
{"id":459,"date":"2019-02-28T15:42:13","date_gmt":"2019-02-28T14:42:13","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=459"},"modified":"2019-02-28T15:42:13","modified_gmt":"2019-02-28T14:42:13","slug":"bylam-w-sztumie-i-wrocilam","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/02\/28\/bylam-w-sztumie-i-wrocilam\/","title":{"rendered":"By\u0142am w Sztumie i wr\u00f3ci\u0142am"},"content":{"rendered":"<p>By\u0142am w Sztumie i wr\u00f3ci\u0142am. Zaprosili mnie czytelnicy z Biblioteki Publicznej. Miasto liczy 10 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, z czego 9 tys. na wolno\u015bci. Pr\u00f3cz zamku krzy\u017cackiego, kt\u00f3ry cierpi na kompleks Malborka, bo jest cie\u0144szy, mniejszy i kr\u00f3tszy, stoi tu gigantyczny zak\u0142ad karny dla recydywist\u00f3w. Takie nasze polskie Alcatraz, co prawda nie ma tu Zatoki San Francisco, ale jest Jezioro Sztumskie z pi\u0119knym deptakiem i romantycznymi szuwarami, \u017ce hej.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nW wi\u0119zieniu siedz\u0105 podobno najgro\u017aniejsi bandyci w kraju i w tym urokliwym zak\u0105tku Pomorza maj\u0105 zapewnione liczne atrakcje, m.in. szeroki wyb\u00f3r lektur z biblioteki sztumskiej, zaj\u0119cia artystyczne, terapi\u0119 i, jak mniemam, flirt towarzyski, o kt\u00f3rym nie chc\u0119 nawet my\u015ble\u0107, bo musi by\u0107 straszniej ni\u017c w \u201eKlerze\u201d. Niedawno zmar\u0142 tu baron koki, gdy\u0144ski kr\u00f3l handlu narkotykami na skal\u0119 \u015bwiatow\u0105 \u2013 Kolumbia, Ekwador, bum, bum, Sztum. Postawi\u0142 na g\u0142od\u00f3wk\u0119 i uda\u0142o si\u0119 po\u0142owicznie. Wyszed\u0142, ale sztywny. Podobno wcze\u015bniej metoda na g\u0142od\u00f3wk\u0119 go dwukrotnie ratowa\u0142a, wychodzi\u0142 \u017cywy, lekarze si\u0119 litowali, ale teraz to ju\u017c inne czasy, anoreksja i bulimia w\u015br\u00f3d m\u0119\u017cczyzn, a nie tylko gimbazy, to norma.<\/p>\n<p>Spaceruj\u0105c po spotkaniu z czytelnikami pod bram\u0105 wi\u0119zienn\u0105, my\u015bla\u0142am o \u017conach osadzonych, kt\u00f3re to m\u0119cz\u0105 si\u0119 na wolno\u015bci, daj\u0105c sobie rad\u0119 w pracy, przy dzieciach, zajmuj\u0105c si\u0119 domem, gara\u017cami, furami oraz stawiaj\u0105c czo\u0142a ostracyzmowi spo\u0142ecznemu. Towarzyszy\u0142 mi w spacerze m\u0142ody kierowca z biblioteki, kt\u00f3ry wyzna\u0142, \u017ce od o\u015bmiu miesi\u0119cy przespa\u0142 tylko cztery noce, bo maj\u0105 noworodka uczulonego na laktoz\u0119 i wszystko mo\u017cliwe; teraz ma\u0142emu z\u0119by wysz\u0142y, uczulony na syropki, tylko czopki mo\u017cna mu wpycha\u0107. Lekko mnie ta opowie\u015b\u0107 nastroszy\u0142a, bo senny kierowca to nie jest dobra wie\u015b\u0107, ale na szcz\u0119\u015bcie mam prawo jazdy, wi\u0119c przesiedli\u015bmy si\u0119 i ch\u0142op si\u0119 zdrzemn\u0105\u0142, a ja si\u0119 odwioz\u0142am. Wola\u0142abym siedzie\u0107 w wi\u0119zieniu, ni\u017c by\u0107 samotn\u0105 matk\u0105 na wolno\u015bci. Pan kierowca opowiedzia\u0142 mi, \u017ce \u017cona teraz wr\u00f3ci\u0142a do pracy, ale jej pierwsza rozmowa o prac\u0119 wygl\u0105da\u0142a nast\u0119puj\u0105co:<\/p>\n<p>\u2013 <em>To pani ma ma\u0142e dziecko? To pani b\u0119dzie bra\u0142a zwolnienia. To odezwiemy si\u0119 innym razem<\/em>.<\/p>\n<p>Druga za\u015b tak:<br \/>\n\u2013 <em>To pani dziecko ma p\u00f3\u0142tora roku?<\/em> \u2013 po czym pan szef wyszed\u0142 na chwil\u0119 na zaplecze i ju\u017c nie wr\u00f3ci\u0142.