
{"id":2657,"date":"2016-10-06T20:41:25","date_gmt":"2016-10-06T18:41:25","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=2657"},"modified":"2016-10-06T21:25:17","modified_gmt":"2016-10-06T19:25:17","slug":"na-kongres-kultury-proba-manifestu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2016\/10\/06\/na-kongres-kultury-proba-manifestu\/","title":{"rendered":"Na Kongres Kultury. Pr\u00f3ba manifestu"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_2661\" style=\"width: 650px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-2661\" class=\"wp-image-2661 size-full\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/P1260007.jpg\" alt=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" width=\"640\" height=\"480\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/P1260007.jpg 640w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2016\/10\/P1260007-300x225.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 640px) 100vw, 640px\" \/><p id=\"caption-attachment-2661\" class=\"wp-caption-text\"><em>Bieda temu, kto wyrusza i nie powraca<\/em>, Oskar Mi\u0142osz. Dw\u00f3r Mi\u0142osz\u00f3w w Krasnogrudzie, fot. Edwin bendyk<\/p><\/div>\n<p>Wielokrotnie wyja\u015bnia\u0142em, dlaczego potrzebny jest Kongres Kultury. Syntez\u0119 tych wyja\u015bnie\u0144 przedstawiam w rozmowie dla <a href=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/trzeba-zobaczyc-wiecej-35971\" target=\"_blank\"><strong>najnowszego wydania &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;<\/strong><\/a>. Czas teraz wyja\u015bni\u0107, g\u0142\u00f3wnie chyba sobie, dlaczego zaanga\u017cowa\u0142em si\u0119 w przygotowania Kongresu.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nZacz\u0105\u0107 musz\u0119 od pewnej dygresji &#8211; od wizyty w Krasnogrudzie u Ma\u0142gosi i Krzysztofa Czy\u017cewskich na pocz\u0105tku 2015 r. Z wizyty na\/w &#8222;Pograniczu&#8221; <a href=\"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/2015\/01\/31\/krasnogruda-uroki-pogranicza\/\" target=\"_blank\"><strong>zdawa\u0142em spraw\u0119 w tym blogu<\/strong><\/a>, nie zdradzaj\u0105c jednak zamys\u0142u, jaki wyklu\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas podczas rozm\u00f3w w d\u0142ugie zimowe wieczory. A by\u0142 on z kolei kontynuacj\u0105 innych d\u0142ugich rozm\u00f3w o kulturze prowadzonych na Pograniczu mi\u0119dzy humanist\u0105 i posthumanist\u0105 w jeszcze odleglejszych czasach, w Krasnogrudzie, Sejnach, Sarajewie, Lublinie, Supra\u015blu, Wroc\u0142awiu.<\/p>\n<p>Mimo tych tak r\u00f3\u017cnych perspektyw nigdy nie mieli\u015bmy z Krzysztofem trudno\u015bci z rozmow\u0105, przeciwnie &#8211; uznali\u015bmy, \u017ce jest pilna potrzeba jej rozszerzenia, bo co\u015b wa\u017cnego, ciekawego i nie do ko\u0144ca zrozumia\u0142ego w kulturze i na \u015bwiecie si\u0119 dzieje.<\/p>\n<p>Tak te\u017c narodzi\u0142o si\u0119 kilka pomys\u0142\u00f3w. Pierwszy &#8211; by zwo\u0142a\u0107 Konfederacj\u0119 (od miejsca knucia nazwali\u015bmy j\u0105 krasnogrudzk\u0105) na rzecz kultury. Dlaczego? Odpowiedzi\u0105 na to pytanie sta\u0142 si\u0119 manifest, kt\u00f3ry cho\u0107 nigdy nie zosta\u0142 opublikowany, kr\u0105\u017cy\u0142 w\u015br\u00f3d przyjaci\u00f3\u0142 gotowych do\u0142\u0105czy\u0107 do Konfederacji.<\/p>\n<p>Poni\u017cej fragmenty tego tekstu, zaraz potem wyja\u015bnienie &#8211; wszak up\u0142yn\u0119\u0142o troch\u0119 czasu od jego pierwszej redakcji, od wtedy tak wiele si\u0119 zmieni\u0142o:<\/p>\n<blockquote><p><em>Oby do naszej mowy wr\u00f3ci\u0142a rzeczywisto\u015b\u0107. To znaczy sens, niemo\u017cliwy bez absolutnego punktu odniesienia.