
{"id":3403,"date":"2017-08-31T07:51:17","date_gmt":"2017-08-31T05:51:17","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=3403"},"modified":"2017-08-31T07:59:35","modified_gmt":"2017-08-31T05:59:35","slug":"sierpien-wyobraznia-nasza-bronia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2017\/08\/31\/sierpien-wyobraznia-nasza-bronia\/","title":{"rendered":"Sierpie\u0144. Wyobra\u017ania nasz\u0105 broni\u0105"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_3404\" style=\"width: 630px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-3404\" class=\"wp-image-3404 size-large\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/Podpisanie_porozumien\u0301_sierpniowych_w_Gdan\u0301sku_-_graffiti_w_Gdan\u0301sku-1024x682.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"413\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/Podpisanie_porozumien\u0301_sierpniowych_w_Gdan\u0301sku_-_graffiti_w_Gdan\u0301sku-1024x682.jpg 1024w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/Podpisanie_porozumien\u0301_sierpniowych_w_Gdan\u0301sku_-_graffiti_w_Gdan\u0301sku-300x200.jpg 300w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2017\/08\/Podpisanie_porozumien\u0301_sierpniowych_w_Gdan\u0301sku_-_graffiti_w_Gdan\u0301sku-768x512.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><p id=\"caption-attachment-3404\" class=\"wp-caption-text\">Autor: Artur Andrzej, na licencji CC 0<\/p><\/div>\n<p>Wybuch Solidarno\u015bci w 1980 r. to jeden z nielicznych moment\u00f3w w naszych dziejach, kiedy aktywnie wsp\u00f3\u0142tworzyli\u015bmy histori\u0119 uniwersaln\u0105. Solidarno\u015b\u0107, totalny ruch spo\u0142eczny, zmieni\u0142a nie tylko Polsk\u0119 i Polak\u00f3w &#8211; pokaza\u0142a, jaka si\u0142a tkwi w podmiotowo\u015bci zdolnego do samoorganizacji spo\u0142ecze\u0144stwa.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nSolidarno\u015b\u0107 nie mia\u0142a prawa si\u0119 wydarzy\u0107. W pa\u0144stwie ju\u017c mo\u017ce nie totalitarnym, ale ci\u0105gle w autorytarny spos\u00f3b kontroluj\u0105cym wszystkie sfery \u017cycia, legitymizuj\u0105cym si\u0119 marksistowsko-leninowsk\u0105 ideologi\u0105, masowy ruch spo\u0142eczny zainicjowany przez robotnik\u00f3w wydawa\u0142 si\u0119 niemo\u017cliwy.<\/p>\n<p>W 1979 r. popularno\u015bci zacz\u0119\u0142o nabiera\u0107 poj\u0119cie pr\u00f3\u017cni socjologicznej wprowadzone przez socjologa Stefana Nowaka. W tek\u015bcie, jaki ukaza\u0142 si\u0119 m.in. w katalogu wystawy &#8222;Polak\u00f3w portret w\u0142asny&#8221;, pisa\u0142 o niezwyk\u0142ej cesze polskiego spo\u0142ecze\u0144stwa: rozjezdzie mi\u0119dzy tzw. obiektywn\u0105 struktur\u0105 spo\u0142eczn\u0105 (czyli tym, jakie spo\u0142ecze\u0144stwo rzeczywi\u015bcie tworzymy) a struktur\u0105 subiektywn\u0105 (czyli tym, jak o sobie my\u015blimy i si\u0119 widzimy).