
{"id":668,"date":"2014-06-03T22:35:42","date_gmt":"2014-06-03T20:35:42","guid":{"rendered":"http:\/\/antymatrix.blog.polityka.pl\/?p=668"},"modified":"2014-06-04T10:54:20","modified_gmt":"2014-06-04T08:54:20","slug":"4-czerwca-lekko-sentymentalnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/2014\/06\/03\/4-czerwca-lekko-sentymentalnie\/","title":{"rendered":"4 czerwca lekko sentymentalnie"},"content":{"rendered":"<p><a href=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/25_lat.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-full wp-image-669\" title=\"25_lat\" src=\"\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/25_lat.jpg\" alt=\"\" width=\"620\" height=\"391\" srcset=\"\/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/25_lat.jpg 620w, \/antymatrix\/wp-content\/uploads\/2014\/06\/25_lat-300x189.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 620px) 100vw, 620px\" \/><\/a>W sumie 25 lat to nie tak dawno, a jednak jak lot w kosmos. \u017beby jednak nie powtarza\u0107 rocznicowych bana\u0142\u00f3w, przytaczam okoliczno\u015bciowy fragment z &#8222;Zatrutej studni&#8221;. Do\u015b\u0107 dobrze pokazuje dystans, jaki przebyli\u015bmy, i to, \u017ce wcale nasza integracja z Zachodem nie by\u0142a taka oczywista. I zapraszam do lektury tej ksi\u0105\u017cki, bo jest pr\u00f3b\u0105 zmierzenia si\u0119 ze \u015brodkowoeuropejsk\u0105 kondycj\u0105 w \u015bwiecie, kt\u00f3ry nie rozumie sam siebie. Dost\u0119pna <a href=\"http:\/\/goo.gl\/fq2mPi\" target=\"_blank\">w pliku pdf na licencji Creative Commons<\/a>.<!--more--><\/p>\n<p>4 czerwca polskie wybory da\u0142y impuls do gwa\u0142townego powrotu Europy \u015arodkowej na scen\u0119 historii. Jako pionierzy najd\u0142u\u017cej cieszyli\u015bmy si\u0119 uwag\u0105 \u015awiata, kt\u00f3ry przerazi\u0142 si\u0119 naszej wolno\u015bci bardziej ni\u017c my sami. We wrze\u015bniu 1989 roku ruszy\u0142a do Francji jedenastoosobowa grupa dziennikarzy prasy podziemnej, <em>les journalists de Solidarit\u00e9<\/em>, jak nas nazywano dla uproszczenia przekazu, cho\u0107 zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas z sam\u0105 \u201eSolidarno\u015bci\u0105\u201d wiele wsp\u00f3lnego nie mia\u0142a. Go\u015bcinnie przyj\u0119\u0142a nas Wandea, prowincja, kt\u00f3ra dwie\u015bcie lat wcze\u015bniej zas\u0142yn\u0119\u0142a stawieniem oporu rewolucji.<\/p>\n<p>Teraz, w 1989 roku, barbarzy\u0144cy u bram miasta, mieli\u015bmy si\u0119 cieszy\u0107 swoimi pi\u0119tnastoma minutami s\u0142awy.<\/p>\n<p><strong>My to Wy<\/strong><\/p>\n<p>Lekcja by\u0142a twarda, termin naszego pobytu zbieg\u0142 si\u0119 z awantur\u0105 wok\u00f3\u0142 Karmelu, czyli klasztoru si\u00f3str karmelitanek, kt\u00f3ry istnia\u0142 na terenie obozu koncentracyjnego w O\u015bwi\u0119cimiu wbrew porozumieniom mi\u0119dzynarodowym. Obecno\u015b\u0107 Karmelu wywo\u0142a\u0142a sprzeciw \u017byd\u00f3w. Telewizja co chwila pokazywa\u0142a, jak pracuj\u0105cy na terenie klasztoru robotnicy oblali protestuj\u0105cych wod\u0105, g\u0142o\u015bno komentowano niefortunne wypowiedzi prymasa Glempa. S\u0142ynne sta\u0142y si\u0119 s\u0142owa premiera Izraela Szamira, kt\u00f3ry stwierdzi\u0142, \u017ce Polacy wysysaj\u0105 antysemityzm z mlekiem matki.