
{"id":375,"date":"2018-10-12T19:00:27","date_gmt":"2018-10-12T17:00:27","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=375"},"modified":"2018-10-12T14:41:58","modified_gmt":"2018-10-12T12:41:58","slug":"towarzystwo-gimnastyczne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2018\/10\/12\/towarzystwo-gimnastyczne\/","title":{"rendered":"Towarzystwo gimnastyczne"},"content":{"rendered":"<p>Myj\u0105c na stacji benzynowej szyby w aucie i sprawdzaj\u0105c ci\u015bnienie w oponach, najpierw zastanawia\u0142am si\u0119 chwil\u0119, dlaczego &#8211; mimo \u017ce mam w domu trzech m\u0119\u017cczyzn &#8211; sprawa opieki i piel\u0119gnacji naszego rodzinnego autka, mojego kochanego stare\u0144kiego szerszenia szos, kt\u00f3ry jest mi biurem, schronieniem, \u015bwi\u0105tyni\u0105 dumania, przedmurzem Europy i gdy przyjdzie czas na z\u0142om, to p\u00f3jd\u0119 tam razem z nim, spada na moje wysportowane kobiece barki. Szybko porzuci\u0142am to feministyczno-symetrystyczne sm\u0119cenie, bo przypomnia\u0142o mi si\u0119, \u017ce i tak sytuacja mieszka\u0144c\u00f3w Lublina jest gorsza ni\u017c moja.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nLudno\u015b\u0107 tam l\u0119ka si\u0119. Tymczasem ja tu w Warszawie nie l\u0119kam si\u0119. Mimo \u017ce w pracy, na podw\u00f3rku, w szkole syna, w si\u0142owni, u ortodonty, u fryzjera, na uniwersytecie, w autobusie mijam codziennie lesbijki i gej\u00f3w, to \u017caden homoseksualista nigdy mnie nie pobi\u0142. Zdarza\u0142o mi si\u0119 mija\u0107 w ciemnym przej\u015bciu dla pieszych niesamowitego mi\u0119\u015bniaka, trenera geja, kt\u00f3ry uczy kickboxingu w klubie obok, i nigdy nie spu\u015bci\u0142 mi \u0142omotu, mimo \u017ce raz mia\u0142am na sobie szalik klubu Drukarz, kt\u00f3rego on mo\u017ce nie lubi\u0107, a raz mia\u0142am w torebce dwie st\u00f3wki \u015bwie\u017ce, nie\u015bmigane, prosto z bankomatu. Nie l\u0119kam si\u0119. Dumnie obnosz\u0119 si\u0119 z moj\u0105 heteryczno\u015bci\u0105 w ka\u017cdym zau\u0142ku mojego miasta.<\/p>\n<p>Rozumiem polityczne powody, dla kt\u00f3rych prezydent Lublina zabroni\u0142 marszu r\u00f3wno\u015bci w Lublinie. Nied\u0142ugo wybory i g\u0142upio by\u0142oby straci\u0107 g\u0142osy, a wi\u0119kszo\u015b\u0107 wyborc\u00f3w stanowi\u0105 heterycy. W\u015br\u00f3d heteryk\u00f3w znajduje si\u0119 grupka homofob\u00f3w, niekt\u00f3rzy z nich to mili tatusiowe, kt\u00f3rzy tylko \u017cartuj\u0105 z tym wywo\u017ceniem gej\u00f3w do pobliskiego Majdanka, a piosenki ze Sztukmistrza z Lublina nuc\u0105 sobie przy rodzinnym grillowaniu.<\/p>\n<p>Ci\u015bnienie w oponach podnios\u0142am i mi te\u017c lekko skoczy\u0142o, bo zrobi\u0142o mi si\u0119 \u017cal nie tylko lubli\u0144skich t\u0119czowc\u00f3w, ale przede wszystkim policjant\u00f3w. Dysponuj\u0105c pot\u0119\u017cnymi korpusami, policjanci nie s\u0105 w stanie ochroni\u0107 siebie ani mieszka\u0144c\u00f3w przed grup\u0105 zakochanych i rodzinnych LGBT postuluj\u0105cych mi\u0142o\u015b\u0107 i wolno\u015b\u0107? To dziwne, zwa\u017cywszy \u017ce absolwenci Akademii Policyjnej maj\u0105 do pomocy Towarzystwo Gimnastyczne Sok\u00f3\u0142 w Lublinie. Tam to dopiero si\u0119 gimnastykuj\u0105 i robi\u0105 szpagaty intelektualne. Jak przeczyta\u0142am na stronie internetowej Soko\u0142a Lublin, organizuj\u0105 oni kursy samoobrony, a przy okazji marszu r\u00f3wno\u015bci mieli w planach r\u00f3wnie\u017c modli\u0107 si\u0119. Modlenie jest form\u0105 gimnastyki duchowej, a jeszcze gdy robi si\u0119 to w gronie ludzi wygimnastykowanych fizycznie, to efekty b\u0119d\u0105 trwalsze.<\/p>\n<p>Mod\u0142y mia\u0142y by\u0107 w intencji os\u00f3b zaburzonych, kt\u00f3rymi rzecz jasna nie s\u0105 policjanci, tylko lesbijski i geje. Nie do ko\u0144ca rozumiem t\u0119 lini\u0119 my\u015blenia. Wida\u0107 moje braki w wygimnastykowaniu intelektualnym. Dlaczego ludziom zaburzonym zamyka si\u0119 mo\u017cliwo\u015b\u0107 zwr\u00f3cenia uwagi na ich krzywd\u0119? Czy tym bardziej nie nale\u017ca\u0142aby si\u0119 im opieka ludzi silnych i zdrowych?<\/p>\n<p>Przemy\u0142am reflektory przednie. \u015awiat\u0142o pad\u0142o na drug\u0105 stron\u0119 medalu. Mo\u017ce policja boi si\u0119, \u017ce nie da rady tej ma\u0142ej grupy uchroni\u0107 przed wi\u0119ksz\u0105 grup\u0105 ludzi heterycznych, w\u015br\u00f3d nich mog\u0105 by\u0107 jacy\u015b faszy\u015bci. Nieee, to niemo\u017cliwe. Lublin to miasto studenckie, tolerancyjne, wielokulturowe, a w Polsce faszyzm jest zjawiskiem kompletnie marginalnym, wi\u0119c wystarczy\u0142yby na nich dwa radiowozy i jeden chudy kogut.<\/p>\n<p>Na koniec przetar\u0142am sobie lusterka irchow\u0105 szmatk\u0105. Nie jeste\u015b mo\u017ce najpi\u0119kniejsza w \u015bwiecie, m\u00f3wi\u0142 mi m\u00f3j samochodzik, ale nie l\u0119kasz si\u0119 \u017cy\u0107 w pa\u0144stwie, gdzie policja, maj\u0105c po swojej stronie klub katolicki, Boga i spec\u00f3w od samoobrony, nie jest w stanie zapewni\u0107 obywatelkom poczucia bezpiecze\u0144stwa. To pa\u0144stwo jest teoretyczne. Dla Polek to chyba nic nowego. Od zawsze musia\u0142y\u015bmy liczy\u0107 tylko na siebie, bo m\u0119\u017cczy\u017ani walczyli dzielnie tu i tam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ludno\u015b\u0107 w Lublinie l\u0119ka si\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":376,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/375"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=375"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/375\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":378,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/375\/revisions\/378"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/376"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=375"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=375"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=375"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}