<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c ju\u017c w latach 70. byli\u015bmy na \u00f3wczesn\u0105 miar\u0119 rozwoju spo\u0142ecze\u0144stwem ustrukturyzowanym w spos\u00f3b nowoczesny, w \u015bwiecie warto\u015bci i symboli jednak tej struktury nie dostrzegali\u015bmy. Nasza spo\u0142eczna wyobra\u017ania pos\u0142ugiwa\u0142a si\u0119 tylko dwoma poziomami odniesienia: rodzin\u0105 i przyjaci\u00f3\u0142mi oraz narodem. Pomi\u0119dzy by\u0142a pr\u00f3\u017cnia. W tym samym tek\u015bcie Stefan Nowak zauwa\u017cy\u0142 istnienie dw\u00f3ch prodemokratycznych warstw: inteligencji, co specjalnie nie zaskakuje, oraz wykwalifikowanych robotnik\u00f3w, co mo\u017ce zaskakiwa\u0107 bardziej, bo wydawa\u0142oby si\u0119, \u017ce powinni oni bardziej by\u0107 zwi\u0105zani z systemem. Nie byli, r\u00f3\u017cnili si\u0119 natomiast od inteligencji tym, \u017ce robotnicy ho\u0142dowali warto\u015bciom egalitarnym, inteligenci merytokratycznym.<\/p>\n<p>Solidarno\u015b\u0107 si\u0119 uda\u0142o &#8211; mimo niedostatku wyobra\u017ani spo\u0142ecznej, kt\u00f3ry generowa\u0142 ow\u0105 pr\u00f3\u017cni\u0119, wype\u0142ni\u0142a j\u0105 praktyka bycia razem, wypracowywana ka\u017cdego dnia w fabrykach i zak\u0142adach pracy oraz do\u015bwiadczenie samoorganizacji po wcze\u015bniejszych zrywach. Lipiec i sierpie\u0144 1980 r. pokaza\u0142y, \u017ce po prostu spo\u0142ecze\u0144stwo w Polsce istnieje i jest zdolne do samoorganizacji i podmiotowego dzia\u0142ania. Efektem by\u0142a opisywana przez Alaina Touraine&#8217;a synteza powstania narodowego, robotniczego zrywu i ruchu spo\u0142ecznego. Efektem tej syntezy by\u0142 totalny ruch spo\u0142eczny, zdaniem francuskiego socjologa najwa\u017cniejsza innowacja spo\u0142eczna drugiej po\u0142owy XX stulecia.<\/p>\n<p>Niestety, z czasem powr\u00f3ci\u0142 syndrom pr\u00f3\u017cni socjologicznej, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 funkcjonalna dla budowy nowej Rzeczypospolitej zgodnie z neoliberalnym schematem polegaj\u0105cym na ha\u015ble Margaret Thatcher: &#8222;There is no such thing as society&#8221;. Do\u015bwiadczenie Solidarno\u015bci okaza\u0142o si\u0119 zbyt z\u0142o\u017cone i problematyczne, by inaczej ni\u017c w spos\u00f3b zredukowany, mitologizuj\u0105cy postaci i wydarzenia uczestniczy\u0107 w tworzeniu opowie\u015bci o nowej, demokratycznej Polsce. Mimo uszu puszczali\u015bmy ostrze\u017cenia \u017cyczliwych obserwator\u00f3w, cho\u0107by Davida Osta, gdy pisa\u0142 o &#8222;Kl\u0119sce Solidarno\u015bci&#8221;. Bardziej przekonywa\u0142 Charles Taylor t\u0142umacz\u0105cy bodaj w 2000 r., \u017ce odej\u015bcie od idea\u0142\u00f3w sprawiedliwo\u015bci spo\u0142ecznej na rzecz efektywno\u015bci by\u0142o niezb\u0119dne.<\/p>\n<p>Ten deficyt rozumienia fenomenu Solidarno\u015bci d\u0142ugo nie dawa\u0142 mi spokoju, zastanawia\u0142em si\u0119, czy rzeczywi\u015bcie nale\u017cy pozostawi\u0107 go historii, czy mo\u017cna z niego czerpa\u0107 inspiracj\u0119 dzi\u015b? Jednym z kluczy \u0142\u0105cz\u0105cych przesz\u0142o\u015b\u0107 z tera\u017aniejszo\u015bci\u0105 jest dla mnie &#8222;Etyka solidarno\u015bci&#8221; J\u00f3zefa Tischnera. <a href=\"http:\/\/archiwum.polityka.pl\/wydanie\/0,19079.