
{"id":557,"date":"2019-07-17T19:24:22","date_gmt":"2019-07-17T17:24:22","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=557"},"modified":"2019-07-17T19:24:22","modified_gmt":"2019-07-17T17:24:22","slug":"nie-tak-mialo-byc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/07\/17\/nie-tak-mialo-byc\/","title":{"rendered":"Nie tak mia\u0142o by\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Podnoszenie powiek si\u0119 robi. To wiem. Znajome robi\u0142y. Ja to nawet lubi\u0119, jak mi powieki opadaj\u0105 na dekolt, bo czasem lepiej nie widzie\u0107 i by\u0107 niewidzialn\u0105. Przeszczepy w\u0142os\u00f3w koledzy sobie robi\u0105. Wiem, chocia\u017c niekt\u00f3rzy wpadaj\u0105 na zabieg podczas wycieczki do Wiednia lub Londynu &#8211; \u017ceby dyskretniej z tym \u0142ysieniem by\u0142o. Takie \u201epierwsze objawy starzenia\u201d, jak to ujmuj\u0105 kopiwrajterzy, zwisaj\u0105 mi kompletnie &#8211; ni\u017cej ni\u017c sk\u00f3ra pod kolanami.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nJest gorzej i to du\u017co. Jestem ju\u017c tak mocno podstarza\u0142\u0105 matk\u0105, \u017ce niekt\u00f3re dzieci moich znajomych zdaj\u0105 si\u0119 by\u0107 starsze ode mnie, a ostatnimi laty jest o wiele smutniej. Dwie bliskie mi kole\u017canki straci\u0142y dzieci. Przesta\u0142am ju\u017c dawno chodzi\u0107 na wesela, a nawet imprezki rozwodowe, a zacz\u0119\u0142am na pogrzeby. A przecie\u017c ci\u0105gle m\u00f3wimy o sobie \u201edziewczyny\u201d. Cze\u015b\u0107, dziewczyny!<\/p>\n<p>Nie, nie poroni\u0142y, tylko jedna z c\u00f3rek zmar\u0142a w wieku studenckim po ci\u0119\u017ckiej chorobie, a c\u00f3rka drugiej przyjaci\u00f3\u0142ki zmar\u0142a w wieku lat 30., nieszcz\u0119\u015bliwie spadaj\u0105c ze schod\u00f3w. Mia\u0142am pisa\u0107 o tym, jak pi\u0119knie jest w deszczu chodzi\u0107 po Borach Tucholskich, jak ciekawy jest mechanizm wy\u0142uszczarni nasion szyszek, kt\u00f3r\u0105 zwiedzi\u0142am, ale nie mam dzi\u015b si\u0142y na fajno\u015b\u0107 mimo wakacji. Przyjaciele tacy z\u0142o\u015bliwi. W wakacje te\u017c mi umieraj\u0105.<\/p>\n<p>Nie tak mia\u0142o by\u0107. \u201ePan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego\u201d &#8211; jak us\u0142ysz\u0119 ten psalm na swoim pogrzebie, to wstan\u0119 jako zombie i nie r\u0119cz\u0119 za siebie. Jest mi brak i b\u0119dzie mi brak zmar\u0142ych mi bliskich ju\u017c do ko\u0144ca, a \u017ca\u0142oba tak naprawd\u0119 nigdy si\u0119 nie ko\u0144czy, bo bywa tak, \u017ce im d\u0142u\u017cej kogo\u015b nie ma, im starsi sami si\u0119 stajemy, tym bardziej widzimy, \u017ce nie da si\u0119 tych ludzi, tych dzieci (!) niczym zast\u0105pi\u0107, widzimy, ile ich omija, czego nie zd\u0105\u017cyli spr\u00f3bowa\u0107, zazna\u0107. \u017badn\u0105 modlitw\u0105, medytacj\u0105, uwa\u017cno\u015bci\u0105, jog\u0105 dla staruszek, dzia\u0142alno\u015bci\u0105 na rzecz czy w\u00f3dk\u0105 do\u017cylnie nie zast\u0105pi si\u0119 matkom ich dzieci.<\/p>\n<p>Nie tak mia\u0142o by\u0107. Nasze dzieci mia\u0142y nas ewentualnie op\u0142akiwa\u0107 lub od\u0142\u0105cza\u0107 od aparatury, ale te\u017c niekoniecznie. \u017badna z nas, matek, nie chce by\u0107 ci\u0119\u017carem dla w\u0142asnych dzieci. Nasze dzieci mia\u0142y by\u0107 od nas wy\u017csze, zdrowsze. Mia\u0142y\u015bmy by\u0107 dla nich lepszymi opiekunkami ni\u017c nasze matki &#8211; bo przecie\u017c wiemy o psychologii dzieci jeszcze wi\u0119cej ni\u017c one i mamy mas\u0119 u\u0142atwie\u0144.<\/p>\n<p>Nie musia\u0142y\u015bmy sta\u0107 w kolejce po beciki, szy\u0107 ubranek, sprowadza\u0107 mleka w proszku \u201ez Zachodu\u201d. Czyta\u0142y\u015bmy dzie\u0142a Winnicotta, Piageta, Golemana, przemyca\u0142y\u015bmy zdrowe broku\u0142y, pokazywa\u0142y\u015bmy \u015bwiat, bra\u0142y\u015bmy do teatru, mia\u0142y\u015bmy dumne widzie\u0107, jak odbieraj\u0105 dyplomy, pisz\u0105 doktoraty, zakochuj\u0105 si\u0119 g\u0142upio albo m\u0105drze.