
{"id":120,"date":"2007-02-06T08:30:01","date_gmt":"2007-02-06T07:30:01","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=120"},"modified":"2007-02-06T08:30:01","modified_gmt":"2007-02-06T07:30:01","slug":"morderstwo-jako-lektura","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/02\/06\/morderstwo-jako-lektura\/","title":{"rendered":"Morderstwo jako lektura"},"content":{"rendered":"<p>Zastanawiam si\u0119, czy do omawiania &#8222;Zbrodni i kary&#8221; Dostojewskiego wprowadzi\u0107 kontekst innych powie\u015bci o zabijaniu. Najbardziej stosowny wydaje mi si\u0119 taki tekst:<\/p>\n<blockquote><p><em>Nie wszystkim wiadomo, jak zabi\u0142em starego Phillipa Mathersa, rozwalaj\u0105c mu szcz\u0119k\u0119 szpadlem. Wpierw jednak opowiem mo\u017ce o mojej przyja\u017ani z Johnem Disneyem, bo to on pierwszy powali\u0142 starego Mathersa pot\u0119\u017cnym ciosem w kark, zadanym pompk\u0105 od roweru, kt\u00f3r\u0105 wykona\u0142 w\u0142asnor\u0119cznie z \u017celaznej rurki.<\/em><\/p><\/blockquote>\n<p>Lektury o zabijaniu ciesz\u0105 si\u0119 jako takim powa\u017caniem w\u015br\u00f3d uczni\u00f3w, &#8222;o ile nie zawieraj\u0105 za du\u017co pierd\u00f3\u0142&#8221;, jak mi powiedzia\u0142 jeden z wychowank\u00f3w. Fragment o zabijaniu konia orczykiem, knutem, drewnianym dr\u0105giem, \u017celaznym \u0142omem czyta si\u0119 z zapartym tchem. Tak samo podniecaj\u0105cy jest opis walni\u0119cia siekier\u0105 w g\u0142ow\u0119 starej lichwiarki, tym bardziej, \u017ce Dostojewski doda\u0142 do tego gratis w postaci u\u015bmiercenia jej siostry &#8211; ekstra. Reszta to g\u0142upoty, ale tych kilka stron wystarczy, aby uzna\u0107 autora &#8222;Zbrodni i kary&#8221; za mistrza.<\/p>\n<p>Tak si\u0119 zastanawiam, o czym s\u0105 polskie lektury. G\u0142\u00f3wnie o problemach \u017cycia na wsi, o urokach Soplicowa, o ch\u0142opskich weselach, czyli w\u0142a\u015bnie o pierdo\u0142ach. A na ulicach gin\u0105 ludzie. W Wiadomo\u015bciach, w Faktach, w Wydarzeniach ka\u017cdego dnia pokazuje si\u0119 zab\u00f3jstwa i morderstwa, a w szkole sielanka, &#8222;Litwo, ojczyzno moja&#8221; i tym podobne g\u0142upoty. Nic dziwnego, \u017ce m\u0142odzie\u017c nienawidzi czytania lektur. Czy mia\u0142bym ochot\u0119 czyta\u0107 o pi\u0119knie nadnieme\u0144skiego krajobrazu, gdy w drodze do szko\u0142y z Chojen, Ba\u0142ut, Widzewa czy \u015ar\u00f3dmie\u015bcia ryzykuj\u0119, \u017ce kto\u015b mnie napadnie, okradnie, pobije?<\/p>\n<p>Wielu m\u0142odych ludzi \u017cyje w ci\u0105g\u0142ym niebezpiecze\u0144stwie. Dlatego z ch\u0119ci\u0105 czytaj\u0105 o tym, dlaczego komu\u015b pu\u015bci\u0142y nerwy, dlaczego kto\u015b uderzy\u0142 kogo\u015b jakim\u015b ci\u0119\u017ckim narz\u0119dziem, dlaczego kto\u015b nie zachowa\u0142 zimnej krwi, tylko wpad\u0142 w sza\u0142. Zastanawiam si\u0119, czy nale\u017cy dostarcza\u0107 im takich tekst\u00f3w, czy raczej ogranicza\u0107 dost\u0119p do tego typu literatury.<\/p>\n<p>I mo\u017ce jeszcze kawa\u0142ek, kt\u00f3ry mo\u017ce zainteresowa\u0107 miejsk\u0105 m\u0142odzie\u017c:<\/p>\n<blockquote><p><em>Ka\u017cdy, kto prowadzi wielkomiejski tryb \u017cycia, staje si\u0119 nadmiernie czujny. Wyrastaj\u0105 mu oczy z ty\u0142u g\u0142owy. Nawet kiedy chce skorzysta\u0107 z sedesu, ma wra\u017cenie, \u017ce siada na bombie<\/em>.<\/p><\/blockquote>\n<p>Kilka lat temu usuni\u0119to z lektur ksi\u0105\u017ck\u0119 &#8222;Przed Nieznanym Trybuna\u0142em&#8221; Szczepa\u0144skiego. A szkoda. By\u0142 w niej opis morderstwa, jakiego dokona\u0142a grupa Mansona na \u017conie Pola\u0144skiego. &#8222;Zbrodnia i kara&#8221; ocala\u0142a. Podejrzewam, \u017ce tylko dlatego, i\u017c z obecnej ekipy MEN nikt jej dok\u0142adnie nie przeczyta\u0142. Dzi\u0119ki tej ignorancji mamy szans\u0119 zastanowi\u0107 si\u0119, co oznacza taka chocia\u017cby scena: &#8222;Miko\u0142ka uderzy\u0142 j\u0105 \u0142omem tak, \u017ce ca\u0142kiem wykrzywi\u0142o jej \u0142eb, wyda\u0142a ostatni dech i skona\u0142a&#8221;. Czy Dostojewski wystarczy, czy te\u017c warto przemyci\u0107 na lekcje co\u015b wi\u0119cej?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zastanawiam si\u0119, czy do omawiania &#8222;Zbrodni i kary&#8221; Dostojewskiego wprowadzi\u0107 kontekst innych powie\u015bci o zabijaniu. Najbardziej stosowny wydaje mi si\u0119 taki tekst: Nie wszystkim wiadomo, jak zabi\u0142em starego Phillipa Mathersa, rozwalaj\u0105c mu szcz\u0119k\u0119 szpadlem. Wpierw jednak opowiem mo\u017ce o mojej przyja\u017ani z Johnem Disneyem, bo to on pierwszy powali\u0142 starego Mathersa pot\u0119\u017cnym ciosem w kark, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/120"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=120"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/120\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=120"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=120"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=120"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}