\u00a0<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: right;\">Czes\u0142aw Mi\u0142osz, Traktat teologiczny<\/p>\n<p>W czasach prze\u0142omu, gdy wida\u0107 ju\u017c koniec starego \u015bwiata, lecz jeszcze nie wiadomo, jaki nowy porz\u0105dek go zast\u0105pi; gdy g\u0142\u0119bokich przemian doznaj\u0105 struktury spo\u0142eczne, gospodarcze i polityczne; gdy podobnej presji zmiany poddana jest kultura i zamiast pomaga\u0107 w poszukiwaniu sensu, sama staje si\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142em chaosu, potrzebujemy mowy wyra\u017caj\u0105cej rzeczywisto\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Zdajemy sobie spraw\u0119, \u017ce mowy takiej nie stworzy \u017caden manifest, dekret ani ustawa. To zadanie dla kultury i wszystkich jej tw\u00f3rczych uczestnik\u00f3w, by w codziennym kultywowaniu swych p\u00f3l nie zapominali o g\u0142\u0119bszym sensie tych dzia\u0142a\u0144. Sens ten cz\u0119sto ginie przes\u0142aniany jak\u017ce zrozumia\u0142ymi staraniami o wp\u0142ywy, s\u0142aw\u0119, presti\u017c i inne pozory rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n<p>W czasach prze\u0142omu i zmiany kultura jako \u017ar\u00f3d\u0142o sensu i narz\u0119dzie umo\u017cliwiaj\u0105ce dost\u0119p do umykaj\u0105cej rzeczywisto\u015bci zyskuje na znaczeniu. Znaczenia tego nie da si\u0119 zredukowa\u0107 do w\u0105skiego rozumienia kultury. Nie wynika ono tylko z ekonomicznej warto\u015bci kulturowej produkcji, z estetycznej warto\u015bci tw\u00f3rczej ekspresji artyst\u00f3w czy z rozrywkowego i rekreacyjnego waloru uczestnictwa. Kultura jest z\u0142o\u017con\u0105 ca\u0142o\u015bci\u0105, bez kt\u00f3rej dost\u0119p do przywo\u0142anego przez Czes\u0142awa Mi\u0142osza absolutnego punktu odniesienia by\u0142by niemo\u017cliwy. A jak z kolei pokaza\u0142a Simone Weil, bez owego transcendentalnego referensu niemo\u017cliwe by\u0142yby relacje pomi\u0119dzy r\u00f3wnymi, lecz r\u00f3\u017cnymi osobami.<\/p>\n<p>Kultura ma znaczenie, bo z przedstawicieli gatunku <em>homo sapiens<\/em> czyni osoby i umo\u017cliwia im tworzenie wsp\u00f3lnot i spo\u0142eczno\u015bci. Kultura ma znaczenie, bo tw\u00f3rcze w niej uczestnictwo jest najpe\u0142niejszym wyrazem mo\u017cliwo\u015bci i godno\u015bci jednostki. Ale kultura mo\u017ce te\u017c mie\u0107 znaczenie negatywne, gdy s\u0142u\u017cy jako instrument wykluczenia, stygmatyzacji, opresji, wojny.<\/p>\n<p>My &#8211; praktycy idei, animatorzy, badacze, zaanga\u017cowani obywatele kultury &#8211; z nadziej\u0105 i niepokojem przygl\u0105damy si\u0119 procesom zachodz\u0105cym w polskiej kulturze. Z jednej strony kwitnie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 artystyczna, powstaj\u0105 nowe pola poszukiwa\u0144 estetycznych i nowe dzie\u0142a zbli\u017caj\u0105ce nas do rzeczywisto\u015bci. Jednocze\u015bnie jednak kultura staje si\u0119 sfer\u0105, w kt\u00f3rej coraz wyra\u017aniej wida\u0107 zjawisko wykluczenia i spo\u0142ecznej segregacji. Sama kultura coraz cz\u0119\u015bciej staje si\u0119 narz\u0119dziem ideologicznych wa\u015bni.<\/p>\n<p>Agon, sp\u00f3r to jedna z wa\u017cniejszych si\u0142 kulturotw\u00f3rczych. Antagonizm kultur\u0119 zabija i nie mo\u017ce by\u0107 dla niego zgody.