
{"id":2638,"date":"2012-01-01T22:01:15","date_gmt":"2012-01-01T20:01:15","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=2638"},"modified":"2012-01-01T22:01:51","modified_gmt":"2012-01-01T20:01:51","slug":"kto-sie-bawil-w-szkole","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2012\/01\/01\/kto-sie-bawil-w-szkole\/","title":{"rendered":"Kto si\u0119 bawi\u0142 w szkole?"},"content":{"rendered":"<p>Jak si\u0119 bawi\u0107, to tylko w szkole. Szczeg\u00f3lnie sylwestra warto urz\u0105dza\u0107 w tym miejscu. B\u0119dzie hucznie i niedrogo. Dawniej wi\u0119kszo\u015b\u0107 szk\u00f3\u0142 w noc sylwestrow\u0105 nie \u015bwieci\u0142a pustkami, obecnie jest w nich najcz\u0119\u015bciej pusto i ciemno. Chyba \u017ce nocny str\u00f3\u017c zechce tu zabalowa\u0107.<\/p>\n<p>Jeszcze kilka lat temu nauczyciele organizowali si\u0119 i urz\u0105dzali sylwestra we w\u0142asnej szkole. By\u0142a lista, by\u0142o sk\u0142adkowe, gra\u0142a orkiestra\u00a0&#8211; z\u0142o\u017cona z belfr\u00f3w\u00a0&#8211; alkohol la\u0142 si\u0119 strumieniami. A kilkana\u015bcie lat temu bal sylwestrowy w szkole nale\u017ca\u0142 do obowi\u0105zk\u00f3w nauczyciela. <!--more-->Kto si\u0119 wymigiwa\u0142, tego spotyka\u0142 towarzyski ostracyzm. P\u00f3\u017aniej zacz\u0119to przeb\u0105kiwa\u0107, \u017ce w szkole nie wolno pi\u0107 alkoholu, dyrektorzy zacz\u0119li by\u0107 ostro\u017cni, a w ko\u0144cu oficjalnie zakazali takich imprez. Jeszcze przez jaki\u015b czas je organizowano, ale ju\u017c w w\u0119\u017cszym gronie, tylko dla wtajemniczonych. Dzisiaj sylwester w szkole to rzadko\u015b\u0107, ale podobno si\u0119 zdarza. Cz\u0119\u015bciej w plac\u00f3wkach prywatnych ni\u017c publicznych, jednak ca\u0142kowicie ten pi\u0119kny obyczaj nie zagin\u0105\u0142. Po co p\u0142aci\u0107 500 z\u0142 za par\u0119 (najta\u0144sza stawka w \u0141odzi), gdy mo\u017cna bawi\u0107 si\u0119 za u\u015bmiech i p\u00f3\u0142 litra, do tego w najlepszym towarzystwie?<\/p>\n<p>Zwyczaj zanika z powodu troski o trze\u017awo\u015b\u0107 narodu. \u015arodowisko nauczycielskie musi dawa\u0107 dobry przyk\u0142ad. Najpierw wyprowadzono ze szk\u00f3\u0142 studni\u00f3wki, bo si\u0119 przecie\u017c na nich pije, oj, pije, potem nakazano na sucho obchodzi\u0107 imieniny dyrekcji, wizyty wa\u017cnych go\u015bci oraz sukcesy nauczycieli. Natychmiast spad\u0142 poziom nauczania, wa\u017cni go\u015bcie przestali do\u00a0szk\u00f3\u0142 przyje\u017cd\u017ca\u0107, a o imieninach dyrekcji w og\u00f3le si\u0119 nie pami\u0119ta, bo niby po co. W ko\u0144cu rzucono si\u0119 na ostatni bastion tradycji, czyli sylwestra w szkole. Jakby kto\u015b chcia\u0142 pos\u0142ucha\u0107, szczeg\u00f3lnie z m\u0142odzie\u017cy, to mog\u0119 opowiedzie\u0107, jak to drzewiej balowano i alkohol la\u0142 si\u0119 strumieniami w tej czy owej plac\u00f3wce\u00a0&#8211; na sylwestra, podczas studni\u00f3wki albo z okazji rocznicy istnienia szko\u0142y. Tak\u017ce w moim liceum jeszcze 10-15 lat temu by\u0142o upojnie, ale obecnie w tej kwestii jest susza, marazm i totalna n\u0119dza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak si\u0119 bawi\u0107, to tylko w szkole. Szczeg\u00f3lnie sylwestra warto urz\u0105dza\u0107 w tym miejscu. B\u0119dzie hucznie i niedrogo. Dawniej wi\u0119kszo\u015b\u0107 szk\u00f3\u0142 w noc sylwestrow\u0105 nie \u015bwieci\u0142a pustkami, obecnie jest w nich najcz\u0119\u015bciej pusto i ciemno. Chyba \u017ce nocny str\u00f3\u017c zechce tu zabalowa\u0107. Jeszcze kilka lat temu nauczyciele organizowali si\u0119 i urz\u0105dzali sylwestra we w\u0142asnej szkole. [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2638"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2638"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2638\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2646,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2638\/revisions\/2646"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2638"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2638"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2638"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}