
{"id":1009,"date":"2010-05-12T16:17:04","date_gmt":"2010-05-12T14:17:04","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1009"},"modified":"2010-05-12T16:17:04","modified_gmt":"2010-05-12T14:17:04","slug":"komu-potrzebna-jest-prezentacja-maturalna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2010\/05\/12\/komu-potrzebna-jest-prezentacja-maturalna\/","title":{"rendered":"Komu potrzebna jest prezentacja maturalna?"},"content":{"rendered":"<p>Wyg\u0142oszenie prezentacji na wybrany temat to wa\u017cniejsza umiej\u0119tno\u015b\u0107 ni\u017c napisanie pracy stylistycznej o literaturze. Na pewno cz\u0119\u015bciej b\u0119dziemy mieli okazj\u0119 prezentowa\u0107 przed publiczno\u015bci\u0105 jakie\u015b zagadnienie, ni\u017c pisa\u0107 analiz\u0119 i interpretacj\u0119 fragmentu dzie\u0142a literackiego. A jednak o dostaniu si\u0119 na studia decyduje niewiele warta pisanina, a nie bardzo po\u017c\u0105dana i cenna sprawno\u015b\u0107, jak\u0105 jest m\u00f3wienie do ludzi.<\/p>\n<p>Uczniowie zdaj\u0105 ustn\u0105 matur\u0119 z j\u0119zyka polskiego, wyg\u0142aszaj\u0105c prezentacj\u0119, ale potem nic z tego nie maj\u0105. Wynik nie liczy si\u0119 nieomal nigdzie. Nawet rekrutacja na prawo nie uwzgl\u0119dnia tej cz\u0119\u015bci matury, jakby sprawno\u015b\u0107 w mowie nie by\u0142a po\u017c\u0105dan\u0105 cech\u0119 przysz\u0142ych prawnik\u00f3w. Co si\u0119 dziwi\u0107, je\u015bli ustna matura nie jest brana pod uwag\u0119 tak\u017ce podczas rekrutacji na filologie (wszystkie), \u0142\u0105cznie ze specjalizacj\u0105 nauczycielsk\u0105. A potem okazuje si\u0119, \u017ce studenci nie potrafi\u0105 g\u0119by otworzy\u0107 przed grup\u0105, nie potrafi\u0105 zaprezentowa\u0107 swoich pogl\u0105d\u00f3w, nie potrafi\u0105 przekona\u0107 ani podj\u0105\u0107 rozmowy z adwersarzami. Zapewne potrafi\u0105 czyta\u0107 ze zrozumieniem proste teksty publicystyczne i popularnonaukowe, gdy\u017c z tego zostali sprawdzeni, ale m\u00f3wi\u0107 nie potrafi\u0105.<\/p>\n<p>Uwa\u017cam, \u017ce prezentacja to bardzo wa\u017cna cz\u0119\u015b\u0107 egzaminu maturalnego. Warto by nada\u0107 jej wysok\u0105 rang\u0119, poniewa\u017c na to zas\u0142uguje. A zatem powinien by\u0107 to egzamin zewn\u0119trzny, czyli prowadzony ca\u0142kowicie przez zewn\u0119trznych egzaminator\u00f3w (nie ze szko\u0142y, do kt\u00f3rej chodzi\u0142 dany maturzysta). Niekoniecznie musia\u0142by to by\u0107 egzamin z j\u0119zyka polskiego. Ucze\u0144 m\u00f3g\u0142by wybiera\u0107 przedmiot, z kt\u00f3rego chce wyg\u0142osi\u0107 mow\u0119, a potem szczeg\u00f3\u0142owy temat, np. z biologii o DNA czy z chemii o aminokwasach. Wynik egzaminu by\u0142by brany pod uwag\u0119 przy rekrutacji na dany kierunek studi\u00f3w. Je\u015bli chcemy uczy\u0107 umiej\u0119tno\u015bci przydatnych w \u017cyciu, postawmy na prezentacj\u0119, a nie na grafomani\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wyg\u0142oszenie prezentacji na wybrany temat to wa\u017cniejsza umiej\u0119tno\u015b\u0107 ni\u017c napisanie pracy stylistycznej o literaturze. Na pewno cz\u0119\u015bciej b\u0119dziemy mieli okazj\u0119 prezentowa\u0107 przed publiczno\u015bci\u0105 jakie\u015b zagadnienie, ni\u017c pisa\u0107 analiz\u0119 i interpretacj\u0119 fragmentu dzie\u0142a literackiego. A jednak o dostaniu si\u0119 na studia decyduje niewiele warta pisanina, a nie bardzo po\u017c\u0105dana i cenna sprawno\u015b\u0107, jak\u0105 jest m\u00f3wienie do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1009"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1009"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1009\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1009"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1009"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1009"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}