
{"id":161,"date":"2007-04-04T07:28:50","date_gmt":"2007-04-04T06:28:50","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=161"},"modified":"2007-04-04T07:28:50","modified_gmt":"2007-04-04T06:28:50","slug":"glupi-trzydziestoletni","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/04\/04\/glupi-trzydziestoletni\/","title":{"rendered":"G\u0142upi trzydziestoletni"},"content":{"rendered":"<p>Zbli\u017cam si\u0119 powoli do czterdziestki, wi\u0119c coraz wi\u0119ksz\u0105 sympati\u0105 darz\u0119 s\u0142owa Edwarda Dahlberga, ameryka\u0144skiego eseisty: &#8222;Kto chcia\u0142by by\u0107 r\u00f3wnie g\u0142upi jak wtedy, gdy mia\u0142 trzydzie\u015bci lat?&#8221; Gdy mia\u0142em lat osiemna\u015bcie, nie musia\u0142em pociesza\u0107 si\u0119 s\u0142owami mistrz\u00f3w, gdy\u017c uwa\u017ca\u0142em, \u017ce sam jestem najm\u0105drzejszy ze wszystkich. Martwi\u0142o mnie i dziwi\u0142o jedynie to, \u017ce nie dla ka\u017cdego moja m\u0105dro\u015b\u0107 jest oczywista. Wkurza\u0142em si\u0119, \u017ce niekt\u00f3rzy mieli mnie nawet za g\u0142upca. Dzi\u015b wiem, \u017ce mogli mie\u0107 racj\u0119. Do trzydziestki cz\u0142owiek bywa strasznie g\u0142upi.<\/p>\n<p>Obecnie przychodzi do mnie wielu maturzyst\u00f3w, przekonanych o swej genialno\u015bci, i pyta si\u0119, dlaczego nie wystawiam im na koniec roku oceny najwy\u017cszej, tzn. celuj\u0105cej, a tak\u0105 wysok\u0105 not\u0119 postawi\u0142em osobom zdecydowanie gorszym. W\u015bciekli geniusze podaj\u0105 mi nazwiska koleg\u00f3w, m\u00f3wi\u0105 o ich ewidentnych wadach, t\u0142umacz\u0105, \u017ce jestem niesprawiedliwy, bo miernoty oceni\u0142em celuj\u0105co, a ich nie. Takie argumenty uznaj\u0119 za wyraz niedojrza\u0142o\u015bci, czyli g\u0142upoty. Nie cierpi\u0119, jak mi kto\u015b t\u0142umaczy, \u017ce jest lepszy od kole\u017canki, a ma ocen\u0119 tak\u0105 sam\u0105 lub gorsz\u0105. Oczywi\u015bcie rozumiem, \u017ce m\u0142odego geniusza dra\u017cni fakt, i\u017c nauczyciel postrzega kogo\u015b innego za osob\u0105 lepsz\u0105. Przyznam si\u0119, \u017ce oczernianie koleg\u00f3w ma na mnie jaki\u015b tam wp\u0142yw. Oceny wprawdzie skar\u017c\u0105cemu nigdy nie podnosz\u0119, ale zaczynam uwa\u017cniej przygl\u0105da\u0107 si\u0119 osobie, na kt\u00f3r\u0105 naskar\u017cono. Mo\u017ce rzeczywi\u015bcie \u015bci\u0105ga, mo\u017ce naprawd\u0119 przynosi plagiaty, mo\u017ce w istocie nie przychodzi na najtrudniejsze lekcje. Jad niech\u0119ci zosta\u0142 zapuszczony i zaczyna pustoszy\u0107 m\u00f3j organizm.<\/p>\n<p>Niestety, g\u0142upota innych os\u00f3b dzia\u0142a na cz\u0142owieka niszcz\u0105co. W\u0142asna g\u0142upota jest przyjemniejsza, bo przecie\u017c nigdy jej nie zauwa\u017camy. Dopiero po latach zgodzimy si\u0119, \u017ce jako m\u0142odsi byli\u015bmy po prostu strasznie g\u0142upi. Jest mi bardzo mi\u0142o, \u017ce do\u0142\u0105cz\u0119 za jaki\u015b czas do m\u0105drych czterdziestolatk\u00f3w i opuszcz\u0119 grono g\u0142upich trzydziestolatk\u00f3w. Mam nadziej\u0119, \u017ce \u017caden pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciolatek nie napisa\u0142 czego\u015b w stylu: &#8222;Kto chcia\u0142by by\u0107 r\u00f3wnie g\u0142upi jak wtedy, gdy mia\u0142 czterdzie\u015bci lat?&#8221; A niedojrza\u0142ym licealistom radz\u0119, aby te\u017c zacz\u0119li my\u015ble\u0107 o sobie jako o dwudziestolatkach. Naprawd\u0119 za par\u0119 lat b\u0119dzie wam wstyd, gdy wspomnicie, \u017ce w klasie maturalnej skar\u017cyli\u015bcie na swoich koleg\u00f3w jak ma\u0142e dzieci z przedszkola.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zbli\u017cam si\u0119 powoli do czterdziestki, wi\u0119c coraz wi\u0119ksz\u0105 sympati\u0105 darz\u0119 s\u0142owa Edwarda Dahlberga, ameryka\u0144skiego eseisty: &#8222;Kto chcia\u0142by by\u0107 r\u00f3wnie g\u0142upi jak wtedy, gdy mia\u0142 trzydzie\u015bci lat?&#8221; Gdy mia\u0142em lat osiemna\u015bcie, nie musia\u0142em pociesza\u0107 si\u0119 s\u0142owami mistrz\u00f3w, gdy\u017c uwa\u017ca\u0142em, \u017ce sam jestem najm\u0105drzejszy ze wszystkich. Martwi\u0142o mnie i dziwi\u0142o jedynie to, \u017ce nie dla ka\u017cdego moja [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/161"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=161"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/161\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=161"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=161"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=161"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}