
{"id":184,"date":"2007-05-10T07:18:04","date_gmt":"2007-05-10T05:18:04","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=184"},"modified":"2007-05-09T22:18:53","modified_gmt":"2007-05-09T20:18:53","slug":"metoda-na-egzamin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2007\/05\/10\/metoda-na-egzamin\/","title":{"rendered":"Metoda na egzamin"},"content":{"rendered":"<p>Maturzy\u015bci stosuj\u0105 r\u00f3\u017cne metody oszukiwania egzaminator\u00f3w, ale brakuje im wprawy w\u0142a\u015bciwej dla student\u00f3w, wi\u0119c ich techniki wida\u0107 jak na d\u0142oni. Po prostu nie s\u0105 w swoich dzia\u0142aniach naturalni, dlatego oszustwo zwykle im nie wychodzi. Potrzebuj\u0105 wi\u0119cej \u0107wicze\u0144, ale, niestety, w liceum egzamin\u00f3w zdaje si\u0119 za ma\u0142o, aby si\u0119 wyrobi\u0107.<\/p>\n<p>Wczoraj jednak prawie da\u0142em si\u0119 nabra\u0107. Zacz\u0105\u0142em bowiem wierzy\u0107 w prawdziwo\u015b\u0107 sytuacji, gdy pewna dziewczyna symulowa\u0142a, \u017ce si\u0119 potyka, d\u0142ugopis wypada jej z r\u0105k, nie wie, gdzie podzia\u0142a plan wypowiedzi. Kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c, gra\u0142a s\u0142odk\u0105 idiotk\u0119, aby wywo\u0142a\u0107 w nas uczucia opieku\u0144cze. Ja ju\u017c si\u0119 podrywa\u0142em, aby pom\u00f3c, ju\u017c wstawa\u0142em, aby szuka\u0107 tych zawieruszonych kartek, ju\u017c chcia\u0142em \u0142apa\u0107, \u017ceby si\u0119 kobieta nie wywr\u00f3ci\u0142a, ale w ostatniej chwili co\u015b mnie tkn\u0119\u0142o, \u017ce to tylko gra. Dlatego pohamowa\u0142em odruch d\u017centelmena i jak ostatnie chamid\u0142o siedzia\u0142em niewzruszony, czekaj\u0105c, a\u017c dziewczynie przejdzie udawanie niedorajdy. Moja kole\u017canka te\u017c nie by\u0142a w ciemi\u0119 bita, poniewa\u017c zastosowa\u0142a takie metody przywracania rozs\u0105dku, \u017ce w panienk\u0119 ma\u0142o piorun nie trafi\u0142 ze z\u0142o\u015bci. Mianowicie kaza\u0142a jej stan\u0105\u0107, wzi\u0105\u0107 g\u0142\u0119boki wdech, potem wydech, potem jeszcze g\u0142\u0119bszy wdech i znowu wydech, potem naprawd\u0119 g\u0142\u0119boki, o wiele g\u0142\u0119bszy wdech i powolny wydech. Trwa\u0142o to dobrych par\u0119 minut. Tak sobie pooddychali\u015bmy, \u017ce nam wszystkim wr\u00f3ci\u0142a ochota do pracy. Przys\u0142uchiwali\u015bmy si\u0119 zatem abiturientce z wyj\u0105tkow\u0105 uwag\u0105, s\u0142ysz\u0105c wszystkie nonsensy i wychwytuj\u0105c braki. Jeszcze pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 potkn\u0105\u0107 i uderzy\u0107 o \u0142awk\u0119, ale widz\u0105c, \u017ce zaraz ka\u017cemy jej znowu \u0107wiczy\u0107 g\u0142\u0119bokie oddychanie, da\u0142a spok\u00f3j z udawaniem zagubionej i niezdarnej. Dzi\u0119ki temu zda\u0142a.<\/p>\n<p>Mo\u017ce by\u0142bym bardziej czu\u0142y na te i inne zagrywki uczni\u00f3w, ale tyle razy by\u0142em \u015bwiadkiem, jak wychodz\u0105c z sali doznawali niezwyk\u0142ej przemiany, \u017ce sta\u0142em si\u0119 grubosk\u00f3rny. Pokorne ciel\u0119ta wychodzi\u0142y i ju\u017c za progiem blu\u017ani\u0142y, krzycz\u0105c, \u017ce zrobi\u0142y ca\u0142\u0105 komisj\u0119 w&#8230; tu pada\u0142y r\u00f3\u017cne ohydne s\u0142owa. \u015aciany i drzwi s\u0105 w szkole najmarniejszej jako\u015bci. Dlatego gdy w sali jest cisza, s\u0142ycha\u0107 nawet, jak uczniom siedz\u0105cym na korytarzu burczy w \u017co\u0142\u0105dku. Kiedy za\u015b rozmawiaj\u0105 przez kom\u00f3rk\u0119, stoj\u0105c tu\u017c przy drzwiach, s\u0142ycha\u0107 ka\u017cde s\u0142owo. A gdy wychodz\u0105 z sali i opowiadaj\u0105, jak prowadzili komisj\u0119 za nos, s\u0142yszymy tak\u017ce i to.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maturzy\u015bci stosuj\u0105 r\u00f3\u017cne metody oszukiwania egzaminator\u00f3w, ale brakuje im wprawy w\u0142a\u015bciwej dla student\u00f3w, wi\u0119c ich techniki wida\u0107 jak na d\u0142oni. Po prostu nie s\u0105 w swoich dzia\u0142aniach naturalni, dlatego oszustwo zwykle im nie wychodzi. Potrzebuj\u0105 wi\u0119cej \u0107wicze\u0144, ale, niestety, w liceum egzamin\u00f3w zdaje si\u0119 za ma\u0142o, aby si\u0119 wyrobi\u0107. Wczoraj jednak prawie da\u0142em si\u0119 nabra\u0107. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/184"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=184"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/184\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=184"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=184"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=184"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}