
{"id":748,"date":"2020-05-15T18:28:23","date_gmt":"2020-05-15T16:28:23","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=748"},"modified":"2020-05-15T18:28:23","modified_gmt":"2020-05-15T16:28:23","slug":"to-jest-napad","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2020\/05\/15\/to-jest-napad\/","title":{"rendered":"To jest napad"},"content":{"rendered":"\n<p>To jest napad, r\u0119ce do g\u00f3ry! Za ka\u017cdym razem, gdy w masce lub chustce wchodz\u0119 do banku czy sklepu, czuj\u0119 si\u0119 jak rabu\u015b, a gdy wsiadam do autobusu, zmieniam si\u0119\u00a0w ultrasa pi\u0142karskiego, kt\u00f3ry nerwowo sam sobie \u0142amie palce, bo chwilowo brakuje mu kija bejsbolowego i du\u017cej ustawki. Nie bij\u0105, bo wr\u00f3g nie wylaz\u0142.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Okazuje si\u0119, \u017ce szata zdobi cz\u0142owieka, a przynajmniej zmienia psychik\u0119. Min\u0119\u0142o zaledwie par\u0119 miesi\u0119cy, a ludzie si\u0119\u00a0nie poznaj\u0105. Okularnikom nieco \u0142atwiej. Ostatnio pani w kiosku powiedzia\u0142a, \u017ce pozna\u0142a mnie po okularach. Porobi\u0142o si\u0119 &#8211; nagle policja poluje na tych, kt\u00f3rzy bez masek, bez kominiarek. Wyci\u0105gn\u0119\u0142am z szafy chust\u0119 arafatk\u0119 i chodz\u0119\u00a0po mie\u015bcie zakwefiona jak beduinka w burzy piaskowej. Taki nikab powoduje, \u017ce nie patrz\u0119 na \u015bwiat i ludzi, tylko &#8222;\u0142ypi\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Po pierwszych tygodniach zachwytu pustk\u0105 w komunikacji miejskiej dopada mnie l\u0119k o przetrwanie tej\u017ce komunikacji. Gdybym by\u0142a bogaczk\u0105, kupowa\u0142abym po kilka bilet\u00f3w na jeden przejazd. Nigdy w \u017cyciu a\u017c tak komfortowo si\u0119 nie je\u017adzi\u0142o, zawsze a to student z wypchanym plecakiem waln\u0105\u0142 mnie w nos, a to dzia\u0142kowiec z trzema reklam\u00f3wkami bzu i krzak\u00f3w pomidor\u00f3w podrapa\u0142 mi udo badylem, a to m\u0119cz\u0105ce atrakcje zapachowe utrudnia\u0142y podr\u00f3\u017c, bo komunikacja bywa\u0142a w czasie zimy czy upa\u0142u jedynym schronieniem dla bezdomnych lub chorych psychicznie.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jak w lutym jecha\u0142am autobusem na profilaktyczne badanie do ginekologa, a obok mnie stan\u0119\u0142a pasa\u017cerka chora na zesp\u00f3\u0142 Tourette&#8217;a. Co prawda nie mia\u0142a tik\u00f3w ruchowych, ale skrzecz\u0105cym, niskim g\u0142osem wydobywaj\u0105cym si\u0119 jakby z g\u0142o\u015bnika schowanego w za\u015bwiatach rzuca\u0142a w moim kierunku okre\u015blenia takie jak: &#8222;Ty kur\u2026, ty piz\u2026 jeb\u2026\u201d. Chropowata salwa z kr\u00f3ciutkimi przerwami na oddech. Jak d\u0142uga musia\u0142aby by\u0107 trasa autobusu, bym przyzwyczai\u0142a si\u0119 do tych &#8222;obelg\u201d, ot, zwyk\u0142y szum?