
{"id":1847,"date":"2011-08-04T21:01:14","date_gmt":"2011-08-04T19:01:14","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=1847"},"modified":"2011-08-04T21:16:45","modified_gmt":"2011-08-04T19:16:45","slug":"wlasne-poglady","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2011\/08\/04\/wlasne-poglady\/","title":{"rendered":"W\u0142asne pogl\u0105dy"},"content":{"rendered":"<p>Bogus\u0142aw \u015aliwerski zapyta\u0142, &#8222;Czy pedagog-naukowiec mo\u017ce mie\u0107 w\u0142asne pogl\u0105dy?&#8221;. Taki tytu\u0142 nosi wpis na jego blogu (<a href=\"http:\/\/sliwerski-pedagog.blogspot.com\/2011\/08\/czy-pedagog-naukowiec-moze-miec-wasne.html\" target=\"_blank\">zob. materia\u0142<\/a>). Pytanie doskona\u0142e, odpowied\u017a dyskusyjna, czyli &#8211; jak na zasady blogowania &#8211; \u015bwietna. Gdy przeczyta\u0142em pytanie, przesz\u0142y mi ciarki po kr\u0119gos\u0142upie. Kiedy zapozna\u0142em si\u0119 z odpowiedzi\u0105, zazgrzyta\u0142em z\u0119bami. Uwa\u017cam bowiem, \u017ce pedagog &#8211; zar\u00f3wno naukowiec, jak i szeregowy pracownik szko\u0142y &#8211; pogl\u0105dy mo\u017ce mie\u0107, ale nie musi ich wyg\u0142asza\u0107 przy byle okazji.<\/p>\n<p>A teraz troch\u0119 wspomnie\u0144, jak w\u0142asne pogl\u0105dy pedagog\u00f3w wygl\u0105daj\u0105 w praktyce. Z czas\u00f3w studenckich pami\u0119tam, jak jeden z wyk\u0142adowc\u00f3w skomentowa\u0142 obecno\u015b\u0107 w lekturach opowiada\u0144 Brunona Schulza (cytuj\u0119 z pami\u0119ci: &#8222;I po co kolejny \u017byd w kanonie lektur szkolnych? Chyba tylko po to, aby namiesza\u0107 dzieciom w g\u0142owach?&#8221;). Z czas\u00f3w pracy w szkole prywatnej pami\u0119tam reakcj\u0119 dyrektora szko\u0142y na pojawienie si\u0119 Schulza na maturze: &#8222;Wyrzucili \u017byda z lektur, a teraz wprowadzaj\u0105 go na matur\u0119. Ciekawe, kto za tym stoi.&#8221; Znam wielu pedagog\u00f3w, kt\u00f3rzy maj\u0105 mniej lub bardziej antysemickie pogl\u0105dy, jednak ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie tylko nieliczni objawiaj\u0105 je \u015bwiatu.<\/p>\n<p>Szczeg\u00f3lnie uci\u0105\u017cliwe potrafi\u0105 by\u0107 pogl\u0105dy polityczne. Pami\u0119tam, jak po pewnych wyborach kole\u017canka z liceum rzuci\u0142a mi si\u0119 na szyj\u0119 z okrzykiem: &#8222;Nasi zwyci\u0119\u017cyli&#8221;. Wyja\u015bni\u0142em delikatnie, \u017ce to nie s\u0105 \u017cadni nasi. Zapyta\u0142em przy okazji, na jakiej podstawie uzna\u0142a, \u017ce mam takie same pogl\u0105dy polityczne jak ona. Niestety, nie dotar\u0142o. S\u0142ysza\u0142em, \u017ce kole\u017canka podobnymi s\u0142owami rozpocz\u0119\u0142a kilka lekcji. Jak musieli si\u0119 czu\u0107 uczniowie, wra\u017cliwi m\u0142odzi ludzie, by\u0142o jej oboj\u0119tne.