
{"id":3832,"date":"2018-03-15T09:14:13","date_gmt":"2018-03-15T08:14:13","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=3832"},"modified":"2018-03-16T01:58:23","modified_gmt":"2018-03-16T00:58:23","slug":"trzy-ciala-stephena-hawkinga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2018\/03\/15\/trzy-ciala-stephena-hawkinga\/","title":{"rendered":"Trzy cia\u0142a Stephena Hawkinga"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_3833\" style=\"width: 2058px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"https:\/\/commons.wikimedia.org\/wiki\/File:Physicist_Stephen_Hawking_in_Zero_Gravity_NASA.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-3833\" class=\"wp-image-3833 size-full\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/2048px-Physicist_Stephen_Hawking_in_Zero_Gravity_NASA.jpg\" alt=\"\" width=\"2048\" height=\"1365\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/2048px-Physicist_Stephen_Hawking_in_Zero_Gravity_NASA.jpg 2048w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/2048px-Physicist_Stephen_Hawking_in_Zero_Gravity_NASA-300x200.jpg 300w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/2048px-Physicist_Stephen_Hawking_in_Zero_Gravity_NASA-768x512.jpg 768w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/03\/2048px-Physicist_Stephen_Hawking_in_Zero_Gravity_NASA-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 2048px) 100vw, 2048px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-3833\" class=\"wp-caption-text\">fot. Jim Campbell\/Aero-News Network,<\/p><\/div>\n<p>Jednym z najniezwyklejszych wydarze\u0144 2012 roku by\u0142a londy\u0144ska paraolimpiada promowana pod has\u0142em \u201eMeet the Superhumans\u201d. Igrzyska otwiera\u0142 Stephen Hawking, jednocze\u015bnie symbol niedoskona\u0142o\u015bci ludzkiego cia\u0142a i nadzwyczajnych mo\u017cliwo\u015bci ludzkiego umys\u0142u.<br \/>\n<!--more--><br \/>\nUmys\u0142 Hawkinga by\u0142by niedost\u0119pny, gdyby nie po\u015brednictwo techniki. To ona podtrzymywa\u0142a funkcje \u017cyciowe i umo\u017cliwia\u0142a komunikacj\u0119 z ukrytym w bezw\u0142adnym ciele intelekcie. Tyle wiemy, jak jednak pokaza\u0142a H\u00e9l\u00e8ne Mialet w ksi\u0105\u017cce \u201eHawking Incorporated\u201d, zrozumienie fenomenu Stephena Hawkinga wymaga subtelniejszej analizy. Analiz\u0119 t\u0119 relacjonowa\u0142em w 2013 roku w <a href=\"https:\/\/archiwum.polityka.pl\/art\/trzy-ciala-i-mozg,438490.html\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><strong>Niezb\u0119dniku Inteligenta POLITYKI &#8222;Zrozumie\u0107 m\u00f3zg\u201d<\/strong><\/a>, tu jej wersja skr\u00f3cona.<\/p>\n<p>Wiele os\u00f3b \u017cywi\u0142o przekonanie, \u017ce uczony otoczony wszechstronn\u0105 opiek\u0105 pozbawiony by\u0142 trosk i potrzeb cielesnych, wi\u0119c m\u00f3g\u0142 w ca\u0142o\u015bci po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 my\u015bleniu. \u201eStephen Hawking jest uciele\u015bnieniem mitycznego wyobra\u017cenia o samotnym geniuszu. Jawi si\u0119 jako \u00bbuczony doskona\u0142y\u00ab \u2013 cz\u0142owiek, kt\u00f3re potrafi jedynie siedzie\u0107 i rozmy\u015bla\u0107 o zagadkach Wszech\u015bwiata. Jego intelekt uwolniony od cia\u0142a i najwyra\u017aniej wyzwolony od wszystkiego, co hamuje umys\u0142 (jak emocje, warto\u015bci i przes\u0105dy), jest w doskona\u0142ej sytuacji, by kontemplowa\u0107 i rozumie\u0107 najg\u0142\u0119bsze tajemnice Wszech\u015bwiata\u201d \u2013 pisa\u0142a H\u00e9l\u00e8ne Mialet, podsumowuj\u0105c popularn\u0105 mitologi\u0119 otaczaj\u0105c\u0105 Hawkinga.