
{"id":1682,"date":"2015-11-19T09:26:43","date_gmt":"2015-11-19T08:26:43","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=1682"},"modified":"2015-11-19T10:08:15","modified_gmt":"2015-11-19T09:08:15","slug":"dwa-ciala-prezesa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2015\/11\/19\/dwa-ciala-prezesa\/","title":{"rendered":"Dwa cia\u0142a Prezesa"},"content":{"rendered":"<p>Jeste\u015bmy po sejmowych expos\u00e9 premier Beaty Szyd\u0142o i prezesa Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego, i mniej wi\u0119cej wszystko jest jasne: rz\u0105d rz\u0105dzi, prezes kieruje.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nNie znamy ci\u0105gle szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, cho\u0107 wiadomo, \u017ce ma by\u0107 to rz\u0105d rewolucyjny. Zar\u00f3wno dotychczasowe s\u0142owa, jak i ju\u017c dokonane czyny ten rewolucyjny aspekt podkre\u015blaj\u0105, bo c\u00f3\u017c znaczy rewolucja: zniesienie istniej\u0105cego porz\u0105dku prawnego\u00a0i zaproponowanie nowego. <\/p>\n<p>Niezaprzysi\u0119\u017cenie s\u0119dzi\u00f3w Trybuna\u0142u Konstytucyjnego, u\u0142askawienie Mariusza Kami\u0144skiego &#8211; to jasne sygna\u0142y ze strony Prezydenta Rzeczpospolitej, \u017ce Konstytucja przestaje by\u0107 \u017ar\u00f3d\u0142em prawa.<\/p>\n<p>Prezydent te\u017c podpowiedzia\u0142, gdzie tego \u017ar\u00f3d\u0142a szuka\u0107. Wystarczy\u0142o ws\u0142ucha\u0107 si\u0119 w jego pi\u0105tkow\u0105 laudacj\u0119 na cze\u015b\u0107 wielkiego stratega prezesa Kaczy\u0144skiego. Pada tam znamienne stwierdzenie, \u017ce prezes odda\u0142 pa\u0142eczk\u0119 w\u0142adzy ludziom takim jak Andrzej Duda i Beata Szyd\u0142o. <\/p>\n<p>W\u0142adza tu jawi si\u0119 jak pewien stan, kt\u00f3rym prezes zara\u017ca za pomoc\u0105 bakcyla \u2013 owej pa\u0142eczki. To jednak prezes jest \u017ar\u00f3d\u0142em w\u0142adzy, proces wyborczy z wykorzystaniem procedury demokratycznej s\u0142u\u017cy potwierdzeniu wielko\u015bci Stratega. To On cierpliwie odrzuca\u0142 \u017cyczliwe sugestie o odej\u015bciu ze stanowiska, odwo\u0142uj\u0105ce si\u0119 do demokratycznego obyczaju. Czeka\u0142, jak ka\u017cdy rewolucyjny w\u00f3dz, na w\u0142a\u015bciwy moment, by zainicjowa\u0107 wydarzenie, zmieni\u0107 bieg historii, zaskakuj\u0105c wszystkich, kt\u00f3rzy my\u015bleli, \u017ce jej trajektori\u0119 ju\u017c znaj\u0105.<\/p>\n<p>Sk\u0105d jednak prezes czerpie t\u0119 moc? Podczas poprzedniej edycji rz\u0105d\u00f3w PiS w modzie by\u0142a lektura Carla Schmitta. To on zaproponowa\u0142 s\u0142ynn\u0105 definicj\u0119 suwerena, kt\u00f3rym jest ten, kto ma moc wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, czyli zawieszenia prawa. <\/p>\n<p>Ta w\u0142a\u015bnie moc jest granicznym kryterium suwerennej w\u0142adzy &#8211; zawieszam prawo, by je stanowi\u0107. I tak w\u0142a\u015bnie mo\u017cna odczytywa\u0107 rozwijaj\u0105cy si\u0119 obecnie w Polsce proces polityczny: Jaros\u0142aw Kaczy\u0144ski konsoliduje swoj\u0105 suwerenno\u015b\u0107 metod\u0105 fakt\u00f3w dokonanych, polegaj\u0105cych na kolejnych aktach podwa\u017caj\u0105cych\u00a0moc konstytucji &#8211; po to, by zaproponowa\u0107 nowy \u0142ad prawny, kt\u00f3ry umo\u017cliwi mu rekonstrukcj\u0119 Narodu.