<\/p>\n<p>Klasyczna katastrofa public relations. Oto Polska wkracza triumfalnie na salony, zgodnie z planem Trzeciakowskiego wyci\u0105ga r\u0119k\u0119 po 10 miliard\u00f3w dolar\u00f3w pomocy i b\u0119c! Nagle wszyscy widz\u0105 nas przez pryzmat filmu <em>Shoah <\/em>Claude\u2019a Lanzmanna: brudny, obskurny, zacofany kraj z na p\u00f3\u0142 zidiocia\u0142ymi od w\u00f3dki, ciemnymi lud\u017ami. Jak w efekcie domina ruszaj\u0105 stereotypy <em>polnische wirtschaft<\/em>. <em>Czy to prawda, \u017ce w Polsce w niedziel\u0119 nikt nie z\u0142amie nawet zapa\u0142ki? <\/em>\u2013 pyta mnie przemys\u0142owiec z Nantes. Alain Besan\u00e7on martwi si\u0119 w paryskiej \u201eKulturze\u201d, \u017ce <em>nie jest pewne, czy polskie \u201emasy\u201d rzeczywi\u015bcie chc\u0105 zaakceptowa\u0107 ryzyko i ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0119 zachodniego \u015awiata. Marz\u0105 o \u201ekapitalistycznym\u201d dobrobycie po\u0142\u0105czonym z lenistwem i brakiem odpowiedzialno\u015bci.<\/em><\/p>\n<p>Ronald Inglehart, wybitny politolog ameryka\u0144ski, bada przemiany w spo\u0142ecznej recepcji podstawowych warto\u015bci w kilkudziesi\u0119ciu krajach \u015awiata. Po 1989 roku zasi\u0119giem swej analizy obejmuje r\u00f3wnie\u017c kraje postkomunistyczne. Wyniki starannie nanosi na eleganckie wykresy i nagle wida\u0107, \u017ce Pol- ska odskakuje od jakiejkolwiek normy: <em>Polska, z przywi\u0105zaniem do tradycyjnych warto\u015bci, jest odszczepie\u0144cem od innych spo\u0142ecze\u0144stw ekskomunistycznych Europy Wschodniej: nie mo\u017cna jej dopasowa\u0107 do \u017cadnej sp\u00f3jnej grupy<\/em>, zauwa\u017ca Inglehart i po kilku zdaniach, nie mog\u0105c och\u0142on\u0105\u0107 z wra\u017cenia, powtarza, \u017ce <em>Polska jest uderzaj\u0105cym wyj\u0105tkiem, odr\u00f3\u017cniaj\u0105cym si\u0119 od innych spo\u0142ecze\u0144stw socjalistycznych silnym przywi\u0105zaniem do warto\u015bci tradycyjno-religijnych<\/em>. Rzeczywi\u015bcie, na wykresie, zamiast gromadzi\u0107 si\u0119 w grupie skupiaj\u0105cej Litwin\u00f3w, W\u0119gr\u00f3w, S\u0142owe\u0144c\u00f3w, Bu\u0142gar\u00f3w, ci\u0105gniemy wyra\u017anie ku sekcji zajmowanej przez mieszka\u0144c\u00f3w Indii i Turcji. Dobry naukowiec nie ograniczy si\u0119 jednak do prezentacji \u201enagich\u201d fakt\u00f3w, trzeba je zinterpretowa\u0107, a z interpretacji tej wynika, \u017ce jeste\u015bmy po prostu, podobnie jak Irlandia w Europie Zachodniej, przyk\u0142adem <em>fundamentalistycznej reakcji na zagro\u017cenie.<\/em><\/p>\n<p>Polski lud pod przyw\u00f3dztwem Lecha Wa\u0142\u0119sy i \u015bwiat\u0142ych intelektualist\u00f3w by\u0142 obiektem fascynacji tak d\u0142ugo, jak d\u0142ugo walczy\u0142. Wyja\u015bnia to znakomicie s\u0142owe\u0144ski filozof S\u0142awoj \u017di\u017eek w <em>Przekle\u0144stwie fantazji<\/em>; Zach\u00f3d za po\u015brednictwem Innego, jakim by\u0142 walcz\u0105cy o swe prawa lud, spe\u0142nia\u0142 sw\u00f3j post\u0119powy obowi\u0105zek. Gdy lud si\u0119 wyemancypowa\u0142, sta\u0142 si\u0119 samodzielnym podmiotem, wysz\u0142a na jaw jego \u201ebrzydota\u201d. Wcze\u015bniej ten zmitologizowany lud, odleg\u0142y, a jednocze\u015bnie, jako Inny, rzekomo bardziej autentyczny, wywo\u0142ywa\u0142 poruszenie, roztacza\u0142 urok szczeg\u00f3lnego patosu. Pisze \u017di\u017eek o zachodnim intelektuali\u015bcie: <em>Nie odczuwa \u017cadnego poruszenia w sercu, s\u0142ysz\u0105c Marsyliank\u0119, jednak takie poruszenie budzi si\u0119 w nim, gdy s\u0142ucha jakich\u015b rytua\u0142\u00f3w czarnych plemion. Mamy tu oczywi\u015bcie do czynienia z odwr\u00f3con\u0105 form\u0105 rasizmu. <\/em>A potem okazuje si\u0119, \u017ce <em>rzeczywisto\u015b\u0107 jest brzydka, \u201enie powinno jej by\u0107\u201d i nie powinna stawa\u0107 na przeszkodzie naszemu po\u017c\u0105daniu.