
{"id":131,"date":"2007-02-21T08:23:58","date_gmt":"2007-02-21T07:23:58","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=131"},"modified":"2007-02-21T13:03:05","modified_gmt":"2007-02-21T12:03:05","slug":"przeleciec-lekture","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/02\/21\/przeleciec-lekture\/","title":{"rendered":"Przelecie\u0107 lektur\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Niekoniecznie trzeba widzie\u0107 trupa &#8211; pisa\u0142 Michai\u0142 Bu\u0142hakow &#8211; aby wiedzie\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie \u017cyje. Tak samo niekoniecznie trzeba przeczyta\u0107 lektur\u0119, aby wiedzie\u0107, jak\u0105 tre\u015b\u0107 zawiera. Poniewa\u017c wszystkie ksi\u0105\u017cki s\u0105 o tym samym, wystarczy &#8211; jak us\u0142ysza\u0142em od pewnego ucznia &#8211; je przelecie\u0107. Obecnie w szko\u0142ach odbywaj\u0105 si\u0119 lekcje na temat lektur przelecianych, a bardzo rzadko na temat ksi\u0105\u017cek przeczytanych.<\/p>\n<p>W zwi\u0105zku z tym proponuj\u0119, aby utw\u00f3r literacki, kt\u00f3ry omawia si\u0119 w szkole, nie nazywa\u0107 ju\u017c lektur\u0105 (z \u0142aciny &#8222;lektura&#8221; oznacza to, co si\u0119 czyta), ale PRZELOTK\u0104 (po polsku &#8222;przelotka&#8221; to tekst, kt\u00f3ry si\u0119 przelatuje wzrokiem). Podobnie nale\u017cy zamieni\u0107 okre\u015blenie: &#8222;lista lektur szkolnych&#8221; na &#8222;lista przelotek szkolnych&#8221;.<\/p>\n<p>Obecnie jeste\u015bmy \u015bwiadkami, jak zmieni\u0142a si\u0119 nazwa tego, co robi si\u0119 z literatur\u0105 na lekcjach. Ksi\u0105\u017cek si\u0119 w szkole nie omawia, tylko je przerabia. Ostatnio w klasie III d przerabia\u0142em <em>Kartotek\u0119<\/em> R\u00f3\u017cewicza. Uczniowie najpierw przelecieli ten dramat, a potem go wsp\u00f3lnie przerobili\u015bmy. Na co? Na zimny klucz testu maturalnego.<\/p>\n<p>Genialny Stanis\u0142aw Bortnowski pisa\u0142 przed laty: &#8222;Polonista jest nienormalny, gdy\u017c nie uznaje wobec literatury szczero\u015bci&#8221;. O\u015bwiadczam, \u017ce mia\u0142em chwilowy przeb\u0142ysk normalno\u015bci, dlatego us\u0142ysza\u0142em szczere wyznanie ucznia, \u017ce on powie\u015b\u0107 przelecia\u0142. I wcale nie wydaje mi si\u0119 to takie g\u0142upie. A zatem szykujmy si\u0119 do lotu, kochani uczniowie. Musimy dzi\u015b w 45 minut przelecie\u0107 500-kilometrowy odcinek <em>Zbrodni i kary<\/em>. Zapi\u0105\u0107 pasy i spokojnie siedzie\u0107 na swoich miejscach, odrzutowiec startuje.<\/p>\n<p>Kto nauczy si\u0119 w szkole trudnej sztuki przelatywania tekstu, ten poradzi sobie w \u017cyciu z dzie\u0142ami typu &#8222;Raport WSI Macierewicza&#8221;. Natomiast sztuka czytania raczej nikomu do niczego si\u0119 nie przyda. Jestem za tym, aby na lekcjach j\u0119zyka polskiego uczy\u0107 umiej\u0119tno\u015bci przydatnych, a nie anachronicznych. Lektury i czytanie niech ust\u0105pi\u0105 miejsca przelotkom i przelatywaniu ze zrozumieniem.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Niekoniecznie trzeba widzie\u0107 trupa &#8211; pisa\u0142 Michai\u0142 Bu\u0142hakow &#8211; aby wiedzie\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie \u017cyje. Tak samo niekoniecznie trzeba przeczyta\u0107 lektur\u0119, aby wiedzie\u0107, jak\u0105 tre\u015b\u0107 zawiera. Poniewa\u017c wszystkie ksi\u0105\u017cki s\u0105 o tym samym, wystarczy &#8211; jak us\u0142ysza\u0142em od pewnego ucznia &#8211; je przelecie\u0107. Obecnie w szko\u0142ach odbywaj\u0105 si\u0119 lekcje na temat lektur przelecianych, a bardzo [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=131"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=131"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=131"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=131"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}