
{"id":373,"date":"2014-01-12T11:47:39","date_gmt":"2014-01-12T10:47:39","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=373"},"modified":"2014-01-12T12:39:50","modified_gmt":"2014-01-12T11:39:50","slug":"cyfrowe-wojny-religijne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2014\/01\/12\/cyfrowe-wojny-religijne\/","title":{"rendered":"Cyfrowe wojny religijne"},"content":{"rendered":"<p>W weekendowej &#8222;Wyborczej&#8221; Jewgenij Morozow nawo\u0142uje do obalenia cyfrowych bog\u00f3w odpowiadaj\u0105c niejako na tekst Bartka Chaci\u0144skiego w ostatniej &#8222;Polityce&#8221;, kt\u00f3ry dowodzi, \u017ce kultura i spo\u0142ecze\u0144stwo w dobie Internetu maj\u0105 si\u0119 dobrze. Oba teksty nie dotycz\u0105 dok\u0142adnie tego samego, Bartek koncentruje si\u0119 na kulturze i omawia najnowsze ksi\u0105\u017cki <a href=\"http:\/\/tomstandage.wordpress.com\/books\/writing-on-the-wall\/\" target=\"_blank\">Toma Standage&#8217;a<\/a> oraz<a href=\"http:\/\/smarterthanyouthink.net\/\" target=\"_blank\"> Clive&#8217;a Thompsona<\/a>. Morozov tradycyjnie ju\u017c wali w ideologi\u0119 Krzemowej Doliny obiecuj\u0105cej zbawienie \u015bwiata za pomoc\u0105 swoich wspania\u0142ych technologii i us\u0142ug. Kto ma racj\u0119?<!--more--><\/p>\n<p>Proste pytanie na kt\u00f3re nie ma prostej odpowiedzi &#8211; zale\u017cy od perspektywy. Krytyki i pochwa\u0142y cyfrowej kultury i cywilizacji obci\u0105\u017cone s\u0105 najcz\u0119\u015bciej, by u\u017cy\u0107 sformu\u0142owania Slavoja \u017di\u017eka b\u0142\u0119dem paralaksy. To prawda, je\u015bli popatrze\u0107 na r\u00f3\u017cne pog\u0142\u0119bione statystyki, \u017ce kultura ma si\u0119 dobrze jak nigdy, w\u0142\u0105cznie z jako\u015bci\u0105 i d\u0142ugo\u015bci\u0105 pisanych przez student\u00f3w esej\u00f3w. Twitter nie przerobi\u0142 ich m\u00f3zg\u00f3w na sieczk\u0119 140 znakowych komunikat\u00f3w. Ale prawda te\u017c, jak pisz\u0105 <a href=\"http:\/\/www.gallimard.fr\/Catalogue\/GALLIMARD\/Hors-serie-Connaissance\/L-esthetisation-du-monde\" target=\"_blank\">Gilles Lipovetsky i Jean Seroy w ksi\u0105\u017cce &#8222;L&#8217;esthetisation du monde&#8221;<\/a> &#8211; \u017cyjemy w czasach &#8222;terroru kultury&#8221;, masowej estetyzacji \u017cycia kt\u00f3ra nie tyle wynika z &#8222;demokratyzacji kultury&#8221; za spraw\u0105 cyfrowych medi\u00f3w, ile logiki rozwoju poprzemys\u0142owego kapitalizmu kt\u00f3ry w coraz wi\u0119kszym stopniu \u017cywi si\u0119 produkcj\u0105 niematerialn\u0105.<\/p>\n<p>Kultura i sztuka przestaj\u0105 by\u0107 celem samym w sobie, przestaj\u0105 by\u0107 luksusowym dodatkiem lecz przekszta\u0142caj\u0105 si\u0119 w sfer\u0119 nap\u0119dzaj\u0105c\u0105 ca\u0142\u0105 machin\u0119 akumulacji kapita\u0142u. Znamienna jest w tym kontek\u015bcie symbioza rynk\u00f3w sztuki i rynk\u00f3w finansowych, nie chodzi ju\u017c tylko o szale\u0144stwo rosn\u0105cych cen na aukcjach wynikaj\u0105cych z nadmiaru wolnej got\u00f3wki, jak\u0105 dysponuj\u0105 wschodni i zachodni oligarchowie. <a href=\"http:\/\/www.foreignpolicy.com\/articles\/2013\/12\/02\/oppa_gangnam_bubble#sthash.Zt05snca.dpbs\" target=\"_blank\">&#8222;Foreign Policy&#8221; opisuje, jak szale\u0144stwo zwi\u0105zane z korea\u0144skim K-pop-artyst\u0105 PSY i jego Oppa Gangnam Style<\/a> prze\u0142o\u017cy\u0142o si\u0119 na kilkusetprocentowy wzrost notowa\u0144 akcji firmy jego ojca zajmuj\u0105cej si\u0119 produkcj\u0105 p\u00f3\u0142przewodnik\u00f3w. I cho\u0107 ju\u017c coraz mniej ludzi ogl\u0105da na YouTube PSY, to akcje DI Corp. ci\u0105gle s\u0105 0 600 proc. wy\u017csze, ni\u017c przed szale\u0144stwem. Je\u015bli na tym ma polega\u0107 racjonalno\u015b\u0107 rynku, to dzi\u0119kuj\u0119.