
{"id":329,"date":"2018-08-07T11:47:23","date_gmt":"2018-08-07T09:47:23","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=329"},"modified":"2018-08-07T11:47:23","modified_gmt":"2018-08-07T09:47:23","slug":"grunt-to-korty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2018\/08\/07\/grunt-to-korty\/","title":{"rendered":"Grunt to korty"},"content":{"rendered":"<p>To nieprawda, \u017ce minister Ziobro wykarczowa\u0142 wszystkie s\u0119dziowskie z\u0142ogi i zast\u0105pi\u0142 je m\u0142odzie\u017c\u00f3wk\u0105. Wasza niez\u0142omna dziennikarka wcieleniowa wdzia\u0142a swoj\u0105 kuloodporn\u0105 kamizelk\u0119 tenisow\u0105 i pod jej przykryciem uda\u0142a si\u0119 \u015bledzi\u0107 sytuacj\u0119 na mi\u0119dzynarodowym turnieju tenisowym Sopot Open 2018. Wiadomo, \u017ce sport to z\u0142o &#8211; tu krzy\u017cuje si\u0119 \u015bwiat chorych ambicji um\u0119czonych dzieci i patologicznych rodzic\u00f3w, dopingu i sponsor\u00f3w, kt\u00f3rzy s\u0105 bogaci, a wi\u0119c podejrzani.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nTymczasem zar\u00f3wno w\u015br\u00f3d s\u0119dzi\u00f3w liniowych, jak i tych zasiadaj\u0105cych na sto\u0142ku g\u00f3ruj\u0105cym nad kortem (na kt\u00f3ry to sto\u0142ek wchodzi si\u0119 po drabince prezesa) odnotowa\u0142am kilka os\u00f3b z siwymi w\u0142osami. Jeden s\u0119dzia liniowy mia\u0142 66 lat i wygl\u0105da\u0142 jak m\u0142ody b\u00f3g, ale to pewnie botoks i czapka z daszkiem tak go odm\u0142odzi\u0142y. Pyta\u0142am go, czy strajkowa\u0142 w Gdyni w sierpniu, czy spa\u0142 do po\u0142udnia, ale by\u0142 tak skupiony na meczu, \u017ce nie odpowiedzia\u0142. Poinformowa\u0142am wszelkie ipeeny i tefa\u0142pisy: emerytowani komuni\u015bci na Pomorzu orzekaj\u0105, co jest autem, a co w korcie.<\/p>\n<p>Innym niedopatrzeniem w\u0142adz przed zbli\u017caj\u0105cymi si\u0119 wyborami samorz\u0105dowymi jest fakt, i\u017c pod przykryciem dnia podmieniono Sopot na Gdyni\u0119. Gdyby nie Wasza nieustraszona reporterka sportowa, nawet nie wiedzieliby\u015bcie, \u017ce najwa\u017cniejszy mi\u0119dzynarodowy m\u0119ski turniej tenisowy organizowany w Polsce od wielu lat, czyli Sopot Open, odbywa si\u0119&#8230; w Gdyni. Dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci dyrektora turnieju, pana Mariusza Fyrstenberga, naszego tenisowego mistrza wolej\u00f3w, a mo\u017ce i dewolaj\u00f3w, trafi\u0142am na korty Arki Gdynia po\u0142o\u017cone przy ulicy Ejsmonda, gdzie zawodnik\u00f3w i go\u015bci wita\u0142 napis &#8222;Sopot Open 2018\u201d. Kiedy si\u0119 siedzia\u0142o i gra\u0142o na korcie, wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142 &#8211; na ogrodzeniach i w alejkach &#8211; wida\u0107 by\u0142o logo Sopotu, ale grunt by\u0142 w Gdyni. Takie absurdy spotka\u0107 mo\u017cna chyba tylko w Polsce. To tak jakby turniej w Wimbledonie rozgrywano, dajmy na to, w Birmingham, i to Birmingham punktowo liczy\u0142oby si\u0119 jak Wimbledon. Nawet by\u0142o za ten Wimbledon przebrane. Sopot zorganizowa\u0142 turniej na uchod\u017astwie. W internetowej transmisji z kort\u00f3w i na fotografiach dla nieskupionych na geografii go\u015bci zagranicznych r\u00f3\u017cnica niedostrzegalna. Dlaczego tak si\u0119 sta\u0142o?