
{"id":1326,"date":"2022-12-17T01:33:03","date_gmt":"2022-12-17T00:33:03","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=1326"},"modified":"2022-12-17T01:34:27","modified_gmt":"2022-12-17T00:34:27","slug":"guz-narzutowy-czyli-kobieta-na-dachu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2022\/12\/17\/guz-narzutowy-czyli-kobieta-na-dachu\/","title":{"rendered":"Guz narzutowy, czyli &#8222;Kobieta na dachu\u201d"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8222;Gdzie s\u0105 ci ch\u0142opcy na \u015bwietnych maszynach?\u201d, zapytuje wokalistka w piosence do muzyki Seweryna Krajewskiego, a ja ju\u017c spiesz\u0119 z odpowiedzi\u0105: na pewno nie w kinie Anny Jadowskiej. Ostatni raz czytano ich chyba w &#8222;Bazie Soko\u0142owskiej\u201d. W filmie &#8222;Kobieta na dachu\u201d w re\u017cyserii Anny Jadowskiej m\u0119\u017cczy\u017ani obecni s\u0105, nawet obnosz\u0105 swoje torsy, dopisuj\u0105c nowy rozdzia\u0142 do historii styl\u00f3w fotografowania m\u0119skiej nago\u015bci, ale je\u015bli maj\u0105 maszyny, to takie, kt\u00f3re sprezentowa\u0142a im mamusia lub \u017cona.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Zapewne pope\u0142niam nietakt, rozpoczynaj\u0105c tekst od pisania o m\u0119\u017cczyznach, bo to Mirka, g\u0142\u00f3wna bohaterka, jest tu w centrum kadr\u00f3w, jest kamer\u0105 wydobywana, wyskubywana, wy\u0142awiana jak groch z \u0142upiny. To tylko pokazuje, \u017ce i ja jestem Mirk\u0105 i mnie panowie cz\u0119sto utrudniaj\u0105 d\u0105\u017cenie do celu i jasno\u015bci umys\u0142u. U Jadowskiej twarz bohaterki fotografowana jest czasem z bardzo bliska, ale kamera nie jest w tym filmie intruzem. Raczej spojrzenie wnikliwie towarzysz\u0105ce, szlachetnie obna\u017caj\u0105ce, a jest co obna\u017ca\u0107, bo twarz Miry, czyli Doroty Pomyka\u0142y, to nie jest bu\u017aka &#8222;insta friendly\u201d po trzech operacjach glamour czy typ &#8222;glonojadki\u201d po licznych ostrzykiwaniach z botoksu, tylko twarz kobiety z przesz\u0142o\u015bci\u0105. Kameralno\u015b\u0107 tego kina graniczy czasem z klaustrofobi\u0105. Opary Svena Nyqvista i film\u00f3w takich jak &#8222;Persona\u201d, &#8222;Szepty i krzyki\u201d, &#8222;Milczenie\u201d s\u0105 wyczuwalne. Przesz\u0142o\u015bci Mirki mo\u017cemy si\u0119 tylko domy\u015bla\u0107, bo Mirka milczy. Udane dialogi w tym filmie. Minimalistyczne. Widzowi scenarzystka nic nie t\u0142umaczy. Najwi\u0119cej zostaje poza kadrem, bo wszak to film o niewypowiadanym b\u00f3lu.<\/p>\n\n\n\n<p>Mirka nosi w sobie g\u0142az tak twardy, g\u0142az, kt\u00f3ry zdaje si\u0119 tak skutecznie narzucony, \u017ce nie do ruszenia, a warstwy b\u00f3lu, l\u0119k\u00f3w, ogranicze\u0144, ci\u0119\u017car\u00f3w odk\u0142ada\u0142y si\u0119 w Mirce od conajmniej sze\u015bciu dekad. To ju\u017c drugi poruszaj\u0105cy film o depresji, jaki ogl\u0105dam w ci\u0105gu ostatnich miesi\u0119cy. Pierwszym by\u0142a &#8222;Gor\u0105czka \u015br\u00f3dziemnomorska\u201d Mahy Haj. U Haj na g\u0142\u00f3wnym bohaterze odk\u0142adaj\u0105 si\u0119 lata izraelskiej okupacji, codziennego \u017cycia z wojn\u0105, terroryzmem, bied\u0105 i matk\u0105 potworem, a co toczy dusz\u0119 Mirki? Wdrukowany wstyd, poczucie winy, samotno\u015b\u0107 wynikaj\u0105ca z braku umiej\u0119tno\u015bci proszenia o pomoc i wys\u0142awiania swoich potrzeb. Spotykamy j\u0105 