
{"id":1443,"date":"2011-05-02T22:31:14","date_gmt":"2011-05-02T20:31:14","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1443"},"modified":"2011-05-02T22:31:14","modified_gmt":"2011-05-02T20:31:14","slug":"spoznic-sie-na-mature","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/05\/02\/spoznic-sie-na-mature\/","title":{"rendered":"Sp\u00f3\u017ani\u0107 si\u0119 na matur\u0119"},"content":{"rendered":"<p>Odk\u0105d matura jest natychmiast po d\u0142ugim weekendzie, \u0142atwo si\u0119 na ni\u0105 sp\u00f3\u017ani\u0107. W \u015brod\u0119 rano ludzie b\u0119d\u0105 jecha\u0107 do pracy prosto z podmiejskich dzia\u0142ek. Zwykle w poniedzia\u0142ki s\u0105 korki, ale teraz b\u0119d\u0105 potr\u00f3jne. Dojazd do szko\u0142y mo\u017ce si\u0119 porz\u0105dnie wyd\u0142u\u017cy\u0107. Lepiej wyj\u015b\u0107 du\u017co wcze\u015bniej i przyjecha\u0107 p\u00f3\u0142 godziny przed czasem, ni\u017c sp\u00f3\u017ani\u0107 si\u0119 pi\u0119\u0107 minut.<\/p>\n<p>Zmieni\u0142y si\u0119 przepisy dotycz\u0105ce skutk\u00f3w sp\u00f3\u017anienia si\u0119 na matur\u0119. Dawniej o godzinie zero zamykano sal\u0119 i na matur\u0119 nikt nie m\u00f3g\u0142 wej\u015b\u0107. Teraz podobno sp\u00f3\u017anialskim nic nie grozi. Pisz\u0105 o tym nauczyciele w internecie (<a href=\"http:\/\/literka.pl\/3\/41740\/na_mature_mozna_sie_spoznic\" target=\"_blank\">zobacz przyk\u0142adowy tekst<\/a>). Nie interesowa\u0142em si\u0119 tym specjalnie, poniewa\u017c jako egzaminator uczestnicz\u0119 dopiero w drugim dniu, natomiast na polskim mnie nie ma (dy\u017curuj\u0119 na korytarzu).<\/p>\n<p>Jednak bez wzgl\u0119du na skutki lepiej si\u0119 nie sp\u00f3\u017ani\u0107. Po prostu sp\u00f3\u017anienie oznacza nerwy, stres, mniej czasu na rozwi\u0105zywanie testu itd. Dla dobra w\u0142asnego organizmu powinno si\u0119 przyj\u015b\u0107 do szko\u0142y kilkana\u015bcie minut wcze\u015bniej. Za wcze\u015bnie lepiej nie przychodzi\u0107, gdy\u017c mo\u017cna trafi\u0107 na panikarzy, kt\u00f3rzy okupuj\u0105 szko\u0142\u0119 od \u015bwitu i szerz\u0105 defetyzm. Rozmowa z takimi osobnikami dzia\u0142a jak zaraza.<\/p>\n<p>Prosz\u0119 wszystkie zakonnice, aby w dniach matury w godzinach porannych nie pokazywa\u0142y si\u0119 na ulicach. Jak wiadomo, spotkanie zakonnicy przynosi pecha. Co innego spotkanie kominiarzy. Dlatego kominiarzy prosz\u0119, aby wylegli w tych dniach na ulice. Do szk\u00f3\u0142 te\u017c nie zaszkodzi przyj\u015b\u0107. W moim liceum dyrekcja zwykle kominiarzy specjalnie na t\u0119 chwil\u0119 zatrudnia. No c\u00f3\u017c, czego si\u0119 nie robi dla uczni\u00f3w, aby nie przynie\u015bli szkole wstydu. W niejednej plac\u00f3wce kominiarz to za ma\u0142o. Czarodziej na etacie by si\u0119 przyda\u0142.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Odk\u0105d matura jest natychmiast po d\u0142ugim weekendzie, \u0142atwo si\u0119 na ni\u0105 sp\u00f3\u017ani\u0107. W \u015brod\u0119 rano ludzie b\u0119d\u0105 jecha\u0107 do pracy prosto z podmiejskich dzia\u0142ek. Zwykle w poniedzia\u0142ki s\u0105 korki, ale teraz b\u0119d\u0105 potr\u00f3jne. Dojazd do szko\u0142y mo\u017ce si\u0119 porz\u0105dnie wyd\u0142u\u017cy\u0107. Lepiej wyj\u015b\u0107 du\u017co wcze\u015bniej i przyjecha\u0107 p\u00f3\u0142 godziny przed czasem, ni\u017c sp\u00f3\u017ani\u0107 si\u0119 pi\u0119\u0107 minut. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1443"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1443"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1443\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1446,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1443\/revisions\/1446"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1443"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1443"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1443"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}