<\/p>\n<p>Niekt\u00f3rzy nie rozumiej\u0105, \u017ce bycie pedagogiem zobowi\u0105zuje do trzymania j\u0119zyka za z\u0119bami. Rzadko, ale czasem ludziom o tym przypominam. Kiedy\u015b uprzedzi\u0142em znajomego, \u017ce b\u0119dzie musia\u0142 opu\u015bci\u0107 moje mieszkanie, je\u015bli nie przestanie m\u00f3wi\u0107 o &#8222;peda\u0142ach&#8221; i &#8222;czarnuchach&#8221;, z kt\u00f3rymi zetkn\u0105\u0142 si\u0119 podczas pobytu za granic\u0105. Nie znaczy\u0142o to wcale, \u017ce dotkn\u0105\u0142 mnie osobi\u015bcie. Niestety, ludzie my\u015bl\u0105, \u017ce jak nie \u017cycz\u0119 sobie s\u0142ucha\u0107, co s\u0105dz\u0105 o \u017bydach, homoseksualistach czy osobach innej rasy albo wyznania, to w jaki\u015b spos\u00f3b przynale\u017c\u0119 do tych grup.<\/p>\n<p>Nie podoba\u0142o mi si\u0119,\u00a0gdy jako student wiedzia\u0142em, kt\u00f3ry wyk\u0142adowca jest prawicowy, a kt\u00f3ry lewicowy. Kto jest tolerancyjny wobec odmiennej orientacji seksualnej, a kto si\u0119 brzydzi homoseksualistami. Podoba\u0142o mi si\u0119, gdy o pogl\u0105dach wyk\u0142adowc\u00f3w wiedzia\u0142em niewiele, cz\u0119sto plotki, a zdecydowanie nic od nich bezpo\u015brednio na wyk\u0142adach czy \u0107wiczeniach. Tak samo nie podoba mi si\u0119, gdy nauczyciel wyg\u0142asza uwagi, \u017ce jakiego\u015b narodu nie lubi (wiele razy by\u0142em \u015bwiadkiem objawiania pogl\u0105d\u00f3w &#8222;pedagogicznych&#8221;, \u017ce np. Czesi to idioci i bardzo nienawidz\u0105 Polak\u00f3w).<\/p>\n<p>Rozumiem, \u017ce w kwestii ujawniania swoich pogl\u0105d\u00f3w bywaj\u0105 wyj\u0105tki. Zdarzaj\u0105 si\u0119 sytuacje, kiedy trzeba si\u0119 opowiedzie\u0107 po kt\u00f3rej\u015b ze stron. Jednak takie chwile nie zdarzaj\u0105 si\u0119 codziennie. Do tego trzeba wr\u0119cz zosta\u0107 zmuszonym wyj\u0105tkowo trudn\u0105 sytuacj\u0105, gdy np. nale\u017ca\u0142oby stan\u0105\u0107 w obronie sprawiedliwo\u015bci czy prawdy. Cz\u0119\u015bciej zdarzaj\u0105 si\u0119 sytuacje, kiedy to ujawnienie swoich pogl\u0105d\u00f3w przez pedagoga sprawia otoczeniu przykro\u015b\u0107. Taki pedagog, szczeg\u00f3lnie gdy jest nauczycielem, sprzeciwia si\u0119 swojej misji: zamiast bowiem ludzi \u0142\u0105czy\u0107, dzieli.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bogus\u0142aw \u015aliwerski zapyta\u0142, &#8222;Czy pedagog-naukowiec mo\u017ce mie\u0107 w\u0142asne pogl\u0105dy?&#8221;. Taki tytu\u0142 nosi wpis na jego blogu (zob. materia\u0142). Pytanie doskona\u0142e, odpowied\u017a dyskusyjna, czyli &#8211; jak na zasady blogowania &#8211; \u015bwietna. Gdy przeczyta\u0142em pytanie, przesz\u0142y mi ciarki po kr\u0119gos\u0142upie. Kiedy zapozna\u0142em si\u0119 z odpowiedzi\u0105, zazgrzyta\u0142em z\u0119bami. Uwa\u017cam bowiem, \u017ce pedagog &#8211; zar\u00f3wno naukowiec, jak i szeregowy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1847"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1847"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1847\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1854,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1847\/revisions\/1854"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1847"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1847"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1847"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}