
{"id":346,"date":"2018-09-06T14:50:30","date_gmt":"2018-09-06T12:50:30","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=346"},"modified":"2018-09-06T14:55:22","modified_gmt":"2018-09-06T12:55:22","slug":"dzisiaj-nie-umarla-mama","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2018\/09\/06\/dzisiaj-nie-umarla-mama\/","title":{"rendered":"Dzisiaj nie umar\u0142a mama"},"content":{"rendered":"<p>Dzisiaj nie umar\u0142a mama. Wczoraj te\u017c nie umar\u0142a mama. Jutro nie umrze mama. \u017badne depesze nie przychodz\u0105. Na pogrzeb nie ma co liczy\u0107. Je\u015bli ju\u017c, to pr\u0119dzej umrze syn, g\u0142\u00f3wny bohater opowie\u015bci, ni\u017c jego stara matka.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPrzeczyta\u0142am ksi\u0105\u017ck\u0119 Waldemara Bawo\u0142ka \u201eEcho s\u0142o\u0144ca\u201d, do czego i Pa\u0144stwa namawiam. Po od\u0142o\u017ceniu tej prozy na p\u00f3\u0142k\u0119 szczerze si\u0119 ucieszy\u0142am, \u017ce moja mama umar\u0142a mi ponad 20 lat temu. B\u0119d\u0105c kobiet\u0105 niezale\u017cn\u0105, \u015bwiatow\u0105, wychowan\u0105 przez surowego ojca i mieszcza\u0144sk\u0105 zimn\u0105 matk\u0119 \u2013 umar\u0142a szybko, bezszmerowo, w profesjonalnej bieli szpitalnych rurek, \u0142\u00f3\u017cek i dyplomatycznych rozm\u00f3w z ordynatorami o niefunkcjonuj\u0105cych nefronach. Matka nie narzuca si\u0119 dzieciom, tylko pozwala im wyfrun\u0105\u0107 z gniazda. A dziecko to go\u015b\u0107, kt\u00f3ry nie powinien si\u0119 zasiedzie\u0107.<img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/IMG_3953-e1536238184960.jpg\" alt=\"Echo s\u0142o\u0144ca\" width=\"480\" height=\"640\" class=\"alignnone size-full wp-image-347\" srcset=\"\/agatapassent\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/IMG_3953-e1536238184960.jpg 480w, \/agatapassent\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/IMG_3953-e1536238184960-225x300.jpg 225w\" sizes=\"(max-width: 480px) 100vw, 480px\" \/>Tymczasem bohater \u201eEcha s\u0142o\u0144ca\u201d to taki camusowski Mersault za\u0142o\u017cony ty\u0142 naprz\u00f3d i metk\u0105 do g\u00f3ry. Nie odda\u0142 matki do przytu\u0142ku pod miastem. Bo on na wsi mieszka. Polskiej wsi. Mo\u017ce i by umie\u015bci\u0142 gdzie\u015b matk\u0119, ale nie ma forsy. Nie ma forsy, bo nie ma porz\u0105dnej roboty, nie ma roboty, bo ma chor\u0105 matk\u0119 i sam niezdrowy. Utrzymuje go gmina. Zasi\u0142ek chorobowy na matk\u0119 pobiera. Na siebie samego te\u017c pobiera, bo serce s\u0142abe. Ma 50 lat, ale nie mieszka ze swoj\u0105 rodzin\u0105. Kto by takiego niedojd\u0119 chcia\u0142. By\u0142a jaka\u015b \u017cona i dziecko, ale gdzie\u015b si\u0119 rozmyli, wybili na niepodleg\u0142o\u015b\u0107. On si\u0119 donik\u0105d nie wybi\u0142, wi\u0119c jako pan w sile (?) wieku mieszka z mamusi\u0105, kt\u00f3ra kuleje, chodzi o lasce, nie rusza si\u0119 z domu, zdrowiem nie tryska, ale jadem i owszem.<\/p>\n<p>Werbalne upokarzanko syna to jej ulubione i jedyne zaj\u0119cie rehabilitacyjne, kt\u00f3re uprawia. Jedyna forma pogaduszek od serca, jak\u0105 zna. Wszystko, co syn zrobi, jest beznadziejne. Spos\u00f3b, w jaki ta Matka Polka m\u00f3wi do dziecka, to najwa\u017cniejszy pow\u00f3d, by przeczyta\u0107 t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119. We\u017acie np. to: &#8222;Po\u015bpiesz si\u0119, bo nikt na ciebie nie b\u0119dzie czeka\u0142. A i zakupy przy okazji zrobisz, cytryna ca\u0142kiem wyci\u015bni\u0119ta, nie mam co do herbaty doda\u0107. Cynamon te\u017c si\u0119 ju\u017c sko\u0144czy\u0142, a ten, co ostatnio przynios\u0142e\u015b, bez zapachu jaki\u015b\u201d. Albo: \u201eC\u00f3\u017c ty si\u0119 tak rz\u0105dzisz, kto ci kaza\u0142 rusza\u0107 moje talerze, kto ci\u0119 prosi\u0142, \u017ceby\u015b to wszystko poprzestawia\u0142. Lepiej by\u015b zrobi\u0142, gdyby\u015b odkurzy\u0142 rega\u0142y, a nie pokazywa\u0142 swoje widziemisi\u0119\u201d.