
{"id":10,"date":"2006-09-06T15:46:46","date_gmt":"2006-09-06T13:46:46","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=10"},"modified":"2006-09-06T15:46:46","modified_gmt":"2006-09-06T13:46:46","slug":"edukacja-po-polsku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/09\/06\/edukacja-po-polsku\/","title":{"rendered":"Edukacja po polsku"},"content":{"rendered":"<p>Spotka\u0142em si\u0119 ze znajomymi, kt\u00f3rzy s\u0105 zatrudnieni w r\u00f3\u017cnych firmach poza edukacj\u0105. Jedni chwalili si\u0119, \u017ce pracuj\u0105 &#8222;dla Francuz\u00f3w&#8221;, inni &#8211; \u017ce &#8222;dla Niemc\u00f3w&#8221;, jeszcze inni &#8211; \u017ce &#8222;dla Holendr\u00f3w&#8221;. Ka\u017cdy mia\u0142 pow\u00f3d, aby si\u0119 czym\u015b pochwali\u0107: a to wysok\u0105 pensj\u0105, a to interesuj\u0105cymi szkoleniami poza granicami kraju, a to mo\u017cliwo\u015bciami awansu, ewentualnie \u015bwietn\u0105 organizacj\u0105 pracy i dobrymi stosunkami z kolegami. Mo\u017ce przesadzali z pochwa\u0142ami, ale postanowili\u015bmy nie narzeka\u0107. Ostatni z przyjaci\u00f3\u0142 powiedzia\u0142, \u017ce ma to wszystko co oni, ale pracuje &#8222;dla Polak\u00f3w&#8221;, wi\u0119c mo\u017ce doda\u0107 co\u015b wi\u0119cej. Po prostu, pracuj\u0105c w polskiej firmie, nigdy nie wie, co b\u0119dzie jutro. &#8222;To tak samo jak ja&#8221; &#8211; powiedzia\u0142em, ciesz\u0105c si\u0119, \u017ce co\u015b mnie jednak z kolegami \u0142\u0105czy. Mo\u017ce nie pensja, nie szkolenia w innych krajach, nie perspektywy awansu, ale w\u0142a\u015bnie ta niepewno\u015b\u0107, co b\u0119dziemy robi\u0107 jutro. Kumplowi ci\u0105g\u0142a spontaniczno\u015b\u0107 nawet bardzo si\u0119 podoba, przynajmniej nie jest u niego nudno. U mnie w szkole te\u017c na nud\u0119 nie mog\u0119 narzeka\u0107 &#8211; stabilizacji jak nie by\u0142o, tak nie ma.<\/p>\n<p>Ledwo nowa formu\u0142a egzaminu maturalnego zosta\u0142a wprowadzona, a ju\u017c wiadomo, \u017ce wszystko b\u0119dzie inaczej. Okazuje si\u0119, \u017ce fundament zmian, czyli zdawanie matury najpierw na poziomie podstawowym, a potem na rozszerzonym, to bzdura. Jednak jak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0107 tegoroczny egzamin, nikt mi nie powie. Szefowi lepiej nie zadawa\u0107 takich pyta\u0144, bo tylko si\u0119 zdenerwuje. Kuratorium przez wiele miesi\u0119cy nie by\u0142o sensu pyta\u0107, poniewa\u017c urz\u0119dnicy \u017cyli tam na walizkach, a osoba pe\u0142ni\u0105ca obowi\u0105zki kuratora wiedzia\u0142a tyle, co ka\u017cdy czytelnik gazet: ma by\u0107 inaczej, ale jak, to si\u0119 zobaczy. Obawiam si\u0119, \u017ce nowy kurator b\u0119dzie post\u0119powa\u0142 tak\u017ce &#8222;po polsku&#8221;, czyli wed\u0142ug zasady: &#8222;do siego roku&#8221;, tzn. nied\u0142ugo b\u0119dzie lepiej. Ale kiedy? I o co w tym wszystkim chodzi? Tego nie wie nikt. Mimo \u017ce nie mam pewno\u015bci w \u017cadnej sprawie, udaj\u0119 przed uczniami, i\u017c wiem wszystko. Podaj\u0119 wi\u0119c lektury, ustalam spos\u00f3b przygotowywania si\u0119 do matury, rozwiewam w\u0105tpliwo\u015bci m\u0142odzie\u017cy, licz\u0105c, \u017ce zapowiadanych zmian ministerstwo nie zd\u0105\u017cy zrealizowa\u0107, wi\u0119c b\u0119dzie po staremu. Ucz\u0119 zatem tak samo jak w zesz\u0142ym roku, ale by\u0107 mo\u017ce \u017ale robi\u0119.