<\/em><\/p>\n<p>Nasza ekipa pojawi\u0142a si\u0119 we Francji w momencie odkrywania przez Zach\u00f3d polskiej \u201ebrzydoty\u201d. W\u0142a\u015bnie dogorywa\u0142a wiara w \u201eSzlachetnego Dzikiego\u201d ze Wschodu, egzotyczny gatunek <em>l\u2019homme de Solidarit\u00e9<\/em>, genetyczn\u0105 mutacj\u0119 zawieraj\u0105c\u0105 w sobie to co najlepsze z Cz\u0142owieka z Marmuru i Cz\u0142owieka \u017belaza, na kt\u00f3rym w\u0142a\u015bnie skupia\u0142y si\u0119 wszystkie projekcje i po\u017c\u0105dania drobnomieszcza\u0144skiej Europy. Ten specjalny status bywa\u0142 bardzo wygodny i praktyczny.<\/p>\n<p>Przekona\u0142em si\u0119 o tym w Pary\u017cu, gdzie prezentowano wielk\u0105 wystaw\u0119 po\u015bwi\u0119con\u0105 historii miasta. Koszt biletu r\u00f3wna\u0142 si\u0119 \u0107wierci \u00f3wczesnej mojej pensji, nie by\u0142o wi\u0119c wyj\u015bcia \u2013 musia\u0142em wykorzysta\u0107 bohatersk\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107. Podszed\u0142em do recepcjonistki z pytaniem, czy prasa ma wolny wst\u0119p. <em>Oczywi\u015bcie, Monsieur! <\/em>Bo widzi pani, ja jestem dziennikarzem z Polski, z podziemnej gazety i chcia\u0142bym obejrze\u0107 t\u0119 wystaw\u0119. <em>A mo\u017cna zobaczy\u0107 legitymacj\u0119? <\/em>M\u00f3wi\u0142em pani, \u017ce jestem z prasy podziemnej (<em>la presse clandestine<\/em>), posiadanie legitymacji by\u0142oby zbyt niebezpieczne. Nagle Francuzeczka ockn\u0119\u0142a si\u0119, zrozumia\u0142a, \u017ce prze\u017cywa jedyn\u0105 w \u017cyciu szans\u0119 kontaktu z bytem z innego \u015awiata, \u017ce oto codzienna rutyna zosta\u0142a zawieszona przez wkroczenie Innego, uosabiaj\u0105cego pod\u015bwiadome pragnienia o Autentycznym \u017cyciu. Wej\u015bci\u00f3wk\u0119 oczywi\u015bcie otrzyma\u0142em.<\/p>\n<p>Sprawa o\u015bwi\u0119cimskiego Karmelu brutalnie przywraca\u0142a nas rzeczywisto\u015bci. Marek Beylin, jeden z cz\u0142onk\u00f3w naszej ekipy, poproszony o komentarz napisa\u0142 (na zako\u0144czenie pobytu w Nantes wydali\u015bmy specjalne pismo \u201eReflexe\u201d): <em>W Polsce istnieje antysemityzm, to pewne. Podobnie jak istnieje we Francji. Pod tym wzgl\u0119dem Polska i Francja s\u0105 kuzynkami.<\/em><\/p>\n<p>Zosta\u0142o wi\u0119c powiedziane: nie jeste\u015bmy Innym, jeste\u015bmy tym samym, czym jeste\u015bcie wy. Tego jednak by\u0142o zbyt wiele, rasizm odwr\u00f3cony ust\u0105pi\u0142 miejsca faktycznemu, miejsce zainteresowania zaj\u0119\u0142a pogarda: nie, nie jeste\u015bcie Nami, by\u0107 mo\u017ce wasz antysemityzm nie r\u00f3\u017cni si\u0119 od naszego, ale wy na dodatek jeste\u015bcie brudnymi, leniwymi fundamentalistami religijnymi, \u0142asymi na bogactwo, kt\u00f3re my uzyskali\u015bmy ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0105!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W sumie 25 lat to nie tak dawno, a jednak jak lot w kosmos. \u017beby jednak nie powtarza\u0107 rocznicowych bana\u0142\u00f3w, przytaczam okoliczno\u015bciowy fragment z &#8222;Zatrutej studni&#8221;. Do\u015b\u0107 dobrze pokazuje dystans, jaki przebyli\u015bmy, i to, \u017ce wcale nasza integracja z Zachodem nie by\u0142a taka oczywista. I zapraszam do lektury tej ksi\u0105\u017cki, bo jest pr\u00f3b\u0105 zmierzenia si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[141,98,49,120,6,73,94,70],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/668"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=668"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/668\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":672,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/668\/revisions\/672"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=668"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=668"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/antymatrix\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=668"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}