<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie \u017cona ju\u017c pracuje, jest informatyczk\u0105, m\u0105\u017c pomaga, bo jak m\u00f3wi, \u201ejak \u017cona siedzia\u0142a w tym zamkni\u0119ciu, to dos\u0142ownie wariowa\u0142a\u201d.<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142am ze Sztumu i my\u015bl\u0119, \u017ce 500 z\u0142 na pierwsze dziecko nie wystarczy. K\u0142opotem nie s\u0105 finanse, k\u0142opotem jest rodzicielstwo. Widzia\u0142am w \u017cyciu rodzic\u00f3w w stylu zombie, widzia\u0142am matki p\u0142acz\u0105ce non stop z powodu depresji poporodowej, matki pozawa\u0142owe (matura z matematyki). Tak, to prawda, \u017ce kiedy\u015b rodzi\u0142o si\u0119 wi\u0119cej dzieci, ale widocznie rodzice mieli wsparcie ciotki dewotki, guwernanta arystokraty, wujcia geja, bab\u0107, dziadk\u00f3w, a dzi\u015b rodzice s\u0105 niczym osadzeni w celi z dzieckiem. Po dw\u00f3ch samotnych godzinach z dzie\u0107mi w domu jestem gotowa wyskoczy\u0107 przez balkon bez peleryny Spidermana. Dlatego, aby sobie u\u0142atwi\u0107 trud macierzy\u0144stwa, mam dw\u00f3ch m\u0119\u017c\u00f3w jednocze\u015bnie. By\u0142y i obecny. Metoda ta sprawdza si\u0119 najlepiej; lekko zmodyfikowana poligamia. Nied\u0142ugo na \u015bwiecie b\u0119dzie wi\u0119cej muzu\u0142man\u00f3w ni\u017c chrze\u015bcijan, bo kilka \u017con i m\u0119\u017c\u00f3w jednocze\u015bnie to najpraktyczniejsze rozwi\u0105zanie, a B\u00f3g przecie\u017c jest wsz\u0119dzie taki sam. Wielo\u017ce\u0144stwo i wielom\u0119stwo gwarantuje solidn\u0105 opiek\u0119 nad dzie\u0107mi i wzgl\u0119dny spok\u00f3j dla rodzic\u00f3w.<\/p>\n<p>Opuszczam dzi\u015b Ziemi\u0119 Sztumsk\u0105 i ruszam na spotkanie z czytelnikami w Bibliotece Wojew\u00f3dzkiej w Gda\u0144sku. W tym czasie moim starszym synem zajmuje si\u0119 jego tata, m\u00f3j poprzedni partner \u2013 wiezie go w\u0142a\u015bnie do pediatry. M\u0142odszym synem i psem Korkiem zajmuje si\u0119 ich tata, m\u00f3j obecny m\u0105\u017c \u2013 karmi obu, czyta im do snu, k\u0105pie. W weekend maj\u0105 wpa\u015b\u0107 dziadkowie, liczne atrakcyjne przyjaci\u00f3\u0142ki m\u0119\u017c\u00f3w, w tym pisarki, doktorantki, wydawczynie, modelki i by\u0142e \u017cony ofiarnie pomagaj\u0105, gdy moi m\u0119\u017cowie maj\u0105 swoje wernisa\u017ce lub spotkania autorskie.<\/p>\n<p>Je\u015bli jeste\u015b rodzicem, to musisz piel\u0119gnowa\u0107 dzieci, ale przede wszystkim swych by\u0142ych i obecnych partner\u00f3w, bo sam nie dasz rady, a w dodatku nigdy nie wiadomo, czy kiedy\u015b nie trafisz do zak\u0142adu karnego. Taki Tomasz Komendant to mo\u017cesz by\u0107 ty. Gdyby\u015b mia\u0142\/-a wtedy dzieci?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spaceruj\u0105c po spotkaniu z czytelnikami pod bram\u0105 wi\u0119zienn\u0105, my\u015bla\u0142am o \u017conach osadzonych.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":460,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/459"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=459"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/459\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":461,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/459\/revisions\/461"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/460"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=459"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=459"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=459"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}