
{"id":836,"date":"2020-10-09T16:24:22","date_gmt":"2020-10-09T14:24:22","guid":{"rendered":"http:\/\/agatapassent.blog.polityka.pl\/?p=836"},"modified":"2020-10-09T16:30:41","modified_gmt":"2020-10-09T14:30:41","slug":"trudno-sie-placze-w-maseczce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/2020\/10\/09\/trudno-sie-placze-w-maseczce\/","title":{"rendered":"Trudno si\u0119 p\u0142acze w maseczce"},"content":{"rendered":"\n<p>Trudno si\u0119\u00a0p\u0142acze w maseczce. Na g\u00f3rze \u0142zy, na dole gile, fio\u0142ki, a my si\u0119 nie wycieramy, bo mamy do\u0142ki. Taka mokra od \u0142ez maseczka ju\u017c si\u0119 nie nadaje, prawda? \u0141zy to nie p\u0142yn do dezynfekcji. Nic nie oczyszczaj\u0105, tylko widok sceny zas\u0142aniaj\u0105. A ca\u0142y spektakl w teatrze w maseczce trzeba wysiedzie\u0107. Nie ma takiego zapasu maseczek, kt\u00f3ry wystarczy na cierpienia m\u0142odego Werthera w czasie zarazy. Wczoraj by\u0142am na premierze &#8222;Werthera\u201d w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Na dwa dni przed osuni\u0119ciem si\u0119 Polski wraz z Oper\u0105 Narodow\u0105 do tzw. strefy \u017c\u00f3\u0142tej orkiestr\u0119 poprowadzi\u0142 Patrick Fournillier. W roli Werthera cierpia\u0142 \u015bpiewaj\u0105co Piotr Becza\u0142a, w roli Alberta godnie studzi\u0142 wertherowskie buchaj\u0105ce p\u0142omienie Stanis\u0142aw Kuflyuk. Rozdarta, ale niestety do\u015b\u0107 blado, mi\u0119dzy panami i dominuj\u0105c\u0105, cho\u0107 martw\u0105 mamusi\u0105, sumiennie m\u0119czy\u0142a si\u0119 kobieta-ofiara losu i norm spo\u0142ecznych Charlotte, czyli Irina Zhytynska.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiecz\u00f3r by\u0142 piszingierem z kilku warstw \u017ca\u0142oby, a co\u015b, co jeszcze nie tak dawno kojarzy\u0142o si\u0119\u00a0z ucieczk\u0105 w uproszczony, sztuczny do b\u00f3lu \u015bwiat pudru, peruk, gest\u00f3w, pi\u00f3r w dupie i rozrywki \u2013 wieczorne wyj\u015bcie do opery &#8211; sta\u0142o si\u0119\u00a0ponurym spektaklem o depresji. Pod tym wzgl\u0119dem repertuar wpisa\u0142 si\u0119\u00a0w sytuacj\u0119 depresji, eufemistycznie nazywan\u0105\u00a0&#8222;zm\u0119czeniem\u201d, jak\u0105 wszyscy tu na naszej planecie odczuwamy. I tak w operze &#8222;Werther\u201d Julesa Masseneta, francuskiego kompozytora przystojniaka z w\u0105sikiem, jest \u0142agodniej ni\u017c w prozie nie\u017cycia Goethego. Kto dzi\u015b, w strefie \u017c\u00f3\u0142tej czy czerwonej, wr\u00f3ci do &#8222;Cierpie\u0144\u201d, ten zobaczy, \u017ce nie jest to tylko rzecz o niedopasowaniu, wolno\u015bci jednostki, ale studium cz\u0142owieka zapadaj\u0105cego si\u0119\u00a0w coraz g\u0142\u0119bsz\u0105 depresj\u0119. Od nadwra\u017cliwego faceta, kt\u00f3rego wzrusza byle ptaszek, kwitn\u0105ca grusza, wiejska cisza, przez znerwicowanego kochanka, odtr\u0105conego niedorobionego poet\u0119, po my\u015bli samob\u00f3jcze.<\/p>\n\n\n\n<p>Re\u017cyser &#8222;Werthera\u201d Stefan Heinrichs niestety ma\u0142o oryginalnie serwuje ten depresyjny zjazd do samozag\u0142ady. Udane jest tu tylko o\u015bwietlenie i pomys\u0142 na przechylon\u0105, nier\u00f3wn\u0105, wytr\u0105caj\u0105c\u0105 z r\u00f3wnowagi pod\u0142og\u0119\/scen\u0119, dzi\u0119ki kt\u00f3rej od pocz\u0105tku perspektywa Werthera jest skrzywiona, wytr\u0105cona, chwiejna. Scenografia, jak rozumiem, jest celowo biedna, pocz\u0105tek wygl\u0105da, jakby skrojone na bud\u017cet sali klubu osiedlowego &#8211; dwa krzes\u0142a i stary portret matki na \u015bcianie, potem rzecz ratuj\u0105 \u015bwiat\u0142o i zimny ksi\u0119\u017cycowy krajobraz ze sztucznym \u015bniegiem.