
{"id":535,"date":"2019-06-13T16:10:07","date_gmt":"2019-06-13T14:10:07","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=535"},"modified":"2019-06-13T16:10:07","modified_gmt":"2019-06-13T14:10:07","slug":"maz-w-mieszkaniu-bez-paniki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/06\/13\/maz-w-mieszkaniu-bez-paniki\/","title":{"rendered":"M\u0105\u017c w mieszkaniu. Bez paniki"},"content":{"rendered":"<p>Rozmowa skowronka z sow\u0105. Ja to skowronek. Wstaj\u0119 rano wraz ze \u015bpiewem \u015bmieciarki i \u015bmieciarzy b\u0119bni\u0105cych pojemnikami ze zmieszanym szk\u0142em i papierem o bruk. Sowa to m\u00f3j m\u0105\u017c, kt\u00f3ry wychowa\u0142 si\u0119 w du\u017cym domu rodzinnym, po kt\u00f3rym bezszelestnie przesuwa\u0142a si\u0119 matka przygotowuj\u0105ca dla wszystkich \u015bniadanie w formie zimnej p\u0142yty, rzodkieweczka w plasterkach, herbatka w dzbanku. Cisza jak makiem zasia\u0142, nikt si\u0119 nie budzi\u0142, po co matce przeszkadza\u0107. Spali do oporu.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNic m\u0119\u017ca rano nie wyrwie ze snu pr\u00f3cz moich z\u0142o\u015bliwo\u015bci. Ruszam zatem do boju, bo nic mnie tak nie wkurza jak &#8222;szykowanie\u201d dzieci do przedszkola, podczas gdy wsp\u00f3\u0142ma\u0142\u017conek szykuje si\u0119 co najwy\u017cej do napisania sennika.<\/p>\n<p> &#8211; I jak tam? Jak ten film? &#8211; pytam, wal\u0105c garnkiem z owsiank\u0105. Przypomnia\u0142o mi si\u0119, \u017ce m\u0105\u017c film w laptopie sobie wczoraj p\u00f3\u017ano wieczorem w\u0142\u0105czy\u0142. \u015aci\u0105gn\u0105\u0142 sobie jakie\u015b tureckie kino. Ja, od kiedy zda\u0142am fizyk\u0119 na dostateczn\u0105 ocen\u0119, nic nie \u015bci\u0105gam od nikogo. Nie \u015bci\u0105gam \u017cadnej muzyki ani film\u00f3w. Od kiedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 era cyfrowa, unikam \u015bci\u0105gania, bo mam obsesj\u0119 braku miejsca. Co potem z tym \u015bci\u0105gni\u0119tym? Jak Himilsbach z angielskim, tylko gorzej. Na\u015bci\u0105gam, zapcham sobie pami\u0119\u0107 i ani \u015bmieciarka, ani bilobil nie pomo\u017ce. Filmy ogl\u0105dam tylko w kinie. Zobacz\u0119, wychodz\u0119, zostawiam film w kinie, niech inni si\u0119 z nim m\u0119cz\u0105.<\/p>\n<p> &#8211; Film? Aaaa. Tak. Turecki. Ten film trwa trzy godziny i siedem minut.<br \/>\n &#8211; Aha. Intryguj\u0105ca recenzja. To jedyne, co z niego zapami\u0119ta\u0142e\u015b i polecasz?<br \/>\n &#8211; Nie. Obejrza\u0142em pierwsze siedem minut i zasn\u0105\u0142em.<\/p>\n<p>To wyj\u0105tek, bo zwykle m\u0105\u017c po nocach ogl\u0105da prawie wszystkie nowo\u015bci filmowe. Tureckie <em>slow cinema<\/em>, korea\u0144skie horrory, nawet polskie komedie mu niestraszne. By\u0107 mo\u017ce zosta\u0142 za m\u0142odu filmoznawc\u0105, bo jest typem sowy, a mo\u017ce odwrotnie. Filmoznawstwo w czasach, gdy powstaje sto razy za du\u017co film\u00f3w i ze \u015bwiec\u0105 szuka\u0107 miasta, w kt\u00f3rym nie ma filmowego festiwalu, i nie spos\u00f3b obejrze\u0107 wszystkich produkcji w kinie, tylko trzeba ogl\u0105da\u0107 te\u017c na smartfonach lub kompach &#8211; spowodowa\u0142o, \u017ce nocami m\u0105\u017c w s\u0142uchawkach lampi si\u0119 w ekran.<\/p>\n<p>Jednym z powod\u00f3w, dlaczego zwleka\u0142am z zak\u0142adaniem rodziny, by\u0142 fakt, \u017ce nie przepadam za ci\u0105g\u0142ym towarzystwem i lubi\u0119 by\u0107 sama. Jestem za puszczaniem raczkuj\u0105cych dzieci do \u017c\u0142obka, dwulatk\u00f3w do przedszkola, pi\u0119ciolatk\u00f3w do zer\u00f3wki \u2013 spokojnie mog\u0105 ju\u017c w tym wieku czyta\u0107 i pisa\u0107 proste programy oraz uprawia\u0107 sport i przechodzi\u0107 osp\u0119 w \u015brodowisku r\u00f3wie\u015bnik\u00f3w. Poza domem oczywi\u015bcie. Natomiast bardzo trudno puszcza si\u0119 gdzie\u015b m\u0119\u017ca. Praca zdalna doprowadzi\u0142a do tego, \u017ce m\u0119\u017cowie wi\u0119cej s\u0105 w domu. Wielu m\u0119\u017c\u00f3w choruje na depresj\u0119 lub konsolk\u0119, a robotyzacja zwiastuje coraz wi\u0119ksz\u0105 liczb\u0119 m\u0119\u017cczyzn obecnych w domach. Oczywi\u015bcie, ja te\u017c mog\u0119 wyj\u015b\u0107 do biura lub czytelni, ale tradycyjnie to m\u0119\u017cowie powinni kr\u0119ci\u0107 si\u0119 na \u0142owach, a ja sobie spokojnie na kompie domykam transakcje w domu, a drug\u0105 r\u0119k\u0105 rozwieszam pranie i podlewam ro\u015bliny na balkonie.