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><strong>Reinterpretowa\u0142em j\u0105 w 2005 r. w Niezb\u0119dniku inteligenta po\u015bwi\u0119conym Solidarno\u015bci<\/strong><\/a>, pokazuj\u0105c, \u017ce refleksja o pracy jako dialogu sformu\u0142owana w epoce przemys\u0142owej doskonale nadaje si\u0119 do my\u015blenia o pracy w czasach, kiedy g\u0142\u00f3wnym \u017ar\u00f3d\u0142em warto\u015bci ekonomicznej jest praca niematerialna.<\/p>\n<p>Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce dzi\u015b Solidarno\u015b\u0107 ci\u0105gle inspiruje do ciekawych poszukiwa\u0144. Jest ksi\u0105\u017cka Jana Sowy &#8222;Inna Rzeczpospolita jest mo\u017cliwa&#8221;, jest film i ksi\u0105\u017cka Marty Dzido odkrywaj\u0105ca kobiece oblicze Solidarno\u015bci, w ko\u0144cu wydarzy\u0142 si\u0119 znakomity projekt teatralny <a href=\"http:\/\/www.teatrpolski.pl\/solidarno%C5%9B%C4%87.-rekonstrukcja.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\"><strong>&#8222;Solidarno\u015b\u0107, rekonstrukcja&#8221;<\/strong> <\/a>Paw\u0142a Wodzi\u0144skiego i Bartka Fr\u0105ckowiaka, wie\u0144cz\u0105cy ich pobyt w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce takie wydarzenie jak legendarny I Zjazd Solidarno\u015bci mo\u017ce by\u0107 tworzywem dla wybitnego artystycznie i m\u0105drego zarazem w warstwie interpretacyjnej spektaklu.<\/p>\n<p>Owszem, chcia\u0142oby si\u0119 wi\u0119cej podobnych przedsi\u0119wzi\u0119\u0107. Ale cieszmy si\u0119 z tego, co mamy, bo to skuteczne antidotum na zalew nikczemnego k\u0142amstwa, jakim pos\u0142uguje si\u0119 obecna w\u0142adza. W\u0142adza, kt\u00f3ra jest w du\u017cej mierze skutkiem owej kl\u0119ski Solidarno\u015bci, redukcji pami\u0119ci po niej i zwi\u0105zanej z ni\u0105 atrofii spo\u0142ecznej wyobra\u017ani, kt\u00f3ra do dzi\u015b ci\u0105\u017cy nad obozem liberalnym. Tej wyobra\u017ani potrzebujemy dzi\u015b niezwykle, by wype\u0142ni\u0107 polsk\u0105 pr\u00f3\u017cni\u0119 socjologiczn\u0105 now\u0105 tre\u015bci\u0105. Musimy uwierzy\u0107, wbrew inteligenckiemu marudzeniu za Norwidem, \u017ce jeste\u015bmy spo\u0142ecze\u0144stwem, tylko tego nie potrafimy dostrzec. I jako spo\u0142ecze\u0144stwo zdolne do dzia\u0142ania musimy wyobrazi\u0107 siebie sobie na nowo i na nowo sobie opowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Nasz\u0105 broni\u0105 wyobra\u017ania.<\/p>\n<p>Poni\u017cej m\u00f3j tekst &#8222;Praca i rynek&#8221; z 2005 r.<\/p>\n<p><strong>O pracy i rynku<\/strong><\/p>\n<p><strong>Przeczytajmy ponownie \u201eEtyk\u0119 solidarno\u015bci\u201d ks. prof. J\u00f3zefa Tischnera. Pisana w\u00a0innych realiach, dostarcza odpowiedzi tak\u017ce dzi\u015b, gdy\u017c m\u00f3wi nie tylko o\u00a0etyce pracy, ale tak\u017ce o\u00a0dialogu i\u00a0komunikacji spo\u0142ecznej \u2013 wyznacznikach etyki rynku.<\/strong><br \/>\nPogodny pa\u017adziernikowy dzie\u0144 1980\u00a0r., ju\u017c po podpisaniu porozumie\u0144 sierpniowych, ale jeszcze przed s\u0105dow\u0105 rejestracj\u0105 NSZZ Solidarno\u015b\u0107. Na Wawel zje\u017cd\u017caj\u0105 przyw\u00f3dcy ruchu z\u00a0Lechem Wa\u0142\u0119s\u0105 na czele. W\u00a0katedrze kr\u00f3l\u00f3w Polski uczestnicz\u0105 we mszy \u015bw., podczas kt\u00f3rej ks. prof. J\u00f3zef Tischner wyg\u0142osi\u0142 s\u0142ynne kazanie \u201eSolidarno\u015b\u0107 sumie\u0144\u201d. S\u0142ynne, bo cho\u0107 bardzo kr\u00f3tkie, mia\u0142o dla solidarno\u015bciowego etosu znaczenie definiuj\u0105ce.