
{"id":14147,"date":"2024-05-21T18:40:56","date_gmt":"2024-05-21T16:40:56","guid":{"rendered":"https:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=14147"},"modified":"2024-05-21T22:43:56","modified_gmt":"2024-05-21T20:43:56","slug":"spor-o-synkretyzm-w-tym-roku-odwolan-od-wynikow-matury-moze-byc-jeszcze-wiecej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2024\/05\/21\/spor-o-synkretyzm-w-tym-roku-odwolan-od-wynikow-matury-moze-byc-jeszcze-wiecej\/","title":{"rendered":"Sp\u00f3r o synkretyzm. W tym roku odwo\u0142a\u0144 od wynik\u00f3w matury mo\u017ce by\u0107 jeszcze wi\u0119cej"},"content":{"rendered":"\n<p>Maturzy\u015bci, kt\u00f3rzy w poniedzia\u0142ek pisali egzamin rozszerzony z j\u0119zyka polskiego, chc\u0105 wiedzie\u0107, czy poprawnie zrozumieli poj\u0119cie synkretyzmu. Chodzi o temat 1: \u201eSynkretyzm w literaturze i jego rola w utworach literackich\u201d. M\u0142odzie\u017c obawia si\u0119, \u017ce nie trafi\u0142a w klucz.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wielu uczni\u00f3w rozumie poj\u0119cie synkretyzmu nie tylko jako mieszanie rodzaj\u00f3w, tj. epiki, liryki i dramatu, czy gatunk\u00f3w, np. komedii i tragedii, ale te\u017c jako \u0142\u0105czenie sprzecznych \u015bwiatopogl\u0105d\u00f3w, np. romantycznego i pozytywistycznego (Wokulski w \u201eLalce\u201d Prusa), albo odleg\u0142ych postaw, np. prometeizmu (antyk grecki) i mesjanizmu (judeo-chrze\u015bcija\u0144ski) w jednym utworze (&#8222;Dziady&#8221; cz. III Mickiewicza).&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Niekt\u00f3rzy uczniowie dopatrzyli si\u0119 te\u017c synkretyzmu w tw\u00f3rczo\u015bci Jana Kochanowskiego, kiedy to mistrz miesza\u0142 w\u0105tki poga\u0144skie z chrze\u015bcija\u0144skimi, np. w przek\u0142adzie hebrajskich psalm\u00f3w. Tak\u017ce w innych dzie\u0142ach Jana z Czarnolasu mieszaj\u0105 si\u0119 motywy biblijne z antycznymi (grecko-rzymskimi). M\u0142odzie\u017c uwa\u017ca, \u017ce to r\u00f3wnie\u017c jest synkretyzm.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Sprawdzi\u0142em, \u017ce w \u201eS\u0142owniku wyraz\u00f3w obcych i obcoj\u0119zycznych\u201d W. Kopali\u0144skiego synkretyzm definiowany jest jako \u201epo\u0142\u0105czenie albo zwi\u0105zek rozbie\u017cnych, a wr\u0119cz sprzecznych pogl\u0105d\u00f3w\u201d. W \u201eS\u0142owniku wyraz\u00f3w obcych\u201d PWN synkretyzm to \u201ezespolenie, skrzy\u017cowanie si\u0119 jakichkolwiek element\u00f3w\u201d oraz \u201e\u0142\u0105czenie w jedn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych, cz\u0119sto sprzecznych pogl\u0105d\u00f3w\u201d. Natomiast w \u201eS\u0142owniku termin\u00f3w literackich\u201d pod red. Janusza S\u0142awi\u0144skiego w og\u00f3le has\u0142o \u201esynkretyzm\u201d nie wyst\u0119puje (mam wydanie poprawione i poszerzone z roku 1989). Zatem synkretyzm nie jest wcale taki wa\u017cny, jak si\u0119 ekspertom CKE wydaje.<\/p>\n\n\n\n<p>Maturzy\u015bci zapowiadaj\u0105, \u017ce je\u015bli egzaminatorzy nie uznaj\u0105 szerokiej definicji synkretyzmu (jako mieszania pogl\u0105d\u00f3w i postaw), lecz tylko w\u0105sk\u0105 (jako mieszania rodzaj\u00f3w i gatunk\u00f3w), i na tej podstawie nisko oceni\u0105 rozprawki egzaminacyjne, trzeba b\u0119dzie si\u0119 odwo\u0142ywa\u0107. Obawiam si\u0119, \u017ce w tym roku odwo\u0142a\u0144 b\u0119dzie jeszcze wi\u0119cej ni\u017c w 2023. Dlatego dobrze radz\u0119 egzaminatorom, aby uznawali definicj\u0119 Kopali\u0144skiego za poprawn\u0105 i nie sprzeciwiali si\u0119. W razie odwo\u0142ania do Kolegium Arbitra\u017cu Egzaminacyjnego przy MEN ka\u017cdy uczony uzna, \u017ce m\u0142odzie\u017c ma racj\u0119, a CKE jest \u2013 jak zwykle zreszt\u0105 \u2013 w ciemi\u0119 bita, skoro wymy\u015bla tak nieprecyzyjne, wr\u0119cz durne tematy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maturzy\u015bci, kt\u00f3rzy w poniedzia\u0142ek pisali egzamin rozszerzony z j\u0119zyka polskiego, chc\u0105 wiedzie\u0107, czy poprawnie zrozumieli poj\u0119cie synkretyzmu. Chodzi o temat 1: \u201eSynkretyzm w literaturze i jego rola w utworach literackich\u201d. M\u0142odzie\u017c obawia si\u0119, \u017ce nie trafi\u0142a w klucz.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":10225,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14147"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=14147"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14147\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":14152,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/14147\/revisions\/14152"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media\/10225"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=14147"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=14147"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=14147"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}