
{"id":1230,"date":"2011-03-11T21:01:27","date_gmt":"2011-03-11T19:01:27","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1230"},"modified":"2011-03-11T21:01:27","modified_gmt":"2011-03-11T19:01:27","slug":"spor-o-liczbe-uczniow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/03\/11\/spor-o-liczbe-uczniow\/","title":{"rendered":"Sp\u00f3r o liczb\u0119 uczni\u00f3w"},"content":{"rendered":"<p>Praca z liczn\u0105 klas\u0105 przypomina jazd\u0119 samochodem, do kt\u00f3rego wepchni\u0119to wi\u0119cej os\u00f3b, ni\u017c widnieje w dowodzie rejestracyjnym. Gdy by\u0142em uczniem, trener wpakowa\u0142 ca\u0142\u0105 dru\u017cyn\u0119, 11 os\u00f3b, do du\u017cego fiata, a sam zasiad\u0142 za kierownic\u0105. Dojechali\u015bmy bez problemu na mecz i nawet go wygrali\u015bmy. Z trenerem jecha\u0142em te\u017c czasem w baga\u017cniku, do tego nie sam. Czy to dow\u00f3d, \u017ce mo\u017cna 5-miejscowym samochodem podr\u00f3\u017cowa\u0107 w kilkana\u015bcie os\u00f3b?<\/p>\n<p>Kiedy pracowa\u0142em w prywatnym liceum, prezes zachwala\u0142 plac\u00f3wk\u0119 informacj\u0105, \u017ce klasy licz\u0105 nie wi\u0119cej ni\u017c 16 uczni\u00f3w. Rodzice uznawali to za atut. W prywatnym gimnazjum prowadzi\u0142em klasy 10-osobowe. Rodzice byli dumni, \u017ce sta\u0107 ich na umieszczenie dzieci w tak nielicznym zespole. Na zebraniach z rodzicami dyrektor wielokrotnie podkre\u015bla\u0142, \u017ce to nie jest szko\u0142a publiczna, tu nauczyciele maj\u0105 kontakt z dzie\u0107mi. Nauczyciele, kt\u00f3rzy pracowali tylko w tej prywatnej plac\u00f3wce, \u015bmiali si\u0119 ze mnie, poniewa\u017c ja uczy\u0142em tak\u017ce w szkole publicznej, gdzie mia\u0142em klasy 34-osobowe.<\/p>\n<p>Kiedy oddawa\u0142em swoje dziecko do \u017c\u0142obka, a p\u00f3\u017aniej do przedszkola, szuka\u0142em plac\u00f3wek, w kt\u00f3rych grupy nie b\u0119d\u0105 przepe\u0142nione. Nie chcia\u0142em umie\u015bci\u0107 c\u00f3rki w t\u0142umie. Dlaczego? Nie wiem, \u017cadnych bada\u0144 na ten temat nie znam. By\u0107 mo\u017ce zadzia\u0142a\u0142 instynkt. W ka\u017cdym razie nie odda\u0142bym dziecka do zespo\u0142u 30-osobowego. Znalaz\u0142em odpowiednie miejsce, pani dyrektor zapewni\u0142a mnie, \u017ce nie stosuje \u017cadnego \u0142\u0105czenia grup (co w wielu plac\u00f3wkach jest norm\u0105, gdy\u017c wtedy\u00a0wychodzi taniej). Nied\u0142ugo moja c\u00f3rka p\u00f3jdzie do szko\u0142y. Otrzyma\u0142em zaproszenie z rejonowej podstaw\u00f3wki, ale nie zamierzam skorzysta\u0107. Znalaz\u0142em mi\u0142\u0105, niewielk\u0105 szko\u0142\u0119 w R\u0105bieniu. Polecili mi j\u0105 znajomi. Przekonywali mnie argumentem: klasy s\u0105 nieliczne. Nie znam rodzica, kt\u00f3ry\u00a0&#8211; maj\u0105c mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyboru\u00a0&#8211; zdecydowa\u0142by si\u0119 na klasy 34-osobowe zamiast o po\u0142ow\u0119 mniejsze.