
{"id":1269,"date":"2015-03-03T08:33:44","date_gmt":"2015-03-03T07:33:44","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=1269"},"modified":"2015-03-03T09:28:30","modified_gmt":"2015-03-03T08:28:30","slug":"dukaj-o-przyszlosci-ksiazki-i-lektury","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2015\/03\/03\/dukaj-o-przyszlosci-ksiazki-i-lektury\/","title":{"rendered":"Bibliomachia. Dukaj o przysz\u0142o\u015bci ksi\u0105\u017cki i lektury"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/114583-ksiazki-1.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-full wp-image-1270\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/114583-ksiazki-1.jpg\" alt=\"114583-ksiazki-1\" width=\"619\" height=\"800\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/114583-ksiazki-1.jpg 619w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2015\/03\/114583-ksiazki-1-232x300.jpg 232w\" sizes=\"(max-width: 619px) 100vw, 619px\" \/><\/a>W najnowszym magazynie \u201eKsi\u0105\u017cki&#8221; jak zwykle wiele dobrego do czytania, polecam jednak szczeg\u00f3lnej uwadze esej \u201eBibliomachia&#8221; Jacka Dukaja &#8211; o przysz\u0142o\u015bci ksi\u0105\u017cki i lektury.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nPisarz wyja\u015bnia zasadnicz\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy lektur\u0105 ksi\u0105\u017cki papierowej i e-booka, zw\u0142aszcza pod\u0142\u0105czonego na sta\u0142e do Sieci.<\/p>\n<blockquote><p>\n&#8230; kluczowa\u0328 zaleta\u0328 tradycyjnej ksia\u0328z\u0307ki nie jest U\u0141ATWIENIE LEKTURY. Tekst na ekranie kindla bywa strawniejszy. Czcionka samodzielnie wybrana \u2013 przyjaz\u0301niejsza dla oczu. \u0141atwiej klikna\u0328c\u0301 tytu\u0142 w wirtualnym katalogu, niz\u0307 zdja\u0328c\u0301 tom z p\u00f3\u0142ki. Wyz\u0307szos\u0301c\u0301 niematerialnej formy ksia\u0328z\u0307ki nad forma\u0328 papierowa\u0328 sam poczu\u0142em wyraz\u0301nie w kre\u0328gos\u0142upie, dz\u0301wigaja\u0328c w trakcie przeprowadzki kolejne setki tomiszczy upakowanych w kartonowe ceg\u0142y.<\/p>\n<p>Papierowa ksia\u0328z\u0307ka s\u0142uz\u0307y czemu innemu: ZAWE\u0328Z\u0307ENIU POLA UWAGI.\n<\/p><\/blockquote>\n<p>Zwracaj\u0105c uwag\u0119 na zalety ksi\u0105\u017cki papierowej, Dukaj nie biada nad ewentualn\u0105 smutn\u0105 przysz\u0142o\u015bci\u0105 tego no\u015bnika kultury, gdy \u015bwiat zdominuj\u0105 <em>digital natives<\/em>, dla kt\u00f3rych to e-book jest synonimem ksi\u0105\u017cki.<\/p>\n<p>Ksi\u0105\u017cki elektroniczne wcale tak szybko nie zdobywaj\u0105 \u015bwiata, jak zapowiadali progno\u015bci z firm konsultingowych. Co ciekawe, elity Krzemowej Doliny chroni\u0105 swoje dzieci przed wp\u0142ywem przedwczesnej digitalizacji, zostawiaj\u0105c j\u0105\u00a0ludowi wiedzionemu na og\u0142upienie przez technooptymist\u00f3w przekonanych, \u017ce za spraw\u0105 cyfrowych podr\u0119cznik\u00f3w i ksi\u0105\u017cek b\u0119dzie mo\u017cna uczy\u0107 lepiej, znaczy efektywniej. <\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce efektywniej, ale czy lepiej? Wspomniane elity wol\u0105 nie pr\u00f3bowa\u0107 na swych pociechach i wysy\u0142aj\u0105 je np. do szk\u00f3\u0142 wldorfskich, wolnych od technologii. Kto umie pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 kredkami i plastelin\u0105, poradzi sobie i z myszk\u0105 komputerow\u0105.