<\/p>\n<p>Wszystko, co syn zrobi, mamusia hejtuje. Jak wyjdzie z kolegami, to pijak, jak zostanie &#8211; to ba\u0142agan robi. Jak jab\u0142ka kupi, to za ma\u0142e. Czytaj\u0105c w my\u015blach, podpowiada\u0142am mu przywi\u0105zanie matki do kaloryfera, \u017ceby nie zbli\u017ca\u0142a si\u0119 do niego, albo przynajmniej w\u0142o\u017cenie sobie stoper\u00f3w do uszu, ale g\u0142\u00f3wny bohater to wykastrowany, opieku\u0144czy, uzale\u017cniony od matki wra\u017cliwiec. My\u015bli syna i matki s\u0105 spl\u0105tane ze sob\u0105 jak jedwabniki, znaj\u0105 ka\u017cde swoje st\u0105pni\u0119cie, ka\u017cdy ruch, syn zamiata kurz, kt\u00f3ry matczyne kapcie zostawiaj\u0105 w kuchni.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017ck\u0119 i jego \u017cycie wype\u0142niaj\u0105 my\u015bli ucieczkowe &#8211; a to by si\u0119 utopi\u0142, a to rozp\u0142yn\u0105\u0142 w sielskiej przyrodzie, kumkumie \u017cab i rozbrz\u0119czanej naturze ma\u0142opolskiej wsi. Matka musi mu wystarczy\u0107 za wszystkie kobiety \u015bwiata. \u017bycie towarzysko-uczuciowe w gminie polega na spotykaniu si\u0119 z kumplami w podobnej sytuacji. Kilku koleg\u00f3w zapija si\u0119 na \u015bmier\u0107 albo s\u0105 zjawami pojawiaj\u0105cymi si\u0119 w onirycznych eskapadach &#8211; dawno nie\u017cyj\u0105cy koledzy z podstaw\u00f3wki i boiska dzi\u015b dogorywaj\u0105, kaszl\u0105c krwi\u0105. A tak si\u0119 zapowiadali, grali w ga\u0142\u0119, rwali dziewczyny &#8211; ale to odleg\u0142e jak pierwsze pr\u00f3by braci Lumi\u00e8re.<\/p>\n<p>Jedyny pow\u00f3d, dla kt\u00f3rego bohater raz stroi si\u0119 w \u0142adn\u0105 marynark\u0119, to oczywi\u015bcie pogrzeb s\u0105siada. Rozmowy kr\u0119c\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 wynik\u00f3w bada\u0144 matek, poziomu cukru, stanu s\u0142u\u017cby zdrowia, trasy karetek pogotowia (trafi\u0107 nie mog\u0105) i legend o tym, \u017ce w szpitalach morduj\u0105 i lepiej ucieka\u0107. Gdy u bohatera zatli si\u0119 jaki\u015b pop\u0119d, to inaczej ni\u017c u Camus &#8211; nie ma ocierania si\u0119 o kochank\u0119 w basenie i palenia papieros\u00f3w po spe\u0142nionym seksie. O nie, u Bawo\u0142ka seks tylko w fantazjach &#8211; pojawia si\u0119 jaka\u015b pi\u0119kna Anuszka, kt\u00f3r\u0105 by posiad\u0142 na zapleczu piekarni (zdarzaj\u0105 si\u0119 u Bawo\u0142ka nieudane zap\u0119dy w styl Schulza), ale dzieje si\u0119 ten erotyzm tylko w fantazjach, marzeniach, a jedyna konsumpcja, jak\u0105 ten m\u0119\u017cczyzna uprawia, to matczyne obiadki lub tanie piwo z kolegami na zasi\u0142ku.<\/p>\n<p>\u017by\u0107, nie umiera\u0107? W takiej sytuacji chyba umiera\u0107, a nie \u017cy\u0107. Rozumiem, \u017ce tak egzystuj\u0105 tysi\u0105ce z nas. Bawo\u0142ek wreszcie opisa\u0142 rzadko &#8222;opiewany w literaturze\u201d problem spo\u0142eczny. Sfrustrowani od penisa po czubek g\u0142owy synowie piel\u0119gnuj\u0105 chore z samotno\u015bci, niespe\u0142nienia, rozczarowania \u017cyciem, jadowite matki. Ojciec sam si\u0119 wygumkowa\u0142 z tej katorgi. Szybko umar\u0142 sobie na tapczanie z przepicia.<\/p>\n<p>Ta historia to wy\u015bcig, kto pr\u0119dzej umrze, a mo\u017ce kto d\u0142u\u017cej po\u017cyje lub kto kogo wcze\u015bniej wyko\u0144czy. O dziwo puenta opowie\u015bci Bawo\u0142ka jest nieco s\u0142oneczna, ale to najs\u0142abszy punkt tej ksi\u0105\u017cki. Nie dam si\u0119 nabra\u0107, \u017ce ofiara mo\u017ce polubi\u0107 swoj\u0105 pu\u0142apk\u0119, cho\u0107by ta pu\u0142apka by\u0142a pachn\u0105c\u0105 anton\u00f3wkami wsi\u0105 &#8211; ani \u017ce \u017cycie na smyczy z p\u0119powiny to taka, hm, matczyna blisko\u015b\u0107 po wieko trumny?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A dziecko to go\u015b\u0107, kt\u00f3ry nie powinien si\u0119 zasiedzie\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":351,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/346"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=346"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/346\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":354,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/346\/revisions\/354"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/351"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=346"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=346"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=346"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}