w momencie liminalnym dla ka\u017cdej matki i \u017cony. Niebawem emerytura, syn odchowany, m\u0105\u017c jak zepsuty wiatrak &#8211; troch\u0119 rz\u0119zi i zajmuje miejsce w mieszkaniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Z ka\u017cd\u0105 sekund\u0105 dochodzi do niej, \u017ce przez sze\u015b\u0107 dekad nie \u017cy\u0142a swoim \u017cyciem. Kiedy Polki tego pokolenia, takie Mirki, daj\u0105 sobie czas, by \u017cy\u0107 na swoich warunkach, robi\u0107 to, na co maj\u0105 ochot\u0119, pozna\u0107 swoje potrzeby?<\/p>\n\n\n\n<p>O tym m.in. jest scena, w kt\u00f3rej dwa razy m\u0142odsza terapeutka proponuje Mirce \u0107wiczenie: &#8222;Wyobra\u017a sobie, \u017ce jeste\u015b z przyjaci\u00f3\u0142k\u0105 w kawiarni. Jest pi\u0119kny s\u0142oneczny dzie\u0144. Jakie ciasto zamawiasz?\u201d. My ju\u017c wiemy. Mirka nigdy nie szwenda si\u0119 po mie\u015bcie z kole\u017cankami po lokalach. Co ludzie powiedz\u0105? Sama nie potrafi ciasta upiec?<\/p>\n\n\n\n<p>Bohaterka wpad\u0142a w koleiny polskiej tradycji kobiety po\u015bwi\u0119caj\u0105cej si\u0119, a na domiar z\u0142ego w spiral\u0119 d\u0142ug\u00f3w, bo to te\u017c film o wykluczeniu ekonomicznym kobiet. W pierwszych scenach widzimy Mirk\u0119 wyl\u0105cznie wykonuj\u0105c\u0105 czynno\u015bci, kt\u00f3re to czynno\u015bci s\u0105 obowi\u0105zkami czy to domowymi, czy to s\u0142u\u017cbowymi. Bohaterka porusza si\u0119 mechanicznie niczym robot. Pranie, gotowanie, mro\u017conki, wiadomo. Krz\u0105tanina ta wydaje z siebie milutkie d\u017awi\u0119ki, kt\u00f3re koj\u0105co ko\u0142ysz\u0105 pozosta\u0142ych domownik\u00f3w. M\u0105\u017c &#8211; bardzo zaj\u0119ty chrapaniem po swojej pracy, a doros\u0142y syn relaksowaniem w pokoju, ziewaniem, typ rozkosznie rozmem\u0142any. Syn to pi\u0119kny dwudziestoletni, ch\u0142op jak d\u0105b, wi\u0119c odpoczywa po niczym, chyba tylko po bezpiecznym dzieci\u0144stwie, kt\u00f3re sprawili mu oboje rodzice. Gdy matka wraca rano z przes\u0142uchania na policji i nocy na do\u0142ku, to zanim jeszcze zdejmie p\u0142aszcz, zapewnia synka w poczuciu winy, \u017ce ju\u017c zaraz, zaraz wyda mu \u015bniadanie. Panicz \u0142askawy jest, nowocze\u015bniejszy od tatusia. &#8222;Daj spok\u00f3j, mamo, nic nie potrzebuj\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8222;Spok\u00f3j\u201d i &#8222;spokojnie\u201d to s\u0142owa, kt\u00f3re w kierunku rozsypuj\u0105cej si\u0119 psychicznie Mirki padaj\u0105 najcz\u0119\u015bciej. Wypowiada je ona zreszt\u0105 te\u017c sama do swoich pacjentek. Jest po\u0142o\u017cn\u0105. Wiadomo, \u017ce podczas porodu najlepiej, by kobiety nie krzycza\u0142y z b\u00f3lu, tylko cieszy\u0142y si\u0119 milusio cudem narodzin. W filmie kln\u0105 tylko m\u0142odsze dziewczyny, bo to te\u017c film o zmianie pokoleniowej. M\u0142odsze lepiej sobie radz\u0105 z wyra\u017caniem uczu\u0107, asertywno\u015bci\u0105, potrzebami, a te \u015bredniego pokolenia kobitki momentami rozpiera duma, gdy osi\u0105gn\u0105 drobne cele na tej drodze ku sobie. Oto jedna z pa\u0144 oznajmia: &#8222;A wiesz, ja to pierdol\u0119 i nie prasuj\u0119\u201d. Tak. Film jest dramatem psychologicznym, ale ma momenty tragikomiczne. Jeste\u015bmy w takiej dupie, \u017ce ratuje nas \u015bmiech. Znamy to wszyscy niezale\u017cnie od p\u0142ci.