
{"id":6111,"date":"2022-10-12T18:02:40","date_gmt":"2022-10-12T16:02:40","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=6111"},"modified":"2022-10-12T20:26:56","modified_gmt":"2022-10-12T18:26:56","slug":"czas-lublina","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2022\/10\/12\/czas-lublina\/","title":{"rendered":"Czas Lublina"},"content":{"rendered":"\n<p>Spo\u0142eczna mobilizacja w Polsce po 24 lutego zaskoczy\u0142a chyba wszystkich. \u0141atwo by\u0142oby j\u0105 opisa\u0107 tradycyjnym stwierdzeniem, \u017ce Polki i Polacy dobrzy s\u0105 w organizowaniu powsta\u0144 i wielkich pogrzeb\u00f3w, gorzej z instytucjonalizacj\u0105 narodowych zryw\u00f3w. To prawda &#8211; zbiorowy entuzjazm dawno ju\u017c opad\u0142, dzia\u0142aj\u0105 jednak powsta\u0142e na jego fali instytucje. Najciekawsz\u0105 jest Lubelski Spo\u0142eczny Komitet Pomocy Ukrainie nagrodzony kilka dni temu przez Fundacj\u0119 im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego (obok Stowarzyszenia Wolne S\u0105dy).<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Mnie przypad\u0142 w udziale zaszczyt wyg\u0142oszenia laudacji podczas uroczysto\u015bci w Krakowie. Tekst tego wyst\u0105pienia poni\u017cej, bo jest tak\u017ce pr\u00f3b\u0105 opowie\u015bci o samym Lublinie:<\/p>\n\n\n\n<p>Szanowni Pa\u0144stwo,<\/p>\n\n\n\n<p>przypad\u0142 mi zaszczyt opowiedzenia o inicjatywie bezwgl\u0119dnie zas\u0142uguj\u0105cej na otrzymane dzi\u015b wyr\u00f3\u017cnienie. Ten zaszczyt oznacza tak\u017ce niezwyk\u0142e wyzwanie, bo jak m\u00f3wi\u0107 o zjawisku, kt\u00f3re zaskoczy\u0142o obserwator\u00f3w na ca\u0142ym \u015bwiecie, i w nie mniejszym stopniu by\u0142o zaskoczeniem dla nas samych? Jeszcze pod koniec ubieg\u0142ego roku Polki i Polacy pytani o r\u00f3\u017cne wymiary kondycji spo\u0142ecznej odpowiadali w zdecydowanej wi\u0119kszo\u015bci, \u017ce ka\u017cdy dba tylko o siebie. Zaledwie 30 proc. wskazywa\u0142o, \u017ce troszczymy si\u0119 wzajemnie. Wydawa\u0107 si\u0119 mog\u0142o, \u017ce spe\u0142ni\u0142y si\u0119 obawy badaczy spo\u0142ecznych &#8211; spo\u0142ecze\u0144stwo zm\u0119czone dwoma latami walki z pandemi\u0105 zacz\u0119\u0142o osuwa\u0107 si\u0119 w anomi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nadszed\u0142 tragiczny poranek 24 lutego. Z trwog\u0105 przygl\u0105dali\u015bmy si\u0119 doniesieniom z Ukrainy. Obrazy wybuch\u00f3w w Kijowie, Charkowie, le\u017c\u0105cym blisko polskiej granicy Iwano-Frankowsku miesza\u0142y si\u0119 z informacjami o osobach zmuszonych opu\u015bci\u0107 swoje domy, by szuka\u0107 schronienia na zachodzie Ukrainy i poza jej granicami. I wtedy w\u0142a\u015bnie wydarzy\u0142o si\u0119 co\u015b, czego si\u0119 nie spodziewali\u015bmy. W stron\u0119 granicy ruszy\u0142y prywatne samochody, by przyjmowa\u0107 uchod\u017ac\u00f3w. Reakcjom ca\u0142kiem spontanicznym towarzyszy\u0142 wysi\u0142ek skoordynowany \u2013 ju\u017c rano 24 lutego w Lublinie powsta\u0142 Lubelski Spo\u0142eczny Komitet Pomocy Ukrainie. W wielu innych o\u015brodkach ruszy\u0142y podobne oddolne inicjatywy \u2013 mieszka\u0144cy i mieszkanki miast, nie czekaj\u0105c na sygna\u0142 ani na pozwolenie z g\u00f3ry, zacz\u0119li tworzy\u0107 infrastruktur\u0119 pomocy, b\u0142yskawicznie wype\u0142niaj\u0105c pustk\u0119 po pa\u0144stwie.