
{"id":604,"date":"2019-10-07T12:23:40","date_gmt":"2019-10-07T10:23:40","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=604"},"modified":"2019-10-07T12:23:40","modified_gmt":"2019-10-07T10:23:40","slug":"moj-wlasny-kon","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/10\/07\/moj-wlasny-kon\/","title":{"rendered":"M\u00f3j w\u0142asny ko\u0144"},"content":{"rendered":"<p>Po\u017cyczy\u0142am przyjaci\u00f3\u0142ce samoch\u00f3d i poczu\u0142am si\u0119 bezdomna. Niby tylko dwa dni, jej przeprowadzka. \u017beby by\u0142o zabawniej, mam stare cabrio &#8211;  idealna furgonetka na przew\u00f3z mebli&#8230; Fotel, mop do pod\u0142\u00f3g i obraz p\u0119dzla wioz\u0142a dumnie przez Szmulowizn\u0119 z otwartym dachem. Obraz p\u0119dzla pierwszego m\u0119\u017ca, kt\u00f3ry wyjecha\u0142 do Anglii, tam si\u0119 rozpi\u0142, ale oni si\u0119 przyja\u017ani\u0105 nadal. Z m\u0119\u017cem i obrazem, znaczy. Teoretycznie bezdomna powinna czu\u0107 si\u0119 ona, bo \u017cycie jej si\u0119 zawali\u0142o i w po\u015bpiechu ucieka\u0142a z dobytkiem w nowe miejsce, ale to ja by\u0142am sko\u0142owana.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nOwszem, kibicuj\u0119 firmom oferuj\u0105cym auta wynajmowane na minuty i je\u017cd\u017c\u0119 rowerami Veturilo, mimo \u017ce zawsze trafia mi si\u0119 egzemplarz powykrzywiany jakby wrodzon\u0105 skolioz\u0105 siode\u0142kow\u0105 i wybrakowany miejsk\u0105 pr\u00f3chnic\u0105, to zrozumia\u0142am, \u017ce b\u0119dzie mnie trudniej oderwa\u0107 od fotela kierowcy ni\u017c przewodnicz\u0105cego od zarz\u0105du partii.<\/p>\n<p>Auto s\u0142u\u017cy przede wszystkim do stania. Do siedzenia w nim. Jazda jest spraw\u0105 drugorz\u0119dn\u0105. Stania nie tyle w korkach, ile np. na poboczu, w gara\u017cu lub na parkingu. Moj\u0105 jaskini\u0105, schronieniem, moim studiem muzycznym, gabinetem s\u0142u\u017cbowym, budk\u0105 telefoniczn\u0105, szatni\u0105, kryj\u00f3wk\u0105, sypialni\u0105, barem fastfoodowym, gabinetem urody bywa auto. Podje\u017cd\u017cam po ci\u0119\u017ckim dniu w pracy pod dom. Jestem skonana, w g\u0142owie mi dudni, a wiem, \u017ce jak tylko otworz\u0119 drzwi, rzuci si\u0119 na mnie szczekaj\u0105cy pies i r\u00f3wnie g\u0142o\u015bny czterolatek \u017c\u0105daj\u0105cy natychmiastowej gry w pi\u0142k\u0119, w skacz\u0105ce czapeczki lub w chowanego. M\u0105\u017c zapewne w drugiej kolejno\u015bci zaserwuje mi jak\u0105\u015b hiobow\u0105 wie\u015b\u0107 &#8211; ma powa\u017cny stan bardzo podgor\u0105czkowy i musi si\u0119 zdrzemn\u0105\u0107.<\/p>\n<p>Dawniej m\u0119\u017cczy\u017ani po drodze z pracy zagl\u0105dali do wyszynku i w domu l\u0105dowali dopiero na przygotowan\u0105 kolacj\u0119 albo jak ju\u017c domownicy spali (zrozpaczona \u017cona udawa\u0142a \u017ce \u015bpi, bo po co awantura kolejna). Na bar sobie pozwoli\u0107 nie chc\u0119 i nie mog\u0119, wi\u0119c namiastk\u0105 jest 10 minut ciszy w pustawym podziemnym gara\u017cu. Szczelina ciszy mi\u0119dzy sajgonem w pracy a tsunami w domu. Fotel wygodny, przymykam oczy. Bywa, \u017ce odwo\u017c\u0119 syna na mecz pi\u0142karski, zje\u017cd\u017cam gdzie\u015b do lasu albo na stacj\u0119 paliw i czytam w aucie, bo biblioteki gminne pozamykane. Auto bywa\u0142o i bywa moj\u0105 niebiesk\u0105 lini\u0105. To taka kozetka bez terapeuty. Na pomoc do przyjaci\u00f3\u0142ek czy koleg\u00f3w nie raz zdarza\u0142o mi si\u0119 dzwoni\u0107 z auta &#8211; byle nie z domu, bo po co dzieci i m\u0119\u017ca denerwowa\u0107.