
{"id":1607,"date":"2011-06-15T18:52:09","date_gmt":"2011-06-15T16:52:09","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1607"},"modified":"2011-06-15T18:52:09","modified_gmt":"2011-06-15T16:52:09","slug":"nauczyciele-ktorym-nie-wspolczujemy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/06\/15\/nauczyciele-ktorym-nie-wspolczujemy\/","title":{"rendered":"Nauczyciele, kt\u00f3rym nie wsp\u00f3\u0142czujemy"},"content":{"rendered":"<p>Zosta\u0142em sprowokowany do zabrania g\u0142osu na temat coraz mniejszej liczby godzin w programie szkolnym. Nauczyciel fizyki czy chemii ma bowiem do dyspozycji godzin\u0119 tygodniowo, co ju\u017c wydaje si\u0119 poni\u017cej potrzeb, a przecie\u017c po wprowadzeniu reformy minister Hall godzin b\u0119dzie jeszcze mniej. Tylko religia wychodzi z tych przemian nietkni\u0119ta (dwie lekcje tygodniowo), natomiast nauczyciele pozosta\u0142ych przedmiot\u00f3w trac\u0105. Tak\u017ce polonistom ub\u0119dzie godzin (np. w liceum \u0142\u0105cznie trzy w ca\u0142ym cyklu kszta\u0142cenia).<\/p>\n<p>Tendencja zmniejszania liczby godzin trwa od kilkunastu lat, jednak uczniom wcale lekcji nie ubywa. Wci\u0105\u017c bowiem powstaj\u0105 nowe przedmioty. W efekcie nauczyciele maj\u0105 mniej lekcji na realizacj\u0119 programu ze swojego przedmiotu, a dzieci siedz\u0105 w szkole tak samo d\u0142ugo jak przed laty, je\u015bli nie d\u0142u\u017cej. Moi wychowankowie, klasa druga liceum, maj\u0105 35 lekcji w tygodniu, czyli siedem dziennie. To nieomal etat robotnika. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 nauczycieli wymusza na uczniach ucz\u0119szczanie na dodatkowe godziny (tzw. karciane), podczas kt\u00f3rych nadrabia si\u0119 braki, wprowadza dodatkowe \u0107wiczenia, poszerza materia\u0142 itd. M\u0142odzie\u017c ma wi\u0119c lekcje od \u00f3smej do siedemnastej bez solidnej przerwy na obiad.<\/p>\n<p>Minister edukacji zmniejsza liczb\u0119 godzin, co jest powszechnie traktowane jako cios wymierzony w nauczycieli, a nie w uczni\u00f3w. Uwa\u017ca si\u0119, \u017ce szkod\u0119 ponios\u0105 nauczyciele (cz\u0119\u015b\u0107 z nich straci prac\u0119), natomiast uczniowie odnios\u0105 korzy\u015b\u0107 z reformy. M\u0142odzie\u017c nie czuje bowiem potrzeby zdobywania wiedzy na tak licznych lekcjach. Przecie\u017c do zdania matury\u00a0&#8211; a o to chodzi w liceum\u00a0&#8211; jest tych godzin nawet za du\u017co. Po co pi\u0119\u0107 lekcji polskiego w tygodniu przez trzy lata, je\u015bli matur\u0119 z tego przedmiotu mo\u017cna zda\u0107 nieomal z marszu, po przeczytaniu paru bryk\u00f3w, bez jakiejkolwiek wiedzy wyniesionej ze szko\u0142y? Obni\u017cenie poziomu matury spowodowa\u0142o, \u017ce uczniowie s\u0105 przekonani, i\u017c godzin na przygotowanie si\u0119 do niej jest zdecydowanie za du\u017co. M\u0142odzie\u017c uwa\u017ca, \u017ce siedzi w szkole na pr\u00f3\u017cno.<\/p>\n<p>Nie przekonamy uczni\u00f3w, \u017ce jedna godzina na chemi\u0119 czy fizyk\u0119 w tygodniu to za ma\u0142o. Nie mamy argument\u00f3w. Matura \u0142atwa, na studia przyjmuj\u0105 ka\u017cdego, wi\u0119c po co siedzie\u0107 w szkole od rana do wieczora? Wydaje si\u0119, \u017ce tylko po to, aby nauczyciele mieli prac\u0119. Niestety, w powszechnym przekonaniu jedynymi ofiarami reformy Katarzyny Hall s\u0105 nauczyciele. A to ju\u017c nikogo nie obchodzi. Refleksja, \u017ce by\u0142y te\u017c inne ofiary tej reformy, przyjdzie po latach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zosta\u0142em sprowokowany do zabrania g\u0142osu na temat coraz mniejszej liczby godzin w programie szkolnym. Nauczyciel fizyki czy chemii ma bowiem do dyspozycji godzin\u0119 tygodniowo, co ju\u017c wydaje si\u0119 poni\u017cej potrzeb, a przecie\u017c po wprowadzeniu reformy minister Hall godzin b\u0119dzie jeszcze mniej. Tylko religia wychodzi z tych przemian nietkni\u0119ta (dwie lekcje tygodniowo), natomiast nauczyciele pozosta\u0142ych przedmiot\u00f3w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1607"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1607"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1607\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1611,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1607\/revisions\/1611"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1607"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1607"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1607"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}