<\/p>\n\n\n\n<p>Lublin ze wzgl\u0119du na po\u0142o\u017cenie blisko granicy sta\u0142 si\u0119 miastem niemal frontowym. Przez pierwsze trzy miesi\u0105ce przyj\u0105\u0142 ponad 1,2 mln przybysz\u00f3w zza granicy, blisko 140 tys. spo\u015br\u00f3d nich sp\u0119dzi\u0142o w mie\u015bcie przynajmniej jedn\u0105 noc. To skala niewyobra\u017calna, je\u015bli si\u0119 we\u017amie pod uwag\u0119, \u017ce miasto liczy 350 tys. mieszka\u0144c\u00f3w, a w\u015br\u00f3d szukaj\u0105cych pomocy dominowa\u0142y kobiety z dzie\u0107mi. Trzeba ich by\u0142o nakarmi\u0107, pom\u00f3c w dalszej podr\u00f3\u017cy lub zapewni\u0107 nocleg. W kolejnych dniach wojny rosn\u0105\u0107 zacz\u0119\u0142a nie tylko liczba uchod\u017ac\u00f3w i uchod\u017aczy\u0144, ale tak\u017ce wyzwa\u0144, z jakimi musia\u0142o sobie poradzi\u0107 miasto, kt\u00f3re z dnia na dzie\u0144 powi\u0119kszy\u0142o si\u0119 o jedn\u0105 trzeci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pomoc lekarska i psychologiczna, dost\u0119p do szk\u00f3\u0142 i przedszkoli, zaopatrzenie w \u017cywno\u015b\u0107 i niezb\u0119dne produkty, bezpiecze\u0144stwo. Katalog spraw, kt\u00f3re z\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 na niezwyk\u0142y test odporno\u015bci i sprawno\u015bci miasta, jest o wiele obszerniejszy. Test ten zako\u0144czy\u0142by si\u0119 pora\u017ck\u0105, gdyby interwencje pomocowe ogranicza\u0142y si\u0119 do spontanicznej mobilizacji. Skuteczne dzia\u0142anie wymaga\u0142o systematyczno\u015bci, skoordynowanej wsp\u00f3\u0142pracy os\u00f3b, organizacji, instytucji i s\u0142u\u017cb, infrastruktury, zasob\u00f3w materialnych, g\u0142\u0119bokiej wiedzy, wytrwa\u0142o\u015bci, a tak\u017ce empatii i kompetencji psychologicznych. Innymi s\u0142owy, wymaga\u0142o stworzenia systemu zdolnego do ci\u0105g\u0142ego funkcjonowania w warunkach skrajnej niepewno\u015bci, jak\u0105 niesie sytuacja wojenna w Ukrainie, sytuacja polityczna w Polsce i nieprzewidywalno\u015b\u0107 rozwoju wydarze\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>W Lublinie taki system powsta\u0142, co by\u0142oby niemo\u017cliwe bez bohatera dzisiejszego dnia. Jest nim Lubelski Spo\u0142eczny Komitet Pomocy Ukrainie. Jak jednak m\u00f3wi\u0107 o inicjatywie, kt\u00f3r\u0105 tworz\u0105 liczne organizacje spo\u0142eczne i jeszcze liczniejsza rzesza wolontariuszy i wolontariuszek, pracownik\u00f3w i pracownic urz\u0119du miasta i dzia\u0142aj\u0105cych w mie\u015bcie instytucji? Ka\u017cda i ka\u017cdy z nich zas\u0142uguje na wymienienie. Doborowe grono spo\u015br\u00f3d nich jest dzi\u015b z nami. Niekt\u00f3rych mieli\u015bmy okazj\u0119 pozna\u0107 w podobnych do dzisiejszych okoliczno\u015bciach \u2013 jedna z organizacji tworz\u0105cych Komitet, Stowarzyszenie Homo faber, i jego liderka Anna D\u0105browska zostali wyr\u00f3\u017cnieni nagrod\u0105 Fundacji im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego w 2018 r.