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie do\u015b\u0107, \u017ce stresowa\u0142am si\u0119 badaniem, to jeszcze efekty wokalne i stan zdrowia wsp\u00f3\u0142pasa\u017cerki wprawi\u0142y mnie w trz\u0119sawk\u0119. Odsun\u0105\u0107 si\u0119\u00a0od niej? Wszyscy byli odwr\u00f3ceni. Postanowi\u0142am trwa\u0107 i wyskoczy\u0107 dopiero na moim przystanku. Co teraz dzieje si\u0119 z t\u0105 pasa\u017cerk\u0105? Czy ma dom do zostania w nim? Czy jej rodzina chce jej w tym domu? &#8222;Pami\u0119tam, jak&#8230;\u201d. Mamy ju\u017c wspomnienia sprzed pandemii.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz, gdy tramwaje i autobusy nadal je\u017cd\u017c\u0105 prawie puste (wczoraj w wagonie tramwajowym o godz. 17 by\u0142o nas trzy pasa\u017cerki), miast cieszy\u0107 si\u0119\u00a0pustk\u0105, l\u0119kam si\u0119\u00a0o los tego\u017c tramwaju. Tak, rower daje wolno\u015b\u0107, ale mojego miasta bez tramwaj\u00f3w po prostu nie mog\u0119 sobie wyobrazi\u0107. Miasto bez tramwaju to jak las bez drzew, to jak amfiteatr bez widowni, damska torebka bez ba\u0142aganu.<\/p>\n\n\n\n<p>Warszawskie tramwaje s\u0105 na tylu fotografiach archiwalnych, w tylu filmach, pasa\u017cerowie wieszali si\u0119 na nich kiedy\u015b jak winogrona na dachach. Kibicuj\u0119\u00a0od lat nowej linii tramwajowej z Woli na Wilan\u00f3w, by\u0142 ju\u017c przetarg, marzy\u0142am, \u017ce do\u017cyj\u0119 tej chwili. Czas zmieni\u0107 marzenia. Na razie nie akceptuj\u0119 sytuacji, w kt\u00f3rej tramwaje mia\u0142yby podzieli\u0107 los doro\u017cek czy maszyn do pisania.<\/p>\n\n\n\n<p>Powietrze w mie\u015bcie odetchn\u0119\u0142o bez samochod\u00f3w. Gdzie one s\u0105, te wszystkie samo-samo-samochody? Ukryte na przedmie\u015bciach? Nigdy nie widzia\u0142am tyle os\u00f3b biegaj\u0105cych, je\u017cd\u017c\u0105cych na rowerach. Jeszcze nie umieramy, a z tego niezadowoleni mog\u0105 by\u0107 tylko grabarze. Czyli \u017ce mo\u017ce nie trzeba b\u0119dzie budowa\u0107 podziemnych gara\u017cy w miastach, wystarczy tylko, aby\u015bmy cz\u0119\u015b\u0107 pracy nadal wykonywali z domu lub biura bli\u017cej nas?<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie jest ten czas, kt\u00f3ry zyskali\u015bmy, nie doje\u017cd\u017caj\u0105c do pracy? My\u015bla\u0142am, \u017ce \u017cycie rodzinno-towarzyskie zacznie teraz kwitn\u0105\u0107, bo jeste\u015bmy wypuszczeni z biur, nie latamy s\u0142u\u017cbowo po \u015bwiecie, a tymczasem dali\u015bmy si\u0119 b\u0142yskawicznie zagoni\u0107 do dziur, zaryglowa\u0107 w norach. Natychmiast dziur\u0119 zapcha\u0142y inne obowi\u0105zki &#8211; wi\u0119cej pracy przy kompie, domowe przedszkole, domowe nauczanie, niekt\u00f3rzy zam\u0119czaj\u0105 si\u0119 w kuchni, wymy\u015blaj\u0105c coraz bardziej pracoch\u0142onne potrawy.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0142owiek musi si\u0119 krz\u0105ta\u0107, wymy\u015bli\u0107 co\u015b, byle si\u0119\u00a0urobi\u0107. Mo\u017ce pawlacz posprz\u0105tam, sztu\u0107ce wypoleruj\u0119, klepk\u0119 wycyklinuj\u0119, biblioteczk\u0119 alfabetycznie ustawi\u0119. Sama rzuci\u0142am si\u0119 w mikroogrodnictwo. Kupuj\u0119 kwiatki na balkon, przesadzam ro\u015bliny domowe zza ciasnych donic do obszerniejszych. Widz\u0119 sza\u0142 na pomidora. Ludzie chc\u0105 zdrowych warzyw cho\u0107by w liczbie\u00a0trzech truskawek na parapecie. Cz\u0142owiek wymiera, to chocia\u017c na kwitn\u0105ce ro\u015bliny sobie popatrzy.