
{"id":151,"date":"2007-03-21T08:00:11","date_gmt":"2007-03-21T07:00:11","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=151"},"modified":"2007-03-21T08:00:11","modified_gmt":"2007-03-21T07:00:11","slug":"legalne-wagary","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/03\/21\/legalne-wagary\/","title":{"rendered":"Legalne wagary"},"content":{"rendered":"<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 sp\u0142ata\u0142 m\u0142odzie\u017cy figla, ustalaj\u0105c rekolekcje na tradycyjny dzie\u0144 wagarowicza. Nast\u0105pi\u0142a w tym roku kompromitacja tradycji. Ale przynajmniej nikt nie b\u0119dzie kompromitowa\u0142 dnia wagarowicza. Gdyby nie rekolekcje, wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczni\u00f3w kilka dni wcze\u015bniej przynios\u0142aby od swoich rodzic\u00f3w usprawiedliwienia, \u017ce akurat 21 marca wypada wa\u017cny wyjazd rodzinny albo planowana wizyta u lekarza.<\/p>\n<p>W zesz\u0142ym roku zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce ca\u0142e klasy dostarcza\u0142y wychowawcy takie zwolnienia, a potem udawa\u0142y si\u0119 na Piotrkowsk\u0105 pi\u0107 piwo. Zreszt\u0105 stary zwyczaj uciekania ze szko\u0142y &#8211; nie tylko w pierwszy dzie\u0144 wiosny, ale w og\u00f3le, np. w wyniku spontanicznej potrzeby opuszczenia lekcji &#8211; uleg\u0142 jeszcze wi\u0119kszej kompromitacji. Nie tak dawno zdarzy\u0142o si\u0119 w moim liceum, \u017ce pewna klasa nie chcia\u0142a zosta\u0107 na tzw. zast\u0119pstwie z nieznanym im nauczycielem, wola\u0142a po prostu wyj\u015b\u0107 wcze\u015bniej ze szko\u0142y. Potrzeba ca\u0142kiem normalna. Jednak spos\u00f3b za\u0142atwienia tej sprawy dziwny. Najpierw kilka os\u00f3b uda\u0142o si\u0119 do dyrekcji, prosz\u0105c o zwolnienie. Dyrekcja odm\u00f3wi\u0142a, uzasadniaj\u0105c, \u017ce nie mog\u0105 przepada\u0107 lekcje (przedmiot maturalny). Wtedy wszyscy uczniowie wyci\u0105gn\u0119li zwolnienia, podpisane przez rodzic\u00f3w, dali wychowawcy i na tej podstawie opu\u015bcili szko\u0142\u0119. Lekcja si\u0119 nie odby\u0142a.<\/p>\n<p>Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce ci uczniowie posiadaj\u0105 zwolnienia na ka\u017cd\u0105 ewentualno\u015b\u0107, podpisane in blanco przez rodzic\u00f3w (podpisy autentyczne), wystarczy tylko wstawi\u0107 dat\u0119. Podziwiam zaradno\u015b\u0107 m\u0142odzie\u017cy, jestem pe\u0142en uznania dla wsp\u00f3\u0142pracy dzieci z w\u0142asnymi rodzicami. Ostatecznie nic wielkiego si\u0119 nie sta\u0142o. Po prostu klasa posz\u0142a na wagary za pozwoleniem swoich rodzic\u00f3w. Warto jednak wiedzie\u0107, \u017ce przyzwyczajenie jest drug\u0105 natur\u0105 cz\u0142owieka. Jak dziecko przyzwyczai si\u0119, \u017ce mo\u017ce opuszcza\u0107 szko\u0142\u0119 wed\u0142ug w\u0142asnego widzimisi\u0119, podobnie b\u0119dzie si\u0119 zachowywa\u0107 w pracy. Gdy wracam z \u017con\u0105 do domu, ona, pracownik prywatnej firmy, zawsze widzi kilku, czasem kilkunastu koleg\u00f3w z pracy, kt\u00f3rzy dostarczyli zwolnienia, \u017ce s\u0105 ob\u0142o\u017cnie chorzy, a tymczasem chodz\u0105 po mie\u015bcie zdrowi i weseli. Koszty nies\u0142usznie wystawionych zwolnie\u0144 to dla pracodawcy jakie\u015b 10-15 procent funduszu p\u0142ac. A przecie\u017c b\u0119dzie gorzej. Pokolenie, kt\u00f3re nosi w plecakach zwolnienia podpisane in blanco przez rodzic\u00f3w, jest jeszcze w szkole. Co b\u0119dzie, gdy p\u00f3jdzie do pracy? Z opas\u0142\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0105 lekarskich zwolnie\u0144 w zapasie? Czemu nie?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 sp\u0142ata\u0142 m\u0142odzie\u017cy figla, ustalaj\u0105c rekolekcje na tradycyjny dzie\u0144 wagarowicza. Nast\u0105pi\u0142a w tym roku kompromitacja tradycji. Ale przynajmniej nikt nie b\u0119dzie kompromitowa\u0142 dnia wagarowicza. Gdyby nie rekolekcje, wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczni\u00f3w kilka dni wcze\u015bniej przynios\u0142aby od swoich rodzic\u00f3w usprawiedliwienia, \u017ce akurat 21 marca wypada wa\u017cny wyjazd rodzinny albo planowana wizyta u lekarza. W zesz\u0142ym roku zdarza\u0142o si\u0119, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=151"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=151"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=151"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=151"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}