
{"id":639,"date":"2019-11-28T13:55:39","date_gmt":"2019-11-28T12:55:39","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=639"},"modified":"2019-11-28T13:56:39","modified_gmt":"2019-11-28T12:56:39","slug":"ostatnia-wieczerza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2019\/11\/28\/ostatnia-wieczerza\/","title":{"rendered":"Ostatnia wieczerza"},"content":{"rendered":"\n<p>Co si\u0119 sta\u0142o ze wsp\u00f3lnymi rodzinnymi posi\u0142kami?<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wsp\u00f3lne wieczerze ogl\u0105dam sobie ch\u0119tnie w muzeach, lubi\u0119 szczeg\u00f3lnie \u201eOstatni\u0105 wieczerz\u0119\u201d Jamesa Tissota \u2013 do podziwiania w Brooklyn Museum, bo oto wreszcie jaki\u015b artysta pomy\u015bla\u0142, \u017ce przy stole siedzi si\u0119 (lub stoi, je\u015bli mamy toast winem) po obu jego stronach. Cz\u0119\u015b\u0107 aposto\u0142\u00f3w stoi na obrazie Tissota ty\u0142em do widza, ale nie czujemy ani przez chwil\u0119, \u017ce panowie wystawili si\u0119 do nas pupami i plecami \u2013 raczej mamy wra\u017cenie, \u017ce jeste\u015bmy wyr\u00f3\u017cnieni, bo mamy wgl\u0105d w ich kameraln\u0105 biesiado-narad\u0119. Lubi\u0119 patrze\u0107 na wszelkie \u201eOstatnie wieczerze\u201d w muzeach, bo jako kobiecie od razu robi mi si\u0119 ra\u017aniej \u2013 jak wida\u0107, panowie bez pomocy pa\u0144 s\u0105 w stanie spor\u0105 sederow\u0105 kolacj\u0119 dla trzynastu ch\u0142opa przygotowa\u0107 i sobie ponak\u0142ada\u0107. U mnie w domu tak to nie dzia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Od dawna ju\u017c wsp\u00f3lna rodzinna kolacja sta\u0142a si\u0119 wyj\u0105tkiem,\n\u015bwi\u0119tem, a nie regu\u0142\u0105, mimo \u017ce wszyscy kochamy si\u0119 jak wariaty. Zacznijmy od\npocz\u0105tku. Ja nie jem \u015bniada\u0144. Ostatnie domowe \u015bniadanie zjad\u0142am w g\u0142\u0119bokich\nejtisach \u2013 bo ojciec z mi\u0142o\u015bci kaza\u0142 mi je\u015b\u0107 chrupi\u0105ce kajzerki i nie\nwypuszcza\u0142 mnie z domu, dop\u00f3ki nie prze\u017cu\u0142am bu\u0142y. Rano nie mam \u0142aknienia, mo\u017ce\nze wzgl\u0119du na adrenalin\u0119 \u2013 oto nowy dzie\u0144, co nowego si\u0119 zawali, jaka\nkatastrofa czeka mnie dzi\u015b? M\u0105\u017c je \u015bniadanie, ale dopiero, jak \u017cona i dziatwa\nopuszcz\u0105 mieszkanie i b\u0119dzie mia\u0142 nie\u015bwi\u0119ty spok\u00f3j \u2013 rano robimy mu za du\u017cy\nrejwach. \u201eGdzie moje kluczyki? Gdzie moja prezentacja z biologii o wulkanach?\nAntek dlaczego tylko stoisz ze szczoteczk\u0105, a nie myjesz z\u0119b\u00f3w, b\u0119dziesz mia\u0142\nczarne z\u0119by? Jak to nie bierzesz czapki, m\u00f3zg ci si\u0119 odmrozi, czemu nie gasisz\n\u015bwiat\u0142a, potr\u0105c\u0119 ci z kieszonkowego\u201d. Czas nerwowego \u015bniadania m\u0105\u017c przeczekuje\nw toalecie, poprawiaj\u0105c urod\u0119, by na porannym spacerze z psem czarowa\u0107 psiary w\nnaszym osiedlowym parku. <\/p>\n\n\n\n<p>W porze obiadowej \u017cycie jest gdzie indziej, a zatem ka\u017cdy jest gdzie indziej. Ja mam ulubion\u0105 mordowni\u0119 na Czerniakowie, gdzie w towarzystwie pracownik\u00f3w okolicznych hurtowni budowlanych