<\/p>\n<p>Dukaj jednak jest przekorny. Gdy ju\u017c opisze, co robi kalifornijska elita, zmienia front:<\/p>\n<blockquote><p>\nS\u0301wiat, w kt\u00f3rym ci digital natives be\u0328da\u0328 trzydziesto-, czterdziestolatkami pracuja\u0328cymi w nowych zawodach na nowych stano- wiskach w otoczeniu nowych technologii, jeszcze nie istnieje. I nie mamy z\u0307adnej gwarancji, z\u0307e to waldorfianie-tradycjonalis\u0301ci stana\u0328 sie\u0328 jego Elojami, a wychowankowie iPada i smartfona \u2013 Morlokami. Byc\u0301 moz\u0307e czytanie ksia\u0328z\u0307ek wcale nie okaz\u0307e sie\u0328 warunkiem odniesienia sukcesu \u2013 tak jak bynajmniej nie upad\u0142a cywilizacja w momencie przejs\u0301cia od kultury s\u0142owa m\u00f3wionego i osobistej pamie\u0328ci do kultury pisma. Czasami wie\u0328kszos\u0301c\u0301 miewa jednak racje\u0328.\n<\/p><\/blockquote>\n<p>Bo w sumie nie chodzi o ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8211; no\u015bnik &#8211; tylko o literatur\u0119 i zdolno\u015b\u0107 snucia opowie\u015bci:<\/p>\n<blockquote><p>\nUsi\u0142uje\u0328 tu nak\u0142onic\u0301 Pan\u0301stwa do spojrzenia na literature\u0328 nie jako na realizacje\u0328 tekstowo-papierowego estetyzmu, lecz na continuum narracji o r\u00f3z\u0307nym stopniu \u201eliterackos\u0301ci\u201d, od poezji i prozy az\u0307 do sztuk jeszcze nieistnieja\u0328cych, wy\u0142aniaja\u0328cych sie\u0328 na naszych oczach z chaosu nowych technologii i medi\u00f3w. Samemu nadal przeciez\u0307 pozostaja\u0328c przywia\u0328zanym do najbardziej klasycznych form powies\u0301ciowych.<\/p>\n<p>Literatura zdaje mi sie\u0328 bowiem czyms\u0301 zewne\u0328trznym, pote\u0328z\u0307niejszym i pierwotniejszym wobec ksia\u0328z\u0307ki papierowej, elektronicznej czy kolejnych jej inkarnacji.<\/p>\n<p>I nawet jes\u0301li sprawdzi sie\u0328 ten radykalny scena- riusz, w kt\u00f3rym miliardy digital natives be\u0328da\u0328 juz\u0307 fizjologicznie niezdolnymi do lektury ksia\u0328z\u0307ek, a nieliczni amisze-waldorfianie wymieniac\u0301 sie\u0328 be\u0328da\u0328 w urokliwych klubach retro bukinistycznymi reliktami zdezaktualizowanej elitarnos\u0301ci &#8211; nie musi to oznaczac\u0301 kon\u0301ca literatury.\n<\/p><\/blockquote>\n<p>Dobry tekst, przy okazji Jacek Dukaj wspomina debat\u0119 \u201eCz\u0142owiek &#8211; Maszyna&#8221;, w jakiej uczestniczyli\u015bmy dwa lata\u00a0temu podczas pozna\u0144skiej Malty, wypominaj\u0105c mi, \u017ce pokaza\u0142em w\u00f3wczas\u00a0list\u0119 najpopularniejszych e-book\u00f3w wydanych samodzielnie (<em>self-publishing<\/em>) w Amazonie &#8211; w\u015br\u00f3d autor\u00f3w ksi\u0105\u017cek o nak\u0142adach milionowych nie by\u0142o znanych mi (jak mia\u0142em podkre\u015bli\u0107) autor\u00f3w.<\/p>\n<blockquote><p>\nDwa lata temu podczas panelu w trakcie festiwalu Malta, odbywaja\u0328cego sie\u0328 akurat pod has\u0142em \u201eCz\u0142owiek \u2013 maszyna\u201d, Edwin Bendyk z \u201ePolityki\u201d dowodzi\u0142 fundamentalnej odmiennos\u0301ci literatury e-bookowej, prezentuja\u0328c listy bestseller\u00f3w Amazona z dzia\u0142u self-publishing \u2013 ksia\u0328z\u0307ek elektronicznych \u201ewydawanych\u201d przez samych autor\u00f3w dzie\u0328ki bezpos\u0301redniej umowie z Amazonem. Za dow\u00f3d pos\u0142uz\u0307y\u0142o mu to, iz\u0307 w og\u00f3le o tych autorach i tytu\u0142ach nie s\u0142ysza\u0142, pomimo iz\u0307 sprzedawa\u0142y sie\u0328 tam w milionach.