
{"id":614,"date":"2019-10-23T18:15:37","date_gmt":"2019-10-23T16:15:37","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=614"},"modified":"2019-10-23T18:15:37","modified_gmt":"2019-10-23T16:15:37","slug":"lubie-kiedy-tygodnik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/10\/23\/lubie-kiedy-tygodnik\/","title":{"rendered":"Lubi\u0119, kiedy tygodnik\u2026"},"content":{"rendered":"<p>Wszyscy garn\u0105 si\u0119 do <em>sharing economy<\/em>, a ja jako\u015b nie garn\u0119 si\u0119. Lubi\u0119 mie\u0107 co\u015b na w\u0142asno\u015b\u0107. Oczywi\u015bcie, ogromnie mnie cieszy i wzrusza, \u017ce ludzie dziel\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105. Pod warunkiem \u017ce nie moimi rzeczami.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nWe\u017amy takie gazety lub czasopisma. Lubi\u0119 kupi\u0107 sobie za moje ci\u0119\u017cko tymi r\u0119koma, tymi oczami, tym kr\u0119gos\u0142upem zarobione pieni\u0105dze tygodnik, miesi\u0119cznik czy kwartalnik, a nie czeka\u0107, a\u017c znajomi nielegalnie spiratuj\u0105 i rzuc\u0105 jaki\u015b darmowy och\u0142ap do szerowania w sieci. Lubi\u0119, kiedy tygodnik omdlewa w obj\u0119ciu moich palc\u00f3w, gdy wertuj\u0119 jego strony, gdy s\u0142u\u017cy mi jako podstawka pod moj\u0105 szklank\u0119 z herbat\u0105, gdy przeczytane strony wyrw\u0119 i zrobi\u0119 z nich kulki, kt\u00f3re nast\u0119pnie wsadz\u0119 do sportowych but\u00f3w, by te wysch\u0142y po bieganiu w deszczu, lubi\u0119 dobry felieton wyrwa\u0107 sobie z tygodnika i u\u017cywa\u0107 jako zak\u0142adki lub jako ro\u015bliny suchej w zielniku z tekst\u00f3w.<\/p>\n<p>Lubi\u0119, gdy kolejny przeczytany i zaspokojony numer &#8222;Literatury na \u015bwiecie\u201d opada na domow\u0105 p\u00f3\u0142k\u0119, a ja \u0142udz\u0119 si\u0119, \u017ce mo\u017ce za pi\u0119\u0107 lat czyta\u0107 b\u0119dzie go m\u00f3j syn, bo domowa biblioteczka zawsze jest otwarta dla dzieci, a ta publiczna zamkni\u0119ta jest w weekend, czyli wtedy, gdy m\u0142odzie\u017c akurat nie ma lekcji i mo\u017ce siedzie\u0107, grzebi\u0105c w ksi\u0105\u017ckach.<\/p>\n<p>Kupuj\u0119 do\u015b\u0107 regularnie papierowe tygodniki i miesi\u0119czniki nie tylko dlatego, \u017ce lubi\u0119 je mie\u0107, ale te\u017c dlatego, \u017ce lubi\u0119 wynagradza\u0107 autorki i autor\u00f3w, kt\u00f3rych ceni\u0119, i wiem, ile pracy, wyrzecze\u0144, talentu i wiedzy musieli w\u0142o\u017cy\u0107, by co\u015b stworzy\u0107. Podobnie ze sztuk\u0105. Lubi\u0119 kupowa\u0107 pojedyncze prace od artysty, bo cieszy mnie szum banknot\u00f3w w jego spracowanych r\u0119kach i fakt, \u017ce moje pieni\u0105dze za kupion\u0105 rze\u017ab\u0119 wyda mo\u017ce na leczenie nowotworu lub na czynsz za pracowni\u0119.<\/p>\n<p>Kocham teatr. Ja wiem, \u017ce netfliks to \u015bwietny wynalazek. Kino dost\u0119pne w kieszeni. To wspaniale, ale ja z teatru czy opery nie zrezygnuj\u0119, mimo \u017ce i tu pr\u00f3bowano <em>sharing economy<\/em>. S\u0105 wszak\u017ce transmisje w sieci z teatralnych produkcji. To jednak nie to samo, co by\u0107 trzy razy na tym samym monodramie i widzie\u0107, jak w jeden wiecz\u00f3r tempo aktorki czy jej ton s\u0105 inne, a po latach ten sam tekst w jej interpretacji staje si\u0119 tekstem o czym innym &#8211; bo zmieni\u0142o si\u0119 jej cia\u0142o, czasy, technologia w teatrze i my z danym aktorem stajemy si\u0119 mniej m\u0142odzi.