
{"id":2894,"date":"2016-12-24T12:45:06","date_gmt":"2016-12-24T11:45:06","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=2894"},"modified":"2016-12-24T13:44:04","modified_gmt":"2016-12-24T12:44:04","slug":"religia-kultura-postep","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2016\/12\/24\/religia-kultura-postep\/","title":{"rendered":"Religia, kultura, post\u0119p"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_2895\" style=\"width: 970px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/roztargniony\/posts\/10154833974206740:0\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-2895\" class=\"wp-image-2895 size-full\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/15697719_10154833974131740_966917095397704908_n.jpeg\" alt=\"15697719_10154833974131740_966917095397704908_n\" width=\"960\" height=\"960\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/15697719_10154833974131740_966917095397704908_n.jpeg 960w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/15697719_10154833974131740_966917095397704908_n-150x150.jpeg 150w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/15697719_10154833974131740_966917095397704908_n-300x300.jpeg 300w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2016\/12\/15697719_10154833974131740_966917095397704908_n-768x768.jpeg 768w\" sizes=\"(max-width: 960px) 100vw, 960px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-2895\" class=\"wp-caption-text\">fot. z Facebooka Agaty Czarnackiej<\/p><\/div>\n<p>&#8222;Wiek XXI b\u0119dzie religijny lub go nie b\u0119dzie&#8221; &#8211; mia\u0142 powiedzie\u0107 Andr\u00e9 Malraux. W pismach Malraux trudno znale\u017a\u0107 takie stwierdzenie, sta\u0142o si\u0119 jednak jednym z najsilniejszych &#8222;mem\u00f3w&#8221; organizuj\u0105cych my\u015blenie o epoce, jak\u0105 rozpocz\u0105\u0142 zamach na World Trade Center 11 wrze\u015bnia 2001 r.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nFrancuski my\u015bliciel na pewno jednak wielokrotnie powtarza\u0142, \u017ce g\u0142\u00f3wnym problemem XXI stulecia b\u0119dzie religia i problem &#8222;reintegracji bog\u00f3w&#8221;.<\/p>\n<p>Religia to &#8222;opium mas&#8221; i produkt niedojrza\u0142ego rozumu. Nie znikn\u0119\u0142a, jak zapowiadali najbardziej radykalni filozofowie o\u015bwiecenia, z przestrzeni publicznej i ludzkiego do\u015bwiadczenia. Terry Eagleton, brytyjski marksista, w ksi\u0105\u017cce <a href=\"http:\/\/yalebooks.com\/book\/9780300212334\/culture-and-death-god\" target=\"_blank\"><strong>&#8222;Culture and the Death of God&#8221;<\/strong><\/a> pokazuje, \u017ce w istocie jednak problemem Wieku \u015awiat\u0142a nie by\u0142a sama wiara i religia, ale pozycja Ko\u015bcio\u0142a i religijnych hierarchii w organizacji \u017cycia spo\u0142eczno-politycznego. Pomys\u0142 na eliminacj\u0119 religii jako faktu spo\u0142ecznego, o czym do dzi\u015b marz\u0105 radykalni atei\u015bci z Richardem Dawkinsem na czele, od pocz\u0105tku by\u0142 w swym racjonalistycznym zapale irracjonalny.<\/p>\n<p>Eagleton, kt\u00f3rego nie mo\u017cna podejrzewa\u0107 o szczeg\u00f3lne religijne powo\u0142anie, jednak nale\u017cy do tych marksist\u00f3w, kt\u00f3rych wspomina papie\u017c Franciszek, gdy m\u00f3wi o komunistach bliskich ducha ewangelii. We wspomnianej ksi\u0105\u017cce pokazuje, jak pr\u00f3by wyeliminowania sacrum i zast\u0105pienia do\u015bwiadczenia religijnego np. kultur\u0105 powodowa\u0142y odradzanie sacrum w najbardziej zwyrodnia\u0142ych postaciach religii narodu &#8211; nacjonalizmu oraz totalitaryzm\u00f3w. Nie uda\u0142o si\u0119 wi\u0119c obali\u0107 ani Boga, ani religii. Czy to oznacza, \u017ce uzna\u0107 nale\u017cy koniec o\u015bwiecenia, a wraz z nim takich, wydawa\u0142oby si\u0119 uniwersalnych, zdobyczy jak liberalna demokracja, oparta na uznaniu uniwersalno\u015bci praw cz\u0142owieka?