przy rozmowach o vacie spo\u017cywam po\u017cywne zupy lub n\u00f3\u017cki w galarecie. W mordowni pracuje w kuchni matka w\u0142a\u015bciciela i robi g\u0119ste zupy z koperkiem. Je\u015bli mam mniej ni\u017c 30 minut na obiad, to jem w jad\u0142odajni Czytelnika, ale nie z rodzin\u0105, tylko z Grzegorzem Braunem i S\u0142awomirem Nitrasem \u2013 knajpa ta po\u0142o\u017cona jest tu\u017c przy Sejmie, a ja niestety mieszkam przy ul. Wiejskiej. Ze strachu przed zamieszkami politycznymi jem ma\u0142o i w po\u015bpiechu, czemu zawdzi\u0119czam tali\u0119 osy. Ma\u0142y syn je obiady w przedszkolu, a starszy g\u0142odzi si\u0119 w szkole, nie jedz\u0105c op\u0142aconych posi\u0142k\u00f3w, kt\u00f3re szko\u0142a zapewne wyrzuca w ramach <em>no waste<\/em>. Po szkole zatem Kuba je drugi obiad w samotno\u015bci. Teoretycznie, przegl\u0105daj\u0105c zadania domowe, a w praktyce \u2013 pod sto\u0142em skroluj\u0105c Snapczat.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczerza. U nas nie by\u0142oby mowy nawet o ostatniej wsp\u00f3lnej\nwieczerzy, bo Jakub jest na treningu, Antek ju\u017c jad\u0142 i m\u0105\u017c go k\u0105pie, ja w tym\nczasie jem sa\u0142atk\u0119, m\u0105\u017c nie lubi \u201etrawy\u201d, to nie jest wg niego posi\u0142ek, zatem\nrobi sobie kanapki z w\u0119dlin\u0105, a ja z kolei w\u0119dlin nie jadam i boj\u0119 si\u0119, co tam\nw nich w \u015brodku zmielono i czy one w pewnym momencie wr\u0119cz nie o\u017cyj\u0105, \u0142ypi\u0105c\njakimi\u015b w\u0119dliniarskimi oczyma na tej kanapce. Gdy wraca Kuba, to siada do\nsportowej pe\u0142nowarto\u015bciowej kolacji, ale nikt mu nie towarzyszy, bo ja usypiam\nAntka, a m\u0105\u017c to w sumie ju\u017c najad\u0142 si\u0119 piwem i orzeszkami. O godzinie 23:00 ja\nju\u017c zasypiam, umy\u0142am grzecznie z\u0119by, gasz\u0119 \u015bwiat\u0142o i wtem\u2026 Po prostu musz\u0119\nzje\u015b\u0107 co\u015b s\u0142odkiego, wstaj\u0119 i oto jest moja prawdziwa ostatnia wieczerza.\nOtwieram paczk\u0119 z \u017celkami, siedz\u0119 przy pustym stole, kielich wina owszem, mac\u0119\nodpuszczam, po co si\u0119 zapycha\u0107 i kruszy\u0107 na noc, ani p\u00f3\u0142 aposto\u0142a obok mnie,\nm\u0105\u017c jest, ale nie je nic, bo przecie\u017c lig\u0119 mistrz\u00f3w ogl\u0105da w s\u0142uchawkach na\ng\u0142owie, \u017ceby nie budzi\u0107 dzieci, ca\u0142y schowany za monitorem laptopa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Co si\u0119 sta\u0142o ze wsp\u00f3lnymi rodzinnymi posi\u0142kami?<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":642,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/639"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=639"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/639\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":643,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/639\/revisions\/643"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/642"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=639"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=639"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=639"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}