<\/p>\n<p>W mojej szkole nieraz ju\u017c wychodzili\u015bmy przed szereg, szybko realizuj\u0105c zalecenia w\u0142adz o\u015bwiatowych, a potem budzili\u015bmy si\u0119 z r\u0119k\u0105 w nocniku. Okazywa\u0142o si\u0119, \u017ce \u017ale zrozumieli\u015bmy instrukcje kuratora, przeinaczyli\u015bmy wytyczne nadzoru, pospieszyli\u015bmy si\u0119 z wprowadzaniem w \u017cycie tej czy innej ustawy. To, co ustalono jednego dnia, w dniu nast\u0119pnym okazywa\u0142o si\u0119 niewa\u017cne. Nim si\u0119 cz\u0142owiek przyzwyczai\u0142 do jakiej\u015b formu\u0142y nauczania, np. do tego, \u017ce 30-procentowy wynik to minimum zapewniaj\u0105cy uczniom zaliczenie sprawdzianu, ju\u017c uznawano to za zbrodni\u0119 na dzieciach. Okazuje si\u0119, \u017ce najlepiej mieli ci nauczyciele, kt\u00f3rzy nic nie robili. Styl \u017c\u00f3\u0142wia to najlepsza metoda pracy w polskich szko\u0142ach. Zanim cz\u0142owiek przygotuje sobie miejsce pracy, ju\u017c nie musi nic robi\u0107, bo okazuje si\u0119, \u017ce idzie nowe. W tym roku postanawiam post\u0119powa\u0107 podobnie. Udaj\u0119 wi\u0119c g\u0142upiego, gdy s\u0142ysz\u0119 o nowych pomys\u0142ach ministra edukacji. Jak si\u0119 troch\u0119 sp\u00f3\u017ani\u0119 z realizacj\u0105 zarz\u0105dze\u0144, to w og\u00f3le nie b\u0119d\u0119 musia\u0142 ich realizowa\u0107. Przecie\u017c ka\u017cde nowe polecenie m\u00f3wi, \u017ce trzeba przesta\u0107 robi\u0107 to, co by\u0142o najwa\u017cniejsze w edukacji kilka tygodni temu. Tak oto dzi\u0119ki zarz\u0105dzaniu metod\u0105 &#8222;niech nikt do ostatniej chwili nie wie, co b\u0119dziemy robi\u0107 jutro&#8221;, w\u0142adze o\u015bwiatowe przyczyni\u0142y si\u0119 do tego, \u017ce ja i moi koledzy musimy pracowa\u0107 wed\u0142ug zasady: &#8222;po\u017cyjemy, zobaczymy&#8221;. A na razie lepiej nie robi\u0107 nic. Ciekawe, czy uczniowie s\u0105 tego wszystkiego \u015bwiadomi?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Spotka\u0142em si\u0119 ze znajomymi, kt\u00f3rzy s\u0105 zatrudnieni w r\u00f3\u017cnych firmach poza edukacj\u0105. Jedni chwalili si\u0119, \u017ce pracuj\u0105 &#8222;dla Francuz\u00f3w&#8221;, inni &#8211; \u017ce &#8222;dla Niemc\u00f3w&#8221;, jeszcze inni &#8211; \u017ce &#8222;dla Holendr\u00f3w&#8221;. Ka\u017cdy mia\u0142 pow\u00f3d, aby si\u0119 czym\u015b pochwali\u0107: a to wysok\u0105 pensj\u0105, a to interesuj\u0105cymi szkoleniami poza granicami kraju, a to mo\u017cliwo\u015bciami awansu, ewentualnie \u015bwietn\u0105 organizacj\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=10"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/10\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=10"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=10"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=10"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}