<\/p>\n<p>Pami\u0119tam moj\u0105 pierwsz\u0105 klas\u0119 wychowawcz\u0105 w XXI LO. Przyj\u0119li\u015bmy 38 os\u00f3b. Rodzice najpierw byli zachwyceni, \u017ce ich dzieci dosta\u0142y si\u0119 do naszej szko\u0142y, a potem strasznie zawiedzeni, \u017ce klasa jest tak liczna. Byli naprawd\u0119 przera\u017ceni. W\u0105tpili, czy mo\u017cna utrzyma\u0107 wysoki poziom nauczania w t\u0142umie. Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej klasa powi\u0119kszy\u0142a si\u0119 o jedn\u0105 osob\u0119, potem jeszcze o jedn\u0105, kto\u015b odszed\u0142, kto\u015b doszed\u0142, ocierali\u015bmy si\u0119 wci\u0105\u017c o stan 40 os\u00f3b. Gdy opowiada\u0142em kolegom w prywatnej szkole, ilu mam uczni\u00f3w, wy\u015bmiewano mnie.\u00a0Publiczna plac\u00f3wka to\u00a0ko\u0142choz, a nie szko\u0142a\u00a0&#8211; m\u00f3wiono.<\/p>\n<p>Jecha\u0142em kiedy\u015b autobusem, do kt\u00f3rego nie mie\u015bcili si\u0119 wszyscy ch\u0119tni. Jeden z pasa\u017cer\u00f3w poradzi\u0142 kierowcy, \u017ceby ruszy\u0142 i ostro zahamowa\u0142. Wtedy zrobi si\u0119 miejsce. Komfort jazdy spadnie, ale do celu dojedziemy. Tak samo jest z nauk\u0105 w szkole. Mo\u017cna upchn\u0105\u0107 mas\u0119 uczni\u00f3w w klasach. Do celu jako\u015b ich doprowadzimy, jednak nie \u0142ud\u017amy si\u0119, nauka w tak licznej klasie to m\u0119ka. M\u00f3j przejazd przepe\u0142nionym autobusem trwa\u0142 20 minut, wi\u0119c wytrzyma\u0142em. Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 jednak dzieciom, kt\u00f3re musz\u0105 w takich warunkach uczy\u0107 si\u0119 przez 12 lat. Zamiast nauki z prawdziwego zdarzenia funduje im si\u0119 tortury.<\/p>\n<p>Wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 wszystkim dzieciom, kt\u00f3re musz\u0105 uczy\u0107 si\u0119 w przepe\u0142nionych klasach. My, doro\u015bli, uczy\u0144my przynajmniej jedno: nie wmawiajmy, \u017ce to dla dobra dzieci i \u017ce to w niczym nie szkodzi ich rozwojowi. B\u0105d\u017amy przynajmniej uczciwi i powiedzmy, \u017ce nauka w licznych klasach nie szkodzi dzieciom s\u0105siad\u00f3w, bo to wstr\u0119tne bachory, natomiast naszemu dziecku szkodzi na pewno. Gdyby\u015bmy jednak\u00a0wprowadzili w czyn powiedzenie, \u017ce wszystkie dzieci s\u0105 nasze, nie by\u0142oby prze\u0142adowanych klas, tylko o po\u0142ow\u0119 mniejsze.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Praca z liczn\u0105 klas\u0105 przypomina jazd\u0119 samochodem, do kt\u00f3rego wepchni\u0119to wi\u0119cej os\u00f3b, ni\u017c widnieje w dowodzie rejestracyjnym. Gdy by\u0142em uczniem, trener wpakowa\u0142 ca\u0142\u0105 dru\u017cyn\u0119, 11 os\u00f3b, do du\u017cego fiata, a sam zasiad\u0142 za kierownic\u0105. Dojechali\u015bmy bez problemu na mecz i nawet go wygrali\u015bmy. Z trenerem jecha\u0142em te\u017c czasem w baga\u017cniku, do tego nie sam. Czy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1230"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1230"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1230\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1230"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1230"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1230"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}