<\/p>\n<p>Patrz\u0119 na Dziewczyn\u0119, moj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119, matk\u0119 siedz\u0105c\u0105 w pierwszym rz\u0119dzie za urn\u0105 z prochami swej c\u00f3rki. To jest przecie\u017c prawie jej w\u0142asny pogrzeb, bo kobieta, rodz\u0105c dziecko, traci dos\u0142ownie cz\u0119\u015b\u0107 siebie. Jakie\u015b p\u0142yny, mazie, wody, krew, \u0142o\u017cysko. Pami\u0119tam, jak j\u0105 rodzi\u0142a. Tyle godzin w szpitalu \u015bw. Zofii &#8211; skaka\u0142a z ni\u0105 w brzuchu na pi\u0142ce, rozci\u0105ga\u0142a si\u0119 na drabinkach.<\/p>\n<p>Zmienia\u0142am si\u0119 przy niej z jej partnerem. Nie, ju\u017c nie s\u0105 razem. To by\u0142 jeden z pierwszych porod\u00f3w w wannie, jakie widzia\u0142am. Pami\u0119tam, jak c\u00f3reczka tej Dziewczyny zacz\u0119\u0142a raczkowa\u0107. Odwiedzi\u0142am je, bo ba\u0142am si\u0119, \u017ce dwuletnia przerwa w pracy mo\u017ce moj\u0105 przyjaci\u00f3\u0142k\u0119 psychicznie wyko\u0144czy\u0107.<\/p>\n<p>Ale sk\u0105d! \u017badnego baby blues nie by\u0142o, to by\u0142a matka promieniej\u0105ca szcz\u0119\u015bciem macierzy\u0144stwa. Ma\u0142a, ta, kt\u00f3ra teraz zmie\u015bci\u0142a si\u0119 w urnie i stoi przede mn\u0105 w ko\u015bciele na postumencie, w ko\u015bciele, w kt\u00f3rym niedawno bra\u0142a \u015blub, ta ma\u0142a, raczkuj\u0105c, dobra\u0142a si\u0119 do mojej torebki, wyj\u0119\u0142a kluczyki do auta, ale wsadzi\u0142a tam sw\u00f3j smoczek.<\/p>\n<p>\u015amier\u0107 dziecka to \u017cycie przerwane za wcze\u015bnie i \u017cadne \u201enie l\u0119kaj si\u0119\u201d tu nie pomo\u017ce, bo jest to \u017cycie przerwane podw\u00f3jnie. Osierocona matka zawsze sprawia wra\u017cenie silnej. Bywa, \u017ce pociesza jeszcze wszystkich wok\u00f3\u0142. M\u0142odego zi\u0119cia, cholera, to ju\u017c nie m\u0105\u017c, to wdowiec.<\/p>\n<p>C\u00f3rka tej Dziewczyny by\u0142a m\u0142odziutk\u0105 nauczycielk\u0105. Tak m\u0142oda, a ju\u017c dojrzalsza od nas, bo porwa\u0142a si\u0119 na rzecz niesamowit\u0105 &#8211; uczy\u0142a autystyczne dzieci j\u0119zyka polskiego. Osieroci\u0142a matk\u0119, m\u0119\u017ca, ale i swoich uczni\u00f3w, a wraz z nimi ich rodzic\u00f3w, bo wiemy wszyscy, co znaczy spotka\u0107 w \u017cyciu nauczycielk\u0119 z powo\u0142aniem. Ci z nas, kt\u00f3rzy mieli matki bezradne albo nieobecne albo wychowali si\u0119 bez matek, czasami trafiali na matki zast\u0119pcze &#8211; by\u0142y nimi m\u0105dre nauczycielki. M\u0105dre to takie, kt\u00f3re maj\u0105 dobry kontakt z dzie\u0107mi, a tego na \u017cadnej polonistyce nie ucz\u0105 &#8211; to dar. S\u0142uch do dzieci.<\/p>\n<p>Dziewczyny, jeste\u015bmy ju\u017c tak stare, \u017ce wspieranie siebie nawzajem nie oznacza ju\u017c tego, do czego si\u0119 przyzwyczai\u0142y\u015bmy. \u017be p\u00f3jdziemy razem w miasto, \u017ce ty u mnie przenocujesz, \u017ce w nocy przy winie poczytamy nowe wiersze, \u017ce b\u0119d\u0119 kry\u0142a ci\u0119 przed m\u0119\u017cem, \u017ce wykupimy sobie we trzy tanie wakacje na Kos, \u017ce pomog\u0119 ci z d\u0142ugami, \u017ce p\u00f3jdziemy razem odebra\u0107 moj\u0105 cytologi\u0119.<\/p>\n<p>Dziewczyny, wszystkie by\u0142y\u015bmy matkami, a teraz dw\u00f3m z nas \u017cycie odebra\u0142o dzieci. Na takie macierzy\u0144stwo to mnie \u017caden poradnik nie przygotuje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na takie macierzy\u0144stwo \u017caden poradnik nie przygotuje.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":559,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/557"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=557"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/557\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":558,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/557\/revisions\/558"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/559"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=557"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=557"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=557"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}