
{"id":474,"date":"2019-03-13T17:59:10","date_gmt":"2019-03-13T16:59:10","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=474"},"modified":"2019-03-13T17:59:10","modified_gmt":"2019-03-13T16:59:10","slug":"irak-po-matejce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/03\/13\/irak-po-matejce\/","title":{"rendered":"Irak po Matejce"},"content":{"rendered":"<p>Synek mojej kole\u017canki na zakupach w sklepie skanuje ka\u017cdy jogurt, lizak czy pude\u0142ko z p\u0142atkami. Aplikacja Shopwell sprawdza, ile chemii czyha na nas np. w kie\u0142basie lub czekoladzie. Pyk \u2013 kolor czerwony. \u015amier\u0107 na miejscu od jakiego\u015b E czy oleju palmowego. Pyk \u2013 zielony. T\u0142uszcze nienasycone. Mo\u017cna prze\u0142kn\u0105\u0107, b\u0119dziesz \u017cy\u0142. Szybko to posz\u0142o. Od wyczekiwania w kolejce, a\u017c \u201erzuc\u0105\u201d upragnione och\u0142apy na hak w mi\u0119snym, do teraz, gdy nadmiar jedzenia w tej cz\u0119\u015bci planety dos\u0142ownie przyt\u0142acza, napiera jak bezustannie rosn\u0105ca ha\u0142da. Ludzie jedz\u0105 w kinie, na ulicy, a w tramwaju podr\u00f3\u017cuj\u0105 kebaby bez biletu. Pr\u00f3bowa\u0142am niedawno wyt\u0142umaczy\u0107 mojemu synowi, czym by\u0142y afera mi\u0119sna i handel w\u0119dlinami w drugim obiegu. Szubienica za to, \u017ce cz\u0142owiek chcia\u0142 pom\u00f3c ludziom kupi\u0107 szynk\u0119. Winny zawis\u0142 na haku.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nMy\u015bl\u0119 o aplikacji Shopwell, bo jestem w Galerii Sztuki Zach\u0119ta, gdzie dwie ciekawe wystawy. Instalacja Hiwy K, mieszkaj\u0105cego od pi\u0119ciu lat w Niemczech irackiego Kurda. Hiwa to po arabsku \u201enadzieja\u201d. A na parterze rze\u017aby, a raczej \u201esytuacje\u201d Liliany Porter, argenty\u0144skiej artystki. Aplikacja Shopwell w galeriach sztuki wsp\u00f3\u0142czesnej by\u0142aby mi dobrym wsparciem. Zielone \u2013 sztuka dekoracyjna. Czerwone \u2013 sztuka krytyczna.<\/p>\n<p>W galeriach ze sztuk\u0105 czasem wi\u0119cej czytania i nawijki eseistycznej ni\u017c biernego podziwiania. Nie wystarczy \u201epacza\u0107\u201d, trzeba \u201epacza\u0107\u201d kontekstowo. Dzie\u0142o Hiwy K w pierwszej chwili wygl\u0105da jak dwa puste i porzucone w czasie pracy kurhany lub stanowiska architektoniczne, ale z bliska wida\u0107 form\u0119 kasetonu z piachu. Na \u015bcianie wielkoformatowa projekcja, po chwili rozpoznaj\u0119, \u017ce to roz\u017carzone do pomara\u0144czowo\u015bci elementy \u017celazne, odlewnictwo, odlewnia kratek \u015bciekowych. Hiwa K \u201eprzetapia\u201d wojn\u0119 na sztuk\u0119. To jego opowie\u015b\u0107 o pracy jego znajomego \u201eprzedsi\u0119biorcy\u201d irackiego, kt\u00f3ry uprawia zbieractwo na polach bitewnych. W krajobrazie po bitwie nie szuka \u017cycia, ale stalowych, miedzianych porzuconych fragment\u00f3w uzbrojenia, cho\u0107by \u0142usek, a nast\u0119pnie przetapia je w swojej minihucie na kratki \u015bciekowe. Sprytnie to si\u0119 i elegancko uk\u0142ada: wojna okazuje si\u0119 \u017cyciodajna, urodzi\u0142a artyst\u0119.