
{"id":4053,"date":"2018-09-10T08:07:06","date_gmt":"2018-09-10T06:07:06","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=4053"},"modified":"2018-09-10T08:26:28","modified_gmt":"2018-09-10T06:26:28","slug":"1984-jak-pokochac-wielkiego-brata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2018\/09\/10\/1984-jak-pokochac-wielkiego-brata\/","title":{"rendered":"1984. Jak pokocha\u0107 Wielkiego Brata"},"content":{"rendered":"<div id=\"attachment_4054\" style=\"width: 910px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-4054\" class=\"wp-image-4054 size-full\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/1984___fot__krzysztof_bielinski.jpg\" alt=\"\" width=\"900\" height=\"600\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/1984___fot__krzysztof_bielinski.jpg 900w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/1984___fot__krzysztof_bielinski-300x200.jpg 300w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2018\/09\/1984___fot__krzysztof_bielinski-768x512.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 900px) 100vw, 900px\" \/><p id=\"caption-attachment-4054\" class=\"wp-caption-text\">1984, fot. Krzysztof Bieli\u0144ski<\/p><\/div>\n<p>Na scen\u0119 wraca po wakacyjnej przerwie <a href=\"https:\/\/www.powszechny.com\/spektakle\/1984,s1480.html?ref_page=controller,index,action,repertuar\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><strong>&#8222;1984&#8221; wed\u0142ug George&#8217;a Orwella<\/strong><\/a>. Co powoduje, \u017ce ten tekst z innej zupe\u0142nie epoki ci\u0105gle wywo\u0142uje zainteresowanie? Na czym polega jego aktualno\u015b\u0107?<br \/>\n<!--more--><br \/>\nOczywisty trop prowadzi do \u015bwiata wsp\u00f3\u0142czesnych cyfrowych technologii. Zacieraj\u0105 one granice mi\u0119dzy publicznym i prywatnym, wystawiaj\u0105c ka\u017cdego na publiczny widok i czyni\u0105c obiektem totalnej inwigilacji. O tych aspektach b\u0119dziemy rozmawiali we wtorek 11 wrze\u015bnia podczas debaty <a href=\"https:\/\/www.facebook.com\/events\/446136969226029\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><strong>&#8222;Orwell 1984\/2018&#8221;<\/strong><\/a> w Teatrze Powszechnym (z udzia\u0142em re\u017cyserki Barbary Wysockiej, Katarzyny Szymielewicz z Panoptykonu i hacktywisty Grzegorza &#8222;harcesza&#8221; Prujszczyka).<\/p>\n<h2>\u015amier\u0107 wsp\u00f3\u0142czucia<\/h2>\n<p>Orwell nie pisa\u0142 jednak dystopii technologicznej, tylko zrealizowany w postaci powie\u015bci traktat o ostatnim cz\u0142owieku. Takie spojrzenie proponuje Martha C. Nussbaum w kapitalnym eseju &#8222;The Death of Pity: Orwell and American Political Life&#8221; ze zbioru &#8222;On &#8222;Nineteen Eighty-Four&#8221; z 2005 r. Filozofka zaczyna swoj\u0105 interpretacj\u0119 od zdawa\u0142oby si\u0119 drobiazgu &#8211; jej uwag\u0119 przykuwa gest ze sceny opisywanej przez Winstona Smitha w dzienniku. To scena z kroniki filmowej, gdy na morzu wype\u0142nion\u0105 \u0142\u00f3d\u017a atakuje helikopter. Smith zwraca uwag\u0119 na matk\u0119 wtulaj\u0105c\u0105 swoje dziecko w ramiona, jakby chcia\u0142a swym cia\u0142em ochroni\u0107 je przed pociskami.