<\/p>\n<p><em>Koci-\u0142apci, kici-kici, ole-olejanki<br \/>\nzajmujemy razem z babci\u0105 urocze mieszkanko&#8230;<br \/>\nLecz cho\u0107 u nas trwa od rana z sodomk\u0105 gomorka<br \/>\nbabci o tym si\u0119 nie m\u00f3wi, by by\u0142a w humorku.<\/em><\/p>\n<p>Tak to \u015bpiewa\u0142 mistrz Wojciech M\u0142ynarski i pe\u0142na zgoda. Z babci\u0105 nie mieszkam, kwaterunku na razie nie ma, ale przecie\u017c matka Polka nie mo\u017ce rodziny przyt\u0142acza\u0107 swoimi problemami. W aucie p\u0142acze si\u0119 najlepiej, bo i potem w lusterku rz\u0119sy si\u0119 poprawi. To i tak lepsze ni\u017c zamykanie si\u0119 w \u0142azience na klucz i p\u0142akanie przy w\u0142\u0105czonym prysznicu &#8211; tym ratuj\u0105 si\u0119 te niezmotoryzowane. Ka\u017cda kobieta powinna chocia\u017c zrobi\u0107 prawo jazdy. Zawsze mo\u017cna zamieszka\u0107 w wozie, a je\u017cd\u017cenie to tylko dodatek.<\/p>\n<p>No i audiofile. Ja do nich nie nale\u017c\u0119, je\u017cd\u017c\u0119 starym gruchotem ze s\u0142abymi g\u0142o\u015bnikami, ale mam koleg\u00f3w, kt\u00f3rzy potrafi\u0105 siedzie\u0107 w aucie w gara\u017cu podziemnym i s\u0142ucha\u0107 ukochanej muzyki. W domu sp\u0119dza sobie czas komfortowo \u017cona, kt\u00f3ra kocha cisz\u0119 lub rozmow\u0119 przy sybaryckiej kolacji, a nie jaki\u015b \u0142omot czy dodekafoni\u0119 wiede\u0144sk\u0105.<\/p>\n<p>W zaparkowanym aucie mo\u017cna wyczynia\u0107 r\u00f3\u017cne najdziksze swawole, cho\u0107by w spokoju wypali\u0107 to i owo, \u017ceby dzieci nie widzia\u0142y, ale dalej nie pisz\u0119, bo zdarza si\u0119, \u017ce m\u00f3j ojciec zagl\u0105da na ten blog. Puste, dobrze zaparkowane auto uspokaja jak szum w\u00f3d p\u0142odowych i lubi\u0119 czasem sobie na nie czule zerkn\u0105\u0107 przez okno. To obietnica ucieczki, to po prostu ten ukochany stary ko\u0144 przywi\u0105zany do drzewa, a ka\u017cdy z nas to Samotny Je\u017adziec.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Auto s\u0142u\u017cy przede wszystkim do stania. Do siedzenia w nim.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":606,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/604"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=604"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/604\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":605,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/604\/revisions\/605"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/606"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=604"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=604"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=604"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}