<\/p>\n<p>Analiza tego procesu w kategoriach klasycznej politologii musi prowadzi\u0107 na manowce, bo szybko okazuje si\u0119, \u017ce narz\u0119dzia analityczne odwo\u0142uj\u0105ce si\u0119 do racjonalnej argumentacji s\u0105 bezu\u017cyteczne. <\/p>\n<p>O wiele lepiej natomiast nadaje si\u0119 do takich analiz instrumentarium teologii politycznej, poczynaj\u0105c od koncepcji \u201edw\u00f3ch cia\u0142 kr\u00f3la&#8221; Ernsta Kantorowicza przez wspomnianego ju\u017c Schmitta po Giorgio Agambena. To w\u0142a\u015bnie Agamben w ksi\u0105\u017cce\u00a0\u201eKr\u00f3lestwo i chwa\u0142a. Teologiczna genealogia ekonomii i w\u0142adzy&#8221; pokazuje, jak bardzo wsp\u00f3\u0142czesna zachodnia demokracja czerpie ze \u015bredniowiecznych, teologicznych koncepcji legitymizacji w\u0142adzy.<\/p>\n<p>Rewolucja, je\u015bli ma znie\u015b\u0107 zgni\u0142y, skorumpowany \u0142ad, nie mo\u017ce opiera\u0107 swej prawomocno\u015bci na tym \u0142adzie, tym bardziej \u017ce o ile formalna\u00a0legitymacja jest do\u015b\u0107 mocna (wi\u0119kszo\u015b\u0107 w Sejmie i Senacie, urz\u0105d Prezydenta), to w sensie substancjalnym\u00a0a\u017c tak mocna nie jest \u2013 19 proc. uprawnionych do g\u0142osowania. Nar\u00f3d nie powierzy\u0142 swego losu Jaros\u0142awowi Kaczy\u0144skiemu i jego partii, bo Narodu jeszcze nie ma,\u00a0jest pokawa\u0142kowane spo\u0142ecze\u0144stwo nietworz\u0105ce wsp\u00f3lnoty. <\/p>\n<p>T\u0119 w\u0142a\u015bnie wielk\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 o nazwie Nar\u00f3d trzeba stworzy\u0107, co uczyni\u0107 maj\u0105 zara\u017ceni w\u0142adz\u0105 przez Wielkiego Stratega funkcjonariusze nowego porz\u0105dku. Gdy to si\u0119 stanie, Nar\u00f3d z\u0142\u0105czy si\u0119 z mistycznym cia\u0142em Prezesa i odzyska suwerenno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Na zdrowy rozum wydaje si\u0119 to wszystko do\u015b\u0107 nieprawdopodobne, analizowane przez pryzmat w\u0142a\u015bciwych lektur jawi si\u0119 jako oczywiste. Podstawowa zasada katastrofizmu o\u015bwieconego sformu\u0142owana przez Jean-Pierre&#8217;a Dupuy m\u00f3wi, \u017ce pewne jest to, co niemo\u017cliwe.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeste\u015bmy po sejmowych expos\u00e9 premier Beaty Szyd\u0142o i prezesa Jaros\u0142awa Kaczy\u0144skiego, i mniej wi\u0119cej wszystko jest jasne: rz\u0105d rz\u0105dzi, prezes kieruje.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[98,21,24,20,49,120,6,9,124,70],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1682"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1682"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1682\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1685,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1682\/revisions\/1685"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1682"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1682"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1682"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}