<\/p><\/blockquote>\n<p>Mi\u0142osz, jako patron Krasnogrudy, nie znalaz\u0142 si\u0119 oczywi\u015bcie przypadkowo. To ta posta\u0107 z naszej kultury, kt\u00f3ra podobnie jak np. Tadeusz Ko\u015bciuszko wyra\u017ca to, co w tej kulturze najlepsze: otwarto\u015b\u0107 na inne kody kulturowe, zdolno\u015b\u0107 do syntezy, kosmopolityzm i jednocze\u015bnie zakorzenienie w konkrecie lokalno\u015bci. Wezwanie, by do mowy wr\u00f3ci\u0142a rzeczywisto\u015b\u0107, okaza\u0142o si\u0119 prorocze i niezwykle aktualne dzi\u015b, w epoce postprawdy, gdy ju\u017c nawet nie k\u0142amstwo, ale pogarda dla prawdy jako kategorii epistemologicznej sta\u0142a si\u0119 fundamentem obowi\u0105zuj\u0105cego systemu\u00a0w\u0142adzy.<\/p>\n<p>Mi\u0142osza jednak trzeba czyta\u0107 uwa\u017cnie, nie pisze on o prawdzie absolutnej, tylko o absolutnym punkcie odniesienia. To dwie zupe\u0142nie odr\u0119bne kategorie. Przekonanie, \u017ce istnieje prawda absolutna, do kt\u00f3rej my tylko mamy dost\u0119p i jeste\u015bmy jej depozytariuszami, uniemo\u017cliwia jakikolwiek dialog. Uznanie, \u017ce poza Moim i Twoim wyobra\u017ceniem prawdy istnieje absolutny punkt odniesienia, umo\u017cliwia porozumienie bez\u00a0konieczno\u015bci rezygnacji ze swojej to\u017csamo\u015bci. Co dzi\u015b mo\u017ce by\u0107 takim absolutnym punktem odniesienia? Godno\u015b\u0107 cz\u0142owieka, niezbywalny atrybut ka\u017cdej osoby, pierwotny w stosunku do kulturowych uwarunkowa\u0144 jej to\u017csamo\u015bci. I \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce wszyscy zamieszkujemy t\u0119 sam\u0105, coraz bardziej zat\u0142oczon\u0105\u00a0Ziemi\u0119. W sumie nic nowego w stosunku do tego, co napisa\u0142 Kant.<\/p>\n<p>Tyle je\u015bli chodzi o ideow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 naszego manifestu. Mia\u0142 on te\u017c wymiar praktyczny. Uznali\u015bmy, \u017ce nadszed\u0142 czas, by buduj\u0105c na dobrej tradycji Fundacji Kultury, powo\u0142a\u0107 podobn\u0105 instytucj\u0119, tylko \u017ce czerpi\u0105c\u0105 sw\u0105 si\u0142\u0119 ze spo\u0142ecznej, obywatelskiej legitymacji. Przyda\u0142aby si\u0119 w roli\u00a0stra\u017cnika owego &#8222;absolutnego punktu odniesienia&#8221;, zdolnego do t\u0142umaczenia idei na konkretne programy, innowacje, rekomendacje. Cho\u0107by wspieraj\u0105ce kultur\u0119 na prowincji zmagaj\u0105c\u0105 si\u0119 z niekorzystnymi trendami metropolizacji i pustynnienia.<\/p>\n<p>Nie uda\u0142o nam si\u0119 zwo\u0142a\u0107 Konfederacji, jest jednak Kongres Kultury, znacznie sw\u0105 skal\u0105 przekraczaj\u0105cy nasz skromny pomys\u0142 sprzed blisko dw\u00f3ch lat. W darze wi\u0119c dla Kongresu od Konfederat\u00f3w Krasnogrudzkich Manifest i zwi\u0105zana z nim konkretna propozycja\u00a0obywatelskiej Fundacji na rzecz Kultury.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wielokrotnie wyja\u015bnia\u0142em, dlaczego potrzebny jest Kongres Kultury. Syntez\u0119 tych wyja\u015bnie\u0144 przedstawiam w rozmowie dla najnowszego wydania &#8222;Tygodnika Powszechnego&#8221;. Czas teraz wyja\u015bni\u0107, g\u0142\u00f3wnie chyba sobie, dlaczego zaanga\u017cowa\u0142em si\u0119 w przygotowania Kongresu.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1,65,274,56,182,24,20,49,120,6,9,273,73,44,82,277,268,70],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2657"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2657"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2657\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2666,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2657\/revisions\/2666"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2657"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2657"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2657"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}