
{"id":6194,"date":"2023-05-04T18:08:30","date_gmt":"2023-05-04T16:08:30","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=6194"},"modified":"2023-05-04T18:40:49","modified_gmt":"2023-05-04T16:40:49","slug":"o-pracy-inaczej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2023\/05\/04\/o-pracy-inaczej\/","title":{"rendered":"O pracy inaczej"},"content":{"rendered":"\n<p>Bez obaw, nie b\u0119d\u0119 podejmowa\u0142 dyskusji o polskich mi\u0119dzypokoleniowych r\u00f3\u017cnicach w podej\u015bciu do pracy, o lenistwie jednych i kulcie za&#8230;dolu u drugich. Dyskusja o pracy nieuwzgl\u0119dniaj\u0105ca jej umiejscowienia w strukturze wsp\u00f3\u0142czesnego kapitalizmu nie ma wi\u0119kszego sensu. Dostrzeg\u0142 to nawet ostatnio prowolnorynkowy &#8222;The Wall Street Journal&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>\u015awi\u0119to Pracy w tym roku zdominowali Francuzi, kt\u00f3rzy rekordowo t\u0142umnie wyszli na ulice Pary\u017ca i innych miast, by protestowa\u0107 przeciwko wprowadzonej tylnymi drzwiami ustawie przed\u0142u\u017caj\u0105cej wiek emerytalny. Sami Francuzi podkre\u015blali masowo\u015b\u0107 manifestacji, prasa anglosaska przejmowa\u0142a si\u0119 przemoc\u0105 towarzysz\u0105c\u0105 demonstracjom. W Polsce panuje raczej zdziwienie, o co Francuzom chodzi &#8211; wszak to tylko dwa lata, z 62 do 64 lat w jednym z najbardziej d\u0142ugowiecznych spo\u0142ecze\u0144stw \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Mainstreamowa m\u0105dro\u015b\u0107\u00a0podpowiada, \u017ce system, w kt\u00f3rym ludzie d\u0142ugo \u017cyj\u0105 i kr\u00f3tko pracuj\u0105, w \u017caden spos\u00f3b si\u0119 nie spina. Oporni Francuzi nie przyjmuj\u0105 zdroworozs\u0105dkowych argument\u00f3w na wiar\u0119, bo wiedz\u0105, \u017ce zdrowy rozs\u0105dek to suma przes\u0105d\u00f3w, jakich si\u0119 cz\u0142owiek nabawia przed uko\u0144czeniem pe\u0142noletnio\u015bci (tak mniej wi\u0119cej podobno m\u00f3wi\u0142 Albert Einstein).<\/p>\n\n\n\n<p>Przynajmniej od czas\u00f3w Fran\u00e7ois Quesnaya i fizjokrat\u00f3w wiadomo, \u017ce \u017ar\u00f3d\u0142em warto\u015bci w gospodarce jest nie tylko praca. Owszem, praca to czynnik wa\u017cny, ale je\u015bli popatrze\u0107 na udzia\u0142 pracy w PKB wytwarzanym w zaawansowanych gospodarkach, oka\u017ce si\u0119, \u017ce maleje na rzecz kapita\u0142u. Z kolei o dynamice rozwojowej i wzro\u015bcie produktywno\u015bci w coraz wi\u0119kszym stopniu decyduj\u0105 innowacje.<\/p>\n\n\n\n<p>Innowacyjno\u015b\u0107 z kolei nie jest funkcj\u0105 czasu pracy, tylko znacznie bardziej z\u0142o\u017conym zjawiskiem. Poziom innowacyjno\u015bci pracownik\u00f3w zale\u017cy np. od wielko\u015bci bibliotek w domach, w jakich si\u0119 wychowywali jako dzieci. Innowacyjno\u015b\u0107 nie jest po prostu pochodn\u0105 ci\u0119\u017ckiej pracy, a raczej ch\u0119ci jej unikni\u0119cia po to, \u017ceby m\u00f3c w wygospodarowanym czasie wolnym dobrze \u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dobre \u017cycie dla Francuz\u00f3w to g\u0142\u00f3wnie spotykanie si\u0119 z przyjaci\u00f3\u0142mi, wsp\u00f3lne jedzenie, uczestnictwo w kulturze i polityce, sport, lektura ksi\u0105\u017cek i dla wcale niema\u0142ej cz\u0119\u015bci ich pisanie. Ostatnio zas\u0142yn\u0105\u0142 now\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 minister gospodarki Bruno Le Maire. W czasie swej rz\u0105dowej misji napisa\u0142 ju\u017c kilka powie\u015bci, jest p\u0142odniejszy ni\u017c jego przyjaciel Michel Houellebecq. Jak m\u00f3wi, grunt to znale\u017a\u0107 r\u00f3wnowag\u0119 praca &#8211; \u017cycie po pracy.