
{"id":1218,"date":"2011-02-24T20:41:51","date_gmt":"2011-02-24T18:41:51","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1218"},"modified":"2011-02-24T21:19:33","modified_gmt":"2011-02-24T19:19:33","slug":"religia-piec-osob-na-krzyz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/02\/24\/religia-piec-osob-na-krzyz\/","title":{"rendered":"Religia &#8211; pi\u0119\u0107 os\u00f3b na krzy\u017c"},"content":{"rendered":"<p>Religia jest nauczana w wymiarze ok. 900 godzin (w ca\u0142ym cyklu edukacyjnym od szko\u0142y podstawowej po liceum). Zwr\u00f3ci\u0142a na to uwag\u0119 Magdalena \u015aroda (<a href=\"http:\/\/wyborcza.pl\/1,90914,9148808,900_godzin.html\" target=\"_blank\">zob. tekst &#8222;900 godzin&#8221;<\/a>). Takiej porcji wiedzy uczniowie nie otrzymuj\u0105 z wielu innych przedmiot\u00f3w, np. ani z chemii, ani z geografii, ani fizyki. Nawet na nauk\u0119 drugiego j\u0119zyka obcego nie ma tylu lekcji, co na religi\u0119. Postawili\u015bmy wi\u0119c na nauk\u0119 religijno\u015bci, inne sprawno\u015bci spychaj\u0105c na dalszy plan.<\/p>\n<p>To jednak nie wszystko. Magdalena \u015aroda by\u0142aby jeszcze bardziej wstrz\u0105\u015bni\u0119ta, gdyby zobaczy\u0142a, ile os\u00f3b przychodzi na te lekcje. W mojej szkole nieraz by\u0142em \u015bwiadkiem, jak na religii obecnych by\u0142o pi\u0119\u0107 os\u00f3b na krzy\u017c. Podobnie jest w ca\u0142ej Polsce. Uczniowie bowiem nagminnie na katechez\u0119 nie przychodz\u0105. Je\u015bli lekcja przypada na pierwsz\u0105 lub ostatni\u0105 godzin\u0119 w danym dniu, zwalniaj\u0105 si\u0119 masowo. Kilka os\u00f3b ucz\u0119szcza na zaj\u0119cia, a reszta za zgod\u0105 rodzic\u00f3w idzie do domu. Nic by si\u0119 nie sta\u0142o, gdyby jeden ksi\u0105dz wzi\u0105\u0142 wszystkie grupki z r\u00f3\u017cnych klas i poprowadzi\u0142 lekcj\u0119 wsp\u00f3ln\u0105 dla ca\u0142ej szko\u0142y.<\/p>\n<p>Kiedy chodzi\u0142em na religi\u0119 jako ucze\u0144 szko\u0142y podstawowej (zaj\u0119cia odbywa\u0142y si\u0119 poza szko\u0142\u0105 w salach przyko\u015bcielnych), to w\u0142a\u015bciwie nie pami\u0119tam lekcji prowadzonej dla jednej klasy. Zwykle przychodzi\u0142y ca\u0142e roczniki, np. kilka klas pierwszych, i dla tej grupy ksi\u0105dz prowadzi\u0142 katechez\u0119. Jednak nie o to chodzi, jak by\u0142o kiedy\u015b. Najwa\u017cniejsze jak jest teraz, a jest tak, \u017ce ksi\u0119\u017ca maj\u0105 niezwyk\u0142y komfort pracy. Prowadz\u0105 bowiem lekcje dla kilku os\u00f3b, gdy\u017c reszta klasy po prostu zmyka. 900 godzin jest wyrzucanych w b\u0142oto. Uczniowie g\u0142osuj\u0105 nogami, \u017ce religii w takim wymiarze nie chc\u0105. Uwa\u017cam, \u017ce nadz\u00f3r pedagogiczny powinien sumiennie zbada\u0107, ile os\u00f3b przychodzi na lekcje religii, i tam, gdzie frekwencja jest ra\u017c\u0105co niska, podj\u0105\u0107 decyzj\u0119 o \u0142\u0105czeniu klas.<\/p>\n<p>Wielu nauczycieli przedmiot\u00f3w maturalnych bije si\u0119 o ka\u017cd\u0105 godzin\u0119, chce\u00a0przecie\u017c zd\u0105\u017cy\u0107 z realizacj\u0105 materia\u0142u. Program jest bowiem mocno prze\u0142adowany. Poza tym zale\u017cy nam na lepszym przygotowaniu uczni\u00f3w do matury. Tymczasem jeste\u015bmy \u015bwiadkami, jak lekcje religii s\u0105 marnowane. Tak, s\u0105 marnowane. Ksi\u0119\u017ca mog\u0105 je prowadzi\u0107 wy\u015bmienicie, jednak przy frekwencji 20-procentowej zaj\u0119cia s\u0105 po prostu marnowane. Pa\u0144stwo funduje dzieciom 900 godzin religii, a uczniowie bior\u0105 tylko 100. Reszta l\u0105duje na \u015bmietniku. Czy tak trudno co\u015b z tym zrobi\u0107?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Religia jest nauczana w wymiarze ok. 900 godzin (w ca\u0142ym cyklu edukacyjnym od szko\u0142y podstawowej po liceum). Zwr\u00f3ci\u0142a na to uwag\u0119 Magdalena \u015aroda (zob. tekst &#8222;900 godzin&#8221;). Takiej porcji wiedzy uczniowie nie otrzymuj\u0105 z wielu innych przedmiot\u00f3w, np. ani z chemii, ani z geografii, ani fizyki. Nawet na nauk\u0119 drugiego j\u0119zyka obcego nie ma tylu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1218"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1218"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1218\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1218"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1218"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1218"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}