<\/p>\n<p>Kryzys, by\u0107 mo\u017ce nawet zmierzch, liberalnej demokracji wielu jej przeciwnik\u00f3w wita ze zdumiewaj\u0105c\u0105 <em>schadenfreude<\/em>. Oto ko\u0144czy si\u0119 z hukiem projekt lewicowo-liberalnej mi\u0119dzynarod\u00f3wki, nasila si\u0119 kulturowa kontrrewolucja przywracaj\u0105ca nale\u017cne miejsce w sferze publicznej tradycyjnym warto\u015bciom i religii. Najbardziej zagorzali snuj\u0105 wizj\u0119 Nowego \u015aredniowiecza, w kt\u00f3rym \u017ar\u00f3d\u0142em legitymizacji \u0142adu spo\u0142eczno-politycznego b\u0119dzie sacrum, a nie autonomiczny proces polityczny organizuj\u0105cy wsp\u00f3lnot\u0119 wolnych ludzi.<\/p>\n<p>Vincent Delecroix, autor wydanej w\u0142a\u015bnie ksi\u0105\u017cki <a href=\"https:\/\/www.editionsddb.fr\/livre\/fiche\/apocalypse-du-politique-9782220082691\" target=\"_blank\"><strong>&#8222;Apocalypse Du Politique&#8221;<\/strong><\/a> ostrzega przed tym triumfalizmem, bo jest wbrew nie tylko duchowi o\u015bwiecenia, ale tak\u017ce istocie religii monoteistycznych.<\/p>\n<p>Francuski filozof przypomina, \u017ce skutkiem upowszechnienia si\u0119 monoteizm\u00f3w by\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107 desakralizacji polityki. Ta, autonomizuj\u0105c si\u0119, umo\u017cliwi\u0142a tworzenie r\u00f3\u017cnorodnej wsp\u00f3lnoty politycznej uzasadniaj\u0105cej sam\u0105 siebie w procesie nieustannego sporu, polemiki, dyskusji, a nie w transcendencji. Religia uwolniona od obowi\u0105zku anga\u017cowania si\u0119 w bie\u017c\u0105cy proces polityczny nie sta\u0142a si\u0119 jednak jedynie ornamentem, lecz zewn\u0119trznym, transcendentalnym punktem odniesienia, przypominaj\u0105cym, jak bardzo \u015bwiat ludzi i rzeczy odbiega od idealnego \u0142adu Bo\u017cego, opartego, jak w ewangelii, na r\u00f3wno\u015bci i sprawiedliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Terry Eagleton podobnie patrzy na rol\u0119 religii we wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie, znajduj\u0105c w jej przes\u0142aniu rewolucyjne wezwanie:<\/p>\n<blockquote><p>What it adds to common-or-garden morality is not some supernatural support, but the grossly inconvenient news that our forms of life must undergo radical dissolution if they are to be reborn as just and compassionate communities. The sign of that dissolution is a solidarity with the poor and powerless. It is here that a new configuration of faith, culture and politics might be born.<\/p><\/blockquote>\n<p>Je\u015bli racj\u0119 mia\u0142 Malraux, to pomys\u0142 reintegracji bog\u00f3w w wersji proponowanej przez Eagletona i Delecroix (nazwijmy go Nowym O\u015bwieceniem) jest o wiele ciekawszy od propozycji Nowego \u015aredniowiecza forsowanej przez wsp\u00f3\u0142czesnych grabarzy o\u015bwiecenia. Nie oznacza on bowiem konieczno\u015bci uwierzenia w owych bog\u00f3w pod gro\u017ab\u0105 eliminacji ze wsp\u00f3lnoty, tylko uznanie, \u017ce nale\u017c\u0105 do imaginarium spo\u0142ecznego, dost\u0119pnego dla wszystkich poprzez kultur\u0119, a dla wielu wa\u017cnego w wymiarze do\u015bwiadczenia religijnego.<\/p>\n<p>To tak, \u017ceby by\u0142o o czym my\u015ble\u0107 podczas \u015bwi\u0105t. Drodzy Czytelnicy, \u017cycz\u0119 Wam wszystkiego dobrego!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Wiek XXI b\u0119dzie religijny lub go nie b\u0119dzie&#8221; &#8211; mia\u0142 powiedzie\u0107 Andr\u00e9 Malraux. W pismach Malraux trudno znale\u017a\u0107 takie stwierdzenie, sta\u0142o si\u0119 jednak jednym z najsilniejszych &#8222;mem\u00f3w&#8221; organizuj\u0105cych my\u015blenie o epoce, jak\u0105 rozpocz\u0105\u0142 zamach na World Trade Center 11 wrze\u015bnia 2001 r.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[98,21,56,24,49,8,6,9,124],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2894"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2894"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2894\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2898,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2894\/revisions\/2898"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2894"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2894"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2894"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}