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u0142aka\u0142am na &#8222;Wertherze\u201d i nie mog\u0142am si\u0119 zdecydowa\u0107, czy bardziej dlatego, \u017ce Piotr Becza\u0142a \u015bpiewa lepiej ni\u017c wszystkie ptaki \u015bwiata o \u015bwicie. Niewa\u017cne, czy Becza\u0142a swoje partie podawa\u0142, ta\u0144cz\u0105c na balu w erotycznym mu\u015bni\u0119ciu partnerki, czy solo oparty o \u015bcian\u0119, kt\u00f3ra i tak nie podtrzyma go na duchu, czy na le\u017c\u0105co w absurdalnie d\u0142ugiej scenie umierania (d\u0142u\u017cszej nie widzia\u0142am w \u017cadnej operze; i to najdurniejszy myk w tym libretcie, wszak w\u0142a\u015bnie Goethe fenomenalnie unikn\u0105\u0142 sceny konania) &#8211; robi to tak, \u017ce mia\u0142am to uczucie szczytu. S\u0142ysza\u0142am Becza\u0142\u0119 w arii o wio\u015bnie Masseneta, czyli spokojnie mog\u0119 ju\u017c umrze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Lecz w\u0142a\u015bnie: czy mog\u0119 ju\u017c spokojnie umrze\u0107, je\u015bli rozprasza mnie konanie teatru i opery? W przerwie mi\u0119dzy aktami odruch, by kupi\u0107 bilety na kwiecie\u0144. Czy do\u017cyj\u0119, czy si\u0119 zmarnuj\u0105? Czy do\u017cyje sama opera? Wiolonczelista mo\u017ce prze\u017cyje, bo gra\u0142 w maseczce. Ale tr\u0119bacz? Dyrygent przywita\u0142 si\u0119 z nami w maseczce, ale nie ma dyrygowania bez oddychania. I mniej dos\u0142ownie. Jako\u015b tak si\u0119 dziwnie dzieje, \u017ce epidemia powoduje koncentracj\u0119 si\u0142 polityk\u00f3w, kt\u00f3rzy w operze i teatrze nie bywaj\u0105. Pielgrzymuj\u0105 na Jasn\u0105 G\u00f3r\u0119 przedstawiciele sanepidu (naprawd\u0119). Naprawd\u0119 rozumiem, \u017ce niekt\u00f3rzy lubi\u0105 s\u0142ucha\u0107 organisty i ch\u00f3ru, \u017ce \u015bwi\u0105tynia daje nadziej\u0119, ale s\u0105 te\u017c inni wyznawcy muzyki &#8211; publiczno\u015b\u0107 teatr\u00f3w, oper, ich pracownicy, dyrektorzy. My te\u017c chcemy pielgrzymowa\u0107 i szuka\u0107 otuchy w naszych \u015bwi\u0105tyniach.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem pod pretekstem odci\u0105\u017cania s\u0142u\u017cby zdrowia i lansowania rozrywki cyfrowej made by Netflix i Dolina Krzemowa &#8211; morduje si\u0119 teatr i muzyk\u0119 symfoniczn\u0105. Wczoraj co drugie krzes\u0142o musia\u0142o by\u0107 wolne. Nieroz\u0142o\u017cone fotele zabezpieczone czarnymi opaskami. Wst\u0105\u017cki \u017ca\u0142obne po kulturze? Nieroz\u0142o\u017cone fotele; rozk\u0142ad kultury. Ludzi kultury \u0142atwiej zakneblowa\u0107, zaszy\u0107 Becza\u0142om tego \u015bwiata usta \u0142atwiej\u00a0ni\u017c g\u00f3rnikom, pi\u0142karzom, weselnikom. Warszawa i nasze teatry prze\u017cy\u0142y ju\u017c w historii pandemie oraz wojny. Warszawscy muzycy, \u015bpiewaczki, aktorzy grali dla mieszka\u0144c\u00f3w w ruinach, getcie, w podziemiu, potajemnie na domowych koncertach, w piwnicach i w ko\u015bcio\u0142ach. Czy\u017cby kto\u015b uzna\u0142, \u017ce teraz pozwolimy sobie odebra\u0107 teatry i oper\u0119, a \u015bpiew Piotra Becza\u0142y to \u0142ab\u0119dzi \u015bpiew?<\/p>\n\n\n\n<p>Ja tylko przypominam, \u017ce w 1944 r. oddzia\u0142y &#8222;SS Dirlewanger\u201d w ruinach Opery Narodowej zamordowali 350 warszawiak\u00f3w. Ja r\u00f3wnie\u017c przypominam, \u017ce gmach Teatru Wielkiego-Opery Narodowej odbudowali\u015bmy pod kierunkiem genialnego in\u017cyniera architekta Bohdana Pniewskiego.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trudno si\u0119\u00a0p\u0142acze w maseczce. Na g\u00f3rze \u0142zy, na dole gile, fio\u0142ki, a my si\u0119 nie wycieramy, bo mamy do\u0142ki. Taka mokra od \u0142ez maseczka ju\u017c si\u0119 nie nadaje, prawda? \u0141zy to nie p\u0142yn do dezynfekcji. Nic nie oczyszczaj\u0105, tylko widok sceny zas\u0142aniaj\u0105. A ca\u0142y spektakl w teatrze w maseczce trzeba wysiedzie\u0107. Nie ma takiego zapasu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":839,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/836"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=836"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/836\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":841,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/836\/revisions\/841"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media\/839"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=836"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=836"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/agatapassent\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=836"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}