
{"id":1049,"date":"2010-07-06T18:16:11","date_gmt":"2010-07-06T16:16:11","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1049"},"modified":"2010-07-06T18:18:05","modified_gmt":"2010-07-06T16:18:05","slug":"w-szkolach-nie-ma-wolnych-etatow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2010\/07\/06\/w-szkolach-nie-ma-wolnych-etatow\/","title":{"rendered":"W szko\u0142ach nie ma wolnych etat\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>W szkole pracy nie znajdziesz (<a href=\"http:\/\/www.glos.pl\/node\/725\" target=\"_blank\">zob. materia\u0142<\/a>). Nie dlatego, \u017ce nie ma wolnych godzin. Godziny s\u0105, ale zostan\u0105 one przydzielone ju\u017c zatrudnionym, aby organy prowadz\u0105ce nie musia\u0142y p\u0142aci\u0107 dodatk\u00f3w wyr\u00f3wnawczych. Gdy nie obowi\u0105zywa\u0142 <a href=\"http:\/\/bip.men.gov.pl\/images\/stories\/APsr\/roz.18.01.pdf\" target=\"_blank\">przepis MEN o obowi\u0105zkowym \u015brednim wynagrodzeniu nauczycieli<\/a>, nadgodziny by\u0142y rzadko\u015bci\u0105. Od kilku lat ka\u017cdy ma ich sporo, nieraz pracuje si\u0119 o jedn\u0105 trzeci\u0105 etatu wi\u0119cej, dzi\u0119ki czemu udaje nam si\u0119 zarobi\u0107 ustawowe minimum. Tylko kandydaci do nauczycielskiego zawodu odchodz\u0105 z kwitkiem.<\/p>\n<p>W tym roku mia\u0142em pi\u0119\u0107 godzin tygodniowo ponad etat, a w kolejnym szykuje mi si\u0119 jeszcze wi\u0119cej. Podobnie pracowali koledzy. W ten spos\u00f3b prawie doci\u0105gn\u0105\u0142em do wyznaczonego przez MEN minimalnego wynagrodzenia. Gdyby nie nadgodziny, organ prowadz\u0105cy musia\u0142by\u00a0nauczycielom wyp\u0142aca\u0107 wyr\u00f3wnanie. Nic dziwnego, \u017ce pracodawca tak kombinuje z godzinami, aby nie by\u0142o mowy o \u017cadnych dop\u0142atach wyr\u00f3wnawczych.<\/p>\n<p>Je\u015bli kto\u015b twierdzi, \u017ce starzy nauczyciele blokuj\u0105 miejsca nowym, to nie zna sytuacji. System p\u0142ac jest tak pomy\u015blany, \u017ce minimalne wynagrodzenie skalkulowane jest \u0142\u0105cznie z dodatkiem motywacyjnym, kt\u00f3ry powinien wyp\u0142aca\u0107 organ prowadz\u0105cy. Tymczasem OP ustala premie na \u015bmiesznie niskim poziomie, np. 50-100 z\u0142, a w zamian ka\u017ce dyrektorom przydziela\u0107 nadgodziny. Dzi\u0119ki nadgodzinom pensja jest wy\u017csza, tj. dochodzi do ustawowego minimum, ale za to ubywa miejsc pracy dla nowych nauczycieli. W ka\u017cdej szkole s\u0105 miejsca dla co najmniej 5 nauczycieli, jednak nowych si\u0119 nie zatrudnia, gdy\u017c starych trzeba obdzieli\u0107 nadgodzinami, kt\u00f3re traktowane s\u0105 jak premia.<\/p>\n<p>Tak poj\u0119ty system liczenia minimalnego wynagrodzenia tuszuje faktyczne zarobki nauczycieli. Co z tego, \u017ce zarabiam wi\u0119cej, je\u015bli dzieje si\u0119 to tylko dzi\u0119ki nadgodzinom? R\u00f3wnie dobrze mo\u017cemy ka\u017cdemu nauczycielowi da\u0107 dwa etaty i og\u0142osi\u0107, \u017ce zarobki w o\u015bwiacie wzros\u0142y o sto procent. Tylko \u017ce wtedy miejsca dla nowych zwolni\u0105 si\u0119 dopiero za jakie\u015b dwadzie\u015bcia lat.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W szkole pracy nie znajdziesz (zob. materia\u0142). Nie dlatego, \u017ce nie ma wolnych godzin. Godziny s\u0105, ale zostan\u0105 one przydzielone ju\u017c zatrudnionym, aby organy prowadz\u0105ce nie musia\u0142y p\u0142aci\u0107 dodatk\u00f3w wyr\u00f3wnawczych. Gdy nie obowi\u0105zywa\u0142 przepis MEN o obowi\u0105zkowym \u015brednim wynagrodzeniu nauczycieli, nadgodziny by\u0142y rzadko\u015bci\u0105. Od kilku lat ka\u017cdy ma ich sporo, nieraz pracuje si\u0119 o jedn\u0105 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1049"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1049"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1049\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1049"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1049"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1049"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}