<\/p>\n<p>Bardzo si\u0119 ba\u0142am, \u017ce posiadanie m\u0119\u017ca niemarynarza (m\u0105\u017c nie umie p\u0142ywa\u0107 &#8211; chyba matka chcia\u0142a go utrzyma\u0107 przy sobie?), a co za tym idzie, nara\u017canie si\u0119 na sta\u0142\u0105 obecno\u015b\u0107 m\u0119\u017ca w domu &#8211; b\u0119dzie powodem k\u0142\u00f3tni.<\/p>\n<p>Tymczasem jeste\u015bmy sze\u015b\u0107 lat razem, a mimo \u017ce bywamy du\u017co w domu, to i tak si\u0119 mijamy. Sposobem na rzadkie widywanie m\u0119\u017ca, a co za tym idzie, odkrywanie si\u0119 na nowo, unikanie tar\u0107, poczucie, \u017ce ma si\u0119 wiele przestrzeni i wolno\u015bci, jest mo\u017cliwe w\u0142a\u015bnie wtedy, gdy zamieszka si\u0119 razem. Gdy m\u0105\u017c ju\u017c si\u0119 jako\u015b obudzi, zrobi si\u0119 na b\u00f3stwo w \u0142azience rano &#8211; wtedy ju\u017c mnie dawno nie ma. M\u0105\u017c traktuje \u0142azienk\u0119 jak salon k\u0105pielowy, a ja jak pok\u00f3j przes\u0142ucha\u0144 &#8211; uciekam migiem po dokonaniu oblucji.<\/p>\n<p>Dzieci w przedszkolu, a ja albo na si\u0142ce, albo w pracy. Gdy ja w \u015brodku dnia wpadam do domu wyj\u015b\u0107 z psem, m\u0105\u017c akurat na rowerze je\u017adzi, zrzucaj\u0105c brzuch, albo na kawie siedzi, bo nie lubi my\u0107 domowej kawiarki rozkr\u0119canej. Od mycia kawiarki by\u0142a m\u0119\u017ca matka, ale si\u0119 zepsu\u0142a wraz z kawiark\u0105, bo w\u0142oskie kawiarki maj\u0105 s\u0142abe uszczelki.<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 rozumiem go. Ja nie lubi\u0119 my\u0107 sokowir\u00f3wki i pij\u0119 soki wyciskane przez nieletnich pracownik\u00f3w zbieraj\u0105cych napiwki na wakacje. Cz\u0119sto w og\u00f3le rezygnuj\u0119 z jedzenia, gdy pomy\u015bl\u0119, \u017ce musz\u0119 po nim pozmywa\u0107. Taka dieta cud. Na zakupy m\u0119\u017ca nie bior\u0119, bo zawsze, gdy pytam, co nale\u017cy kupi\u0107, odpowiada: &#8222;nie wiem\u201d albo &#8222;no co tam chcesz\u201d. Na treningi naszych dzieci sprytny m\u0105\u017c nie chodzi, bo boi si\u0119 szalonych tatusi\u00f3w wdaj\u0105cych si\u0119 w pysk\u00f3wki z trenerami. Chodz\u0119 ja. Znajomi m\u0119\u017ca lubi\u0105 rozmawia\u0107 o filmach i serialach, a ja wszystkie przesypiam, wi\u0119c nie chodz\u0119 z m\u0119\u017cem na m\u0119skie piwka, a moi znajomi nie lubi\u0105, jak przychodz\u0119 z dzie\u0107mi, bo pogada\u0107 si\u0119 nie da, wi\u0119c wtedy m\u0105\u017c musi siedzi w domu z dzie\u0107mi.<\/p>\n<p>No a w nocy &#8211; wiadomo. On &#8211; obowi\u0105zki, ambitne kino tureckie. A ja potrzebuj\u0119 wykorzysta\u0107 ten czas na <em>beauty sleep<\/em>, \u017ceby podoba\u0107 si\u0119 sobie. I m\u0119\u017cowi, ale to tylko w tych chwilach, gdy mijamy si\u0119 w drzwiach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nic m\u0119\u017ca rano nie wyrwie ze snu pr\u00f3cz moich z\u0142o\u015bliwo\u015bci.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":537,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/535"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=535"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/535\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":536,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/535\/revisions\/536"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/537"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=535"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=535"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=535"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}