
{"id":31,"date":"2006-10-04T00:03:36","date_gmt":"2006-10-03T22:03:36","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=31"},"modified":"2006-10-04T11:12:06","modified_gmt":"2006-10-04T09:12:06","slug":"piszta-co-chceta","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2006\/10\/04\/piszta-co-chceta\/","title":{"rendered":"Piszta co chceta"},"content":{"rendered":"<p>Przygotowania do egzaminu dojrza\u0142o\u015bci w klasie maturalnej ruszy\u0142y pe\u0142n\u0105 par\u0105. Na dobry pocz\u0105tek powtarzanie materia\u0142u zacz\u0119li\u015bmy od &#8222;Nie-boskiej komedii&#8221; Krasi\u0144skiego. A konkretnie od ko\u0144cowej sceny, w kt\u00f3rej pojawia si\u0119 Chrystus i robi ze wszystkim porz\u0105dek. Wszyscy wiemy, \u017ce ba\u0142agan z matur\u0105 jest tak wielki, \u017ce bez interwencji boskiej si\u0119 nie obejdzie. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce si\u0119 niebiosa zlituj\u0105 i uporz\u0105dkuj\u0105 ca\u0142y ten egzaminacyjny nie\u0142ad w miar\u0119 szybko. Oby jeszcze przed Bo\u017cym Narodzeniem. P\u00f3ki co ucz\u0119 maturzyst\u00f3w metod\u0105 &#8222;piszta, co chceta&#8221;, bo sam nie mam bladego poj\u0119cia, jak b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142 przysz\u0142oroczny egzamin dojrza\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Co\u015b jednak robi\u0107 trzeba. Lepiej cokolwiek, nawet \u017ale i nie w t\u0119 stron\u0119, co nale\u017cy, ni\u017c nic. Czuj\u0119 si\u0119 jak centurion w legionach rzymskich. Mimo \u017ce nie wiem, kto b\u0119dzie cezarem w Rzymie za par\u0119 miesi\u0119cy &#8211; szaleniec czy sadysta\u00a0&#8211; ka\u017ce kopa\u0107 rowy, a potem sumiennie je zasypywa\u0107, bo przecie\u017c bezczynno\u015b\u0107 jest najgorsza. Niech si\u0119 w Warszawie k\u0142\u00f3c\u0105 o kszta\u0142t koalicji, niech Giertych straszy m\u0142odzie\u017c nowymi lekturami, niech nic nie b\u0119dzie wiadomo w sprawie matury, ja udaj\u0119, \u017ce wiem wszystko. Prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, troch\u0119 wiem. Na maturze z polskiego trzeba b\u0119dzie co\u015b napisa\u0107. Dlatego \u0107wiczymy pisanie o wszystkim i o niczym, aby tylko r\u0119ka nie odzwyczai\u0142a si\u0119 od trzymania d\u0142ugopisu i stawiania w miar\u0119 czytelnych liter. Organ nieu\u017cywany d\u0105\u017cy do zaniku, dlatego ucze\u0144, kt\u00f3ry chce by\u0107 dobry, musi wci\u0105\u017c pisa\u0107. Nie wpadamy w panik\u0119, piszemy. To jedyne lekarstwo na g\u0142upot\u0119 w\u0142adzy ? piszta, co chceta!<br \/>\nPisa\u0107 mo\u017cna cokolwiek. Jak stwierdzi\u0142 Sapkowski, papier jest cierpliwy. Gorzej, gdy trzeba t\u0119 pisanin\u0119 oceni\u0107 wed\u0142ug obiektywnych i przejrzystych kryteri\u00f3w. Klucz sprawdzania wypracowa\u0144 z Centralnej Komisji Egzaminacyjnej nadaje si\u0119 do zsypu\u00a0&#8211; po\u017cytek z niego \u017caden. Dlatego w og\u00f3le si\u0119 nim nie pos\u0142uguj\u0119. Ja postanowi\u0142em stosowa\u0107 metod\u0119 najbardziej obiektywn\u0105 ze wszystkich. Polecam j\u0105 wszystkim nauczycielom w Polsce, szczeg\u00f3lnie humanistom. Bior\u0119 prac\u0119 ucznia do r\u0119ki i zaczynam czyta\u0107, po przeczytaniu kilku akapit\u00f3w umieszczam na r\u0119ce ci\u015bnieniomierz i sprawdzam, co si\u0119 dzieje z moim organizmem. Jak mi serce zaczyna wariowa\u0107, ci\u015bnienie skacze do g\u00f3ry ponad wszelk\u0105 przyzwoito\u015b\u0107, znaczy jedynka, praca do niczego.<br \/>\nPoniewa\u017c pij\u0119 du\u017co kawy, przeliczy\u0142em oceny na miar\u0119 kofeinow\u0105. Zatem praca celuj\u0105ca dzia\u0142a na mnie jak kawa bezkofeinowa\u00a0&#8211; serce ani drgnie. Praca bardzo dobra daje efekt mi\u0119dzy 3 a 10 miligramami kofeiny (fili\u017canka lury), praca dobra\u00a0&#8211; do 30 miligram\u00f3w kofeiny (ma\u0142a rozpuszczalna), dostateczna\u00a0&#8211; do 60 miligram\u00f3w kofeiny (ma\u0142a z ekspresu), dopuszczaj\u0105ca\u00a0&#8211; do 90 miligram\u00f3w kofeiny (du\u017ca po turecku), za\u015b niedostateczna od 90 a\u017c do palpitacji serca (siekiera w p\u00f3\u0142litrowym kuflu).<br \/>\nPoniewa\u017c moim uczniom bardzo zale\u017cy na wysokich wynikach, staraj\u0105 si\u0119 tak pisa\u0107, aby ci\u015bnienie mi nie skaka\u0142o. Czytam prace, sprawdzam ci\u015bnienie i stawiam pi\u0105tki lub sz\u00f3stki. Potem daj\u0119 uczniom s\u0142owo honoru, \u017ce sprawdzi\u0142em sumiennie i zgodnie z najnowszymi zasadami egzaminowania. I uwa\u017cam, \u017ce nikogo nie oszukuj\u0119. Kto mi bowiem zagwarantuje, w jaki spos\u00f3b b\u0119dziemy sprawdza\u0107 matury w maju. A mo\u017ce minister tak w\u0142a\u015bnie ka\u017ce ocenia\u0107. \u017beby tylko by\u0142o szybciej i taniej.<\/p>\n<p>A zatem piszta, co chceta, i oceniajta, jak umieta. A teraz id\u0119 napi\u0107 si\u0119 prawdziwej kawy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przygotowania do egzaminu dojrza\u0142o\u015bci w klasie maturalnej ruszy\u0142y pe\u0142n\u0105 par\u0105. Na dobry pocz\u0105tek powtarzanie materia\u0142u zacz\u0119li\u015bmy od &#8222;Nie-boskiej komedii&#8221; Krasi\u0144skiego. A konkretnie od ko\u0144cowej sceny, w kt\u00f3rej pojawia si\u0119 Chrystus i robi ze wszystkim porz\u0105dek. Wszyscy wiemy, \u017ce ba\u0142agan z matur\u0105 jest tak wielki, \u017ce bez interwencji boskiej si\u0119 nie obejdzie. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce si\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=31"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/31\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=31"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=31"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=31"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}