<\/p>\n<p>Hiwa K jest uchod\u017ac\u0105, kt\u00f3ry pieszo dotar\u0142 z Iraku do Europy. My tu przerabiali\u015bmy pot\u0142uczone macewy na podmur\u00f3wki dom\u00f3w, panie Hiwa. Mamy swoje oswojone potwory. A w tej Zach\u0119cie jeszcze nie tak dawno wisia\u0142a batalistyka monumentalnie patriotyczna \u2013 \u201eBitwa pod Grunwaldem\u201d.<\/p>\n<p>Sztuka Liliany Porter z dystansu zdaje si\u0119 pogodniejsza \u2013 s\u0105 tu kolorowe figurki z porcelany, ma\u0142e laleczki, b\u0142\u0119kitny tiul. To sztuka, mo\u017cna powiedzie\u0107, \u015bmieszna, zabawna, ot, kobieta wynajduje gdzie\u015b na pchlich targach, a mo\u017ce w komisach czy sklepach Sue Ryder, star\u0105 figurk\u0119 Kaczora Donalda czy maciupci\u0105 laleczk\u0119 dzier\u017c\u0105c\u0105 miot\u0142\u0119 \u2013 i tworzy autorsk\u0105 kolekcj\u0119. Znamy to \u2013 Lewczy\u0144ski i jego \u201eNegatywy znalezione w Nowym Jorku\u201d? Nie.<\/p>\n<p>Porter \u0142\u0105czy grafik\u0119 z rze\u017ab\u0105. Tu jednak chodzi o now\u0105 niepokoj\u0105c\u0105 sytuacj\u0119, bo wok\u00f3\u0142 przedmiotu Porter tka w\u0142asn\u0105 opowie\u015b\u0107. Laleczk\u0119 stawia na pod\u0142odze. Ach, ta drewniana klepka Zach\u0119ty pachn\u0105ca past\u0105!<\/p>\n<p>Wok\u00f3\u0142 laleczki artystka rozsypa\u0142a ruchem kolistym spirale z czerwonego piachu, ko\u0142a o wielkiej \u015brednicy. Nagle figurka robi si\u0119 samotn\u0105 drobn\u0105 kobiet\u0105 przed ogromem sprz\u0105tania, zadaniem niewykonalnym, ma jakby do zamiecenia ca\u0142y py\u0142 kosmiczny naszej galaktyki. Rze\u017aba (?) Porter to sztuka ustawiania \u2013 nikt tu nic nie wypala, nie d\u0142utuje, nie przetapia. Wystarczy drobne przesuni\u0119cie obiektu, a mamy arcydzie\u0142o zbudowane z naszych skojarze\u0144. Przypomina nieco zabawy \u017co\u0142nierzykami, ale te\u017c kontrowersyjn\u0105 metod\u0119 psychoterapeutyczn\u0105 Berta Hellingera \u2013 artystka wyjmuje element systemu, na jego miejsce wstawia inny. Plastikowy Pinokio \u201edziobi\u0105cy\u201d kole\u017cank\u0119 swym nosem prosto w oko u\u017cywa nosa do zadawania b\u00f3lu i nie jest ju\u017c smutn\u0105 zabawk\u0105, ale narz\u0119dziem zbrodni.<\/p>\n<p>Iracki Kurd (dzi\u015b Niemiec), graficzka argenty\u0144ska (dzi\u015b z Nowego Jorku) \u2013 trudne \u017cyciorysy ludzi wiecznie w drodze, tworz\u0105cych pod pr\u0105d, ale na szcz\u0119\u015bcie ci arty\u015bci, dop\u00f3ki maj\u0105 swoj\u0105 sztuk\u0119, to nie s\u0105 bezdomni.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Iracki Kurd (dzi\u015b Niemiec), graficzka argenty\u0144ska (dzi\u015b z Nowego Jorku) \u2013 trudne \u017cyciorysy ludzi wiecznie w drodze.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":475,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/474"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=474"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/474\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":476,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/474\/revisions\/476"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/475"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=474"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=474"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=474"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}