<\/p>\n<p>Tischner podj\u0105\u0142 w\u00a0swym wyst\u0105pieniu pr\u00f3b\u0119 przeformu\u0142owania do\u015bwiadczenia robotniczego buntu, lokalnego w\u00a0geopolitycznym sensie, w\u00a0komunikat uniwersalny, zrozumia\u0142y dla ca\u0142ego \u015bwiata.<\/p>\n<p>Pr\u00f3ba ta, wbrew panuj\u0105cej w\u00a0Polsce euforii i\u00a0\u017cyczliwemu zainteresowaniu \u015bwiata, nie by\u0142a \u0142atwym zadaniem. Problem g\u0142\u00f3wny polega\u0142 na znaczeniu s\u0142owa solidarno\u015b\u0107. W\u00a0tradycji filozoficznej, wyra\u017canej m.in. przez wielk\u0105 my\u015blicielk\u0119 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 pochodzenia \u017cydowskiego Simone Weil, solidarno\u015b\u0107 kojarzono z\u00a0kolektywizmem. Bo w\u00a0s\u0142owie tym na pierwszy plan wysuwa si\u0119 zbiorowe My, poczucie grupowej to\u017csamo\u015bci oparte na wi\u0119zach wynikaj\u0105cych z \u201ekole\u017ce\u0144stwa, z\u00a0osobistej sympatii lub przynale\u017cno\u015bci do tego samego \u015brodowiska spo\u0142ecznego, do tego samego narodu, czy te\u017c wyznania religijnego\u201d.<\/p>\n<p>Taka forma kolektywnej to\u017csamo\u015bci wyklucza jednak mo\u017cliwo\u015b\u0107 dialogu, kt\u00f3rego istot\u0105 jest komunikacja mi\u0119dzy dwoma osobami, mi\u0119dzy Ja i\u00a0Ty. Bez takiej komunikacji, jak przekonuje Weil, nie ma miejsca na sprawiedliwo\u015b\u0107. A\u00a0w\u0142a\u015bnie w\u015br\u00f3d najwa\u017cniejszych cel\u00f3w Solidarno\u015bci \u2013 ruchu spo\u0142ecznego \u2013 wskazywano przywr\u00f3cenie prawdy i\u00a0sprawiedliwo\u015bci w\u00a0relacjach spo\u0142ecznych.<\/p>\n<p>Tischner, sam podobnie jak Weil g\u0142\u0119boki znawca filozofii dialogu, zdawa\u0142 sobie spraw\u0119, \u017ce rewolucja Sierpnia \u201980, mimo swej \u0142agodno\u015bci i\u00a0pokojowego przebiegu, mo\u017ce zako\u0144czy\u0107 si\u0119 fiaskiem. Sta\u0142oby si\u0119 tak, gdyby jej przyw\u00f3dcy uczynili ze swego ruchu narz\u0119dzie historii, maj\u0105ce wymierzy\u0107 sprawiedliwo\u015b\u0107 dziejow\u0105. Wtedy nie by\u0142oby istotnej r\u00f3\u017cnicy mi\u0119dzy kolektywizmem komunizmu a\u00a0nowym kolektywizmem solidarno\u015bci.<\/p>\n<p>Dlatego ju\u017c wtedy, 19 pa\u017adziernika 1980\u00a0r. na Wawelu, Tischner narzuca zgromadzonym dzia\u0142aczom \u201eS\u201d inn\u0105 perspektyw\u0119. Pyta g\u0142o\u015bno: \u201eC\u00f3\u017c znaczy by\u0107 solidarnym? Znaczy nie\u015b\u0107 ci\u0119\u017car drugiego cz\u0142owieka. Nikt nie jest samotn\u0105 wysp\u0105. Jeste\u015bmy zespoleni nawet wtedy, gdy tego nie wiemy\u201d. I\u00a0dalej t\u0142umaczy, \u017ce w\u00a0tym rozumieniu solidarno\u015b\u0107 \u201enie potrzebuje wroga lub przeciwnika, aby si\u0119 umacnia\u0107 i\u00a0rozwija\u0107. Ona si\u0119 zwraca do wszystkich, a\u00a0nie przeciwko komukolwiek\u201d. Tym sformu\u0142owaniem Tischner wybija\u0142 argumenty \u201emoralnej wi\u0119kszo\u015bci\u201d zwolennikom koncepcji, \u017ce \u015bwiat zamieszkujemy My, moralnie lepsi, i\u00a0Oni, zdegenerowane pokurcze historii, si\u0142\u0105 trzymaj\u0105cy si\u0119 w\u0142adzy.