<\/p>\n<p>Widzie\u0107, jak ci\u0119\u017cka od wspomnie\u0144 teatralna kurtyna faluje, skrywaj\u0105c ostatnie j\u0119ki, szmery aktor\u00f3w i d\u017awi\u0119kowc\u00f3w czy wpadki inspicjentki, kt\u00f3ra ledwo zd\u0105\u017cy\u0142a dzi\u015b na spektakl z zebrania w przedszkolu. Nigdy nie dzwoni\u0119 do znajomych aktorek czy aktor\u00f3w, &#8222;s\u0119pi\u0105c\u201d o bilety. To jest moje podzi\u0119kowanie za ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0119 ca\u0142ej ekipy tego kina czy teatru.<\/p>\n<p>Teoretycznie mog\u0142abym zrezygnowa\u0107 z zegarka, jak to uczyni\u0142o wielu, bo przecie\u017c mam ju\u017c smartfon. Ale w\u0142a\u015bnie \u017ce ja nie zrezygnuj\u0119. Mam zegarek. Powiem wi\u0119cej. Bur\u017cuazyjna sucz ze mnie niebywa\u0142a &#8211; mam nawet dwa zegarki. Jeden jest nakr\u0119cany r\u0119cznie. Przynajmniej pr\u0105du nie marnuj\u0119.<\/p>\n<p>Im wi\u0119cej \u015bwiat wymusza na mnie sieciowo\u015bci, tym rozkoszniej zatapiam si\u0119 w moim analogowym na\u0142ogu. Zegarek nakr\u0119cany nie marnuje pr\u0105du, nie emituje niebieskiego \u015bwiat\u0142a ani nie przysy\u0142a setek niepotrzebnych wie\u015bci messengerem. Podobnie z got\u00f3wk\u0105. Im wi\u0119cej p\u0142atno\u015bci blik czy plastikiem &#8211; tym czulej macam sobie got\u00f3wk\u0119 w staniku. P\u0142atno\u015b\u0107 w got\u00f3wce jest tylko mi\u0119dzy mn\u0105 a sprzedaj\u0105c\u0105 &#8211; intymnie. \u017baden bank, CBA czy google niech si\u0119 nie wtr\u0105caj\u0105, bo kupowanie to te\u017c rodzaj stosunku. Kto\u015b mi daje, ja bior\u0119 i tak oto sobie baraszkujemy.<\/p>\n<p>A teraz idzie najgorsze: mam W\u0141ASNE, w\u0142asno\u015bciowe pianino odziedziczone po dziadku, kt\u00f3ry w\u0142asnymi palcami i talentem na nie zarobi\u0142 i nie zawaham si\u0119 tym\u017ce pianinem nie podzieli\u0107. Nie lubi\u0119, gdy kto\u015b spoza bliskich przychodzi gra\u0107 na MOIM pianinie.<\/p>\n<p>Na w\u0142asno\u015b\u0107 lubi\u0119 te\u017c mie\u0107 atencj\u0119 bliskich, cho\u0107 wiem, \u017ce tinder \u0142\u0105czy popyt z poda\u017c\u0105 w ramach <em>sharing economy<\/em> skutecznie. Poliamoria mnie cieszy, ale nie, gdybym zasta\u0142a moje pianino rozstrojone po tym, jak brzd\u0105ka\u0142a na nim jaka\u015b obca pianistka. M\u0119\u017ca te\u017c nie chc\u0119 dosta\u0107 z powrotem rozstrojonego po jakim\u015b wypo\u017cyczeniu.<\/p>\n<p>Podobnie z ksi\u0105\u017ckami. Zawsze marzy mi si\u0119, by kupi\u0107 dobr\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, a je\u015bli krucho z fors\u0105, to ruszam pup\u0119 z posad krzes\u0142a i jad\u0119 po dobry tekst do biblioteki, tak by autor dosta\u0142 tantiemy od wypo\u017cycze\u0144. Kto wie, mo\u017ce dzi\u0119ki temu moja pupa wci\u0105\u017c mie\u015bci si\u0119 w stare d\u017cinsy sprzed matury?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Im wi\u0119cej \u015bwiat wymusza na mnie sieciowo\u015bci, tym rozkoszniej zatapiam si\u0119 w moim analogowym na\u0142ogu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":616,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/614"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=614"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/614\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":615,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/614\/revisions\/615"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/616"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=614"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=614"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=614"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}