
{"id":1226,"date":"2011-03-07T11:31:40","date_gmt":"2011-03-07T09:31:40","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1226"},"modified":"2011-03-07T11:31:40","modified_gmt":"2011-03-07T09:31:40","slug":"najlepsi-coraz-gorsi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/03\/07\/najlepsi-coraz-gorsi\/","title":{"rendered":"Najlepsi coraz gorsi"},"content":{"rendered":"<p>Wymagania s\u0105 coraz mniejsze, wi\u0119c uczniowie ucz\u0105 si\u0119 coraz mniej. Po co maj\u0105 si\u0119 wysila\u0107, skoro przeci\u0119tne wyniki na maturze nie dyskwalifikuj\u0105, lecz zapewniaj\u0105 sukces. Kiedy zach\u0119cam, aby bardziej si\u0119 przy\u0142o\u017cyli, m\u00f3wi\u0105, \u017ce tyle naprawd\u0119 wystarczy. Studia czekaj\u0105 tak\u017ce na miernych. Wystarczy odrobin\u0119 wychyli\u0107 si\u0119 ponad t\u0119 mierno\u015b\u0107, aby mie\u0107 zagwarantowane miejsce na presti\u017cowych kierunkach. Nawet na UJ profesorowie, co s\u0142ysza\u0142em od nich na w\u0142asne uszy, musieli obni\u017cy\u0107 poprzeczk\u0119, bo inaczej nie mieliby wystarczaj\u0105co du\u017co ch\u0119tnych. Nic dziwnego, \u017ce uczniowie ucz\u0105 si\u0119 coraz gorzej, przecie\u017c wysi\u0142ek przesta\u0142 si\u0119 op\u0142aca\u0107.<\/p>\n<p>Niekt\u00f3rzy nauczyciele si\u0119gaj\u0105 po argumenty z przesz\u0142o\u015bci, czyli przekonuj\u0105, \u017ce wysila\u0107 si\u0119 warto, poniewa\u017c uczymy si\u0119 dla siebie, a nie dla szko\u0142y. Jednak aby uczy\u0107 si\u0119 dla siebie, trzeba siebie rozumie\u0107, a to przychodzi wraz z wiekiem. W dzieci\u0144stwie cz\u0142owiek uczy si\u0119 dla rodzic\u00f3w, dla dziadk\u00f3w, dla cioci i wujka, w ko\u0144cu uczy si\u0119, aby przyj\u0119li do nast\u0119pnej szko\u0142y, aby nie by\u0142o problem\u00f3w z dostaniem si\u0119 do liceum, na studia. Dla siebie dziecko si\u0119 nie uczy, tylko cz\u0142owiek doros\u0142y, kt\u00f3ry ju\u017c wie, czego chce od \u017cycia.<\/p>\n<p>Miejsc w szko\u0142ach i na studiach jest wi\u0119cej ni\u017c ch\u0119tnych. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce nawet najlepsi opuszczaj\u0105 skrzyd\u0142a i mierz\u0105 du\u017co ni\u017cej. Po co si\u0119 wysila\u0107, gdy poprzeczka le\u017cy u st\u00f3p?<\/p>\n<p>Patrz\u0119 na najlepsze klasy w mojej szkole. Niestety, dzisiejsi najlepsi uczniowie, kt\u00f3rych chwalimy i podziwiamy, byliby dziesi\u0119\u0107-pi\u0119tna\u015bcie lat temu traktowani jako przeci\u0119tni, a niekt\u00f3rych wr\u0119cz trzeba by przywo\u0142ywa\u0107 do porz\u0105dku i zostawia\u0107 po godzinach na karne douczanie. Sprawdzi\u0142em w sobot\u0119 prace stylistyczne bardzo dobrej klasy. Prawie po\u0142owa uczni\u00f3w napisa\u0142a tekst na p\u00f3\u0142torej-dwie strony, a niekt\u00f3rzy tylko na jedn\u0105 stron\u0119. Pami\u0119tam czasy, \u017ce w og\u00f3le nie przyjmowa\u0142em do sprawdzenia prac stylistycznych, kt\u00f3re mia\u0142y mniej ni\u017c cztery strony formatu A-4. Wi\u0119c prawie wszyscy pisali cztery-pi\u0119\u0107-sze\u015b\u0107 stron, a przecie\u017c czasu mieli tyle samo, co dzisiejsi uczniowie: dwie godziny lekcyjne. To niesamowite, jak szybko uda\u0142o nam si\u0119 zmieni\u0107 pokolenie na mniej oczytane i mniej sprawne w pisaniu. To nie jest wina uczni\u00f3w, oni przecie\u017c s\u0105 tacy sami jak wszyscy ludzie w ich wieku\u00a0&#8211; ucz\u0105 si\u0119 tylko tyle,\u00a0ile musz\u0105. A \u017ce musz\u0105 coraz mniej, wi\u0119c te\u017c coraz mniej si\u0119 ucz\u0105. Mo\u017cna im tego tylko pozazdro\u015bci\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wymagania s\u0105 coraz mniejsze, wi\u0119c uczniowie ucz\u0105 si\u0119 coraz mniej. Po co maj\u0105 si\u0119 wysila\u0107, skoro przeci\u0119tne wyniki na maturze nie dyskwalifikuj\u0105, lecz zapewniaj\u0105 sukces. Kiedy zach\u0119cam, aby bardziej si\u0119 przy\u0142o\u017cyli, m\u00f3wi\u0105, \u017ce tyle naprawd\u0119 wystarczy. Studia czekaj\u0105 tak\u017ce na miernych. Wystarczy odrobin\u0119 wychyli\u0107 si\u0119 ponad t\u0119 mierno\u015b\u0107, aby mie\u0107 zagwarantowane miejsce na presti\u017cowych kierunkach. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1226"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1226"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1226\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1226"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1226"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1226"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}