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ow\u0105 r\u00f3wnowag\u0119 trzeba mie\u0107\u00a0czas, a wi\u0119c prac\u0119 na tyle produktywn\u0105, by ca\u0142o\u015bciowy rachunek si\u0119\u00a0zgadza\u0142. Emmanuel Macron, nawet przy wsparciu Bruno Le Maire&#8217;a, najwyra\u017aniej nie przekona\u0142 rodak\u00f3w do swojej argumentacji i zarzucaj\u0105\u00a0mu, \u017ce odgrzewa neoliberalne kotlety rodem z epoki Sarkozy&#8217;ego. Ten zach\u0119ca\u0142, by pracowa\u0107 wi\u0119cej i wi\u0119cej zarabia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Problem w tym, \u017ce neoliberalnie ustawiony system tak nie dzia\u0142a i nie dzia\u0142a\u0142, co opisa\u0142 brutalnie na ameryka\u0144skim przyk\u0142adzie Michael Lind. W eseju, kt\u00f3ry jest wyci\u0105giem z jego najnowszej ksi\u0105\u017cki &#8222;Hell to Pay: How the Suppression of Wages Is Destroying America&#8221;, Lind pokazuje precyzyjnie, jak koncepcja <em>workfare state<\/em> i subwencjonowania pracy przez pa\u0144stwo, byle tylko nie zaburza\u0107 &#8222;sygna\u0142\u00f3w rynkowych&#8221;, doprowadzi\u0142a do regresu ameryka\u0144skiego kapitalizmu. Jego wa\u017cnym aspektem jest regres innowacyjno\u015bci mierzony dynamik\u0105 wzrostu produktywno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce nie s\u0105 to nowe argumenty &#8211; lewica podnosi\u0142a je ju\u017c dawno, by wspomnie\u0107 kultowe ksi\u0105\u017cki Barbary Ehrenreich. Tym razem jednak antykapitalistyczny tekst opublikowa\u0142 &#8222;The Wall Street Journal&#8221;. Najwyra\u017aniej dotychczasowy neoliberalny zdrowy rozs\u0105dek podpowiadaj\u0105cy, \u017ce dobrze jest obni\u017ca\u0107 koszty pracy, tym samym &#8222;zach\u0119caj\u0105c&#8221; ludzi do d\u0142u\u017cszej pracy, okaza\u0142 si\u0119 g\u0142upot\u0105 prowadz\u0105c\u0105 do systemowego kryzysu.<\/p>\n\n\n\n<p>Podobnie pisze ekonomista Daron Acemo\u011flu analizuj\u0105cy konsekwencje przemian ameryka\u0144skiego kapitalizmu w kontek\u015bcie zmiany technologicznej, r\u00f3wnie\u017c pojawienia si\u0119 sztucznej inteligencji i takich rozwi\u0105za\u0144 jak ChatGPT. O jego analizach pisa\u0142em w maj\u00f3wkowej &#8222;Polityce&#8221;, zainteresowanych odsy\u0142am do tekstu.<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017ce wi\u0119c Francuzi wiedz\u0105 lub widz\u0105 wi\u0119cej ni\u017c apologeci zdrowego rozs\u0105dku. Trudno jednak nie widzie\u0107, skoro najbardziej waloryzowanym rynkowo francuskim koncernem jest zdaniem &#8222;The Wall Street Journal&#8221; LVMH Mo\u00ebt Hennessy Louis Vuitton SE warty 500 mld dol. (to przy okazji tak\u017ce najcenniejsza firma europejska). Jej szef i wsp\u00f3\u0142w\u0142a\u015bciciel Bernard Arnault jest z kolei najbogatszym cz\u0142owiekiem \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Maj\u0105tku osobistego i firmowego dorobi\u0142 si\u0119 na rynku d\u00f3br luksusowych. Do ich powstania na pewno potrzeba wiele pracy, ale sam Arnault podkre\u015bla, \u017ce kluczem rynkowego sukcesu jest wykreowanie u klienta po\u017c\u0105dania, je\u015bli to si\u0119 uda, zyski przyjd\u0105 same. Dziwny jest \u015bwiat, w kt\u00f3rym dobra luksusowe s\u0105 \u017ar\u00f3d\u0142em tak wielkiego po\u017c\u0105dania, \u017ce na ich wytwarzaniu i obrocie mo\u017cna sta\u0107 si\u0119 krezusem, a z firmy zrobi\u0107 wielk\u0105 maszyn\u0119 do generowania pieni\u0119dzy.