<\/p>\n<p>Po kazaniu wawelskim nast\u0105pi\u0142y nast\u0119pne homilie,\u00a0by w\u00a01981\u00a0r. ukaza\u0107 si\u0119 w\u00a0formie ksi\u0105\u017cki o\u00a0tytule \u201eEtyka solidarno\u015bci\u201d. Rzut oka na spis tre\u015bci wyja\u015bnia w\u00a0du\u017cej mierze zamys\u0142 Tischnera. Wsp\u00f3lnota, Dialog, Praca, Wyzysk, Demokracja, Rewolucja, Przeciwnik, Zdrada, Ojczyzna (patrz ramka). Kapelan Solidarno\u015bci cierpliwie t\u0142umaczy znaczenie podstawowych poj\u0119\u0107, a\u00a0forma kazania, cho\u0107 zapewne nie pozwala na osi\u0105gni\u0119cie filozoficznej g\u0142\u0119bi, to jednak doskonale spe\u0142nia funkcje edukacyjne. Jak wspomina\u0142 w \u201eTygodniku Powszechnym\u201d dzia\u0142acz Stefan Jurczak: \u201eTo te kazania ludzie najlepiej przyjmowali, bo ksi\u0105\u017cki Tischnera, zw\u0142aszcza filozoficzne, by\u0142y dla nas przecie\u017c za trudne. (&#8230;) Do cz\u0142onk\u00f3w zwi\u0105zku lepiej trafia\u0142o, jak Tischner bezpo\u015brednio wyja\u015bnia\u0142, co to znaczy \u00bbojczyzna\u00ab, dlaczego tak wa\u017cna w\u00a0dzia\u0142aniu jest \u00bbwsp\u00f3lnota\u00ab i \u00bbdialog\u00ab, jak rozumie\u0107 \u00bbzdrad\u0119\u00ab. (&#8230;) W\u0142a\u015bnie to ci\u0105g\u0142e przypominanie o\u00a0etyce pracy z\u00a0jednej strony i\u00a0godno\u015bci robotnik\u00f3w z\u00a0drugiej przyczyni\u0142o si\u0119 do tego, \u017ce Solidarno\u015b\u0107 nie by\u0142a tylko zwyk\u0142ym zwi\u0105zkiem zawodowym, kt\u00f3ry zajmuje si\u0119 jedynie sprawami socjalnymi, ale wielkim ruchem zmian spo\u0142ecznych, kt\u00f3ry w\u00a0ko\u0144cu obali\u0142 komunizm\u201d.<\/p>\n<p>Swoistym zwie\u0144czeniem cyklu kaza\u0144 sk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na \u201eEtyk\u0119 solidarno\u015bci\u201d by\u0142a homilia \u201eNiepodleg\u0142o\u015b\u0107 pracy\u201d wyg\u0142oszona w\u00a0trakcie mszy \u015bw. otwieraj\u0105cej drugi dzie\u0144 zjazdu Solidarno\u015bci (zosta\u0142a w\u0142\u0105czona do oficjalnych dokument\u00f3w zjazdowych). To w\u00f3wczas pad\u0142o s\u0142ynne stwierdzenie: \u201ePolska praca jest chora. W\u0142a\u015bnie z\u00a0tego powodu tu jeste\u015bmy, \u017ce polska praca jest chora. Jest wielka jak Wis\u0142a, ale te\u017c jak Wis\u0142a zanieczyszczona. Stawiamy dzi\u015b pytanie: dlaczego jest chora? Nie jest \u0142atwo na to pytanie odpowiedzie\u0107, ale pewne fakty s\u0105 jawne. Praca w\u00a0Polsce, zamiast pog\u0142\u0119bia\u0107 wzajemno\u015b\u0107, zamiast by\u0107 p\u0142aszczyzn\u0105 porozumienia cz\u0142owieka z\u00a0cz\u0142owiekiem, sta\u0142a si\u0119 p\u0142aszczyzn\u0105 nieporozumienia, sporu, nawet zdrady. Wody Wis\u0142y s\u0105 brudne. Wody Wis\u0142y s\u0105 nawet krwawe\u201d.<\/p>\n<p>Trudno si\u0119 by\u0142o z\u00a0t\u0105 diagnoz\u0105 w\u00a0latach 80. nie zgodzi\u0107, ale jeszcze trudniej by\u0142o zrozumie\u0107 etyczny projekt Tischnera.