<\/p>\n\n\n\n<p>W ostatnich dniach, gdy dzwoni\u0119 do znajomych, proponuj\u0105c wizyt\u0119 u mnie, w telefonie jakby na wst\u0119pie niedowierzanie, jakby los na loterii trafili, szok, jakby wygra\u0142a pani zielon\u0105 kart\u0119 do USA albo zda\u0142a pani na sz\u00f3stk\u0119, na serio, naprawd\u0119, zapraszasz mnie do domu, \u017ce niby ja mam wyj\u015b\u0107, a ty mi otworzysz? Czy to nie szale\u0144stwo, czy nas nie podkabluj\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p>A potem rado\u015b\u0107, ulga, spotkanie niczym na obrazie &#8222;Powr\u00f3t z jasyru\u201d. \u00a0Umawiam si\u0119 na &#8222;\u0142awking\u201d, spacer, kaw\u0119 z termos\u00f3w w parku, wycieczk\u0119 do lasu. Ale widz\u0119, \u017ce trzeba ich wyci\u0105ga\u0107, \u017ce sami boj\u0105 si\u0119 proponowa\u0107 spotkania.\u00a0Zagoniono nas do klatek i teraz cz\u0119\u015b\u0107 z nas nie potrafi zamerda\u0107 ogonem, wybiegaj\u0105c na wolno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W nocy \u015bni mi si\u0119, \u017ce jad\u0119 poci\u0105giem do Berlina. Nigdy nic nie powodowa\u0142o u mnie poczucia takiej klaustrofobii i gniewu jak to zamkni\u0119cie granic. Jeszcze nie tak dawno \u015bwi\u0119towali\u015bmy rocznic\u0119 zburzenia muru, koledzy maj\u0105 z tego czasu zdj\u0119cia w albumach, jak ta\u0144cz\u0105 na murze, a teraz jeden wirus spowodowa\u0142, \u017ce ruszy\u0142a machina autorytarnej gry.<\/p>\n\n\n\n<p>Wirus muru nie przeskoczy? Moja prababcia mia\u0142a kota, kt\u00f3ry tak ba\u0142 si\u0119\u00a0ludzi, \u017ce prawie nigdy nie wychodzi\u0142 z szafy. Gdy prababcia ci\u0119\u017cko zachorowa\u0142a i wyl\u0105dowa\u0142a w szpitalu, to przez kilka dni jej rodzina kota w mieszkaniu nie mog\u0142a znale\u017a\u0107 &#8211; kusili go smako\u0142ykami, a on nadal nie chcia\u0142 wyj\u015b\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To jest napad, r\u0119ce do g\u00f3ry! Za ka\u017cdym razem, gdy w masce lub chustce wchodz\u0119 do banku czy sklepu, czuj\u0119 si\u0119 jak rabu\u015b, a gdy wsiadam do autobusu, zmieniam si\u0119\u00a0w ultrasa pi\u0142karskiego, kt\u00f3ry nerwowo sam sobie \u0142amie palce, bo chwilowo brakuje mu kija bejsbolowego i du\u017cej ustawki. Nie bij\u0105, bo wr\u00f3g nie wylaz\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":749,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/748"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=748"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/748\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":750,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/748\/revisions\/750"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/749"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=748"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=748"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=748"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}