
{"id":458,"date":"2014-02-16T17:44:25","date_gmt":"2014-02-16T16:44:25","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=458"},"modified":"2014-02-16T17:44:36","modified_gmt":"2014-02-16T16:44:36","slug":"dziady-mickiewiczazadary","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2014\/02\/16\/dziady-mickiewiczazadary\/","title":{"rendered":"&#8222;Dziady&#8221; Mickiewicza\/Zadary &#8211; po premierze"},"content":{"rendered":"<p><iframe loading=\"lazy\" width=\"560\" height=\"315\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/CukIlklrDzY\" frameborder=\"0\" allowfullscreen><\/iframe><br \/>\nWarto by\u0142o jecha\u0107 do Wroc\u0142awia. W Teatrze Polskim Micha\u0142 Zadara wystawi\u0142 &#8222;Dziady&#8221;, na razie bez III cz\u0119\u015bci, ale wiernie co do litery napisanej przez Wieszcza. Powsta\u0142 spektakl trwaj\u0105cy pi\u0119\u0107 godzin, cho\u0107 nie poczu\u0142em tego czasu. Zdziwi\u0142em si\u0119 tylko, gdy zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jest 23 a do pokonania jeszcze droga powrotna do Warszawy.<!--more--><\/p>\n<p>Micha\u0142 Zadara postanowi\u0142 przeczyta\u0107 tekst Mickiewicza dos\u0142ownie, co do joty &#8211; trudno o lepszy wyraz uznania dla jednego z najwa\u017cniejszych tekst\u00f3w polskiej literatury, tekstu o mocy mitu tworz\u0105cego wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 Polak\u00f3w. Jak jednak uczy antropologia, mit dzia\u0142a, czyli podtrzymuje i regeneruje wsp\u00f3lnot\u0119 tylko w\u00f3wczas, gdy jest powtarzany. Im wierniej, tym wi\u0119ksza jego si\u0142a. Sam Mickiewicz tworzy\u0142 jednak w odniesieniu do kulturowej tradycji, si\u0119gaj\u0105c do archetyp\u00f3w tworz\u0105cych kulturow\u0105 to\u017csamo\u015b\u0107 i opowiadaj\u0105c je we wsp\u00f3\u0142czesnym sobie kontek\u015bcie. Zadara podobnie, pozosta\u0142 wierny literze, jednak odczyta\u0142 S\u0142owo Wieszcza przenosz\u0105c lektur\u0119 do wsp\u00f3\u0142czesnego kontekstu. Mickiewiczowskie posp\u00f3lstwo oddaj\u0105ce si\u0119 poga\u0144skim gus\u0142om zast\u0105pi\u0142 dzisiejszy polski lud zanurzony, jak przodkowie, w gus\u0142ach i jednocze\u015bnie w popkulturze.<\/p>\n<p>&#8222;Dziady&#8221; w lekturze Zadary s\u0105 wi\u0119c mitem regeneruj\u0105cym wsp\u00f3lnot\u0119, lecz wsp\u00f3lnot\u0119 nowoczesn\u0105, zr\u00f3\u017cnicowan\u0105, zmieniaj\u0105c\u0105 si\u0119, a nie zamkni\u0119te w sobie plemi\u0119. Jakie zbiorowe My wy\u0142ania si\u0119 z owej lektury? Wymowne by\u0142y reakcje publiczno\u015bci, zw\u0142aszcza podczas II cz\u0119\u015bci, czyli podczas obrz\u0119du dziad\u00f3w: cz\u0119\u015b\u0107 si\u0119 \u015bmia\u0142a, cho\u0107 nie wszyscy zapewne wiedzieli dlaczego; inni z oburzeniem sykali, najwyra\u017aniej poruszeni profanacj\u0105 \u015bwi\u0119tego tekstu. Troch\u0119, jakby to Gogol czyta\u0142 t\u0119 cz\u0119\u015b\u0107 &#8222;Dziad\u00f3w&#8221; zadaj\u0105c s\u0142ynne pytanie: z czego si\u0119 \u015bmiejecie? Zadara pokaza\u0142, \u017ce potrafimy jeszcze \u015bmia\u0107 si\u0119 z siebie \u00a0samych, za pretekst bior\u0105c tekst mityczny, lecz jednocze\u015bnie, jak si\u0119 okaza\u0142o \u017cywy. Nie zabi\u0142y go nawet lata pi\u0142owania w ramach szkolnego czytania lektur.<\/p>\n<p>Nie to jednak najbardziej cieszy, \u017ce tekst \u017cyje, lecz to \u017ce, ci\u0105gle spe\u0142nia swoj\u0105 rol\u0119 &#8211; jego lektura, zw\u0142aszcza taka jak Zadary pomaga w rekonstrukcji polskiego MY, niezale\u017cnie jak bardzo na co dzie\u0144 trudno nam razem z\u0142o\u017cy\u0107 zgodnie te dwie litery. Micha\u0142 Zadara czytaj\u0105c &#8222;Dziady&#8221; wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie unika publicystyki, nie szokuje, nie anga\u017cuje Mickiewicza w bie\u017c\u0105ce polityczne spory. Pokazuje uniwersalny walor oryginalnego tekstu. A reakcja publiczno\u015bci &#8211; owacja na stoj\u0105co pokazuje, \u017ce tak jak nie umar\u0142 sam tekst, nie umar\u0142 tak\u017ce jeszcze czytelnik zdolny do podejmowania pr\u00f3b jego interpretacji i zrozumienia.<\/p>\n<p>Nie wiem, jak oceni\u0105 przedsi\u0119wzi\u0119cie Micha\u0142a Zadary krytycy, dla mnie i mojej rodziny udzia\u0142 w premierze &#8222;Dziad\u00f3w&#8221; by\u0142 wa\u017cnym wydarzeniem. Dobrze bowiem co jaki\u015b czas prze\u017cy\u0107 do\u015bwiadczenie unaoczniaj\u0105ce si\u0142\u0119 kultury i jej \u017ar\u00f3de\u0142 oraz bezpodstawno\u015b\u0107 moralnej paniki tradycjonalist\u00f3w pomstuj\u0105cych, \u017ce gender i homo gro\u017c\u0105 kulturaln\u0105 katastrof\u0105. To s\u0105 dopiero gus\u0142a. Dzi\u0119ki wi\u0119c dla Micha\u0142a Zadary za niezwyk\u0142y projekt, Krzysztofowi Mieszkowskiemu, dyrektorowi wroc\u0142awskiego Teatru Polskiego za to, \u017ce udost\u0119pni\u0142 sw\u0105 scen\u0119 i wsparcie. Nie mo\u017cna zapomnie\u0107 o aktorach, zw\u0142aszcza dzieciach, kt\u00f3re Micha\u0142 Zadara tak zaczarowa\u0142, \u017ce gra\u0142y jak wytrawni zawodowcy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Warto by\u0142o jecha\u0107 do Wroc\u0142awia. W Teatrze Polskim Micha\u0142 Zadara wystawi\u0142 &#8222;Dziady&#8221;, na razie bez III cz\u0119\u015bci, ale wiernie co do litery napisanej przez Wieszcza. Powsta\u0142 spektakl trwaj\u0105cy pi\u0119\u0107 godzin, cho\u0107 nie poczu\u0142em tego czasu. Zdziwi\u0142em si\u0119 tylko, gdy zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jest 23 a do pokonania jeszcze droga powrotna do Warszawy.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[56,24,20,120,9],"tags":[157,156,160,158,241,159],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/458"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=458"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/458\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":460,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/458\/revisions\/460"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=458"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=458"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=458"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}