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak reaguje m\u0105\u017c na kryzys psychiczny \u017cony? Oto Mirka po kilku dniach w szpitalu psychiatrycznym, do kt\u00f3rego trafia po pr\u00f3bie samob\u00f3jczej, nie bardzo chce wraca\u0107 do domu. Nagle dociera do niej, \u017ce lepiej czuje si\u0119 poza swoim domem, \u017ce w domu nie czeka na ni\u0105 nic dobrego. Ci z nas, kt\u00f3rzy trwaj\u0105 w nieudanych zwi\u0105zkach, znaj\u0105 ten stan dobrze &#8211; stan uciekinierki z w\u0142asnego domu. Mirka woli le\u017ce\u0107 na trawie na dzia\u0142ce, koczowa\u0107 w pa\u017adzierzowym domku, ni\u017c wraca\u0107 do\u2026 No w\u0142a\u015bnie. Do siebie? Do pan\u00f3w? Natura bywa opatrunkiem na liczne rany duszy Mirki. Cz\u0119sto k\u0142adzie si\u0119 w trawie, na ziemi, ukorzenia, opada i przypomina nieco bohaterk\u0119 filmu &#8222;C\u00f3rka\u201d Maggie Gylenhall. Tam te\u017c mamy scen\u0119, w kt\u00f3rej kobieta w wieku niewidzialnym wytacza si\u0119 z samochodu i k\u0142adzie na ziemi, na poboczu. W\u0142oska intelektualistka jest na wakacjach &#8211; to stan, kt\u00f3rego Mirka nigdy nie dozna\u0142a. \u017badna z niej Wanda Rutkiewicz czy stypendystka Oxfordu, ale gdy Mirka pierwszy raz \u017c\u0105da kluczyk\u00f3w do w\u0142asnego auta i doje\u017cd\u017ca donik\u0105d, na pobocze autostrady i moczy stopy w kana\u0142ku, czujemy jej rozkosz. Jakby zdoby\u0142a Mount Everest.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna Jadowska nie chce pokaza\u0107 nam w &#8222;Kobiecie na dachu\u201d przemocowego m\u0119\u017ca czy syna darmozjada, bo na to jest tw\u00f3rczyni\u0105 zbyt subteln\u0105 i oryginaln\u0105. Nie ma tu nic, co by uradowa\u0142o fan\u00f3w kina Wojciecha Smarzowskiego. Julek nie pije na um\u00f3r, a jego przemoc s\u0142owna nie polega na wyzywaniu partnerki od &#8222;szmat\u201d, &#8222;kurew\u201d, &#8222;kl\u0119p\u201d czy &#8222;wariatek\u201d. Jego przemocowo\u015b\u0107 pocieszna taka jest. \u017baden z niego pitbull. Ot, okularnik, misio z brzuszkiem, chorowity, taki, co to liczy na szybk\u0105 adopcj\u0119 przez jak\u0105\u015b ciep\u0142\u0105, czu\u0142\u0105 Mirk\u0119 gotow\u0105 wyr\u0119cza\u0107 go z rachunk\u00f3w i gotowania. Gdy Mirk\u0119 aresztuj\u0105, martwi si\u0119 tylko o siebie. Ludzie na osiedlu gadaj\u0105. Gdy Mirka nie wraca na noc z dzia\u0142ki, poszukuje jej tak, jak ch\u0142op zaganiaj\u0105cy brakuj\u0105cy inwentarz do cha\u0142upy. G\u0142upia krowa zn\u00f3w gdzie\u015b zb\u0142\u0105dzi\u0142a. Wiadomo, \u017ce jak kobieta nocuje poza domem, to znaczy, \u017ce m\u0105\u017c fajt\u0142apa baby nie upilnowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Mirka ostatkiem si\u0142, z pomoc\u0105 skutecznych terapeutek, podpatrywanych m\u0142odszych kole\u017canek, milimetr po milimetrze zaczyna odzyskiwa\u0107 swoj\u0105 sprawczo\u015b\u0107, co zreszt\u0105 genialnie pokazuje Dorota Pomyka\u0142a ledwie drgnieniem co poniekt\u00f3rych mi\u0119\u015bni twarzy czy jasno\u015bci\u0105 spojrze\u0144. Ca\u0142a tr\u00f3jka bohater\u00f3w gra wy\u015bmienicie, Bogdan Koca idealnie wprost wydaje z siebie d\u017awi\u0119ki typowe dla przedstawicieli dziadocenu: a to chrapie, a to st\u0119ka, a to wzywa zab\u0142\u0105kan\u0105 \u017con\u0119 z kanapy, a to obrusza si\u0119 na widok jej pe\u0142nych, dojrza\u0142ych, dawno niepieszczonych piersi. O tak, mamy tu kilka scen erotycznych, kt\u00f3re <em>de facto<\/em> s\u0105 scenami nienasycenia. Kiedy kobieta ma spe\u0142nia\u0107 swoje potrzeby erotyczne? Jako studentka l\u0119kaj\u0105ca si\u0119 ci\u0105\u017cy? Jako m\u0142oda matka walcz\u0105ca z bezsenno\u015bci\u0105? A mo\u017ce to jest w\u0142a\u015bnie ten moment dla Mirki? Syn emigruje, ona na progu nie tylko dachu, z kt\u00f3rego mo\u017ce si\u0119 rzuci, ale mo\u017ce na progu nowego rozdzia\u0142u w \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Dialogi u Jadowskiej cyzelowane, ale i sam film w dialogu z tradycj\u0105. Kulminacj\u0105 tego wywr\u00f3cenia tradycji jest scena napadu na bank. Napad\u00f3w na bank mieli\u015bmy zapewne w kinie setki, od tego s\u0105 filmoznawczynie, a nie ja, by tytu\u0142ami \u017conglowa\u0107. Do\u015b\u0107 napisa\u0107, \u017ce Mirka nie jest Brucem Willisem, kt\u00f3ry w okularach s\u0142onecznych wjedzie do banku ca\u0142y w szramach i bliznach. Mirka nie jest zakochan\u0105 nieletni\u0105 kowbojk\u0105 ani Tomem Cruise&#8217;em, kt\u00f3ry poprawiaj\u0105c na\u017celowan\u0105 grzywk\u0119, wypadnie bankowej urz\u0119dniczce na kas\u0119 wprost z rury od klimatyzatora.<\/p>\n\n\n\n<p>Zwykle nie lubi\u0119 film\u00f3w z gatunku &#8222;slow cinema\u201d. Po pierwsze, mam lekkie adhd. Ceni\u0119 sw\u00f3j czas i nie lubi\u0119 d\u0142u\u017cyzn, zwykle te\u017c s\u0105 to filmy poruszaj\u0105ce tzw. wa\u017cne tematy. \u015awiat us\u0142any jest ksi\u0105\u017ckami i filmami w s\u0142usznej sprawie, ale rzadko s\u0105 to filmy rozrywkowe, a w tych ci\u0119\u017ckich czasach ludzie chc\u0105 si\u0119 relaksowa\u0107. No c\u00f3\u017c, &#8222;Listy do M.\u201d to nie s\u0105 i nie takie kino interesuje Ann\u0119 Jadowsk\u0105. Czy Mirki tego kraju, czyli ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas, kobiet w wieku niewidzialnym i z nieusuni\u0119tym guzem wstydu, w og\u00f3le trafi\u0105 na ten film? Do kina wszak Mirka nie chodzi. Mo\u017ce film odnajdzie Mirki i ich m\u0119\u017c\u00f3w dzi\u0119ki m\u0142odszym kole\u017cankom, kt\u00f3re w ponurych czasach trwaj\u0105cego w\u0142a\u015bnie w Niepodleg\u0142ej okrutnego backlashu zaprosz\u0105 rodzic\u00f3w na seans uzdrawiaj\u0105cy?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Gdzie s\u0105 ci ch\u0142opcy na \u015bwietnych maszynach?\u201d, zapytuje wokalistka w piosence do muzyki Seweryna Krajewskiego, a ja ju\u017c spiesz\u0119 z odpowiedzi\u0105: na pewno nie w kinie Anny Jadowskiej. Ostatni raz czytano ich chyba w &#8222;Bazie Soko\u0142owskiej\u201d. W filmie &#8222;Kobieta na dachu\u201d w re\u017cyserii Anny Jadowskiej m\u0119\u017cczy\u017ani obecni s\u0105, nawet obnosz\u0105 swoje torsy, dopisuj\u0105c nowy rozdzia\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":1327,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1326"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1326"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1326\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1330,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1326\/revisions\/1330"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1327"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1326"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1326"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1326"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}