<\/p>\n\n\n\n<p>Ten historyczny ju\u017c fakt jest wa\u017cn\u0105 podpowiedzi\u0105 \u2013 powstanie Komitetu, spos\u00f3b, w jaki Lublin odpowiedzia\u0142 na kryzys, tworz\u0105c unikatowy w skali kraju i wzorcowy system pomocy i integracji, nie jest dzie\u0142em przypadku. Takie przypadki si\u0119 nie zdarzaj\u0105 lub inaczej, s\u0105 niemo\u017cliwe bez przygotowania, bez istnienia zasob\u00f3w, kt\u00f3rych cz\u0119sto w czasach normalnych nie dostrzegamy lub nie doceniamy, to one jednak buduj\u0105 kapita\u0142 odporno\u015bci i decyduj\u0105 o zdolno\u015bci miasta do odpowiedzi na kryzys. S\u0105 tak\u017ce najwa\u017cniejszym kapita\u0142em rozwojowym. Opowie\u015b\u0107 o Lubelskim Komitecie, kt\u00f3ry powsta\u0142 24 lutego, musi by\u0107 w istocie opowie\u015bci\u0105 o mie\u015bcie, w kt\u00f3rym taki Komitet m\u00f3g\u0142 powsta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Opowie\u015b\u0107 taka wymaga\u0142aby ksi\u0105\u017cki \u2013 mam nadziej\u0119, \u017ce kiedy\u015b taka ksi\u0105\u017cka powstanie. Ja przedstawi\u0119 jej zarys. Zacz\u0105\u0107 nale\u017ca\u0142oby od wy\u0142o\u017cenia definicji, czym jest miasto. Miasto niestety nie cieszy\u0142o si\u0119 szczeg\u00f3lnym zainteresowaniem w polskiej my\u015bli spo\u0142ecznej, historycznej i politycznej. Rafa\u0142 Matyja, autor znakomitej ksi\u0105\u017cki \u201eMiejski grunt\u201d, pokaza\u0142, jak wielki to b\u0142\u0105d i deficyt powoduj\u0105cy, \u017ce nie jeste\u015bmy w stanie zrozumie\u0107 samych siebie ani te\u017c najnowszej historii Polski i polskiego spo\u0142ecze\u0144stwa. Przypisujemy bowiem dziejow\u0105 sprawczo\u015b\u0107 si\u0142om, kt\u00f3re wcale a\u017c takiego znaczenia nie maj\u0105, pomijaj\u0105c te, kt\u00f3rych znaczenie jest decyduj\u0105ce. Do takich nale\u017c\u0105 miasta.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz powinnna pojawi\u0107 si\u0119\u00a0definicja, zamiast niej pos\u0142u\u017c\u0119 si\u0119 m\u0105dro\u015bci\u0105 rzymian, kt\u00f3rzy miasto opisywali jako po\u0142\u0105czenie dw\u00f3ch \u017cywio\u0142\u00f3w: urbs i civitas, czyli w uproszczeniu tkanki materialnej i tkanki spo\u0142ecznej. Razem tworz\u0105 nierozerwaln\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, wzajemnie si\u0119 warunkuj\u0105c. Kto przygl\u0105da si\u0119 od lat Lublinowi, dostrzeg\u0142 bez w\u0105tpienia, jak bardzo rozwin\u0105\u0142 si\u0119 jako urbs. Obecny tu prezydent Krzysztof \u017buk bez trudu wymieni, ile miliard\u00f3w posz\u0142o na inwestycje z kasy miejskiej, ze \u015brodk\u00f3w unijnych, z pieni\u0119dzy pozyskanych przez instytucje akademickie i ulokowanych przez kapita\u0142 polski i zagraniczny. Miasto niegdy\u015b oznaczane nies\u0142awn\u0105 etykiet\u0105 przynale\u017cno\u015bci do Polski B nabra\u0142o metropolitalnego blasku i sta\u0142o si\u0119 silnikiem regionalnego rozwoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Sama infrastruktura i pieni\u0105dze jednak metropolii nie czyni\u0105, urbs wymaga civitas, tkanki spo\u0142ecznej, kt\u00f3rej rozw\u00f3j trudniej obserwowa\u0107 i jeszcze trudniej kontrolowa\u0107, nie