
{"id":143,"date":"2007-03-09T07:38:57","date_gmt":"2007-03-09T06:38:57","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=143"},"modified":"2007-03-09T07:38:57","modified_gmt":"2007-03-09T06:38:57","slug":"wojsko-na-maturze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/03\/09\/wojsko-na-maturze\/","title":{"rendered":"Wojsko na maturze"},"content":{"rendered":"<p>Egzamin maturalny zmienia si\u0119 ka\u017cdego roku, \u017ce a\u017c trudno si\u0119 w tych wszystkich zmianach po\u0142apa\u0107. Kilka lat temu zakazano egzaminatorom spo\u017cywania czegokolwiek poza wod\u0105 mineraln\u0105. Wnosimy wprawdzie kaw\u0119 czy herbat\u0119, ale czynimy to nielegalnie. Czasem do sali wpada szef i ka\u017ce nam zrobi\u0107 przerw\u0119 (je\u015bli to egzamin ustny), napi\u0107 si\u0119, co\u015b zje\u015b\u0107, a potem egzaminowa\u0107 zgodnie z nowymi zasadami &#8211; czyli o suchym pysku, bo przecie\u017c wody nikt nie tknie. Niekt\u00f3re nauczycielki maj\u0105 we krwi siorbanie kawy, wi\u0119c bez tego robi\u0105 si\u0119 nerwowe. Rozumiem to doskonale, poniewa\u017c dziesi\u0119\u0107 lat ch\u0142epta\u0142em napar z trocin od fotela (specjalny gatunek herbaty, kt\u00f3ry zapewnia pracodawca), dlatego wiem, jak dra\u017cni brak takiego napoju.<\/p>\n<p>Na egzaminie pisemnym nie mo\u017ce by\u0107 obecny nauczyciel ucz\u0105cy przedmiotu, z kt\u00f3rego w\u0142a\u015bnie odbywa si\u0119 egzamin. Dawniej by\u0142o odwrotnie. Uczniowie nie mogli zacz\u0105\u0107 pisa\u0107, dop\u00f3ki np. polonista nie wyg\u0142osi\u0142 komentarza do temat\u00f3w. Na maturze z j\u0119zyka polskiego powinni siedzie\u0107 egzaminatorzy, kt\u00f3rzy w \u017caden spos\u00f3b nie b\u0119d\u0105 mogli pom\u00f3c uczniom. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce aby spe\u0142ni\u0107 ten warunek, MEN planuje w najbli\u017cszych latach zatrudnia\u0107 wojsko, najlepiej poborowych, maksimum do stopnia kaprala. Tylko wojsko polskie daje stuprocentow\u0105 gwarancj\u0119, \u017ce prace uczniowskie b\u0119d\u0105 samodzielne. Nauczyciel, niestety, mo\u017ce pom\u00f3c, tym bardziej, \u017ce sko\u0144czy\u0142 studia, wi\u0119c co\u015b tam wie, nawet je\u015bli akurat tego przedmiotu nie uczy.<\/p>\n<p>Giertych wejdzie do historii edukacji jako minister, kt\u00f3ry wyprowadzi\u0142 jednego egzaminatora z komisji. W tym roku bowiem po raz pierwszy komisje b\u0119d\u0105 dwuosobowe, a nie jak dotychczas &#8211; trzyosobowe (matura ustna). Chodz\u0105 s\u0142uchy, \u017ce nast\u0119pny minister te\u017c zapragnie podobnej s\u0142awy, wi\u0119c wyprowadzi z komisji kolejnego egzaminatora &#8211; na maturze ustnej b\u0119dzie zatem siedzia\u0142 jeden nauczyciel. Nie trzeba by\u0107 prorokiem, aby przewidzie\u0107, co zrobi kolejny minister edukacji. Zapewne wyprowadzi tego ostatniego egzaminatora, wi\u0119c ucze\u0144 b\u0119dzie egzaminowa\u0142 si\u0119 sam. Nieuchronnie czeka nas autoegzamin dojrza\u0142o\u015bci, czyli automatura. Ka\u017cdy absolwent dostanie \u015bwiadectwo maturalne in blanco. Wpisze oceny wed\u0142ug w\u0142asnego uznania i b\u0119dzie \u015bwi\u0119ty spok\u00f3j.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Egzamin maturalny zmienia si\u0119 ka\u017cdego roku, \u017ce a\u017c trudno si\u0119 w tych wszystkich zmianach po\u0142apa\u0107. Kilka lat temu zakazano egzaminatorom spo\u017cywania czegokolwiek poza wod\u0105 mineraln\u0105. Wnosimy wprawdzie kaw\u0119 czy herbat\u0119, ale czynimy to nielegalnie. Czasem do sali wpada szef i ka\u017ce nam zrobi\u0107 przerw\u0119 (je\u015bli to egzamin ustny), napi\u0107 si\u0119, co\u015b zje\u015b\u0107, a potem egzaminowa\u0107 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/143"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=143"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/143\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=143"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=143"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=143"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}