<\/p>\n<p>Nussbaum z tego gestu wyprowadza teori\u0119 moralno\u015bci opart\u0105 na blisko\u015bci i podstawowej wi\u0119zi powstaj\u0105cej mi\u0119dzy najbli\u017cszymi sobie lud\u017ami w z\u0142o\u017conym procesie, jaki zaczyna si\u0119 w momencie urodzenia dziecka. Noworodek nie widzi nikogo poza sob\u0105, jest doskona\u0142ym narcyzem d\u0105\u017c\u0105cym do zaspokojenia swoich potrzeb i \u017cyj\u0105cym w ci\u0105g\u0142ym strachu, \u017ce &#8222;karmi\u0105ca pier\u015b&#8221; nie pojawi si\u0119 na zawo\u0142anie. Rozw\u00f3j dziecka polega na odkrywaniu &#8222;karmi\u0105cej piersi&#8221; jako drugiej osoby i wykszta\u0142caniu bardziej z\u0142o\u017conych uczu\u0107 i zdolno\u015bci wsp\u00f3\u0142czucia z drug\u0105 osob\u0105.<\/p>\n<h2>Narcyzm zbiorowy<\/h2>\n<p>Nussbaum, odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 m.in. do prac Melanii Klein i Donalda Winnicotta, przekonuje, \u017ce ten etap rozwoju dziecka z narcyza\/egoisty \u017cyj\u0105cego w ci\u0105g\u0142ym strachu do osoby dostrzegaj\u0105cej odr\u0119bno\u015b\u0107 innych jest kluczowy dla wykszta\u0142cania spo\u0142ecznej i politycznej podmiotowo\u015bci opartej na takich uczuciach moralnych jak wsp\u00f3\u0142czucie i mi\u0142osierdzie. Te wypracowane w sferze prywatnej, rodzinnej &#8211; w relacji rozwijaj\u0105cej si\u0119 w\u015br\u00f3d os\u00f3b najbli\u017cszych &#8211; maj\u0105 kluczowe znaczenie dla kszta\u0142towania przestrzeni publicznej.<\/p>\n<p>&#8222;1984&#8221; to opowie\u015b\u0107 o spo\u0142ecze\u0144stwie, w kt\u00f3rym nie ma ju\u017c wsp\u00f3\u0142czucia i mi\u0142osierdzia, bo zniszczone zosta\u0142y podstawy ich wykszta\u0142cania &#8211; relacje w kr\u0119gu najbli\u017cszych. Rodzina z &#8222;podstawowej kom\u00f3rki spo\u0142ecznej&#8221; przekszta\u0142cona jest w &#8222;podstawowy kr\u0105g nienawi\u015bci&#8221;. Instrumentem destrukcji nie jest totalny terror, tylko strach jako si\u0142a uruchamiaj\u0105ca mechanizm regresu do stanu pierwotnego narcyzmu, kiedy nie dostrzegamy nikogo i nie wsp\u00f3\u0142czujemy nikomu poza sob\u0105, ca\u0142kowicie uzale\u017cnieni od &#8222;karmi\u0105cej piersi&#8221; &#8211; wszechmocnego Wielkiego Brata.<\/p>\n<h2>Pokocha\u0107 Wielkiego Brata<\/h2>\n<p>Nussbaum pisa\u0142a sw\u00f3j esej po 11 wrze\u015bnia 2001 r., po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA w 2016 r. rozwin\u0119\u0142a swe przemy\u015blenia do opublikowanej niedawno ksi\u0105\u017cki &#8222;The Monarchy of Fear.\u00a0A Philosopher Looks at Our Political Crisis&#8221;. Pokazuje dok\u0142adnie, jak instrumentalizacja strachu przez polityk\u00f3w prowadzi do destrukcji przestrzeni moralnej, do zbiorowego narcyzmu, stanu, w kt\u00f3rym tracimy nie tylko zdolno\u015b\u0107 do wsp\u00f3\u0142odczuwania z innymi, lecz tak\u017ce umiej\u0119tno\u015b\u0107 racjonalnej oceny rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n<p>Zestawienie eseju sprzed ponad dekady z ksi\u0105\u017ck\u0105 sprzed kilku tygodni robi ponure wra\u017cenie. Esej okaza\u0142 si\u0119 proroczy &#8211; Nussbaum ostrzega (przypomnijmy, w 2005 r.), \u017ce ameryka\u0144skie spo\u0142ecze\u0144stwo osuwa si\u0119 w narcyzm. Z jednej strony traci zdolno\u015b\u0107 do rozumienia konsekwencji swoich czyn\u00f3w w wymiarze globalnym. Z drugiej sypi\u0105 si\u0119 wewn\u0119trzne wi\u0119zi czyni\u0105ce z Amerykan\u00f3w spo\u0142eczno\u015b\u0107 wolnych, autonomicznych ludzi. Filozofka ostrzega, \u017ce USA mog\u0105 sta\u0107 si\u0119 Oceani\u0105, krajem zamieszka\u0142ym przez spo\u0142ecze\u0144stwo, kt\u00f3re samo odda si\u0119 w r\u0119ce skonstruowanego przez siebie Wielkiego Brata.