105 filc, lecz bia\u0142a. Na bia\u0142ym tle wyszywanka przypominaj\u0105ca nieco haftowane ludowe makatki wisz\u0105ce nad miednic\u0105 lub sto\u0142em kuchennym z m\u0105dro\u015bciami lub poradami typu &#8222;Dobra gospodyni dom weso\u0142ym czyni\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tutaj nie mamy \u015bciegu wyszywaj\u0105cego, ale wyci\u0119te z czerwonego filcu naszyte niczym generalskie pagony figury uk\u0142adaj\u0105ce si\u0119 jakby w co\u015b w rodzaju instrukcji, manifestu, alfabetu symboli. Znak macicy, znak Venus i opadaj\u0105cej pionowo w d\u00f3\u0142 jask\u00f3\u0142ki. Na dole wyszyta czarn\u0105 nici\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107: &#8222;I will not bow down to someone else\u2019s ignorance\u201d, a zatem cytat z Bell Hooks.<\/p>\n\n\n\n<p>Siostrze\u0144stwo nie jest \u0142atwe. Bia\u0142e maj\u0105 inne problemy, czarne inne, te z miasta inne, a te ze wsi jeszcze inne. Mocny pomys\u0142 z tak\u0105 makatk\u0105, bo troska o autonomi\u0119 nie dzieje si\u0119 tylko na ulicy w czasie czarnych protest\u00f3w i manif, ale nad zmywakiem, przy patelni i w ka\u017cdej izbie od \u015bniadania do posiad\u00f3wki przy serialu lub meczyku. Autorem\/autork\u0105 tej pracy jest Electra KB pochodzenia kuba\u0144sko-ukrai\u0144skiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Zachwyci\u0142y mnie te\u017c obrazy Ma\u0142gorzaty Mycek. Formaty jakby miniholendry, co\u015b \u00e0 la znaczki pocztowe malarstwa. Parodie martwych natur, brutalna szydera z Paula Cezanne\u2019a czy innego mistrza martwych natur. Zamiast kuchennego stolika z obrusem, prowansalskimi owocami i dzbanem mamy u Mycek blacik rodem z Ikei, a na nim dwa pude\u0142ka z lekami. Misoprostal 200 g oraz Mifepristone 10 tabletek. Tabletki wczesnoporonne, a obok czerwony kubek i czerwony lizak z napisem &#8222;love\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ruszy\u0142o mnie to nie tylko jako opowie\u015b\u0107 o prawach reprodukcyjnych kobiet czy konsekwencjach mi\u0142o\u015bci spadaj\u0105cych na dziewczyn\u0119, ale te\u017c szerzej. Nasze i m\u0142odsze pokolenie takie martwe natury z lekami ustawia sobie od czas\u00f3w licealnych. Kiedy\u015b na lekach &#8222;jecha\u0142y\u201d babcie, a teraz na lekach jad\u0105 roczniki, kt\u00f3re powinny ta\u0144czy\u0107 i kocha\u0107 si\u0119 na studni\u00f3wkach.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142y pierwsze urodziny z nieobecnym ojcem. Nigdy nie zale\u017ca\u0142o mi w \u017cyciu na prezentach, ale teraz marz\u0119 o prezencie. \u017beby ojciec wyzdrowia\u0142. Za rok w urodziny posz\u0142abym z nim w nasze miasto i pokaza\u0142a kilka innych \u015bwietnych wystaw. Tato, w podw\u00f3rzu za Brack\u0105, okolice dawnych \u0142a\u017ani &#8222;Diana\u201d, pami\u0119tasz, tam nowe obrazy Agaty Bogackiej!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Studni\u00f3wki niekt\u00f3rzy poodwo\u0142ywali. Noga do poloneza si\u0119 rwie, ale gdy ka\u017cdy w izolacji lub na kwarantannie, to trudno o udany korow\u00f3d. Im bardziej dzie\u0144 si\u0119 wyd\u0142u\u017ca ku \u015bwiat\u0142u, tym wi\u0119cej masek le\u017cy na chodnikach, niekt\u00f3re pe\u0142zaj\u0105 po ziemi, w lesie spod \u015bniegu wyzieraj\u0105. Przypomnia\u0142a mi si\u0119 kole\u017canka ze studi\u00f3w, kt\u00f3ra mieszka\u0142a w akademiku na Ochocie [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":1204,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1199"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1199"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1199\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1206,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1199\/revisions\/1206"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1204"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1199"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1199"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1199"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}