\n<\/p><\/blockquote>\n<p>I dalej:<\/p>\n<blockquote><p>\nRedaktor \u201ePolityki\u201d nie zna\u0142 wie\u0328c tych pisarzy i ksia\u0328z\u0307ek nie dlatego, z\u0307e zrobi\u0142y kariere\u0328 jako e-booki; tak samo nie zna dziesia\u0328tk\u00f3w tytu\u0142\u00f3w i autor\u00f3w hitowych romans\u00f3w, thriller\u00f3w, przygod\u00f3wek YA itp. wydawanych na papierze. Zna dobrze autor\u00f3w g\u0142os\u0301nych w jego kre\u0328gu kulturowym ksia\u0328z\u0307ek o nak\u0142adzie tysia\u0328ca czy dw\u00f3ch tysie\u0328cy egzemplarzy; nie zna au- tor\u00f3w czytanych przez dziesia\u0328tki i setki tysie\u0328cy nie dlatego, z\u0307e funkcjonuja\u0328 oni poza papierem, ale dlatego, z\u0307e funkcjonuja\u0328 poza jego horyzontem kultury.<\/p>\n<p>Czy mamy przez to rozumiec\u0301, z\u0307e literatura e-bookowa r\u00f3wna sie\u0328 literaturze popularnej?<\/p>\n<p>Jes\u0301li nawet \u2013 to czy jest to taka sama literatura popularna jak dota\u0328d?\n<\/p><\/blockquote>\n<p>Uwaga s\u0142uszna, z drobn\u0105 tylko uwag\u0105 &#8211; nie dowodzi\u0142em wtedy niczego, tylko jako moderator panelu wrzuca\u0142em kilka ilustracji maj\u0105cych zilustrowa\u0107 tezy do dyskusji o stanie kultury w epoce digitalizacji. Czy nie staje si\u0119 ona (nawi\u0105zuj\u0105c do tytu\u0142u konferencji) coraz bardziej maszynowa. Jacek Dukaj w kapitalnym w\u00f3wczas wyst\u0105pieniu opowiedzia\u0142 o coraz bardziej maszynowej produkcji literatury, o czym zreszt\u0105 pisze te\u017c w eseju:<\/p>\n<blockquote><p>\nAplikacje do czytania e-book\u00f3w i e-readery zbieraja\u0328 informacje o kaz\u0307dej interakcji czytelnika z ksia\u0328z\u0307ka\u0328: kiedy ja\u0328 otworzy\u0142, kiedy zamkna\u0328\u0142, kiedy przewr\u00f3ci\u0142 strone\u0328 (a zatem \u2013 jak szybko czyta), kt\u00f3re fragmenty wyja\u0328tkowo mu sie\u0328 spodoba\u0142y (bo je podkres\u0301la\u0142, dzieli\u0142 sie\u0328 nimi ze znajomymi, zapisywa\u0142), kt\u00f3re spowodowa\u0142y trudnos\u0301c\u0301 w lekturze (bo sprawdza\u0142 wtedy s\u0142owa w Wikipedii lub s\u0142owniku), jaki bohater, twist fabularny, styl przyspieszy\u0142y lekture\u0328, a jaki do niej znieche\u0328ci\u0142, w kt\u00f3rym momencie czytelnik zdecydowa\u0142 sie\u0328 zakupic\u0301 kolejne e-booki itd., itp.<\/p>\n<p>Ta inwigilacja odbywa sie\u0328 nie tylko na poziomie hardware\u2019u (czytnika). Niedawno firma Adobe przyzna\u0142a, z\u0307e Adobe Digital Editions 4 r\u00f3wniez\u0307 zbiera dane o zachowaniach uz\u0307ytkownik\u00f3w programu. Po otwarciu formatu epub na JavaScript (londyn\u0301ska firma Jellybooks wprowadzi\u0142a taka\u0328 innowacje\u0328) juz\u0307 kaz\u0307dy e-book podany w epub3 be\u0328dzie m\u00f3g\u0142 przeczytac\u0301 swojego czytelnika. (Ostrzegam: \u201eStaros\u0301c\u0301 aksolotla\u201d wychodzi w formacie epub3).\n<\/p><\/blockquote>\n<p>Tyle \u017ce wtedy nie patrzy\u0142 na ten proceder z takim spokojem (o ile dobrze pami\u0119tam), z jakim ponownie go analizuje na \u0142amach \u201eKsi\u0105\u017cek&#8221;. Polecam ca\u0142y tekst.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W najnowszym magazynie \u201eKsi\u0105\u017cki&#8221; jak zwykle wiele dobrego do czytania, polecam jednak szczeg\u00f3lnej uwadze esej \u201eBibliomachia&#8221; Jacka Dukaja &#8211; o przysz\u0142o\u015bci ksi\u0105\u017cki i lektury.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[141,55,56,182,15,24,6,66,86],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1269"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1269"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1274,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1269\/revisions\/1274"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}