
{"id":3184,"date":"2012-05-02T09:38:16","date_gmt":"2012-05-02T07:38:16","guid":{"rendered":"http:\/\/chetkowski.blog.polityka.pl\/?p=3184"},"modified":"2012-05-02T09:41:26","modified_gmt":"2012-05-02T07:41:26","slug":"nauczyciele-na-majowce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/2012\/05\/02\/nauczyciele-na-majowce\/","title":{"rendered":"Nauczyciele na maj\u00f3wce"},"content":{"rendered":"<p>Zazdroszcz\u0119 nauczycielom, kt\u00f3rzy na prze\u0142omie kwietnia i maja otrzymali tydzie\u0144 wolnego. Niestety, nie ka\u017cda dyrekcja jest tak \u0142askawa dla swoich pracownik\u00f3w. Moja kaza\u0142a tak podzieli\u0107 si\u0119 dy\u017curami, aby uczniowie mieli opiek\u0119 i merytoryczn\u0105 pomoc. Je\u015bli tylko wychowankowie zechc\u0105 przyj\u015b\u0107, mog\u0105 uczy\u0107 si\u0119 pod kierunkiem swoich nauczycieli.<!--more--><\/p>\n<p>Rozmawia\u0142em ze znajom\u0105, kt\u00f3ra pracuje w pewnej szkole jako wo\u017ana. Zdziwi\u0142a si\u0119, \u017ce id\u0119 do pracy. Powiedzia\u0142a, \u017ce jej szko\u0142a te\u017c jest otwarta, ale obowi\u0105zek dy\u017curowania nie dotyczy nauczycieli. Do pracy przychodzi tylko obs\u0142uga i administracja. Znajoma za\u017cartowa\u0142a, \u017ce musi powiedzie\u0107 swojej dyrekcji, i\u017c w innych szko\u0142ach w d\u0142ugi weekend majowy do pracy przychodz\u0105 tak\u017ce nauczyciele. Ja za\u015b pomy\u015bla\u0142em, \u017ce moja dyrekcja mog\u0142aby nam darowa\u0107 ten obowi\u0105zek pracy, skoro inni szefowie s\u0105 tak wspania\u0142omy\u015blni.<\/p>\n<p>Wydaje mi si\u0119, \u017ce ka\u017cda szko\u0142a powinna by\u0107 w tym okresie otwarta dla uczni\u00f3w. To oznacza, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 nauczycieli powinna by\u0107 w pracy, inaczej uczniowie byliby pozbawieni opieki. Niestety, nie ka\u017cdemu pasuje przyj\u015b\u0107 w maj\u00f3wk\u0119 do pracy. Wiem, jak to si\u0119 odbywa w r\u00f3\u017cnych plac\u00f3wkach. Nauczyciele tworz\u0105 listy uczni\u00f3w, kt\u00f3rzy chc\u0105 przyj\u015b\u0107 w dni wolne od lekcji. Potem przekonuj\u0105 ch\u0119tnych, aby si\u0119 zastanowili, bo przecie\u017c szko\u0142a nie b\u0119dzie si\u0119 otwiera\u0107 dla kilku os\u00f3b. I tak poprzez umiej\u0119tny nacisk lista pustoszeje. W ko\u0144cu czarno na bia\u0142ym wida\u0107, \u017ce nikt nie zamierza przyj\u015b\u0107 do szko\u0142y. A skoro nie b\u0119dzie uczni\u00f3w, to nauczyciele te\u017c nie musz\u0105 przychodzi\u0107.<\/p>\n<p>W mojej szkole takiego cyrku nie robimy. Na pocz\u0105tku roku dzielimy si\u0119 dy\u017curami, a potem nie ma zmi\u0142uj si\u0119. W poniedzia\u0142ek 30 kwietnia na moim dy\u017curze zaj\u0105\u0142em si\u0119 czw\u00f3rk\u0105 maturzyst\u00f3w. Najpierw dwie osoby przysz\u0142y porozmawia\u0107 o maturze, a p\u00f3\u017aniej kolejne dwie. Troch\u0119 ma\u0142o, ale przecie\u017c warto przyj\u015b\u0107 do pracy nawet dla jednej osoby. Przykro jednak by\u0142o tym nauczycielom, do kt\u00f3rych nie zg\u0142osi\u0142 si\u0119 \u017caden ucze\u0144. Jednak brak uczni\u00f3w nie oznacza braku pracy. Zaj\u0119li\u015bmy si\u0119 wszyscy przygotowywaniem dokumentacji na egzaminy maturalne. Wprawdzie wola\u0142bym uczy\u0107, ale jak trzeba, to mog\u0119 pogrzeba\u0107 w papierach. To te\u017c praca, chocia\u017c ludzie my\u015bl\u0105 \u017ce nauczyciel tylko wtedy pracuje, gdy prowadzi lekcje. Moja nast\u0119pna lekcja b\u0119dzie dopiero 14 maja\u00a0&#8211; do tego czasu tylko dy\u017cury, papiery i komisje maturalne.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zazdroszcz\u0119 nauczycielom, kt\u00f3rzy na prze\u0142omie kwietnia i maja otrzymali tydzie\u0144 wolnego. Niestety, nie ka\u017cda dyrekcja jest tak \u0142askawa dla swoich pracownik\u00f3w. Moja kaza\u0142a tak podzieli\u0107 si\u0119 dy\u017curami, aby uczniowie mieli opiek\u0119 i merytoryczn\u0105 pomoc. Je\u015bli tylko wychowankowie zechc\u0105 przyj\u015b\u0107, mog\u0105 uczy\u0107 si\u0119 pod kierunkiem swoich nauczycieli.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3184"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3184"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3184\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3193,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3184\/revisions\/3193"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3184"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3184"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/chetkowski\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3184"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}