<br \/>\nIm bli\u017cej 1989\u00a0r., tym bardziej odleg\u0142a wydawa\u0142a si\u0119 \u201eEtyka solidarno\u015bci\u201d\u00a0od realnych rozwi\u0105za\u0144, kt\u00f3re mog\u0142y uzdrowi\u0107 polsk\u0105 prac\u0119. Z\u00a0gorliwo\u015bci\u0105 neofit\u00f3w zamienili\u015bmy lektury. \u201eNie od przychylno\u015bci rze\u017anika, piwowara lub piekarza spodziewamy si\u0119 naszego obiadu, lecz od ich dba\u0142o\u015bci o\u00a0w\u0142asny interes. Nie odwo\u0142ujemy si\u0119 do ich humanitarno\u015bci, lecz do ich egoizmu, i\u00a0nie m\u00f3wimy im o\u00a0naszych potrzebach, lecz o\u00a0ich korzy\u015bciach\u201d \u2013 pisa\u0142 w\u00a01776\u00a0r. Adam Smith w \u201eBadaniach nad natur\u0105 i\u00a0przyczynami bogactwa narod\u00f3w\u201d.<\/p>\n<p>To w\u0142a\u015bnie biblia ekonomii liberalnej wraz z\u00a0jej neoliberalnymi interpretacjami autorstwa m.in. Miltona Friedmana stworzy\u0142y dogmatyczny szkielet polskiej transformacji ustrojowej, wie\u0144cz\u0105cej rewolucj\u0119 Solidarno\u015bci z\u00a01980\u00a0r. \u201eEtyka solidarno\u015bci\u201d (podobnie zreszt\u0105 jak og\u0142oszona w\u00a01981\u00a0r. papieska encyklika o\u00a0pracy \u201eLaborem exercens\u201d) nigdy po 1989\u00a0r. nie doczeka\u0142a si\u0119 powa\u017cnej reinterpretacji, dla jednych zbyt antyliberalna, dla innych zbyt ko\u015bcielna.<\/p>\n<p>Nie miejsce tu, by ocenia\u0107 sukcesy i\u00a0pora\u017cki naszej transformacji. Niew\u0105tpliwie kl\u0119sk\u0105 najwi\u0119ksz\u0105 jest to, \u017ce polska praca nadal jest chora. Pod tym wzgl\u0119dem diagnoza Tischnera nie straci\u0142a nic na aktualno\u015bci, zmiana systemu doprowadzi\u0142a jedynie do zamiany ekonomizmu marksistowskiego na ekonomizm neoliberalny. Jeden i\u00a0drugi jest dla pracy niebezpieczny, bo czyni \u015bwiadczon\u0105 przez cz\u0142owieka prac\u0119, jak ka\u017cdy inny towar, wy\u0142\u0105cznie przedmiotem gry ekonomicznej, tym samym zamieniaj\u0105c w\u00a0konsekwencji w\u00a0przedmiot samego cz\u0142owieka.<\/p>\n<p>Jak odkry\u0142 wielki niemiecki socjolog Max Weber, niewidzialna r\u0119ka kapitalistycznego rynku nie dzia\u0142a skutecznie sama z\u00a0siebie, moc\u0105 tajemnej samoorganizacji prywatnych egoizm\u00f3w. By rzeczywi\u015bcie dzia\u0142a\u0142a dla dobra wsp\u00f3lnego, musi ni\u0105 kierowa\u0107 etyka, inaczej spo\u0142ecze\u0144stwo legnie w\u00a0gruzach. Etyka ta jednak musi by\u0107 zgodna z\u00a0duchem kapitalizmu w\u00a0danej epoce. W\u00a0pierwszym etapie rewolucji przemys\u0142owej kapitalizmowi sprzyja\u0142a, zdaniem Webera, tzw. etyka protestancka, promuj\u0105ca pracowito\u015b\u0107 i\u00a0oszcz\u0119dno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Ale, jak przekonuje francuski kontynuator Webera Luc Boltanski, duch kapitalizmu zmienia si\u0119 wraz z\u00a0samym kapitalizmem i\u00a0sposobami, w\u00a0jaki wytwarza si\u0119 warto\u015b\u0107 ekonomiczna i\u00a0akumuluje kapita\u0142. Dzi\u015b wkroczyli\u015bmy w\u00a0epok\u0119, kiedy o\u00a0strukturze gospodarki decyduje sfera niematerialna i\u00a0praca niematerialna. G\u0142\u00f3wn\u0105 substancj\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnej gospodarki nie jest ju\u017c materia, ale informacja i\u00a0wiedza. Substancji tej nie wydobywa si\u0119 w\u00a0kopalniach ani nie montuje przy fabrycznych ta\u015bmach. Powstaje ona i\u00a0nabiera ekonomicznej warto\u015bci podczas proces\u00f3w komunikacji spo\u0142ecznej, takich jak nauka, doradztwo, wytwarzanie oprogramowania przez sieci programist\u00f3w czy te\u017c szeroko rozumiane przetwarzanie symboli. Sfera produkcji wkracza w\u00a0intymn\u0105 sfer\u0119 porozumiewania si\u0119 mi\u0119dzy lud\u017ami. Duch kapitalizmu \u201eniematerialnego\u201d potrzebuje odpowiedniego projektu etycznego.