
{"id":1556,"date":"2011-06-03T09:38:36","date_gmt":"2011-06-03T07:38:36","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1556"},"modified":"2011-06-03T09:38:36","modified_gmt":"2011-06-03T07:38:36","slug":"hall-przekonuje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/06\/03\/hall-przekonuje\/","title":{"rendered":"Hall przekonuje"},"content":{"rendered":"<p>Katarzyna Hall przekonuje na swym blogu do nowych ramowych plan\u00f3w nauczania. Tekst pi\u0119kny, argumentacja chwyta za serce (<a href=\"http:\/\/www.hall.pl\/2011\/05\/nowe-ramowki.html\" target=\"_blank\">zobacz<\/a>).\u00a0Nowo\u015bci\u0105 jest pomys\u0142, aby program przedmiotowy realizowany by\u0142 w dw\u00f3ch etapach, najpierw jego cz\u0119\u015b\u0107 w gimnazjum, a potem ci\u0105g dalszy w liceum b\u0105d\u017a technikum. Na papierze wygl\u0105da to pi\u0119knie. Sko\u0144czy si\u0119 bowiem robienie tego samego dwa razy, najpierw w gimnazjum, p\u00f3\u017aniej w szkole pogimnazjalnej. Jednak to, co jest pi\u0119kne w teorii, w praktyce nie zawsze si\u0119 sprawdza.<\/p>\n<p>Praca z uczniem b\u0119dzie przypomina\u0142a sztafet\u0119. Najpierw nauczyciele w gimnazjum zrealizuj\u0105 dwie trzecie materia\u0142u, a potem przeka\u017c\u0105 pa\u0142eczk\u0119 nauczycielom lice\u00f3w i ci doko\u0144cz\u0105 sztafet\u0119. Met\u0105 b\u0119dzie egzamin maturalny, kt\u00f3ry sprawdzi wiedz\u0119 wyniesion\u0105 z gimnazjum i liceum. Za wynik matury odpowiada\u0107 b\u0119d\u0105 formalnie nauczyciele obydwu szk\u00f3\u0142, jednak faktycznie ca\u0142a odpowiedzialno\u015b\u0107 spadnie na belfr\u00f3w ostatniego etapu. Mo\u017cna b\u0119dzie oczywi\u015bcie udowadnia\u0107, \u017ce na wej\u015bciu absolwent gimnazjum reprezentowa\u0142 poziom np. dostateczny, wi\u0119c skoro na maturze uzyska\u0142 wynik dostateczny plus, to by\u0142 jaki\u015b post\u0119p. Jednak nikt nie b\u0119dzie patrzy\u0142 na to, ile kto\u015b mia\u0142 na wej\u015bciu, liczy\u0107 si\u0119 b\u0119dzie, z jak\u0105 lokat\u0105 uko\u0144czy\u0142 szko\u0142\u0119 \u015bredni\u0105. Ca\u0142a odpowiedzialno\u015b\u0107 spadnie wi\u0119c na nauczycieli ko\u0144cz\u0105cych sztafet\u0119.<\/p>\n<p>Wyobra\u017amy sobie, \u017ce MEN wpad\u0142oby na pomys\u0142, aby inaczej podzieli\u0107 program nauczania, np. rozbi\u0107 go na cz\u0119\u015b\u0107 realizowan\u0105 w liceach oraz doko\u0144czenie na pierwszym i drugim roku studi\u00f3w. Matura te\u017c by\u0142aby po pierwszym czy drugim roku studiowania. Kto wtedy by\u0142by odpowiedzialny za wynik egzaminu maturalnego? Czy ci, kt\u00f3rzy zacz\u0119li nauk\u0119, czy ci, kt\u00f3rzy j\u0105 doprowadzili do ko\u0144ca?<\/p>\n<p>Uwa\u017cam, \u017ce pomys\u0142 Katarzyny Hall nie jest z\u0142y, jednak mo\u017cna go skutecznie zrealizowa\u0107 tylko wtedy, gdy gimnazjum i liceum b\u0119d\u0105 stanowi\u0142y jeden organizm szkolny, a nauk\u0119 od pierwszej klasy gimnazjum a\u017c po matur\u0119 b\u0119d\u0105 prowadzi\u0107 ci sami nauczyciele. Wydaje mi si\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie o to w tym projekcie chodzi\u00a0&#8211; o stworzenie sze\u015bcioletniej szko\u0142y \u015bredniej. My\u015bl\u0119, \u017ce nie by\u0142by to wcale z\u0142y uk\u0142ad. Najpierw sze\u015bcioletnia szko\u0142a podstawowa, potem sze\u015bcioletnia szko\u0142a \u015brednia. Jedna zmiana szko\u0142y mniej, czyli mniej okazji do demoralizowania uczni\u00f3w, wi\u0119ksza szansa na stworzenie wi\u0119zi z plac\u00f3wk\u0105 i nauczycielami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Katarzyna Hall przekonuje na swym blogu do nowych ramowych plan\u00f3w nauczania. Tekst pi\u0119kny, argumentacja chwyta za serce (zobacz).\u00a0Nowo\u015bci\u0105 jest pomys\u0142, aby program przedmiotowy realizowany by\u0142 w dw\u00f3ch etapach, najpierw jego cz\u0119\u015b\u0107 w gimnazjum, a potem ci\u0105g dalszy w liceum b\u0105d\u017a technikum. Na papierze wygl\u0105da to pi\u0119knie. Sko\u0144czy si\u0119 bowiem robienie tego samego dwa razy, najpierw [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1556"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1556"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1556\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1559,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1556\/revisions\/1559"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1556"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1556"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1556"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}