<\/p>\n\n\n\n<p>To jednak neolibera\u0142owie m\u00f3wi\u0105, \u017ce rynkowy sukces potwierdza s\u0142uszno\u015b\u0107 zar\u00f3wno teorii, jak i praktyki. Sukces Arnault pokazuje za\u015b, \u017ce \u017ar\u00f3d\u0142em rynkowego sukcesu jest mobilizacja po\u017c\u0105dania, afektu, a w mniejszym stopniu praca w rytm chronometru. Francuzi zdaj\u0105\u00a0si\u0119 dobrze to rozumie\u0107, walcz\u0105c o wi\u0119cej czasu na praktykowanie afektywnej i hedonistycznej strony \u017cycia ni\u017c na prac\u0119 zgodnie z paradygmatem, kt\u00f3ry &#8211; jak pokazuje Lind &#8211; prowadzi do systemowego regresu.<\/p>\n\n\n\n<p>Jakie st\u0105d wnioski dla nas mieszkaj\u0105cych w Polsce? Na pewno do\u015bwiadcze\u0144 francuskich i ameryka\u0144skich nie da si\u0119 prze\u0142o\u017cy\u0107 bezpo\u015brednio na nasz p\u00f3\u0142peryferyjny kontekst. Doktryna konkurowania niskimi kosztami pracy, czyli m\u00f3wi\u0105c wprost, faza akumulacji pierwotnej kapita\u0142u, by\u0142a najprawdopodobniej niezb\u0119dnym etapem budowy polskiego kapitalizmu.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, pr\u00f3by zmiany struktury p\u0142acowej przez podnoszenie ustawowej p\u0142acy minimalnej nie wystarczy\u0142y, by da\u0107 wystarczaj\u0105cy impuls proinnowacyjny. Wzrost koszt\u00f3w pracownik\u00f3w niwelowa\u0142a ta\u0144sza praca imigrant\u00f3w, brak inwestycji nie sprzyja\u0142 modernizacji \u015brodowiska pracy, a konsekwentna budowa kapitalizmu politycznego w pa\u0144stwie PiS prowadzi do kreowania sfer gospodarki dzia\u0142aj\u0105cej zgodnie z regu\u0142ami monopolistycznymi, gdzie g\u0142\u00f3wnym \u017ar\u00f3d\u0142em mar\u017cy jest uk\u0142ad, a nie efekt rynkowej konkurencji.<\/p>\n\n\n\n<p>W efekcie Polacy ci\u0105gle pracuj\u0105 bardzo du\u017co &#8211; przepracowujemy \u015brednio rocznie 1830 godzin, rekordzistami s\u0105 Meksykanie z 2128 godzinami. Francuzi pracuj\u0119 \u015brednio 1490 godzin rocznie i s\u0105 pracusiami w por\u00f3wnaniu do Niemc\u00f3w, kt\u00f3rzy pracuj\u0105 tylko 1349 godzin. Tyle m\u00f3wi statystyka OECD. Wnioski wyci\u0105gajmy sami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bez obaw, nie b\u0119d\u0119 podejmowa\u0142 dyskusji o polskich mi\u0119dzypokoleniowych r\u00f3\u017cnicach w podej\u015bciu do pracy, o lenistwie jednych i kulcie za&#8230;dolu u drugich. Dyskusja o pracy nie uwzgl\u0119dniaj\u0105ca jej umiejscowienia w strukturze wsp\u00f3\u0142czesnego kapitalizmu nie ma wi\u0119kszego sensu. Dostrzeg\u0142 to nawet ostatnio prowolnorynkowy The Wall Street Journal.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6195,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[338,96,46,197,297,86],"tags":[433,364,556,555],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6194"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6194\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6197,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6194\/revisions\/6197"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6195"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}