<\/p>\n<h2>Pokona\u0107 narcyzm<\/h2>\n<p>Ko\u0144czy tekst sprzed lat, \u017ce taki los nie jest zdeterminowany, cho\u0107 ostrzega:<\/p>\n<blockquote><p>There are rich resources in the United States for the defeat of Oceania. But the defeat of Oceania requires not just a commitment to truth, a vigilance about history, and a zealous defense of civil liberties.It demands, deep beneath these matters, a commitment to the formation of a personality that sees itself as incomplete and needy, and yet not without resource, capable of both pity and mercy. That, history and Orwell show us, is a commitment very difficult indeed to make, and yet more difficult to fulfill.<\/p><\/blockquote>\n<p>Nussbaum pokazuje te\u017c, \u017ce najlepsz\u0105 terapi\u0105 daj\u0105c\u0105 szans\u0119 na wyrwanie z narcyzmu i odzyskanie siebie jako &#8222;osoby odr\u0119bnej, cho\u0107 zawsze niepe\u0142nej, zdolnej do wsp\u00f3\u0142czucia i potrzebuj\u0105cej go&#8221;, jest aktywne zanurzenie w kultur\u0119, kontakt ze sztuk\u0105 wymuszaj\u0105cy wyobra\u017canie sobie rado\u015bci i cierpienia innych. Tyle \u017ce kultura antynarcystyczna ust\u0119puje przed formami ja\u0142owej popkultury zbiorowy narcyzm wzmacniaj\u0105cej. W konsekwencji:<\/p>\n<blockquote><p>Recent studies of young people, especially young males, in the United States reinforce the idea that narcissism is a danger to watch out for. In their impressive book on troubled teenage boys, Raising Cain,13 psychologists Dan Kindlon and Michael Thompson describe the way in which all too many boys grow up illiterate emotionally, utterly unable to imagine the suffering of other people, and, in consequence, unable to comprehend fully those people\u2019s distinct otherness. By the same token, such boys are also obtuse investigators of their own inner world. The fear and lack of control that, being human, they continually experience remains unacknowledged and is typically channeled into aggression. Subduing the other is a way of not confronting one\u2019s own helplessness. Kindlon and Thompson see this emotional narcissism at work in the humiliation of other children. They observe that it leads to crude and exploitative relations with women, modeled on masturbatory fantasies of domination and control.<\/p><\/blockquote>\n<p>Czytajmy wi\u0119c i ogl\u0105dajmy &#8222;1984&#8221;, bo to dzie\u0142o o nas, dzi\u015b.<\/p>\n<p>Najnowszy numer <a href=\"https:\/\/magazynpismo.pl\/jej-wysokosc-martha-nussbaum\/\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\"><strong>&#8222;Pisma&#8221; publikuje rozmow\u0119 Magdy Moskalewicz z Marth\u0105 C. Nussbaum<\/strong><\/a>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;1984&#8221; George&#8217;a Orwella ci\u0105gle fascynuje, mimo \u017ce by\u0142 pisany w innej epoce.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":3953,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[141,98,65,120,95,294,44,82,86,165,277,70],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4053"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=4053"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4053\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4058,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/4053\/revisions\/4058"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3953"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=4053"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=4053"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=4053"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}