<\/p>\n<p>Mitologia nie ma jednak wiele wsp\u00f3lnego z rzeczywisto\u015bci\u0105, Hawking nie by\u0142 anio\u0142em, czystym intelektem pozbawionym cia\u0142a. Umys\u0142 nie mo\u017ce istnie\u0107 poza cia\u0142em, tak\u017ce umys\u0142 geniusza. Przeciwnie, w przypadku wielkiego fizyka funkcjonuje on w trzech cia\u0142ach. <strong>Cia\u0142o pierwsze<\/strong> to ta coraz bardziej bezw\u0142adna pow\u0142oka dotkni\u0119ta nieuleczaln\u0105 chorob\u0105. Bezw\u0142adna, pe\u0142na jednak \u017cycia, o czym najlepiej \u015bwiadczy\u0142o afektywno-erotyczne \u017cycie uczonego b\u0119d\u0105ce m.in. \u017ar\u00f3d\u0142em doniesie\u0144 w tabloidach o eskapadach do seksklub\u00f3w.<\/p>\n<p>Fakty te nie maj\u0105 \u017cadnego znaczenia dla oceny dorobku intelektualnego Hawkinga, on sam jednak o wiele wi\u0119cej uwagi po\u015bwi\u0119ca\u0142 konstrukcji swojej to\u017csamo\u015bci w ramach drugiego cia\u0142a, w kt\u00f3rym dzia\u0142a jego umys\u0142. Tym <strong>drugim wcieleniem<\/strong> by\u0142o do emerytury stanowisko Lucasian Professor of Mathematics w Cambridge, czyli profesura w katedrze ufundowanej w 1663 roku przez Henry\u2019ego Lucasa.<\/p>\n<p>Od pocz\u0105tku nominowani w niej byli najwybitniejsi uczeni swoich czas\u00f3w, jak Izaak Newton, Charles Babbage czy Paul Dirac. Dla Hawkinga, kt\u00f3ry przy ka\u017cdej mo\u017cliwej okazji podkre\u015bla\u0142, \u017ce urodzi\u0142 si\u0119 dok\u0142adnie 300 lat po ojcu nowoczesnej nauki, Galileuszu, profesura Lucasa oznacza\u0142a niejako uczestnictwo w mistycznym, nie\u015bmiertelnym ciele nauki, do kt\u00f3rego dost\u0105pi\u0142 za spraw\u0105 swego geniuszu.<\/p>\n<p><strong>Trzeciego, realnego cia\u0142a<\/strong> Hawkinga, tego, kt\u00f3re my\u015bli, tworzy teorie naukowe, publikuje, wyk\u0142ada i wyst\u0119puje publicznie, szuka\u0107 trzeba, zdaniem Mialet, gdzie indziej. A poszukiwania najlepiej rozpocz\u0105\u0107 w krytycznym 1985 roku. Uczony nabawi\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas zapalenia p\u0142uc, w trakcie leczenia konieczny okaza\u0142 si\u0119 zabieg tracheotomii. Cen\u0105 za uratowane \u017cycie by\u0142a utrata mowy. Hawking straci\u0142 ostatni\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 naturalnego porozumiewania si\u0119 z zewn\u0119trznym \u015bwiatem i bezpo\u015bredniego przekazywania swoich my\u015bli. Akurat pracowa\u0142 nad \u201eKr\u00f3tk\u0105 histori\u0105 czasu\u201d, ksi\u0105\u017ck\u0105, kt\u00f3ra mia\u0142a mu przynie\u015b\u0107 s\u0142aw\u0119 i status supergwiazdy.<\/p>\n<p>Zanim jednak do tego dosz\u0142o, trzeba by\u0142o doko\u0144czy\u0107 dzie\u0142o. Jak jednak dosta\u0107 si\u0119 do m\u00f3zgu uczonego? \u0141atwo si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce po\u015brednikiem mi\u0119dzy umys\u0142em Hawkinga a \u015bwiatem sta\u0142 si\u0119 specjalnie przygotowany i oprogramowany komputer. Komputerowy po\u015brednik nie wystarcza\u0142 jednak, \u017ceby umo\u017cliwi\u0107 zaistnienie umys\u0142u Hawkinga w ciele profesora katedry Lucasa w Cambridge.<\/p>\n<p>Komputer mo\u017ce pom\u00f3c napisa\u0107 tekst, nie jest jednak w stanie uzyska\u0107 wynik\u00f3w naukowych. Zagadnienia kosmologiczne wymagaj\u0105 z\u0142o\u017conych oblicze\u0144. Te za\u015b potrzebuj\u0105 nie tylko sprawnego umys\u0142u, lecz r\u00f3wnie\u017c r\u0105k \u2013 pisanie na tablicy lub kartce papieru formu\u0142 i rachunk\u00f3w jest cz\u0119\u015bci\u0105 procesu my\u015blenia. Ta cz\u0119\u015b\u0107 aparatu my\u015blenia u Hawkinga nie funkcjonuje, musia\u0142 pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 r\u0119kami innych os\u00f3b.<\/p>\n<p>Rachunki wykonywali asystenci naukowi, czyli doktoranci, kt\u00f3rzy dost\u0105pili zaszczytu wsp\u00f3\u0142pracy z wielkim uczonym. Ten wybiera swoich naukowych pomocnik\u00f3w samodzielnie, a potem w trakcie dyskusji okre\u015bla zadania. Cz\u0119sto ponad mo\u017cliwo\u015bci m\u0142odych adept\u00f3w kosmologii, zgodnie jednak z ambicjami nast\u0119pcy Newtona.