<\/p>\n<p>Dlatego wydawa\u0107 by si\u0119 mog\u0142o, \u017ce lepiej czyta\u0107 Morozowa i jego krytyk\u0119 cyfrowego \u015bwiata i radosnej ideologii Sillicon Valley. Problem tylko w tym, co stwierdzi\u0142 przed laty Karol Marks &#8211; krytykowa\u0107 stosunkowo \u0142atwo, trudniej zmieni\u0107 \u015bwiat (w tym przypadku zachowania ludzi, by np. nie ulegali syrenim pokusom darmowych serwis\u00f3w Google i Facebooka, etc.). Konkretniej, chodzi o podmiotowo\u015b\u0107 &#8211; mo\u017cna apelowa\u0107, \u017ceby w\u0142adza publiczna podda\u0142a kontroli cyfrowe monopole ale ani myszy, ani w\u0142adza nie bior\u0105 si\u0119 z brudnych szmat. W\u0142adza jest wyrazem podmiotowo\u015bci okre\u015blonych aktor\u00f3w dzia\u0142aj\u0105cych w przestrzeni publicznej &#8211; aktor zwany spo\u0142ecze\u0144stwem jest w tej chwili najs\u0142abiej zorganizowany politycznie. Dlatego te\u017c w\u0142adza ch\u0119tniej dzia\u0142a w imi\u0119 lepiej zorganizowanych aktor\u00f3w, g\u0142\u00f3wnie reprezentuj\u0105cych \u015bwiat kapita\u0142u.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce jednak co\u015b zacznie si\u0119 zmienia\u0107 w 2014 r., roku post-Snowdenowskim. Rosn\u0105ca popularno\u015b\u0107 Morozowa to by\u0107 mo\u017ce symptom techno-fatigue, zm\u0119czenia pozorn\u0105 frenetyczn\u0105 innowacyjno\u015bci\u0105 cyfrowego \u015bwiata z kt\u00f3rej coraz mniej wynika dla realnej sfery \u017cycia. Tyle tylko, \u017ce jak przypominaj\u0105 Lipovetsky i Seroy estetyzacja \u017cycia nie jest skutkiem zmiany technologicznej, tylko g\u0142\u0119bokiej zmiany strukturalnej systemu gospodarczego. Rezygnuj\u0105c z Facebooka nie wr\u00f3cimy do XX wieku, cho\u0107by\u015bmy bardzo chcieli. By\u0107 mo\u017ce w og\u00f3le konfrontowanie wizji z tekst\u00f3w Chaci\u0144skiego i Morozowa jest wyrazem najzwyklejszego zachodniego prowincjonalizmu, bo reszta \u015bwiata zajmuje si\u0119 czym innym. Jako memento warto si\u0119gn\u0105\u0107 po tekst <a href=\"http:\/\/www.foreignpolicy.com\/articles\/2013\/12\/03\/augustine_s_world_what_antiquity_tells_us_about_syria#sthash.v0agkmXP.dpbs\" target=\"_blank\">Roberta D. Kaplana z &#8222;Foreign Policy&#8221;<\/a>. Rozwa\u017cmy sytuacj\u0119 ko\u0144ca Imperium Romanum, kiedy ko\u0144czy si\u0119 \u00f3wczesna nowoczesno\u015b\u0107 i \u015bwiat osuwa na wiele lat w czasy plemienne, grzebi\u0105c w gruzach estetyczny idea\u0142 rzymskiej cywilizacji. Podobnie dzieje si\u0119 dzi\u015b wsz\u0119dzie tam, gdzie p\u0119k\u0142y struktury nowoczesno\u015bci: Libia i Irak po interwencji przekszta\u0142ci\u0142y si\u0119 w kraje b\u0119d\u0105ce plemiennymi zwi\u0105zkami, to samo b\u0119dzie z Syri\u0105, ju\u017c jest z Afganistanem. By\u0107 mo\u017ce to w\u0142a\u015bnie jest owa nowa podmiotowo\u015b\u0107, kt\u00f3rej nie dostrzegamy na skutek wspomnianego b\u0142\u0119du paralaksy, a kt\u00f3ra rozstrzygnie problemy cyfrowej cywilizacji, w inny jednak spos\u00f3b ni\u017c chcia\u0142by Morozow, Bartek Chaci\u0144ski, autor tego bloga i zapewne wielu jego czytelnik\u00f3w.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W weekendowej &#8222;Wyborczej&#8221; Jewgenij Morozow nawo\u0142uje do obalenia cyfrowych bog\u00f3w odpowiadaj\u0105c niejako na tekst Bartka Chaci\u0144skiego w ostatniej &#8222;Polityce&#8221;, kt\u00f3ry dowodzi, \u017ce kultura i spo\u0142ecze\u0144stwo w dobie Internetu maj\u0105 si\u0119 dobrze. Oba teksty nie dotycz\u0105 dok\u0142adnie tego samego, Bartek koncentruje si\u0119 na kulturze i omawia najnowsze ksi\u0105\u017cki Toma Standage&#8217;a oraz Clive&#8217;a Thompsona. Morozov tradycyjnie ju\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[98,46,21,55,56,15,24,49,8,95,6,44,86,70],"tags":[127,128,129,126],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/373"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=373"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/373\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":375,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/373\/revisions\/375"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=373"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=373"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=373"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}