m\u00f3wi\u0105c o zarz\u0105dzaniu. Tu jednak te\u017c wydarzy\u0142y si\u0119 procesy niezwyk\u0142e, by wspomnie\u0107 o wielkiej mobilizacji przy okazji przygotowywania aplikacji o Europejsk\u0105 Stolic\u0119 Kultury. Wiem, \u017ce lublinianie maj\u0105 ju\u017c do\u015b\u0107 przywo\u0142ywania tamtej historii, a pokolenie najm\u0142odszych aktywistek i aktywistek traktuje j\u0105 jak odleg\u0142\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107. To jednak wtedy miasto dostrzeg\u0142o siebie jako ca\u0142o\u015b\u0107, jako urbs i civitas po\u0142\u0105czone narracj\u0105, jakiej wyrazem sta\u0142a si\u0119 oryginalna i \u017cywotna kultura rozumiana szeroko, zar\u00f3wno w wymiarze artystycznym, jak i obywatelskim.<\/p>\n\n\n\n<p>Narracja, nawet osadzona g\u0142\u0119boko w kulturze, nie wystarczy, jak nie wystarczy infrastruktura i pieni\u0105dze. Ale w\u0142a\u015bnie wtedy, tak\u017ce przy okazji prac nad aplikacj\u0105, powsta\u0142y podwaliny dla czego\u015b, co nazywam lubelskim modelem spo\u0142ecznym. Mam na my\u015bli mechanizmy wsp\u00f3\u0142pracy w\u0142adz miasta z mieszka\u0144cami i organizacjami spo\u0142ecznymi. Ten model by\u0142by niemo\u017cliwy bez silnych organizacji spo\u0142ecznych. I nie by\u0142by mo\u017cliwy bez dostrze\u017cenia przez w\u0142adze samorz\u0105dowe i prezydenta miastotw\u00f3rczej si\u0142y,  jak\u0105 tworz\u0105 mieszka\u0144cy i mieszkanki zorganizowani w instytucje spo\u0142ecze\u0144stwa obywatelskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>W polskim samorz\u0105dzie, mimo licznych jego zas\u0142ug, ci\u0105gle jeszcze w wielu miastach i gminach dominuje przekonanie, \u017ce mieszka\u0144cy to klienci dostarczanych przez miasto us\u0142ug, raz na jaki\u015b czas zamieniaj\u0105cy si\u0119 w wyborc\u00f3w, a tzw. sektor spo\u0142eczny to tani i sprawny wykonawca us\u0142ug zamawianych przez ratusz. Lublin jako jedno z pierwszych polskich miast pokaza\u0142, \u017ce lepszy jest inny model. Lepszy, ale trudniejszy i obarczony ryzykiem, jakie niesie ka\u017cda relacja mi\u0119dzy podmiotami i \u015brodowiskami dzia\u0142aj\u0105cymi wed\u0142ug r\u00f3\u017cnych logik, je\u015bli nie ma by\u0107 relacj\u0105 fasadow\u0105. A trudno wyobrazi\u0107 sobie bardziej odmienne logiki ni\u017c ta, kt\u00f3ra rz\u0105dzi miejsk\u0105 administracj\u0105, i ta, kt\u00f3ra nap\u0119dza do dzia\u0142ania aktywistki i aktywist\u00f3w. Ta odmienno\u015b\u0107, nawet je\u015bli jest niwelowana przez takie innowacje jak w\u0142\u0105czanie do struktur miejskich na stanowiskach urz\u0119dniczych os\u00f3b o do\u015bwiadczeniu spo\u0142ecznikowskim, musi nieuchronnie prowadzi\u0107 do napi\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzieje si\u0119 tak zw\u0142aszcza wtedy, gdy nie tylko urbs, tkanka miejska, ale tak\u017ce civitas, tkanka spo\u0142eczna, podlega rozwojowi metropolitalnemu, przez co staje si\u0119 coraz g\u0119stsza, coraz bardziej z\u0142o\u017cona i zr\u00f3\u017cnicowana. Proces metropolitalnego rozwoju, na kt\u00f3ry sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 procesy migracyjne, wzrost zamo\u017cno\u015bci