<\/p>\n<p>Inne kwestie zwi\u0105zane z prac\u0105 naukow\u0105, jak utrzymywanie bie\u017c\u0105cej korespondencji, przygotowywanie prezentacji i wyk\u0142ad\u00f3w, obs\u0142ugiwali zwykli asystenci. Na podstawie kr\u00f3tkich instrukcji otrzymywanych od Hawkinga pr\u00f3bowali odgadywa\u0107 jego pe\u0142ne intencje, formu\u0142uj\u0105c je w postaci tekst\u00f3w, rysunk\u00f3w, slajd\u00f3w prezentacji. Praca trwa\u0142a tak d\u0142ugo, a\u017c uczony by\u0142 zadowolony z wyniku i uznawa\u0142 dzie\u0142o za swoje.<\/p>\n<p>W podobny spos\u00f3b dzia\u0142a\u0142a reszta personelu niezb\u0119dnego, by zapewni\u0107 niesprawnemu astrofizykowi mo\u017cliwo\u015b\u0107 funkcjonowania. Mialet pisa\u0142a: \u201eHawking jest przekszta\u0142cony przez swych asystent\u00f3w w zbi\u00f3r odpowiedzi \u00bbtak\u00ab i \u00bbnie\u00ab odnosz\u0105cych si\u0119 do podsuwanych przez nich propozycji. Sprawne dzia\u0142anie ca\u0142ego systemu wymaga standaryzacji jak najwi\u0119kszej liczby czynno\u015bci, by nie traci\u0107 czasu na d\u0142ugotrwa\u0142e dogadywanie si\u0119 za ka\u017cdym razem\u201d. Z kolei Jane Hawking wskazuje inny wa\u017cny aspekt \u017cycia i pracy z m\u0119\u017cem \u2013 zgranie si\u0119 z rytmem jego pierwszego cia\u0142a i umys\u0142u. W ksi\u0105\u017cce \u201eTravelling to Infinity: My Life with Stephen\u201d wspomina, \u017ce po jakim\u015b czasie nauczy\u0142a si\u0119 wr\u0119cz \u201etelepatycznie\u201d czyta\u0107 w my\u015blach m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p><strong>Trzecie cia\u0142o<\/strong> Hawkinga by\u0142o w istocie zarz\u0105dzan\u0105 przez jego umys\u0142 za po\u015brednictwem komputera rozleg\u0142\u0105 sie\u0107 \u0142\u0105cz\u0105c\u0105 rzeczy i ludzi wykonuj\u0105cych wszystkie funkcje, jakich nie by\u0142o w stanie wykona\u0107 bezw\u0142adne cia\u0142o. Mialet konkluduje: \u201eW przeciwie\u0144stwie do obrazu samotnego geniusza kreowanego przez media Hawking przypomina mened\u017cera stoj\u0105cego na czele przedsi\u0119biorstwa, jakim jest jego rozszerzone cia\u0142o\u201d.<\/p>\n<p>Stephen Hawking w roli wzorcowego mened\u017cera to nic innego jak definicja cyborga \u2013 czystego umys\u0142u uruchamiaj\u0105cego za pomoc\u0105 r\u00f3\u017cnych interfejs\u00f3w sk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 na trzecie, rozszerzone cia\u0142o zasoby niezb\u0119dne dla zaspokojenia potrzeb cia\u0142a biologicznego oraz realizacji cel\u00f3w cia\u0142a mistycznego \u2013 Wielkiego Uczonego, nast\u0119pcy Gigant\u00f3w Nauki.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jednym z najniezwyklejszych wydarze\u0144 2012 roku by\u0142a londy\u0144ska paraolimpiada promowana pod has\u0142em \u201eMeet the Superhumans\u201d. Igrzyska otwiera\u0142 Stephen Hawking, jednocze\u015bnie symbol niedoskona\u0142o\u015bci ludzkiego cia\u0142a i nadzwyczajnych mo\u017cliwo\u015bci ludzkiego umys\u0142u.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3833,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[141,56,15,11,29,8,86],"tags":[310],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3832"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3832"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3832\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3836,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3832\/revisions\/3836"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3833"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3832"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3832"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3832"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}