<\/p>\n<p>Sopockie korty tenisowe, najpi\u0119kniejsze w Polsce, po\u0142o\u017cone nad samym morzem w cieniu wysokich starych drzew, s\u0105 dzi\u015b zamkni\u0119te na k\u0142\u00f3dk\u0119 i powoli nawierzchnia z czerwonej m\u0105czki przemienia si\u0119 w nawierzchni\u0119 li\u015bciast\u0105. Korty niegrane, niesiatkowane s\u0105 jak nieu\u017cywane auta, niezamieszkane domy, niekochane dzieci. Umieraj\u0105, zapadaj\u0105 si\u0119. O co chodzi? Od lat wrogie si\u0142y pr\u00f3buj\u0105 najdro\u017csz\u0105 dzia\u0142k\u0119 w mie\u015bcie, przy kt\u00f3rej po\u0142o\u017cony jest m.in. kort centralny, sprzeda\u0107 pod deweloperk\u0119, a prezydent Sopotu wraz z cz\u0119\u015bci\u0105 mieszka\u0144c\u00f3w walczy o to, by korty pozosta\u0142y miejskie.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce &#8222;obudzi\u0142 si\u0119\u201d za p\u00f3\u017ano? Mam nadziej\u0119, \u017ce niuansami sprawy zajmie si\u0119 skutecznie redaktor Piotr Pytlakowski z siln\u0105 grup\u0105 komandos\u00f3w &#8211; jak do tego dosz\u0142o, kto zawini\u0142 i co zrobi\u0107, by najpi\u0119kniejsza cz\u0119\u015b\u0107 kurortu nie zosta\u0142a zabetonowana. Sopockie korty tenisowe by\u0142y miejscem nie tylko dla mi\u0119dzynarodowych turniej\u00f3w, ale wychowa\u0142y liczne mistrzynie i mistrz\u00f3w tenisa, a letnicy bywali tu t\u0142umnie. Sama pami\u0119tam, jak wczasowicz lwowianin Zbigniew Kurtycz codziennie przed obiadem (w pensjonacie ZAIKS-u) wybiega\u0142 na korty w bia\u0142ych, odprasowanych szortach. Legend\u0119 kort\u00f3w tworzyli bracia Kornelukowie. Jako dziecko mia\u0142am szcz\u0119\u015bcie trenera Korneluka pozna\u0107 i opowiedzia\u0142 mi, \u017ce pierwszy turniej powojenny odby\u0142 si\u0119 w Sopocie ju\u017c w 1945 r. Uprz\u0105tni\u0119to ba\u0142agan, bo niemieccy, a potem radzieccy \u017co\u0142nierze mieli na kortach stajnie. Czyta\u0142am, \u017ce w ZOPPOTER LAWN CLUB grywa\u0142 nast\u0119pca pruskiego tronu Kronprinz Friedrich Wilhelm.<\/p>\n<p>Czyli co: korty przetrwa\u0142y wojny i komun\u0119, a teraz, w wolnej Polsce, wyko\u0144czy je &#8222;wolny rynek\u201d? Czy to jest pomys\u0142 ministra sportu na wychowywanie tenisist\u00f3w? Je\u015bli Sopot przenosi si\u0119 do Gdyni, to gdzie przesunie si\u0119 Gdynia? Ludzie, podnie\u015bcie oczy znad smartfon\u00f3w i pilnujcie, czy grunt w Waszym mie\u015bcie dos\u0142ownie nie usuwa Wam si\u0119 spod n\u00f3g.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Je\u015bli Sopot przenosi si\u0119 do Gdyni, to gdzie przesunie si\u0119 Gdynia?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":330,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[9],"tags":[26,25],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=329"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":331,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/329\/revisions\/331"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/330"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=329"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=329"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=329"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}