<\/p>\n<p>Nie trzeba go daleko szuka\u0107. Wystarczy zdj\u0105\u0107 z\u00a0p\u00f3\u0142ki i\u00a0odkurzy\u0107 \u201eEtyk\u0119 solidarno\u015bci\u201d,\u00a0a\u00a0nast\u0119pnie uwa\u017cnie j\u0105 przeczyta\u0107 z\u00a0dzisiejszej perspektywy. Najwi\u0119kszym osi\u0105gni\u0119ciem Tischnera by\u0142o wykazanie, \u017ce praca jest rodzajem dialogu. S\u0142u\u017cy nie tylko tworzeniu warto\u015bci ekonomicznej, jest nie tylko warunkiem samorealizacji cz\u0142owieka, ale stanowi niezwykle istotn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 sfery komunikacji spo\u0142ecznej.<\/p>\n<p>Stwierdzenie to w\u00a01980\u00a0r. mia\u0142o znaczenie o\u00a0tyle wa\u017cne, bo pozwoli\u0142o nada\u0107 walce robotnik\u00f3w g\u0142\u0119bszy sens. Pokazywa\u0142o, \u017ce ich celem jest nie tylko realizacja postulat\u00f3w socjalnych, ale naprawa dialogu spo\u0142ecznego, kt\u00f3rego praca jest jednym z\u00a0medi\u00f3w. Dialogu, nad kt\u00f3rego wszystkimi aspektami system komunistyczny pr\u00f3bowa\u0142 rozci\u0105gn\u0105\u0107 totaln\u0105 kontrol\u0119. Rewolucja Sierpnia \u201980 ten komunikacyjny monopol\u00a0z\u0142ama\u0142a, wyzwalaj\u0105c kaskad\u0119 zmian w\u00a0strukturze spo\u0142ecznej, wobec kt\u00f3rych system w\u0142adzy realnego socjalizmu okaza\u0142 si\u0119 nieadekwatny. \u201eKr\u00f3l odchodzi, bo okaza\u0142 si\u0119 niepotrzebny\u201d \u2013 pisa\u0142 Tischner w\u00a0rozdziale \u201eRewolucja\u201d.<\/p>\n<p>Dzi\u015b nast\u0105pi\u0142o swoiste odwr\u00f3cenie relacji. Praca nie jest ju\u017c tylko jednym z\u00a0medi\u00f3w spo\u0142ecznego dialogu, to sam dialog w\u00a0coraz wi\u0119kszym stopniu staje si\u0119 prac\u0105 o\u00a0fundamentalnym znaczeniu dla wsp\u00f3\u0142czesnego kapitalizmu. Coraz wi\u0119cej wynik\u00f3w bada\u0144 ekonomist\u00f3w i\u00a0socjolog\u00f3w pokazuje, \u017ce zjawiska tak istotne dla gospodarki i\u00a0spo\u0142ecze\u0144stwa jak wytwarzanie i\u00a0upowszechnianie innowacji, pog\u0142\u0119bianie i\u00a0aplikacja wiedzy maj\u0105 charakter spo\u0142eczny i\u00a0s\u0105 skutkiem aktywno\u015bci komunikacyjnej ludzi.<\/p>\n<p>Wraz ze wzrostem znaczenia ekonomicznego tych zjawisk coraz wi\u0119ksza cz\u0119\u015b\u0107 komunikacji spo\u0142ecznej znajdowa\u0107 si\u0119 b\u0119dzie w\u00a0sferze zainteresowa\u0144 kapita\u0142u i\u00a0rynku. Jednym z\u00a0przyk\u0142ad\u00f3w tej tendencji jest coraz powszechniejsze poddawanie system\u00f3w edukacyjnych logice rynku. Innym, w\u00a0Polsce jeszcze nieco abstrakcyjnym, rozw\u00f3j wszelkiego rodzaju komercyjnych us\u0142ug doradztwa w\u00a0sferach, kt\u00f3re wcze\u015bniej by\u0142y obszarem komunikacji intymnej, od po\u015brednictwa matrymonialnego po konsulting macierzy\u0144ski czy te\u017c pomagaj\u0105cy rekonstruowa\u0107 to\u017csamo\u015b\u0107 i\u00a0osobowo\u015b\u0107, a\u00a0nawet poczucie seksualno\u015bci.