i krzepni\u0119cie klasy \u015bredniej, wzrost poziomu wykszta\u0142cenia, coraz bardziej zr\u00f3\u017cnicowany i zaawansowany rynek pracy, przekszta\u0142ca si\u0119 w nowe potrzeby, nowe aspiracje i nieuchronnie prowadzi do kryzysu, kiedy miasto staje si\u0119 rzeczywist\u0105 metropoli\u0105 &#8211; jako ca\u0142o\u015b\u0107 urbs i civitas &#8211; ale samo jeszcze nie wie, jak sobie z tym poradzi\u0107, i funkcjonuje w wymiarze instytucjonalnym, praktyk zarz\u0105dczych, wyobra\u017ani spo\u0142ecznej mieszkanek i mieszka\u0144c\u00f3w ci\u0105gle jako miasto w\u0142a\u015bnie, a jeszcze nie jako metropolia.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozmawiali\u015bmy o takim kryzysie, gdy Lublin rozpoczyna\u0142 prac\u0119 nad now\u0105 strategi\u0105 rozwoju, rozmawiali\u015bmy 7 listopada 2018 r., tu\u017c po wyborach samorz\u0105dowych, w rocznic\u0119 powstania rz\u0105du ludowego Ignacego Daszy\u0144skiego. By\u0142 nieuchronny, ale i konieczny, bo otwiera\u0142 szans\u0119 na kolejny rozwojowy skok. Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce tak si\u0119 sta\u0142o \u2013 dowodem na ten skok jest powstanie Lubelskiego Spo\u0142ecznego Komitetu Pomocy Ukrainie i otwarcie si\u0119 na t\u0119 inicjatyw\u0119 prezydenta i w\u0142adz miasta. W konsekwencji powsta\u0142 system pomocy i integracji, kt\u00f3ry w istocie jest oryginaln\u0105  innowacj\u0105 spo\u0142eczno-polityczno-organizacyjn\u0105. Teraz w r\u0119ku lublinian i lublinianek jest uczynienie z tego modelu nie tylko systemu rozwi\u0105zywania sytuacji kryzysowych, ale nowego modelu wsp\u00f3\u0142tworzenia miasta i wsp\u00f3\u0142zarz\u0105dzania nim.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spo\u0142eczna mobilizacja w Polsce po 24 lutego zaskoczy\u0142a chyba wszystkich. \u0141atwo by\u0142oby j\u0105 opisa\u0107 tradycyjnym stwierdzeniem, \u017ce Polki i Polacy dobrzy s\u0105 w organizowaniu powsta\u0144 i wielkich pogrzeb\u00f3w, gorzej z instytucjonalizacj\u0105 narodowych zryw\u00f3w. To, prawda &#8211; zbiorowy entuzjazm dawno ju\u017c opad\u0142, dzia\u0142aj\u0105 jednak powsta\u0142e na jego fali instytucje. Najciekawsz\u0105 jest Lubelski Spo\u0142eczny Komitet Pomocy Ukrainie nagrodzony kilka dni temu przez Fundacj\u0119 im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego (obok Stowarzyszenia Wolne S\u0105dy).<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6112,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[286,92,120,296,273,73,294,78],"tags":[275,537,239,291,240],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6111"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6111"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6111\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6115,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6111\/revisions\/6115"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6112"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6111"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6111"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6111"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}