<\/p>\n<p>Rynek nie jest jednak ani dobry, ani\u00a0z\u0142y. Rynek mo\u017ce wspomaga\u0107 powstawanie wsp\u00f3lnego dobra. Mo\u017ce te\u017c wydatnie, przejmuj\u0105c kontrol\u0119 nad dialogiem spo\u0142ecznym, doprowadzi\u0107 do spo\u0142ecznej destrukcji, podobnie jak ma to miejsce w\u00a0systemach totalitarnych.<\/p>\n<p>Przeczytajmy ponownie \u201eEtyk\u0119 solidarno\u015bci\u201d.\u00a0Pi\u0119\u0107 lat temu, podczas dwudziestej rocznicy Sierpnia, taka pr\u00f3ba wypad\u0142a bardzo blado. Jednym z\u00a0ciekawszych g\u0142os\u00f3w by\u0142 opublikowany w \u201eZnaku\u201d esej wybitnego filozofa kanadyjskiego Charlesa Taylora, kt\u00f3ry dostrzega\u0142 napi\u0119cie mi\u0119dzy logik\u0105 demokracji, dla kt\u00f3rej solidarno\u015b\u0107 jest niezb\u0119dnym warunkiem istnienia, i\u00a0logik\u0105 rynku, kt\u00f3remu bardziej w\u00a0smak egoizm i\u00a0kult efektywno\u015bci, jakiemu solidarno\u015b\u0107 mo\u017ce przeszkadza\u0107. \u201eSolidarno\u015b\u0107 \u2013 jak to pokaza\u0142 w\u00a0spos\u00f3b poruszaj\u0105cy i\u00a0przekonuj\u0105cy ksi\u0105dz Tischner \u2013 jest w\u00a0naszych demokratycznych czasach niezb\u0119dnym imperatywem; zarazem jednak jest to wezwanie, na kt\u00f3re nie jeste\u015bmy w\u00a0stanie odpowiedzie\u0107 bezwarunkowo. Na tym polega tragizm naszego po\u0142o\u017cenia\u201d.<\/p>\n<p>Mo\u017ce jednak po dalszych pi\u0119ciu latach, po kolejnych do\u015bwiadczeniach p\u0142yn\u0105cych z\u00a0upowszechniania si\u0119 nowego ducha kapitalizmu jeste\u015bmy bli\u017csi rozwi\u0105zania paradoksu Tischnera\/Taylora? Skuteczna spo\u0142eczna komunikacja jest niemo\u017cliwa bez etyki solidarno\u015bci. Czy w\u00a0takim razie etyka ta nie jest tak\u017ce warunkiem ekonomicznej skuteczno\u015bci w\u00a0epoce, gdy dialog staje si\u0119 dominuj\u0105c\u0105 form\u0105 pracy?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wybuch Solidarno\u015bci w 1980 r. to jeden z nielicznych moment\u00f3w w naszych dziejach, kiedy aktywnie wsp\u00f3\u0142tworzyli\u015bmy histori\u0119 uniwersaln\u0105. Solidarno\u015b\u0107, totalny ruch spo\u0142eczny, zmieni\u0142a nie tylko Polsk\u0119 i Polak\u00f3w &#8211; pokaza\u0142a, jaka si\u0142a tkwi w podmiotowo\u015bci zdolnego do samoorganizacji spo\u0142ecze\u0144stwa.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[98,279,21,219,197,286,49,120,8,6,124,273,73,277,70],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3403"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3403"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3403\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3407,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3403\/revisions\/3407"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3403"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3403"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3403"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}